5 zapachów, które kochają koty. Te rośliny naprawdę mają na nie wpływ
1. Kocimiętka
Kocimiętka, znana też w Polsce (np. jako kocimiętka naga), to roślina z rodziny jasnotowatych, która naprawdę potrafi rozbawić niejednego kota. Zawiera nepetalakton – coś, co pachnie trochę jak kocie feromony. U wielu kotów powoduje to całą masę różnych zachowań: tarzanie się na podłodze, podskoki, ocieranie się o meble, mruczenie albo nawet drobne podgryzanie liści. No i to trwa zwykle tylko chwilę – zaledwie kilka, może kilkanaście minut – i mija samo z siebie. Trzeba jednak pamiętać, że nie każdy mruczek reaguje na to tak samo.
2. Waleriana
Waleriana, czyli waleriana lekarska, to taka roślina z długą historią, głównie przez intensywny zapach swoich korzeni, które są wykorzystywane w ziołolecznictwie. Koty często kojarzą jej woń z feromonami, a przez to jest ona dla nich dość pociągająca. Reakcje, jakie u nich wywołuje, bywają bardzo różne – jedne koty się relaksują i wyciszają, a inne zupełnie przeciwnie, robią się pełne energii i gotowe do zabawy. Mówi się, że waleriana pomaga się uspokoić, więc może się przydać, gdy kot ma stresujące chwile. Ale z drugiej strony – czasem działa na niego jak pobudzacz do ruchu.
3. Silver vine (matatabi)
Silver vine, czyli matatabi, to pnącze z górskich regionów Chin i Japonii. Zawiera dwie substancje, które działają na koty – nepetalakton i aktynidynę. Efekt jest często podobny do tego, co daje kocimiętka: koty robią się bardziej żywiołowe, biegają, bawią się, a potem często zauważa się u nich wyraźne uspokojenie. Zwykle takie zainteresowanie trwa kilkanaście minut, po czym kot odpuszcza sobie temat i idzie dalej.
4. Wiciokrzew
Wiciokrzew to całkiem spora grupa roślin — są tam zarówno pnącza, jak i krzewy. Często można je spotkać w ogrodach, bo mają ozdobne kwiaty i charakterystyczny zapach. Wiele kotów lubi ten aromat, choć reakcje są różne: jedne się pobudzają, inne wręcz przeciwnie – uspokajają i robią się senne. Trzeba mieć jednak na uwadze, że niektóre części wiciokrzewu mogą być niebezpieczne dla kotów, więc lepiej czasem skorzystać z preparatów zapachowych na bazie tej rośliny niż pozwalać kotu się z nią bawić na żywo.
5. Oliwki
Oliwki, takie z drzewa oliwnego, które są bardzo popularne wokół Morza Śródziemnego, też potrafią zainteresować koty. Zawierają coś z rodzaju izoprenoidów, co jest trochę podobne do składników kocimiętki. W efekcie dużo mruczków reaguje na zapach oliwek dość entuzjastycznie – ocierają się o nie, tarzają, miauczą, bawią się nimi, a czasem nawet próbują je zjeść. Jeżeli planujesz podać kotu oliwkę, koniecznie usuń pestkę, bo to może stwarzać ryzyko zadławienia. A jeśli to oliwki ze słoika, dobrze jest je trochę opłukać, żeby pozbyć się soli.
Czytaj także: 5 błędów, przez które koty unikają kuwety. Sprawdź, czy je popełniasz