Tym, co przyciąga koty do butów, są zapachy zabrane z dworu, rozpoznawalna woń opiekunów i atrakcyjna możliwość oznakowania własnego terytorium.
Tym, co przyciąga koty do butów, są zapachy zabrane z dworu, rozpoznawalna woń opiekunów i atrakcyjna możliwość oznakowania własnego terytorium. Fot. Leon Seibert / Unsplash

Jak reagujesz, gdy twój kot łasi się do butów i to jeszcze w obecności osób, których gościsz w domu? Być może ze wstydem, bo myślisz sobie: "w środku obuwia musi być mocna bomba zapachowa, skoro mruczek tak się zachowuje". Nie oceniaj swojej higieny tak surowo, bo wytłumaczenie jest inne, niż często sądzisz.

REKLAMA

Co robią właściciele kotów, gdy futrzaki notorycznie podchodzą do ich butów i próbują wsadzić główki do środka obuwia? Niemała część uznaje, że ich buty muszą tak bardzo nieprzyjemnie pachnieć, że wąsaci domownicy dostają od tych zapachów "kręćka".

Zainteresowanie kotów wystawionymi w przedpokoju zimowymi trzewikami czy sportowymi sneakersami to dla wielu ludzi sygnał, że czas wyprać obuwie albo wyrzucić je do śmieci kupić nową parę. W rzeczywistości, podejmując taką decyzję, wbrew pozorom odbierają kotom coś dla nich bardzo cennego.

Co przyciąga koty do ludzkiego obuwia?

Tak, to prawda, jedną z odpowiedzi może być zapach. Ale niekoniecznie odpychający i niekoniecznie twój. Stojące w domu buty są tym, co miało największą styczność z podłożem świata zewnętrznego, czyli głównie z ziemią i trawą. To na nich zostają zapachy tych "atrakcji", których odkryciem zainteresowane są koty.

Oczywiście, nie można wykluczyć, że to właśnie twój wydobywający się z butów zapach przyciąga czworonożnego domownika z wąsami. Nie oznacza to jednak, że higiena w domowym obuwiu pozostawia wiele do życzenia, a w środku rozwinęło się "nowe życie" za sprawą bogatych kolonii bakterii i grzybów.

logo
Wiele kotów przepada za butami swoich właścicieli. Ta fascynacja ma złożoną przyczynę. Fot. Elibet Valencia Muñoz / Unsplash

Równie dobrze, a nawet częściej należy przyjąć, że kot po prostu rozpoznał twój zapach, taki, jaki zostawiasz na ubraniach czy w kołdrze. Ponieważ ty kojarzysz mu się z ciepłem, bezpieczeństwem i komfortem, to kojarzona z tobą woń przyciąga zwierzaka jak magnes.

Ba, gdy postanawiasz pozbyć się problematycznych twoim zdaniem butów, zabierasz mruczkowi coś, w czym gustuje i co daje mu swego rodzaju poczucie spokoju i bliskości. Kot może być wręcz niezadowolony z takiego obrotu spraw, odczuwać dezorientację i przeżywać stratę ciekawego stymulatora zmysłu węchu.

Tym bardziej że łaszący się do butów kot najpewniej uznał je za część swojego terytorium, znakując ich powierzchnię feromonami. Stały się dla niego elementem jego strefy komfortu i jednym ze znaków, że przebywa w znajomym otoczeniu, gdzie może czuć się pewnie i komfortowo. Dlatego nie odbieraj mu tej "przyjemności"!