Światowy Dzień Bezdomnych Zwierząt: Fundacja Sarigato o walce z bezdomnością psów i kotów w Polsce
Jakie są główne przyczyny bezdomności zwierząt w Polsce?
Zjawisko bezdomności zwierząt w Polsce od wielu lat stanowi bardzo duże wyzwanie, a jego skala niestety wcale nie maleje. Przyczynia się do tego co najmniej kilka czynników, dlatego na zjawisko to warto spojrzeć z różnych perspektyw, m.in. pod kątem przepisów prawnych, które wymagają zaostrzenia, żeby nie można było z taką łatwością porzucać zwierząt. Ważną przyczyną są także pseudohodowle – przetrzymywane w niewłaściwych warunkach zwierzęta zwykle trafiają do schronisk, są w kiepskim stanie, borykają się z różnymi chorobami.
Wciąż jedną z głównych przyczyn bezdomności psiaków i kociaków jest nieodpowiedzialna postawa ludzi. Rośnie świadomość na temat opieki nad zwierzętami, ale nadal jest bardzo dużo do zrobienia w kwestii edukacji i uwrażliwiania społecznego. Bywa, że zwierzęta są traktowane jak zabawki, które po pierwszej fazie zachwytu, zaczynają się nudzić, a opiekunowie czują się przeciążeni zadaniami, o których mieli mylne wyobrażenia. Zwierzę staję się wówczas dla człowieka przeszkodą. Wiosną na świat przychodzi wiele kociąt, które w kolejnych miesiącach często trafiają do schronisk.
W okresie przedwakacyjnym przybywa też porzuceń psów, które nagle zaczynają przeszkadzać opiekunom planującym wyjazdy urlopowe. Mówi się, że na miejsce jednego adoptowanego ze schroniska kociaka, wiosną rodzi się sześć kolejnych kociąt od niewysterylizowanej kotki, i tu dochodzimy do kolejnego powodu bezdomności – brak kastracji i sterylizacji zwierząt. Wiele osób trzyma się kurczowo nieaktualnych teorii czy nieadekwatnych do rzeczywistości wyobrażeń, nie ma świadomości, że kastracja to najbardziej realny i możliwy sposób walki z bezdomnością, który dodatkowo pozwala zapobiegać nowotworom układu rozrodczego.
Czy obserwuje się wzrost liczby bezdomnych zwierząt w naszym kraju ostatnich latach?
Jak pokazują dane Głównego Inspektoratu Weterynarii, w 2023 r. w schroniskach dla zwierząt przebywało prawie 82 tys. psów i blisko 35,5 tys. kotów. Warto jednak podkreślić, że nie są to pełne statystyki i najbardziej aktualne. Obraz tego zjawiska jest znacznie szerszy, choćby dlatego, że w Polsce funkcjonuje ponad 500 placówek pomagających zwierzętom oraz osób prywatnych/niezarejestrowanych stowarzyszeń, tymczasem raport GIW obejmuje 270 placówek. Liczba bezdomnych zwierząt jest też ruchoma, zmienna, szczególnie w okresie wiosennym. Na pewno jednak nie maleje, a wręcz odwrotnie – przybywa bezdomniaków.
Jakie są wyzwania związane z opieką nad zwierzętami w schroniskach?
Wyzwań jest mnóstwo: od tych związanych z opieką nad zwierzętami przez kwestie prawne i sprostanie różnym wymogom i przepisom aż po wyzwania finansowe, które mocno obciążają placówki i sprawiają, że nierzadko stają one przed dylematem, które potrzeby w pierwszej kolejności zaspokoić. Zapełnienie misek karmą to jest często wyzwanie, podobnie jak leczenie zwierzaków, opieka behawioralna i wiele innych.
Na wszystko to potrzebne są nie tylko czas i zaangażowanie, ale przede wszystkim środki finansowe. Mimo najszczerszych chęci, ogromnego zaangażowania, trudno sprostać tym wydatkom, ponieważ potrzeb jest bardzo dużo i na bieżąco pojawiają się nowe. Wiele placówek jest przepełnionych, więc pojawiają się też kwestie planowania działań i opieki nad zwierzętami w perspektywie długoterminowej.
Jakie działania podejmuje Fundacja Sarigato, aby pomóc bezdomnym zwierzętom?
Karmimy Psiaki jest częścią Fundacji Sarigato, działamy od 2011 r. Wspieramy bezdomne psiaki i kociaki ze schronisk i innych organizacji w całej Polsce. Przekazujemy karmę, leki i suplementy. Zdobywamy dla zwierzaków karmę, która jest trudna do zdobycia, specjalistyczna, dopasowana do potrzeb zdrowotnych. Opłacamy leczenie chorych zwierzaków, kastracje, sterylizacje oraz diagnostykę. Finansujemy remonty w placówkach, zapewniamy niezbędne wyposażenie. Pomagamy zarówno na co dzień, jak i w nagłych, szczególnych sytuacjach jak np. w czasie powodzi, jesienią 2024.
Trudnym okresem dla schronisk jest także zima. Aby umilić świąteczny czas bezdomniakom i ułatwić im zimową codzienność, organizujemy co roku ogólnopolską akcję #CharytatywnaChoinka. W ramach ostatniej, 7. edycji wartość darowizn przekazanych przez internautów wyniosła 560 833,86 zł. Prezenty, m.in. w postaci karmy, suplementów, akcesoriów wspierających dobrostan, trafiły do 1454 bezdomnych psiaków i kociaków z 65 placówek w całej Polsce.
W ubiegłym roku wspieraliśmy 98 placówek. Nasz licznik pomocowy 2024 wygląda tak: 35 845 kg dostarczonej karmy, 213 611 dawek leków i suplementów, 2260 akcesoriów wspierających dobrostan, 903 zabiegi weterynaryjne, 93 remonty. Jesteśmy wdzięczni wszystkim darczyńcom za wsparcie, gdyż dzięki temu można skracać czas czekania. Mówimy o tym w ramach naszej tegorocznej kampanii 1,5%. Pokazujemy, że czekanie boli. Na dom, na pełną miskę, na leczenie. Ale wsparcie, np. właśnie w formie przekazania 1,5% swojego podatku podczas rozliczania PIT, realnie skraca drogę do domu, zmniejsza głód, przyspiesza leczenie.
Jako Karmimy Psiaki edukujemy także o mądrym pomaganiu i zachęcamy do świadomych adopcji. Tworzymy skuteczne narzędzia do pomagania, online i offline. Na stronie Karmimy Psiaki można skorzystać np. z możliwości Pomagaj przy okazji, czyli przy okazji zakupów w wybranych sklepach internetowych, wspierać bezdomne psiaki i kociaki: karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie. Promujemy także wirtualne adopcje, które - poprzez udzielanie stałego wsparcia finansowego bezdomniakom - są dla nich swego rodzaju domem tymczasowym.
Na czym polegają wirtualne adopcje?
To forma wsparcia bezdomniaków, ale na odległość, online. Bycie wirtualnym opiekunem to świetny sposób na przygotowanie się do roli opiekuna zwierzęcia w realu. Jeśli ktoś rozważa adopcję, ma różne pytania i wątpliwości, to wirtualna adopcja pozwoli mu zyskać większą świadomość, dowiedzieć się więcej o potrzebach bezdomniaków i na spokojnie dojrzeć do finalnej decyzji dotyczącej przygarnięcia zwierzaka ze schroniska.
Wsparcie ma wymiar finansowy (środki przeznacza się np. na karmę czy leczenie), ale też pozwala niejako budować więź ze zwierzęciem, poznawać bliżej jego świat. Zapraszam na naszą stronę: karmimypsiaki.pl/wirtualne-adopcje, gdzie można poznać historie różnych psiaków i kociaków, czekających na swoich wirtualnych opiekunów. Każdy z tych Bezdomniaków jest inny i wyjątkowy, ale wszystkich łączy tęsknota za prawdziwym domem i troską okazywaną przez ludzi.
Jakie są najczęstsze stereotypy na temat bezdomnych zwierząt, które Wasza fundacja stara się obalić?
Przede wszystkim zwierzę adoptowane ze schroniska często kojarzy się jako problem, a zwierzę kupione jako to, które jest "w idealnym stanie". Wielu osobom wydaje się, że bezdomniak będzie źródłem dodatkowych trudności i wyzwań. To wyobrażenia, które nie przystają do rzeczywistości. Nawet jeśli bezdomne zwierzęta w schroniskach miały w przeszłości trudne doświadczenia czy choroby, to otrzymały w placówkach pomoc, na przykład behawiorysty czy też znalazły wsparcie w leczeniu. Nie traktujmy je jako "gorsze".
Jeśli myślimy o powiększeniu rodziny o psiego czy kociego przyjaciela, to zamiast kupować zwierzę, naprawdę warto zdecydować się na adopcję. Powinna to być jednak świadoma, odpowiedzialna i dojrzała decyzja, niepodejmowana pod wpływem chwili, impulsu czy spontanicznego przypływu emocji. Stereotypy wynikają z niewiedzy. Mam poczucie, że niewielka jest też w społeczeństwa faktyczna wiedza na temat schronisk, ich roli, ale też zadań osób, które tam pracują i z czym się mierzą. Poprzez edukację staramy się pokazać prawdziwe realia.
Czy to prawda, że czarne psy i koty zwykle mają mniejsze szanse na adopcję niż inne czworonogi?
Według stereotypów czarne zwierzę jest bardziej agresywne, złe i niebezpieczne. Jeśli będziemy w społeczeństwie podtrzymywać taki rodzaj myślenia, to faktycznie zwierzaki będą miały mniejsze szanse na adopcje. Tak ważne jest więc budowanie świadomości i nieustanna edukacja. Dzięki niej wszystkim będzie łatwiej!
Czy wprowadzenie chipowania zwierząt pomoże w redukcji problemu bezdomnych zwierząt w Polsce?
Chipowanie to bardzo dobra metoda, żeby zwiększyć ochronę i bezpieczeństwo zwierząt. W przypadku zaginięcia psiaka czy kociaka, choćby na codziennym spacerze, łatwiej dotrzeć do czworonoga i sprowadzić go do domu, do opiekunów. A z drugiej strony jest to też sposób, żeby utrudnić celowe porzucenie zwierzaka. Poprzez chipowanie i rejestrowanie chipów w bazach, możemy sprawdzić pełną historię opiekunów zwierzaka, zweryfikować, czy przypadkiem, właściciel go nie szuka bądź czy zwierzak jest agresywny/chory.
Bazy chipów, z których korzystamy w Polsce, mają wiele kategorii – dzięki temu mogą nam podpowiedzieć kilka ważnych informacji o zwierzaku. Niestety aktualnie wielu właścicieli zapomina o rejestracji chipa, a można to zrobić samodzielnie, poprzez stronę bazy chipów, a w przypadku zwierząt adoptowanych skorzystać z pomocy schroniska czy kliniki weterynaryjnej.
Chipowanie zwierząt bezdomnych pomaga nam w razie porzucenia ustalić opiekuna, który potencjalnie tego zwierzaka porzucił, i nawet jeśli nie pomaga to już temu konkretnemu zwierzakowi, nadal może pomóc innym. Dzięki odnotowaniu takiego porzucenia przez schronisko, pracownicy mogą wpisać opiekuna na czarną listę opiekunów, aby nie porzucił kolejnego zwierzaka, ponieważ niestety, jeśli raz porzucił, to ryzyko kolejnego porzucenia jest ogromne.
Jakie wyzwania mogą pojawić się przy egzekwowaniu obowiązkowego chipowania, szczególnie w kwestii kontrolowania tego procesu?
Niestety, z pewnością znajdą się osoby, które będą chciały ominąć ten obowiązek, i być może znajdą sposoby na uniknięcie znakowania zwierząt. Najlepszym przykładem są tutaj zwierzęta gospodarskie, które od lat podlegają państwowemu systemowi identyfikacji zwierząt, jednak nie zmienia to faktu, że nadal pojawiają się porzucone zwierzęta gospodarskie. Zazwyczaj są to zwierzęta, które urodziły się w gospodarstwie, a właściciel zwyczajnie ich nie chce. Kwestia egzekwowania chipowania spoczywałaby w głównej mierze na lekarzach weterynarii i to oni byliby odpowiedzialni za zgłoszenia do organów wyższych faktu posiadania zwierzęcia nieoznakowanego.
Wprowadzenie takiej zmiany może zająć co najmniej kilka lat zanim wszystkie zwierzęta w teorii zostaną oznakowane. Jednak wierzę, że dzięki temu doszlibyśmy do momentu, gdzie 90 proc. zwierząt domowych będzie oznakowanych. Z pewnością byłby to kolejny aspekt powodujący przemyślane adopcje. W końcu potencjalny adoptujący będzie musiał porządnie ją przemyśleć, ponieważ zwierzak będzie oznakowany, a w przypadku jego porzucenia pozostanie historia właścicieli w jego kartotece.
Dodatkową kwestią wymagającą kontroli i zapewnienia sprawnego działania takiego programu będzie regularne wprowadzanie danych do kartoteki chipów, tzn. schroniska aktualnie nie zawsze rejestrują chipy, nie zawsze na bieżąco zmieniają dane. Z pewnością pojawiłyby się różne wyzwania związane z takim programem, ale przy współpracy lekarzy weterynarii i placówek pomagających zwierzętom byłby kolejnym sposobem przeciwdziałania bezdomności zwierząt w Polsce.
Z Joanną Kamińską rozmawiała Natalia Karolak, specjalistka w zakresie weterynarii i bezdomności zwierząt, koordynatorka projektu Karmimy Psiaki w Fundacji Sarigato.