Od 18 marca 2026 roku ma obowiązywać nowe rozporządzenie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, które wprowadza m.in. nową definicję schroniska. Niektóre organizacje wyrażają niepokój, że będą musiały zamknąć działalność.
Od 18 marca 2026 roku ma obowiązywać nowe rozporządzenie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, które wprowadza m.in. nową definicję schroniska. Niektóre organizacje wyrażają niepokój, że będą musiały zamknąć działalność. Fot. Salah Ait Mokhtar / Unsplash

Od 18 marca 2026 roku ma obowiązywać nowe rozporządzenie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, które uzupełnia m.in. nową definicję schroniska. Niektóre organizacje wyrażają niepokój, że będą musiały zamknąć działalność, przez co wiele bezdomnych psów i kotów może ponownie znaleźć na ulicy.

REKLAMA

W reakcji na fatalne warunki panujące w niektórych schroniskach dla psów poszczególne resorty pracują nad nowymi przepisami, które miałyby wzmocnić ochronę praw zwierząt w naszym kraju. Z myślą o poprawie dobrostanu czworonogów proponują także programy pomocowe takie jak np. "Pies w zagrodzie", o którym już pisaliśmy.

Dużą aktywnością na tym polu wykazuje się, co nie dziwi, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Jedną z nowych regulacji, jakie wprowadza resort kierowany przez Stefana Krajewskiego, jest rozporządzenie, które ma wejść w życie już od 18 marca 2026 roku. Część organizacji społecznych bije jednak na alarm, że nasili ono problem bezdomności zwierząt w Polsce.

Co budzi kontrowersje w rozporządzeniu ministra rolnictwa?

Obawy w środowisku organizacji zajmujących się opieką nad porzuconymi zwierzakami wywołuje przede wszystkim nowa definicja schroniska. W myśl zmienionych przepisów schroniskiem ma być "miejsce, w którym w sposób zorganizowany utrzymywane są bezdomne zwierzęta inne niż gospodarskie".

Kierownicy azylów, domów tymczasowych i fundacji prozwierzęcych zgłaszają zastrzeżenie, że przy takiej definicji ich placówki zostałyby uznane za schroniska, przez co musiałyby spełniać rygorystyczne wymogi technicznie i lokalizacyjne. Związane z tym koszty w rezultacie doprowadziłyby do zamknięcia przez nie działalności.

W rozmowie z RMF FM taką pesymistyczną wizję przyszłości dla swojego azylu kreśli Ewa Leszczyńska z Fundacji "Pomagam Zwierz". – Za miesiąc, zgodnie z prawem, będę zmuszona przestać pomagać bezdomnym psom. Liczba schronisk w Polsce spada, a wiele z nich już dziś jest przepełnionych. Jeśli choć część małych azyli zniknie, gminy mogą mieć jeszcze większy kłopot z bezdomnością zwierząt – ostrzega działaczka.

Do tej pory prowadzone przez wolontariuszy azyle, fundacje i domy tymczasowe nie musiały rejestrować się jako schroniska. Mogły działać na mniejszą skalę, ratując pojedyncze psy czy koty, a następnie kontaktując się z osobami, które byłyby gotowe je adoptować. Teraz martwią się, że nowe prawo nałoży na nie obowiązek natychmiastowej rejestracji i zmusi do kosztownych inwestycji np. zakupu chłodni.

Ministerstwo Rolnictwa uspokaja

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi odpowiada, że organizacje społeczne wyciągają zbyt daleko idące wnioski co do interpretacji nowej definicji schroniska dla zwierząt. Zapewnia, że domy tymczasowe z kilkoma psami w mieszkaniu czy miejsca świadczące pomoc w adopcjach albo działania wolontariackie nie będą podlegały obowiązkowi rejestracji jako schronisko.

Organizacje zwierzęce niebędące schroniskami ripostują, że powiatowe inspektoraty weterynaryjne, które będą dokonywały kontroli, mogą rozumieć nowe przepisy w różny sposób. Istnieje ryzyko, że zawarte w definicji wyrażenie "w sposób zorganizowany" przekona ostatecznie kontrolerów, że dana placówka powinna być uznana za schronisko.

Według zapowiedzi resortu rolnictwa kwestia modyfikacji zapisów nowego rozporządzenia nie jest jeszcze zamknięta. Wciąż zgłaszane i rozpatrywane są kolejne uwagi. Ministerstwo nie wyklucza, że przepisy mogą być jeszcze doprecyzowane, aby uniknąć interpretacyjnych niepewności.