
Właściciele deklarują dobrą wolę, służby niczego nie wykrywają, a aktywiści wysuwają mocne oskarżenia. Tak można pokrótce streścić to, co dzieje się w sprawie Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Nowym Targu. Po ostatnim proteście obrońców zwierząt sytuacja jest rozwojowa i pozostaje dalej napięta.
W sobotę, 21 marca 2026, pod schroniskiem na nowotarskim Kokoszkowie odbyła się pikieta, która była odpowiedzią na alarmujące doniesienia pojawiające się na temat warunków przetrzymywania zwierząt i prowadzenia dokumentacji medycznej w tamtejszej placówce. O nieprawidłowościach można było szeroko przeczytać na profilu Tatrzańskiego Otuliska, które dzieliło się opisami, zdjęciami i nagraniami.
W czasie protestu, w którym udział wzięło kilkadziesiąt osób, padały mniej lub bardziej radykalne postulaty. Niektórzy demonstranci zwracali uwagę na potrzebę modernizacji obiektu i wprowadzenia wolontariatu w schronisku, w którym pracuje kilka osób. Inni domagali się wręcz zamknięcia azylu i próbowali dostać się na jego teren. W reakcji na wszystkie zgłoszenia i protesty wszczęto już kilka kontroli.
Zobacz także
Stanowisko służb po kontrolach w schronisku
Sytuacji w schronisku przyjrzała się policja po otrzymaniu zawiadomienia i inspekcja weterynaryjna na polecenie wojewody małopolskiego. Z opublikowanych komunikatów służb wynika jednak, że kontrole nie wykazały nieprawidłowości w zakresie dobrostanu zwierząt ani czynników mogących zagrozić zdrowiu czy życiu czworonożnych "lokatorów" azylu przy ul. Kokoszków w Nowym Targu.
– Ponowna kontrola schroniska nie wykazała uchybień związanych z dobrostanem zwierząt. U zwierząt po zabiegach nie stwierdzono nieprawidłowości – możemy przeczytać w komunikacie na stronie Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie.
Również funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu, którzy uczestniczyli w kontrolach, nie dopatrzyli się uchybień. – Nie stwierdzono, aby którekolwiek ze zwierząt znajdowało się w stanie zagrożenia życia – poinformowała miejscowa policja. Zapowiedziała jednak dalsze czynności w sprawie.
Reakcja właścicieli zwierząt na zarzuty
Do całej sprawy odnieśli się w niedzielę, 22 marca 2026, właściciele schroniska. W wydanym oświadczeniu odpowiadają na zarzuty obrońców praw zwierząt, zwracają uwagę na stawiające ich w dobrym świetle wyniki przeprowadzonych kontroli oraz deklarują troskę o dobro zwierząt.
– Każdy sygnał dotyczący warunków oraz opieki nad zwierzętami traktujemy poważnie. Jako jedno środowisko pracujemy na rzecz ich ochrony i lepszej przyszłości, za co wszystkim serdecznie dziękujemy. Zwierzęta pozostają pod stałą opieką, są karmione, leczone i przygotowywane do adopcji. To jest dla nas najważniejsze – piszą kierownicy Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Nowym Targu.
Jednocześnie dostrzegają rzeczy do poprawy i zapowiadają zmiany. – Każdy zgłoszony problem analizujemy i traktujemy jako impuls do dalszych działań. Obecnie pracujemy m.in. nad uporządkowaniem zasad kontaktu ze zwierzętami dla osób odwiedzających schronisko, przygotowaniem programu wolontariatu i wyprowadzania psów na jasno określonych zasadach oraz dalszym dostosowaniem infrastruktury do tych rozwiązań.
Warto dodać, że sobotniej pikiecie towarzyszyła kontrmanifestacja, która broniła schroniska. Uczestniczyły w niej osoby, które kiedyś przygarnęły psy z tego miejsca, były zadowolone z ich stanu i miały jak najlepsze doświadczenia w kontakcie z pracownikami placówki. Obrońcy twierdzą, że w stronę schroniska kierowane są pomówienia i nakręcany jest hejt, co może skończyć się zamknięciem potrzebnej placówki.
Animalsi nie składają broni
Obrońców praw zwierząt nie przekonują wyniki ostatnich kontroli i uspokajające komunikaty płynące ze strony służb. Zarzucają kontrolerom nieprawidłowości w trakcie inspekcji oraz utrudnianie aktywistom prowadzenia interwencji. Wskazują też na powiązania biznesowe jednego z powiatowych lekarzy weterynarii z właścicielami schroniska, z którymi ma mieć podpisaną umowę.
Nie można wykluczyć, że kropkę nad "i" w całej sprawie postawi prokuratura, ponieważ niektórzy przedstawiciele organizacji na rzecz zwierząt zamierzają złożyć do niej zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Najbardziej zdeterminowani animalsi zapowiadają jednak, że niezależnie od prowadzonych kontroli i toczonych śledztw pomogą zwierzętom, adoptując je i opłacając im leczenie.
