Powodem niechęci kota do karmy może być stały zapach.
Powodem niechęci kota do karmy może być stały zapach. Fot. Piotr Musioł / Unsplash

Właściciele kotów niekiedy są świadkami, że karma, która przez długi czas smakowała ich wąsatym pupilom, pewnego dnia jest przez nich ignorowana. Co może się kryć za takim kocim zachowaniem? Najnowsze badania pokazują, że winni mogą być... sami opiekunowie niedbający o bogactwo aromatów.

REKLAMA

To sytuacja, która wywołuje zdziwienie, a czasami i niepokój. Bo co zrobić, gdy kot, który wręcz przepada za wybraną dla niego karmą, nagle nie ma ochoty jej tknąć. Przechodzi obok niej obojętnie, jakby była dla niego czymś niegodnym jego uwagi. Co wtedy pierwsze przychodzi na myśl? Może jest chory, więc czas na wizytę u weterynarza.

Po konsultacji weterynaryjnej okazuje się, że mruczek jest zdrowy jak rydz i nic mu nie dolega. Co zatem sprawia, że wybrzydza przy dotąd ulubionej karmie? Czyżby koci kaprys wynikający z natury futrzaka chodzącego własnymi ścieżkami, z których wyboru nie ma zamiaru nikomu się tłumaczyć? Niekoniecznie "humorek" odgrywa tu rolę.

Dlaczego kot przestaje jeść ulubioną karmę?

Ratunkiem dla kociarzy zaniepokojonych zmianą podejścia mruczków do jedzenia mogą być wnioski płynące z badania przeprowadzonego przez zespół naukowców z Uniwersytetu Iwate w Japonii. Postawili oni tezę, że przeszkodą dla rzekomo wybrednych kotów nie jest skład karmy, tylko jej zapach, który staje się zbyt... oklepany.

Rzecz w tym, że gdy kot dostaje non stop produkt spożywczy, który tak samo pachnie, przyzwyczaja się do jego zapachu do tego stopnia, że z czasem traci on dla niego swój powab. Skoro znajoma woń nie wywołuje już zainteresowania, to i wydzielające ją jedzenie przestaje być czymś atrakcyjnym. Zawartość miski nie kusi i tyle.

logo
Niezmienny zapach może zniechęcić kota do jedzenia. Fot. Mohammad Reza / Unsplash

Warto zauważyć, że ta zmiana dokonuje się raczej ewolucyjnie niż rewolucyjnie. Oznacza to, że kot zaczyna stopniowo jeść coraz mniej karmy o rozpoznawalnym zapachu. Ostatecznie może z niej całkowicie zrezygnować, aczkolwiek to dosyć skrajny scenariusz, ponieważ fascynacja aromatem walczy tu z głodem, a z nim trudno wygrać.

Japońscy badacze nie wzięli tej teorii z sufitu. Stopniowy spadek apetytu zaobserwowali, gdy 12. kotom uczestniczącym w ich eksperymencie podawali tę samą suchą karmę w 6 rundach o długości 10 minut z krótką przerwą pomiędzy nimi. Z każdą kolejną okazją do konsumpcji ilość zjadanego przez zwierzaki jedzenia wyraźnie malała.

Jak zachęcić kota do jedzenia?

Najprostsze rozwiązanie to zmiana karmy na nową, co zresztą potwierdza eksperyment naukowców z Japonii. Obserwowali oni niemal dwukrotny wzrost spożycia, gdy wprowadzali nowy przysmak przy każdej rundzie. Nie trzeba jednak decydować się na taki krok. Można spróbować zmodyfikować zapach karmy, aby wzmóc apetyt mruczka.

Badacze udowodnili to, przeprowadzając drugi eksperyment, w którym tę samą karmę umieścili w miskach w dwóch komorach, z których górna umożliwiała ucztę, a dolna była wyczuwalna nosem. Kiedy nastąpiła zmiana jedynie zapachu w tej oddzielonej przegrodą, koty zjadły niemal dwa razy więcej niż w scenariuszu bez urozmaicenia.

logo
Zmiana zapachu karmy może przywrócić kotu apetyt. Fot. Zhen Yao / Unsplash

Jak ten patent wykorzystać w praktyce? Bardzo prosto. Jeśli kot ma odzyskać zainteresowanie znanym jedzeniem, wystarczy przynajmniej delikatnie zmodyfikować jego zapach. Pomogą w tym choćby dodatki smakowe, czyli naturalne posypki np. proszek z filetu z dorsza czy z piersi kurczaka stosowane do karm suchych i mokrych.

Eksperci zwracają uwagę na jeszcze jedno zaniedbanie ze strony opiekunów, które może skutkować pogorszonym apetytem u kotów. Jest nim zbyt rzadkie mycie misek. Jeśli nie są one regularnie czyszczone, to zapewne zawierają resztki z poprzednich posiłków i niewykluczone, że to właśnie one zniechęcają koty do jedzenia. Higiena to podstawa!