
Przykład Sabiny Stopik doskonale ukazuje, jak korzystny wpływ na osadzonego może mieć kontakt ze zwierzęciem. W jej przypadku obecność psa-terapeuty Rishki nie tylko pomogła jej uporać się z myślami samobójczymi i odnaleźć sens życia, ale również zmotywowała ją do nauki i zdobycia kwalifikacji zawodowych.
Resocjalizacja więźniów z udziałem zwierząt, a szczególnie dogoterapia, to stosunkowo nowa forma oddziaływań penitencjarnych w Polsce. Pierwszy raz została zastosowana w Areszcie Śledczym w Hajnówce i ze względu na swoją skuteczność została włączona w struktury Norweskiego Mechanizmu Finansowego realizowanego przez polskie więziennictwo. Zajęcia z udziałem zwierząt, takie jak dogoterapia, mają charakter edukacyjny i terapeutyczny. Wspomagają one również inne formy oddziaływań resocjalizacyjnych. W jednostkach penitencjarnych realizowany jest szeroki wachlarz tego typu programów.
Historia Sabiny Stopik: Została skazana na 15 lat więzienia za morderstwo
Sabina Stopik po raz pierwszy trafiła do więzienia za pobicie swojego szwagra, który był policjantem. Została warunkowo zwolniona w 2007 roku, jednak nie cieszyła się zbyt długo wolnością. Jak sama opowiadała, pewnego dnia wyszła do sklepu, by kupić papierosy dla swojego kolegi. Po powrocie znalazła go martwego w jego mieszkaniu, z nożem wbitym w klatkę piersiową. Na miejsce szybko przybyli ratownicy medyczni i policjanci. Sabina, nie mając telefonu, polegała na sąsiadach, którzy wezwali pomoc.
Policjanci przesłuchiwali kobietę, pytając o osoby, które przebywały w mieszkaniu, ich imiona, nazwiska oraz godziny wejść i wyjść. Ostatecznie, mimo braku dowodów takich jak odciski palców czy motywu, została skazana na 15 lat więzienia w procesie poszlakowym. Sabina utrzymywała, że jest niewinna i nie zgadzała się z wyrokiem. Po kilku próbach samobójczych, kobieta otrzymała zgodę na kontakt z psami w ramach dogoterapii w pobliskim schronisku. Początkowo Sabina dostawała przepustki do przytuliska, gdzie opiekowała się czworonogami i sprzątała ich kojce.
Zobacz także
Suczka Rishka uratowała Sabinie życie
Psi terapeuta uznał, że Sabinie może pomóc tylko stały kontakt z psem i w 2015 roku, po uzyskaniu zgody Ministerstwa Sprawiedliwości, sądu, sanepidu i dyrekcji więzienia, Sabinie przydzielono roczną suczkę owczarka środkowoazjatyckiego, Rishkę. Dla psa zbudowano kojec przy spacerniaku, a Sabina miała kontakt z czworonogiem w ramach programu resocjalizacji z zakresu dogoterapii. Rishka odegrała kluczową rolę w życiu Sabiny Stopik podczas jej pobytu w więzieniu, pomagając jej zarówno emocjonalnie, jak i praktycznie.
Dzięki obecności psa Sabina przezwyciężyła myśli samobójcze, znalazła poczucie celu i wsparcie emocjonalne w trudnym środowisku więziennym. Rishka zmotywowała ją do rozwoju, co zaowocowało zdobyciem czterech certyfikatów w dogoterapii. Ponadto udział w programie resocjalizacyjnym z elementami dogoterapii umożliwił Sabinie kontakt ze światem zewnętrznym i rozwijanie umiejętności społecznych. Obecność Rishki nie tylko uratowała życie kobiety, ale także pomogła jej zmienić je na lepsze i przygotować się na nowe wyzwania po wyjściu na wolność.

Wpływ psów na resocjalizację więźniów
Psy odgrywają niezwykle ważną rolę w procesie resocjalizacji więźniów, wspierając ich rozwój emocjonalny, społeczny oraz psychologiczny. Udział czworonogów w programach resocjalizacyjnych, często określanych mianem dogoterapii, przynosi wiele korzyści zarówno skazanym, jak i samym zwierzętom.
Wsparcie emocjonalne i redukcja stresu
Kontakt z psem daje więźniom poczucie bezpieczeństwa i akceptacji, co pozwala złagodzić skutki izolacji oraz samotności. Bliskość zwierzęcia pomaga zmniejszyć napięcie emocjonalne i łagodzić negatywne emocje, takie jak frustracja czy złość.
Rozwój odpowiedzialności i empatii
Opieka nad psem wymaga zaangażowania i systematyczności, co pomaga więźniom uczyć się odpowiedzialności. Budowanie relacji ze zwierzęciem rozwija empatię, której często brakuje osobom odbywającym karę za przestępstwa.
Poczucie sensu i motywacja do zmiany
Dla wielu więźniów opieka nad psem staje się motywacją do poprawy. Codzienne obowiązki związane ze zwierzęciem nadają rytm ich życiu i sprawiają, że czują się potrzebni. Szczególnie w programach, gdzie psy są szkolone na pomocników dla osób niepełnosprawnych, więźniowie widzą, że ich praca ma realne znaczenie.
Poprawa kondycji psychicznej
Przebywanie z psem wpływa pozytywnie na psychikę – zmniejsza poziom stresu i napięcia, a także pomaga w radzeniu sobie z depresją. Kontakt ze zwierzęciem stymuluje wydzielanie oksytocyny, hormonu odpowiedzialnego za poczucie szczęścia i więzi.

Lepsze umiejętności społeczne
Praca z psami często odbywa się w grupach, co sprzyja rozwijaniu zdolności komunikacyjnych i współpracy z innymi. Więźniowie uczą się budowania pozytywnych relacji, co jest niezwykle ważne w ich późniejszej reintegracji z otoczeniem.
Przygotowanie zawodowe
W programach szkoleniowych więźniowie nabywają praktycznych umiejętności, takich jak tresura psów, pielęgnacja zwierząt czy podstawowa opieka weterynaryjna. Dzięki temu mogą łatwiej odnaleźć się na rynku pracy po zakończeniu wyroku.
Zmniejszenie ryzyka powrotu do przestępstwa
Uczestnictwo w programach resocjalizacyjnych z udziałem psów przyczynia się do zmniejszenia recydywy. Więźniowie stają się bardziej zrównoważeni emocjonalnie i lepiej przygotowani do życia poza zakładem karnym.
Psy w procesie resocjalizacji nie tylko wspierają więźniów w ich przemianie, ale także stają się mostem łączącym ich z otoczeniem. Dzięki nim więźniowie mają większą szansę na odnalezienie się w społeczeństwie po odbyciu kary i rozpoczęcie nowego życia na lepszych zasadach.

