Psy nie powinny bawić się piłką tenisową.
Psy nie powinny bawić się piłką tenisową. Fot. Robin Jonathan Deutsch / Unsplash

Czy twój psiak uwielbia gryźć piłki tenisowe? Lepiej znajdź mu inną zabawkę. Inaczej ryzykujesz poważne problemy stomatologiczne. Na ten problem uczula właścicieli znany weterynarz, który od 15 lat przygląda się temu, jak popularny kulisty i sprężysty przedmiot do zabawy wpływa na psie uzębienie.

REKLAMA

Doktor Chris Brown to australijski lekarz weterynarii znany z występów w programach telewizyjnych i autorstwa książek poświęconych leczeniu zwierząt. W ramach swoich licznych zajęć podjął się m.in. badania mającego ocenić, do jakich zmian w zębach psów prowadzi regularne gryzienie przez nich piłek tenisowych.

Wpływ piłek tenisowych na zdrowie psich zębów

Niekorzystny. Tak w telegraficznym skrócie można odpowiedzieć na poruszony w śródtytule temat. Wielu właścicieli czworonogów często podrzuca swoim pupilom piłki tenisowe do chwytania i gryzienia dla zabawy, nie uświadamiając sobie jednak szkodliwości używania tego przedmiotu jako zabawki.

Dlaczego powinno się odstawić takie piłki w kąt i trzymać je z dala od ukochanych psiaków? Jak tłumaczy dr Brown, są one wykonane z bardzo twardego i wytrzymałego materiału, jakim są włókna nylonowe. Tak się niestety składa, że działają one na psie zęby jak... papier ścierny!

logo
Piłki tenisowe ścierają szkliwo psich zębów. Fot. Oh Hi Mish / Unsplash

Przy notorycznym gryzieniu piłek tenisowych szkliwo powoli ściera się, przez co zęby stają się krótsze. Jeśli nie zrezygnujemy z takiej zabawki i będziemy ją udostępniać psom przez długi czas, to zęby naszych czworonożnych przyjaciół mogą doznać nieodwracalnych uszkodzeń.

Takie trwałe zmiany jak np. odsłonięcie narażonej na zakażenia miazgi zębowej z reagującymi na ból nerwami prowadzi do poważnych komplikacji stomatologicznych. Tak jak u ludzi, ubytki w jamie ustnej stwarzają duże zagrożenie dla zdrowia nie tylko zębów, ale także wielu narządów organizmu.

Psie historie z życia wzięte

Ostrzegając właścicieli psów przed piłkami do tenisa, lekarz weterynarii z Australii nie bazuje tylko na swoich przypuszczeniach. W wieloletniej praktyce widział bowiem niejednego psiaka, który wskutek długich zabaw z piłką tenisową i braku należytej reakcji ze strony opiekuna spowodował trwałe szkody we własnych zębach.

Weterynarz przywołuje przykład psa rasy cattle dog, który w wieku zaledwie czterech lat miał uzębienie zbliżone do tego, jakie widzi się u... czternastoletniego osobnika! Ten nieszczęśnik często bawił się właśnie piłką tenisową, trzymając ją w pysku. W innym przypadku miłość boksera o imieniu Duke do kulistej zabawki kosztowała go utratę własnych kłów i siekaczy.

logo
Piłka tenisowa to zła zabawka dla psa. Fot. Ben Hershey / Unsplash

Dlatego im szybciej zabierzemy swoim psom piłki tenisowe, tym lepiej. Bo gdy pojawi się już ból i trudności z jedzeniem, stanu uzębienia nie da się cofnąć do tego naturalnego. Najlepsze wyjście to zainwestować w prawdziwe zabawki dla psów i regularnie chodzić ze swoimi pupilami na wizyty kontrolne do weterynarzy.

Źródło: "Daily Express"