
Węże słyną z rekordowych długości, a jeden z nich właśnie przekroczył najśmielsze wyobrażenia. Mowa o Baronowej, indonezyjskim pytonie siatkowym, którego długość wynosząca 7,22 metra uczyniła najdłuższym zmierzonym wężem na świecie! Na gada natknął się rumuński podróżnik Radu Frentiu.
Radu Frientiu to pochodzący z Rumunii podróżnik, fotograf i odkrywca. Od ponad 20 lat mieszka na Bali, indonezyjskiej wyspie Archipelagu Małych Wysp Sundajskich na Oceanie Indyjskim. Pewnego dnia dowiedział się od Diaza Nugrahy, przewodnika i tresera węży z Borneo, o gigantycznym pytonie. Obaj miłośnicy przyrody udali się na Sulawesi, skalistą wyspę na Oceanie Spokojnym. To właśnie tam pojawiły się pierwsze doniesienia o obecności bardzo dużego węża, którego nazwano Baronową. Podróżnikom udało się go zlokalizować i dokonać jego pomiarów, które okazały się rekordowe.
Rekordowe rozmiary pytona siatkowego z Sulawesi
Pomiar Baronowej, przeprowadzony z użyciem specjalnej taśmy, został udokumentowany zdjęciami i filmami w dniu 18 stycznia 2026. Okazało się, że indonezyjski wąż mierzy aż 7,22 metra, więcej niż wynosi np. wysokość samca żyrafy. Jego waga również była imponująca, bo sięgnęła blisko 100 kg!
Według przyrodników wynik dotyczący długości Baronowej może być jeszcze wyższy. W trakcie pomiarów wężowi nie podano bowiem środków uspokajających. W znieczuleniu mięśnie pełzającego gada rozluźniają się, co prowadzi do wydłużenia jego ciała i daje możliwość określenia jego rzeczywistej długości. Długa na ponad 7 metrów Baronowa (z ind. Ibu Baron) i tak szczyci się już mianem najdłuższego dzikiego węża świata, przez co trafiła do Księgi Rekordów Guinnessa. W tym sukcesie pomogło jej pochodzenie, bo pytony siatkowe to właśnie najdłuższe węże na świecie. Rzadko jednak osiągają długość powyżej 6 m.
Co się dzieje z najdłuższym dzikim wężem świata?
Odkrycie Radu Frentiu i Diaza Nugrahy, którym podzieliło się ze światem amerykańskie czasopismo "National Geographic", przyniosło Baronowej sławę, ale też wystawiło gigantycznego węża na niebezpieczeństwo. Taki wyjątkowy okaz mógł bowiem szybko znaleźć się na celowniku kłusowników. Z myślą o bezpieczeństwie Baronowej – by nie została zabita przez osadników albo skończyła jako trofeum – postanowiono zapewnić jej schronienie. Jej wybawcą okazał się Budi Purwanto. Miejscowy ratownik węży i ekolog przygarnął olbrzymkę i stworzył jej odpowiednie warunki do zamieszkania na swojej posesji. Odkrywcy obecnie największego dzikiego węża liczą na to, że pobity przez Baronową rekord zmieni nastawienie lokalnych społeczności do wielkich węży, ograniczając ich zabijanie i promując ochronę ich gatunku. Są jednak przekonani, że gdzieś czają się węże, jeszcze większe niż rekordzistka z Sulawesi.
