Konie w zaprzęgu na trasie do Morskiego Oka, Zakopane
Zostanie wprowadzona alternatywa dla nieetycznego transportu konnego na trasie do Morskiego Oka Fot. East News / Pawel Murzyn

Obrońcy praw zwierząt od lat alarmują o nadmiernym eksploatowaniu koni, zmuszanych do ciężkiej pracy na trasie do Morskiego Oka. W odpowiedzi na te zastrzeżenia, pojawiła się alternatywa – busy elektryczne, które mają zastąpić powozy konne. Władze Tatrzańskiego Parku Narodowego planują ich wprowadzenie od maja, a po zmianie przepisów zarządca drogi, czyli starosta tatrzański, nie może już sprzeciwić się tej decyzji.

REKLAMA

Obrońcy praw zwierząt od lat alarmują, że na trasie do Morskiego Oka konie są nadmiernie eksploatowane. Zwierzęta muszą pracować w trudnych warunkach, pokonując długie dystanse w zmiennym, często nieprzyjaznym klimacie, co prowadzi do ich wyczerpania, stresu i cierpienia. Działacze i aktywiści od dawna apelują o zmianę tego systemu transportu, wskazując na konieczność zapewnienia bardziej humanitarnych i ekologicznych rozwiązań.

Tatrzański Park Narodowy stawia na busy elektryczne

Tatrzański Park Narodowy (TPN) nabył cztery elektryczne busy, które mają obsługiwać trasę z Palenicy Białczańskiej do Morskiego Oka, oferując alternatywę dla powozów konnych. Zeroemisyjne pojazdy, które zostały sfinansowane przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska, dotarły do Zakopanego 20 grudnia.

Dyrekcja parku zaplanowała, aby busy rozpoczęły kursowanie na przełomie kwietnia i maja 2025 roku. Pojawiła się jednak istotna przeszkoda – na regularne kursy elektrycznych pojazdów nie zgodził się zarządca drogi, starosta tatrzański Andrzej Skupień, a także inni samorządowcy z Podhala.

"Zakup elektrycznych busów był forsowany przez organizacje prozwierzęce jako alternatywa dla transportu konnego. Ministerstwo Klimatu i Środowiska przekazało na ten cel 3,5 mln zł. Jednakże, Starostwo Tatrzańskie i inne tatrzańskie gminy opowiadają się za rozwojem wozów hybrydowych, wciąż ciągniętych przez konie" – informował portaltatrzanski.pl.

logo
Ministerstwo Klimatu i Środowiska przekazało 3,5 mln zł na zakup elektrycznych busów do obsługi trasy do Morskiego Oka Fot. East News / Albin Marciniak

Nowe przepisy umożliwiają wprowadzenie elektrycznych busów na trasę do Morskiego Oka

Po nowelizacji ustawy o elektromobilności dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego ma teraz prawo wprowadzić na trasę do Morskiego Oka elektryczne busy jako usługę edukacyjną i alternatywę dla transportu konnego. W związku z tym starosta tatrzański nie ma już możliwości sprzeciwu.

"Zgodnie z zapisami nowelizacji ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, podpisanej przez prezydenta w połowie grudnia ub.r., dyrektorzy parków narodowych mogą ustalać, że działalność edukacyjna parku i jego udostępnianie może odbywać się z pomocą pojazdów zeroemisyjnych" – informuje PAP.

"Ma to znaczenie w przypadku dopuszczenia pojazdów elektrycznych m.in. na popularną trasę do Morskiego Oka w Tatrach. Wcześniej starosta tatrzański, jako zarządca tej drogi, sprzeciwiał się wprowadzeniu tam "elektryków", broniąc dotychczasowego transportu konnego. Po wejściu w życie nowelizacji decyzję może bezpośrednio podjąć dyrektor parku" – dodaje PAP.

Czy busy elektryczne wyprą powozy konne na szlaku do Morskiego Oka?

Choć nowelizacja ustawy o elektromobilności otwiera drzwi do wprowadzenia busów elektrycznych na trasę do Morskiego Oka, decyzja o zakończeniu transportu konnego jeszcze nie zapadła. Należy jednak pamiętać, że wiele zależy od nas, turystów.

Wybierając podróż busem elektrycznym, możemy mieć wpływ na przyszłość powozów konnych. Warto pomyśleć o koniach, które pracują w trudnych warunkach, narażając się na stres i zmęczenie. Jednocześnie, elektryczne busy mogą okazać się bardziej opłacalną opcją finansową.

"Czy to oznacza koniec transportu konnego? Na razie nie ma takiej decyzji. Ale turystki i turyści wybierając busy będą głosować portfelem. I być może transport konny po prostu stanie się nieopłacalny?" – zaznacza Fundacja Viva! na Instagramie.

Pod postem Fundacji Viva! zaczęły pojawiać się komentarze, w których internauci dzielą się swoimi opiniami na temat etyki wykorzystywania koni do ciężkiej pracy i apelują do turystów:

"Piękna wiadomość! Niech ten koszmar zakończony się raz na zawsze!! ❤️ Nadal dużo zależy od turystów… Ludzie pokażcie swoją empatię dla tych biednych zwierząt!"

"Oby tylko turyści świadomie wybierali busy zamiast koni…😢"

"Wożenie zdrowej dupy to wstyd!"

"W końcu jakieś zmiany ! 🩷Trzymam kciuki że małymi krokami pozbędziemy się wykorzystania koni na tej trasie, a ich ból pozostanie jedynie w naszej pamięci 🥹"

Źródła: portaltatrzanski.pl, pap.pl, Instagram / fundacjaviva