<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
	<channel>
		<title><![CDATA[KlubZwierzaki.pl - artykuły i wpisy blogerów]]></title>
		<description><![CDATA[Najnowsze artykuły i wpisy blogerów z KlubZwierzaki.pl]]></description>
		<link>https://klubzwierzaki.pl/</link>
				<generator>klubzwierzaki.pl</generator>
		<atom:link href="https://klubzwierzaki.pl/rss/wszystkie" rel="self" type="application/rss+xml" />
		<atom:link rel="hub" href="https://pubsubhubbub.appspot.com/" xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" />
			<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570337,rejestr-psow-i-kotow-uchwalony-latwiej-bedzie-odszukac-zwierzaka-ale-nie-bez-kosztow</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570337,rejestr-psow-i-kotow-uchwalony-latwiej-bedzie-odszukac-zwierzaka-ale-nie-bez-kosztow</link><pubDate>Fri, 17 Apr 2026 17:30:44 +0200</pubDate><title>Nadchodzi państwowy rejestr psów i kotów. Łatwiej będzie odszukać zwierzaka, ale nie bez kosztów</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/668ac87b0f81b01c8b6581b659dc9b56,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Sejm uchwalił ustawę o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów. Nowe prawo ma wprowadzić obowiązkowe dla psów i kotów czipowanie. Jeśli wejdzie w życie, identyfikacja czworonogów zostanie ułatwiona, a opiekunów czekają nowe koszty.

17 kwietnia 2026 roku Sejm przyjął bardzo istotną dla właścicieli psów i kotów ustawę. Za głosowało 245 posłów, przeciw było 22, a 171 wstrzymało się od głosu. Niedługo trafi ona do Senatu, a potem na biurko prezydenta. Takich kroków jeszcze potrzeba, aby w życie wszedł Krajowy Rejestr Oznakowanych Psów i Kotów (KROPiK). 
Jest to projekt ustawy o stworzeniu i prowadzeniu w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) ogólnopolskiego i państwowego systemu zawierającego bazę zarejestrowanych psów i kotów. Nowe regulacje przygotowało Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW).
Jaki jest cel wprowadzenia KROPiK?
Opracowana przez resort rolnictwa ustawa doprowadzi do utworzenia rządowego systemu identyfikacji zwierząt domowych. Ma on na celu skuteczniejszą walkę ze zjawiskiem bezdomności psów i kotów, dalsze ograniczenie praktyk porzucania czworonogów przez opiekunów, a także większe wsparcie tych właścicieli, których pupile zgubiły się lub zostały ukradzione.

                    
                        
                    
                Na mocy uchwalonych przepisów właściciele psów i kotów będą musieli dokonać ich rejestracji. Obowiązek ten obejmie także wszystkie psy i koty przebywające w schroniskach dla zwierząt. Dobrowolna dla gmin ma być natomiast identyfikacja kotów żyjących na wolności. Przepisy wyłączają też tzw. koty farmerskie bez właścicieli.
By zwierzak mógł zostać zidentyfikowany w razie takiej konieczności, niezbędne będzie jego czipowanie, czyli oznakowanie transponderem, małym elektronicznym implantem. Każdy taki czip ma indywidualny i unikalny numer, do którego w bazie KROPiK zostaną przypisane dane psa i dane właściciela. Dostęp do niej umożliwi aplikacja mObywatel.
Jakie koszty poniosą właściciele zwierząt?
Czipowaniem zwierząt zajmą się lekarze weterynarii. MRiRW szacuje, że koszt oznakowania wyniesie maksymalnie 50 zł. Do tego dojdzie opłata do takiej samej wysokości za rejestrację zwierzaka w systemie. Obie usługi (wszczepienie mikroczipu i wprowadzenie danych do systemu) będzie można zrealizować od ręki w miejscach, gdzie przyjmują lekarze weterynarii.
Właściciele zwierząt nie będą musieli natomiast płacić za aktualizację danych takich jak zmiana adresu czy numeru telefonu komórkowego. Jedynym wyjątkiem będzie sytuacja, gdy pies lub kot przejdzie pod opiekę nowego właściciela. Taka procedura będzie bowiem wymagała dokonania kolejnego wpisu w rejestrze.
A co w sytuacji, gdy właściciel zwierzaka nie dopełni obowiązku zaczipowania psa lub kota? Wtedy musi liczyć się z karą grzywny. Ustawa o KROPiK przewiduje za zignorowanie tego obowiązku sankcje finansowe w wysokości od 20 zł do 5000 zł.
Harmonogram systemu KROPiK 
Rządowy rejestr zwierzaków domowych ma powstać w ciągu dwóch lat. Kolejne trzy lata ma zająć cały proces identyfikacji i rejestracji zwierząt objętych ustawą. Zwierzaków zarejestrowanych w prywatnych systemach nie trzeba będzie ponownie czipować, a jedynie wprowadzić ich dane do państwowej bazy.
Dostęp do danych w ramach rządowego systemu będą mieli: właściciele, gminy, policja, straż gminna (miejska), Inspekcja Weterynaryjna, prokuratura i sądy, a także lekarze weterynarii i osoby zgłoszone ARiMR przez podmioty prowadzące schroniska dla zwierząt.
Po upływie okresu przejściowego za brak oznakowania i zarejestrowania psa w KROPiK będą groziły kary. Na właścicieli, którzy nie dopełnią nowego obowiązku, zostanie nałożona grzywna w wysokości do nawet 5000 zł, a zaniedbanie to będzie traktowane jako wykroczenie.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/668ac87b0f81b01c8b6581b659dc9b56,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/668ac87b0f81b01c8b6581b659dc9b56,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Sejm uchwalił ustawę o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570490,kot-o-ktorego-pytano-w-milionerach-co-jest-wyjatkowego-w-rasie-manx</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570490,kot-o-ktorego-pytano-w-milionerach-co-jest-wyjatkowego-w-rasie-manx</link><pubDate>Thu, 16 Apr 2026 11:37:22 +0200</pubDate><title>Kot, o którego nieraz pytano w &quot;Milionerach&quot;. Co jest wyjątkowego w rasie manx?</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/b8f9820659d1b428565b8cf1cebdcf81,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />To znana rasa kotów, ale jej nazwa dla niektórych brzmi tak zagadkowo i podejrzanie, że mają problem z jej właściwym rozpoznaniem. Dowodem na to jest pytanie, jakie sprawiło trudność jednemu z uczestników niedawno wyemitowanego odcinka "Milionerów". Co warto wiedzieć o kotach manx?

W 85. odcinku teleturnieju "Milionerzy" na antenie Polsat padło pytanie za 5000 zł. Dotyczyło ono charakterystycznego wyglądu kotów rasy manx. Grająca osoba miała odpowiedzieć, czego im brakuje. Do wyboru były cztery odpowiedzi: uszów, pazurów, ogona i pigmentu. Ciekawostka – wyszukiwarka internetowa potwierdza, że takie samo pytanie padło w 522. odcinku teleturnieju, gdy emitowała go stacja TVN.
Ostatecznie uczestnik gry skorzystał z pomocy publiczności i wybrał prawidłową odpowiedź. A brzmi ona – ogona. To właśnie tej części ciała są pozbawione koty manx. Można wręcz powiedzieć, że jest to ich znak rozpoznawczy, który wyróżnia je na tle innych ras. Oczywiście, zasługują na uwagę nie tylko z powodu tej cechy anatomicznej. Korzystamy z okazji, by więcej opowiedzieć o bezogoniastych mruczkach.

Wygląd kotów rasy manx
Zostając jeszcze przy temacie wyglądu tej intrygującej kociej rasy, warto doprecyzować, że choć brak ogona to zdecydowanie jej cecha charakterystyczna, to nie zawsze sprawa jego występowania jest tak zero-jedynkowa. Zdarza się bowiem, że niektóre osobniki manx posiadają ogon szczątkowy. Przyjmuje on wtedy postać niewielkiego kikuta mocno przypominającego ogon króliczy.
Koty domowe z tej rasy są średniej wielkości, mają krępą i muskularną budowę oraz mocny szkielet. Tylne łapy są wyraźnie dłuższe niż przednie, co budzi kolejne skojarzenie z królikiem, gdyż koty przybierają pozycję podobną do uszatego ssaka, a także poruszają się – zwłaszcza podczas biegu – w sposób przypominający skakanie. Kolejne cechy to okrągła głowa, pełne policzki, lekko zaokrąglony grzbiet i wypukłe plecy.
Co do sierści bezogoniastych kotów, to może być ona krótka lub półdługa i występuje w niemal wszystkich umaszczeniach – od jednolitych, przez pręgowane, aż po łaciate. Futro manxów jest miękkie i dobrze przylegające, a przy tym ma gęsty podszerstek.
Ciekawostki o kotach rasy manx
Koty rasy manx pochodzą z brytyjskiej wyspy Man, położonej na Morzu Irlandzkim między Wielką Brytanią a Irlandią, gdzie zamieszkiwały surowe wybrzeża i zielone wzgórza. Stały się symbolem ojczystego lądu do tego stopnia, że ich wizerunek bywa drukowany na tamtejszych znaczkach pocztowych.
Choć brak ogona u manxów jest wynikiem powstałej w warunkach izolacji geograficznej przypadkowej mutacji genetycznej w genie manx (stąd ich nazwa), to narodziło się kilka legend tłumaczących ów element "urody". Najsłynniejsza z nich głosi, że manxy odziedziczyły go po ostatnim kocie, którego ogon przytrzasnął drzwiami... Noe, gdy czworonożny pasażer z wąsami w ostatniej chwili wbiegł na pokład Arki.
Skoro mowa o dziedziczeniu, to wietrzne warunki panujące na Wyspie Man przyczyniły się do rozwinięcia kolejnej cechy przekazanej potomkom – futra, które chroni przed chłodem. Nie sposób też nie wspomnieć o pojawiającym się na ich grzbiecie charakterystycznym garbie, gdy przyjmują siedzącą pozycję.
Rozważając pochodzenie manxów, trzeba mieć na uwadze, że podobizny bezogoniastych kotów są znajdowane na chińskich i japońskich malowidłach. Dlatego przypuszcza się, że koty dotarły na wyspę Man na galeonach z Dalekiego Wschodu w XVI wieku, przywiezione z tego regionu przez kupców hiszpańskich.
Koty manx dzieli się na 4 odmiany: Rumpy (całkowity brak ogona), Rumpy Raiser (obecności wypukłości kości krzyżowej), Stumpy (obecność szczątkowego ogona o długości mniejszej niż 3 cm) i Stubby (obecność szczątkowego ogona o długości delikatnie przekraczającej 3 cm).
Od tej właśnie rasy nazwę pożyczył znany polski zespół Varius Manx założony w 1989 w Łodzi. W 2018 roku grupa wydała singiel pod tytułem "Kot bez ogona". Co istotne, w Polsce nie występuje hodowla tej rasy, więc osoby, które w naszym kraju chciałyby mieć takiego kota, muszą go sprowadzić z zagranicy.

                    
                A jakie z charakteru są manxy? Bardzo lojalne, otwarte na towarzystwo, łagodne, zrównoważone, ciekawe świata. Lubią ludzi w każdym wieku i świetnie przystosowują się do nowych warunków. Należą raczej do odważnych kotów. To wszystko sprawia, że znalazły tak wielu miłośników i miłośniczek w takich krajach jak Wielka Brytania, Francja, Japonia, kraje skandynawskie i Stany Zjednoczone.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/b8f9820659d1b428565b8cf1cebdcf81,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/b8f9820659d1b428565b8cf1cebdcf81,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Kot rasy manx odmiany Rumpy</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570487,1000-zl-za-adopcje-psa-ze-schroniska-czy-becik-psiowe-to-dobry-pomysl</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570487,1000-zl-za-adopcje-psa-ze-schroniska-czy-becik-psiowe-to-dobry-pomysl</link><pubDate>Wed, 15 Apr 2026 14:10:44 +0200</pubDate><title>1000 zł za adopcję psa ze schroniska. Czy &quot;becik-psiowe&quot; to dobry pomysł?</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/b684fc51029060cc8b44b727e077b8f4,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Samorządy w Polsce chwytają się różnych sposobów na zachęcanie mieszkańców do adopcji zwierząt z lokalnych schronisk. Ostatnio modne staje się przyznawanie dotacji przyszłym opiekunom czworonogów. Na taki krok zdecydowali się niedawno radni Zduńskiej Woli. Czy to rzeczywiście dobry pomysł?

W Polsce za opiekę nad bezdomnymi zwierzętami, w tym finansowanie przygarniających je schronisk, odpowiadają gminy. Niektóre z nich wpadają na pomysł, by osobom, które zdecydują się adoptować zwierzaki z takich ośrodków, wypłacać jednorazowe świadczenie. W naszym serwisie pisaliśmy już o programie dopłat "Becikowe na 4 łapy" w wysokości 1500 zł, wprowadzonym w gminie Sońsk.
Teraz, w kwietniu 2026 roku, Rada Miasta Zduńskiej Woli przegłosowała uchwałę ws. programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi. Zakłada ona m.in. wypłacanie mieszkańcom gminy dotacji za adopcję psa lub kota ze schroniska w pobliskich Czartkach. Taka forma wsparcia przyszłych właścicieli czworonogów została potocznie określona przez jej pomysłodawców jako "becik-psiowe".
Na jakich zasadach będzie wypłacane "becik-psiowe"?
Program dotacyjny wprowadzony w Zduńskiej Woli zakłada wypłacanie świadczeń w dwóch kwotach. Mieszkańcy, którzy przygarną psa ze wskazanego schroniska, otrzymają 1000 zł. Natomiast ci, którzy zabiorą ze sobą kota z wytypowanej placówki, dostaną dotację w wysokości 700 zł. Jedna osoba może maksymalnie adoptować dwa zwierzęta, na które otrzyma wsparcie finansowe.
Do otrzymania pieniędzy konieczne będzie złożenie wniosku w urzędzie miasta lub wysłanie go drogą elektroniczną. Program wchodzi w życie od 24 kwietnia 2026 roku. Od tego dnia do 31 października 2026 – przy założeniu, że nie wyczerpią się wcześniej środki zagospodarowane na ten cel w budżecie miasta – mieszkańcy mogą występować o jednorazowe dotacje za adoptowanie zwierząt.
Jeśli wniosek osoby, która adoptowała zwierzaka ze schroniska, zostanie pozytywnie rozpatrzony, miasto zawrze z właścicielem przygarniętego pupila umowę o udzielenie dotacji. Co istotne, świadczenie pieniężne nie może być przeznaczone na dowolny cel. Otrzymane środki będzie można wydać na opiekę weterynaryjną czy zakup karmy, budy, kojca, legowiska i innych przydatnych dla zwierząt rzeczy.
Beneficjenci świadczenia "becik-psiowe" będą rozliczali się z miastem na zasadzie refundacji, czyli po okazaniu faktur i paragonów za przedmioty i usługi uzyskają adekwatny zwrot kosztów. Na dopełnienie tego obowiązku mają czas do 20 listopada 2026 roku. W każdej chwili należy też liczyć się z kontrolą warunków, w jakich przebywa przygarnięty zwierzak, jednak dopiero po uprzednim powiadomieniu o takiej wizycie.
Co z mechanizmem zabezpieczającym przed scenariuszem, że ktoś przygarnia psa/kota, otrzymuje dotację, a ostatecznie porzuca czworonoga? Przed takim rozwojem wydarzeń mają chronić procedury polegające na wypełnieniu ankiety adopcyjnej i weryfikacji osób przed adopcją. Natomiast już po podpisaniu umowy adopcyjnej metodą na ograniczenie tego procederu ma być wspomniany system refundacji i kontrole.
Czy becik-psiowe" to dobre rozwiązanie?
O to zapytaliśmy Karolinę Pacoń, Communications and Partnerships Lead w Fundacji Pomagam.pl, współautorkę niedawno opublikowanego "Raportu o bezdomności zwierząt w Polsce 2026". W dokumencie, o którym pisaliśmy, omówiono największe bolączki polskiego systemu opieki nad pozbawionymi domu zwierzakami i wskazano sposoby zarówno na jego uszczelnienie, jak i na poprawę dobrostanu zwierząt.

– Każda inicjatywa, która ułatwia przemyślaną adopcję i zdejmuje z nowych opiekunów część początkowych obciążeń finansowych, zasługuje na uwagę. Akcja Zduńskiej Woli to interesujący przykład poszukiwania przez samorządy nowych dróg na odciążenie przepełnionych schronisk. Z punktu widzenia budżetu miasta taka dotacja jest rozwiązaniem pragmatycznym – komentuje ekspertka i wyjaśnia to na liczbach.
Z raportu Fundacji wynika, że realny koszt utrzymania jednego psa w schronisku to ok. 30-35 zł dziennie. Jednorazowa dotacja w wysokości 1000 zł zwróci się więc gminie już po miesiącu od adopcji. To ogromna oszczędność publicznych pieniędzy, biorąc pod uwagę, że wiele zwierząt spędza w placówkach całe lata. Nasza rozmówczyni docenia przyjęty dla "becik-psiowego" model wsparcia finansowego.
– Bardzo dobrze, że zrezygnowano z gotówki wypłacanej do ręki na rzecz bezpieczniejszego systemu refundacji celowych wydatków. Konieczność przedstawienia imiennych faktur za opiekę weterynaryjną, karmę czy legowisko działa jak sito na osoby, które mogłyby potraktować adopcję jako szybki, nieuczciwy zarobek – zauważa.
Przedstawicielka Fundacji Pomagam.pl zwraca jednak uwagę, że posiadanie zwierzęcia to zobowiązanie na kilkanaście lat, a tysiąc złotych to zaledwie kropla w morzu realnych kosztów. Dlatego uważa, że najważniejszym zadaniem urzędników będzie teraz ścisła weryfikacja, czy za chęcią otrzymania zwrotu idzie faktyczna gotowość do stworzenia psu lub kotu trwałego, odpowiedzialnego domu.
W jej ocenie "becik-psiowe" musi iść w parze z innymi działaniami przeciwdziałającymi bezdomności zwierząt. Jak tłumaczy, refundacja kosztów wyprawki czy niezbędnego leczenia na start to wspaniała pomoc dla nowych opiekunów, jednak sama w sobie nie zahamuje ona napływu kolejnych porzuconych zwierząt do schroniska w Czartkach. 
– Prawdziwym testem dla Zduńskiej Woli będzie to, czy równolegle z dotacjami na adopcję miasto przeznaczy równie wysokie, celowe kwoty na powszechne, darmowe programy kastracji i obowiązkowego czipowania zwierząt właścicielskich. Tylko takie dwutorowe działanie ma szansę realnie i trwale poprawić kwestię problemu bezdomności w tej okolicy – uzasadnia Karolina Pacoń.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/b684fc51029060cc8b44b727e077b8f4,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/b684fc51029060cc8b44b727e077b8f4,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Rada Miasta Zduńskiej Wolki wprowadziła tzw. &quot;becik-psiowe&quot;.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570484,abc-nowego-wlasciciela-kota-wyprawka-i-pierwsza-wizyta</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570484,abc-nowego-wlasciciela-kota-wyprawka-i-pierwsza-wizyta</link><pubDate>Tue, 14 Apr 2026 16:34:48 +0200</pubDate><title>ABC nowego właściciela kota: od wyprawki po pierwszą wizytę u weterynarza</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/0c30d105ca7408e4a2cdc5d9021e3a1f,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Przed pojawieniem się kota warto ocenić, czy dom jest gotowy na nowe obowiązki. Zwierzak potrzebuje spokojnego miejsca, regularnej rutyny i minimum kilkunastu minut zabawy dziennie, dlatego opiekun powinien ustalić stałe pory karmienia i przygotować bezpieczną przestrzeń. Dobrze jest także wcześniej wybrać weterynarza, aby uniknąć nerwowych poszukiwań, gdy kot będzie wymagał pilnej pomocy. Zanim zwierzak przekroczy próg mieszkania, warto zabezpieczyć okna, schować kable i usunąć rośliny, które mogą mu zaszkodzić.

Jak przygotować się na przyjęcie kota do domu?
Przyszły opiekun powinien zastanowić się nad wiekiem, temperamentem i pochodzeniem kota. Zwierzę z fundacji często ma już podstawowe nawyki, natomiast kocię wymaga większego zaangażowania. Warto sprawdzić historię zdrowia, dowiedzieć się o szczepieniach, testach i ewentualnych chorobach, aby uniknąć późniejszych niespodzianek. Dobrze jest też ocenić swój styl życia – kot aktywny będzie potrzebował więcej uwagi i stymulacji niż spokojny domator.
Adaptacja w nowym środowisku – ile trwa i jak ją ułatwić
Przyzwyczajenie się kota do nowego miejsca trwa zwykle od 2 do 14 dni, choć w przypadku bardziej lękliwych zwierząt proces ten może się wydłużyć do kilku tygodni. W tym czasie najlepiej ograniczyć mu przestrzeń do jednego pokoju, aby stopniowo mógł poznawać kolejne części mieszkania. Krótka zabawa, delikatny głos i spokój pomagają w budowaniu poczucia bezpieczeństwa. Jeśli kot chowa się przez kilka dni, warto pozwolić mu na to – przymusowe głaskanie czy podnoszenie tylko zwiększają stres.
Najczęstsze błędy początkujących opiekunów
Nowi właściciele często popełniają te same błędy: kupują zbyt wiele zbędnych akcesoriów, zmieniają karmę bez konsultacji, podnoszą kota na siłę albo karcą go za naturalne zachowania. Innym problemem jest ignorowanie pierwszych sygnałów stresu, takich jak unikanie kontaktu czy nadmierne wylizywanie. Kluczem do sukcesu jest cierpliwość i konsekwencja – kot potrzebuje stabilności, a nie nadmiaru bodźców.
Przeczytaj także artykuł o pielęgnacji kota, dbaniu o sierść i pazury.
Kompletny przewodnik po kociej wyprawce
Dobrze przygotowana wyprawka to fundament komfortu Twojego kota. Powinna obejmować:
Kuwetę i żwirek. Kuweta powinna być duża, stabilna i ustawiona w miejscu, gdzie kot czuje się bezpiecznie.
Miski. Najlepiej sprawdzają się metalowe lub ceramiczne. Woda powinna być stale dostępna — wiele kotów chętniej pije z fontanny.
Legowisko. Miękkie i przytulne miejsce do odpoczynku.
Drapak. Zapobiega niszczeniu mebli i pozwala zwierzakowi rozładować energię.
Transporter. Niezbędny do bezpiecznych podróży i wizyt u weterynarza.
Podstawowe kosmetyki i zabawki. Szczotka do sierści, cążki do pazurów oraz kilka zabawek do stymulacji umysłowej.

Podstawowa apteczka dla kota – co powinna zawierać
Apteczka nie zastąpi wizyty u weterynarza, ale pozwoli zareagować w nagłych sytuacjach. Warto mieć w niej:
Preparat przeciwpchelny i przeciwkleszczowy (zalecony przez weterynarza).
Jałowe gaziki i sól fizjologiczną do przemywania ran lub oczu.
Środek do czyszczenia uszu.
Jednorazowe rękawiczki.
Numer telefonu do najbliższej lecznicy weterynaryjnej czynnej całą dobę.

Żywienie kota – jak dobrać najlepszą karmę?
Najlepsza dieta dla kota to taka, która ma wysoki udział mięsa i niską zawartość zbóż. Karmy mokre są bardziej zbliżone do naturalnej diety, dlatego warto, by kot jadł je codziennie. Suchą karmę najlepiej traktować jako uzupełnienie. Na etykietach należy szukać informacji o zawartości mięsa, tauryny i braku sztucznych barwników. Wybór odpowiedniej diety to klucz do zdrowia, dlatego warto poświęcić temu więcej uwagi.
Bezpieczeństwo kota w domu
Przed przyjęciem kota warto zabezpieczyć balkon siatką, usunąć toksyczne rośliny (np. lilie, monstera, zamiokulkas) i schować detergenty. Kable można osłonić plastikowymi osłonami, a chemikalia zamknąć w szafkach. Koty słyną z ciekawości, dlatego im mniej zagrożeń, tym spokojniejszy będzie opiekun.
Pierwsze dni kota w nowym domu
Pierwsze 72 godziny są kluczowe. Kot może dużo spać, ukrywać się lub obserwować otoczenie z dystansu. W tym czasie warto wprowadzić rutynę: stałe godziny posiłków, krótkie sesje zabawy i spokojny ton głosu. Stopniowe budowanie zaufania sprawia, że kot szybciej zaczyna czuć się jak u siebie.
Pierwsza wizyta u weterynarza – co musisz wiedzieć
Pierwszą wizytę najlepiej zaplanować w ciągu 7 dni od przyjęcia kota. Weterynarz sprawdzi ogólny stan zdrowia, doradzi w sprawie żywienia i ustali kalendarz szczepień. Standardowo kot otrzymuje szczepionkę przeciw panleukopenii i kociemu katarowi. Szczepienie przeciw wściekliźnie jest opcjonalne, choć zalecane dla kotów wychodzących i obowiązkowe na obszarach zagrożonych chorobą.
Dalsza opieka i rozwój młodego kota
Młode koty potrzebują codziennej zabawy, aby rozwijać mięśnie i koordynację. Warto zmieniać rodzaj zabawek, aby unikać nudy. Kastrację lub sterylizację najlepiej wykonać między 5. a 8. miesiącem życia, aby zmniejszyć ryzyko chorób i niechcianych zachowań. Regularne obserwowanie apetytu, wagi i energii pozwala szybko wychwycić niepokojące objawy.
Podsumowanie – najważniejsze wskazówki dla nowych właścicieli kota
Pierwsze tygodnie życia z kotem to czas pełen emocji i nauki, ale dobrze przemyślane działania sprawiają, że cały proces staje się prostszy zarówno dla Ciebie, jak i dla Twojego pupila. Jeśli zadbasz o bezpieczną przestrzeń, odpowiednią wyprawkę, regularne wizyty kontrolne i zbilansowaną dietę, stworzysz solidny fundament pod zdrowe, spokojne życie zwierzaka. Warto pamiętać, że koty cenią stabilność — im więcej przewidywalności im zaoferujesz, tym szybciej odwdzięczą się zaufaniem i bliskością.
Każdy kot uczy czegoś nowego: cierpliwości, uważności i obserwacji drobnych sygnałów, które często mówią więcej niż głośne miauczenie. Ustal rytm dnia, wprowadzaj zmiany powoli i dawaj kotu przestrzeń na samodzielne odkrywanie domu. Dzięki temu unikniesz stresu, który jest jedną z najczęstszych przyczyn problemów behawioralnych.
Dobrze przygotowany opiekun to taki, który nie tylko reaguje, ale także przewiduje potrzeby swojego zwierzaka. Jeśli będziesz kierować się empatią, wiedzą i konsekwencją, zbudujesz silną więź, która przetrwa wiele lat. Kot, który czuje się bezpiecznie, odwdzięcza się spokojem, zdrowiem i codziennymi drobnymi gestami czułości — a to najlepsza nagroda za troskę i odpowiedzialność.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/0c30d105ca7408e4a2cdc5d9021e3a1f,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/0c30d105ca7408e4a2cdc5d9021e3a1f,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">ABC nowego właściciela kota: wyprawka i pierwsza wizyta</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570475,znalazles-w-trawie-zajaczka-albo-piskle-przeczytaj-czego-nie-powinienes-robic</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570475,znalazles-w-trawie-zajaczka-albo-piskle-przeczytaj-czego-nie-powinienes-robic</link><pubDate>Tue, 14 Apr 2026 09:51:57 +0200</pubDate><title>Znalazłeś w trawie zajączka albo pisklę? Przeczytaj, czego nie powinieneś robić</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/40f07c5a2c82786392c34f1f813de15f,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Jak reagujesz na widok samotnego pisklęcia w gnieździe albo kulącego się w trawie zajączka? Serce podpowiada ci, że trzeba zabrać i ocalić takiego malca. Tymczasem to... nie zawsze jest dobry pomysł! Przeciwko takim "interwencjom" rusza w Warszawie kampania edukacyjna "ZOOstaw, NIE porywaj!".

W okresie wiosennym parki, lasy i inne tereny zielone zaczną tętnić życiem za sprawą rosnącej liczby spacerowiczów. W związku z tym ekopatrole w Warszawie już teraz przewidują lawinowy wzrost "akcji ratunkowych" podejmowanych przez mieszkańców wobec dzikich zwierząt i wizyt w ośrodkach z takimi odłowionymi "pacjentami".
Szkopuł w tym, że mimo najlepszych chęci wynikających ze szczerego odruchu serca taka natychmiastowa pomoc może przynieść więcej złego niż dobrego. Okazuje się, że ogromna część zwierząt, która trafia do specjalnych lecznic, to przypadki niepotrzebnych ingerencji ze strony Warszawianek i Warszawiaków. Jak je ograniczyć?
"ZOOstaw, NIE porywaj!"
Tak nazywa się kampania informacyjno-edukacyjna, którą już po raz czwarty organizują Warszawskie ZOO, Ośrodek Rehabilitacji Krajowych Ptaków Chronionych "Ptasi Azyl", Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt Lasów Miejskich – Warszawa oraz Straż Miejska m.st. Warszawy. We wspólnej akcji uczestniczą też warszawskie dzielnice, a także Kampinoski Park Narodowy, Gmina Piaseczno oraz Straż Miejska w Piasecznie.
Kampania, która jest prowadzona co roku od kwietnia do końca czerwca, ma za zadanie edukować mieszkańców, aby wiedzieli, jak odpowiedzialnie pomagać napotkanym dzikim zwierzętom, zwłaszcza najmłodszym osobnikom. W tym przypadku "odpowiedzialnie" to znaczy "z głową", a więc najpierw należy ocenić, czy mały ptak albo ssak rzeczywiście potrzebuje pomocy człowieka, a dopiero później odpowiednio reagować. 
Warszawskie ZOO razem z jednostkami miejskimi oraz partnerami przypomina, że niekiedy wynikające z chęci niesienia pomocy pochopne działanie przynosi negatywne konsekwencje. Nierzadkie są bowiem sytuacje, gdy rzekomo porzucone zwierzaki zostają zabrane i odseparowane od rodziców, tracąc szansę na prawidłowy rozwój.
– Nie wszystkie zwierzęta potrzebują naszej ingerencji. Dlatego, jeśli widzimy dzikie zwierzę i nie jesteśmy pewni, czy potrzebuje pomocy, najlepiej najpierw zadzwonić i zapytać. Lepiej "zostawić, nie porywać" – mówi w komunikacie prasowym Renata Niewitecka, radna i przewodnicząca Komisji Ochrony Środowiska Rady m.st. Warszawy.

Jak zwraca uwagę Magdalena Nowak ze Straży Miejskiej w Warszawie, wiosną liczba zgłoszeń do pomocy młodym zwierzętom znacznie rośnie. W 90 proc. przypadków ludzka interwencja okazuje się jednak zbędna. Operatorzy numeru 986 uczulają zgłaszające osoby, że pozostawione zwierzaki to często młode, które uczą się życia, a ich zabranie oraz przewiezienie do ośrodka pomocy jest dla nich i ich rodziców jak porwanie.
Jak mądrze reagować, by wspierać dzikie gatunki?
Eksperci podkreślają, by przed podjęciem jakichkolwiek działań zatrzymać się i ocenić, czy zwierzęta rzeczywiście jej potrzebują. Bo młode mogą pozostawać pod opieką rodziców, którzy akurat przebywają poza zasięgiem wzroku człowieka. Dowody są w liczbach. W ubiegłym roku większość przyjętych do Lasów Miejskich – Warszawa (1832) i "Ptaskiego Azylu" (9289) zwierząt wcale nie wymagało ingerencji człowieka.
Przed wkroczeniem do akcji specjaliści zachęcają kierujących się empatią i wrażliwością mieszkańców stolicy do ustalenia kilku rzeczy takich jak miejsce znalezienia dzikiego ptaka lub ssaka, dostrzegalna gołym okiem kondycja fizyczna (obecność ran i urazów), występowanie dorosłych osobników (rodziców) i "towarzystwo" drapieżników.
Na oficjalnej stronie kampanii "ZOOstaw, NIE porywaj!" eksperci doświadczeni w specjalistycznej opiece nad chorymi oraz osieroconymi zwierzętami przygotowali pomocne i przejrzyste w formie infografiki. Dzięki nim można krok po kroku dowiedzieć się, jak i kiedy pomagać znalezionym w terenie małym ptakom czy ssakom.
W zakładkach dostępne są też materiały edukacyjne do pobrania (plakaty, ulotki, kolorowanki do dzieci). Warto tam również zajrzeć w poszukiwaniu odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania w sprawie dzikich, rannych lub bezpańskich zwierząt, a także numerów telefonu do jednostek, które służą wiedzą i wsparciem na ten temat. 
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/40f07c5a2c82786392c34f1f813de15f,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/40f07c5a2c82786392c34f1f813de15f,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Zabieranie znalezionych w terenie małych dzikich zwierząt do specjalistycznych ośrodków nie zawsze jest dobrym pomysłem. Odpowiedzialnego postępowania w tym zakresie uczy mieszkańców Warszawy kampania edukacyjna &quot;ZOOstaw, NIE porywaj!&quot;.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570466,5-najlepszych-krajow-dla-bezdomnych-psow-moga-tam-liczyc-na-lepsze-zycie</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570466,5-najlepszych-krajow-dla-bezdomnych-psow-moga-tam-liczyc-na-lepsze-zycie</link><pubDate>Mon, 13 Apr 2026 13:38:51 +0200</pubDate><title>5 najlepszych krajów dla bezdomnych psów. Mogą tam liczyć na lepsze życie</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/b62df662a9a1881b9231213aa61e9b86,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Życie na ulicy często przynosi psom traumę i lęk, ale też cierpienie fizyczne, głód i choroby. Zwłaszcza gdy państwowy system zupełnie nie widzi problemów bezdomnych czworonogów. Są jednak kraje, które skutecznie i humanitarnie podchodzą do ich potrzeb. Może to z nich warto brać przykład?

Według szacunków świat zamieszkuje 362 milionów bezdomnych psów i kotów. Wśród nich 143 mln to te, które nie przebywają w schroniskach czy innych tymczasowych azylach, tylko muszą wieść żywot na ulicy. Często niezwykle ciężki, bo naznaczony przez głód, choroby, urazy, a niekiedy prześladowania.
Niektóre kraje zmagają się z tak poważnymi problemami gospodarczymi i społecznymi, że na cierpienia zwierząt pozbawionych dachu nad głową w ogóle nie zwracają uwagi. Inne wypracowały systemy, które sprawiają, że liczba bezdomnych zwierzaków spada, a te, które wciąż nie znajdują domu, mają przynajmniej znośniejsze życie. Wyróżnia je międzynarodowa organizacja ochrony zwierząt Humane World for Animals.
5 krajów, gdzie bezdomnym psom żyje się najlepiej
Holandia
W tym kraju bezdomne czworonogi mogą liczyć na doskonałe warunki życia, bo... w zasadzie nie istnieje tu zjawisko bezdomności psów na ulicach! To zasługa świetnie działającego systemu opartego na rygorystycznych przepisach chroniących prawa zwierząt. Zbudowały go m.in. obowiązkowa rejestracja i czipowanie, wysokie grzywny za porzucanie zwierząt oraz skuteczne kampanie promujące adopcję.
Meksyk
Kraj ten ma wpisaną w konstytucję ochronę zwierząt i traktują ją jako wartość fundamentalną. Szkoły prowadzą obowiązkową edukację na temat dobrostanu zwierząt, bezdomne psy mogą liczyć na wsparcie tzw. opiekunów społecznych, a prowadzone od lat szczepienia uczyniły ze wścieklizny rzadkość. We wszystkich stanach kampanie sterylizacji i kastracji są tak prowadzone, że przynoszą pożądane rezultaty.
Indie
Zamiast metody masowego odłowu i umieszczania w schroniskach często oferujących fatalne warunki do życia indyjskie władze na poziomie samorządowym wybierają bardziej humanitarne i efektywne sposoby zarządzania populacją bezdomnych psów. Najpierw bezpańskie zwierzaki są odławiane z ulic, potem sterylizowane i szczepione, a na końcu wypuszczane na wolność, by wróciły na swoje terytoria.
Tajlandia
Przyjęta tu strategia kontroli populacji wolno żyjących psów opiera się z jednej strony na budujących etos opieki kulturowych i religijnych zwyczajach, z drugiej na prowadzonych konsekwentnie programach rządowych. Podczas gdy świątynie buddyjskie oferują bezpieczne schronienie i pożywienie dla bezdomnych psów, władze nie szczędzą wydatków na programy szczepień i sterylizacji dla bezpańskich czworonogów.
Bhutan
Azjatycki kraj, który słynie na świecie z koncepcji Szczęścia Narodowego Brutto, nie jest też obojętny na los pozbawionych domu psów. We współpracy z Humane World for Animals władze rozpoczęły wieloletni projekt mający na celu wysterylizowanie i zaszczepienie bezdomnych psów. Efekty przerosły najśmielsze oczekiwania, ponieważ program osiągnął niemal 100-procentową kontrolę nad ich populacją!
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/b62df662a9a1881b9231213aa61e9b86,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/b62df662a9a1881b9231213aa61e9b86,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Niektóre kraje wypracowały systemy, które sprawiają, że liczba bezdomnych zwierzaków spada, a te, które wciąż nie znajdują domu, mają przynajmniej znośniejsze życie. Wyróżnia je międzynarodowa organizacja ochrony zwierząt Humane World for Animals.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570472,samojedy-na-komendzie-policji-co-warto-wiedziec-o-niezwyklej-rasie-psow</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570472,samojedy-na-komendzie-policji-co-warto-wiedziec-o-niezwyklej-rasie-psow</link><pubDate>Fri, 10 Apr 2026 11:28:15 +0200</pubDate><title>Samojedy na policji. Co warto wiedzieć o niezwykłej rasie psów?</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/050b77f1f76e65eb79c67df6cbcbb410,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />W ostatnich dniach polska policja pochwaliła się nietypową interwencją. Na jedną z komend trafiły trzy samotne samojedy, które zgubiła właścicielka. W sieci można było zobaczyć uśmiechnięte mordki uciekinierów z białym owłosieniem. Ten medialny rozgłos to dobry pretekst, by bliżej przyjrzeć się tej ciekawej rasie.

5 kwietnia 2026 policjanci z Mysłowic odebrali zgłoszenie o biegających samotnie po ulicy Towarowej trzech białych psach. Patrol zabezpieczył zwierzaki i przewiózł je na komendę, gdzie znalazły one tymczasowe schronienie. Z łatwością udało się namierzyć ich właścicielkę, która w social mediach zamieściła post o zaginięciu samojedów. Biali azylanci bezpiecznie wróciły do domu.

            
                
            
            W ustaleniu osoby opiekującej się psami niewątpliwie pomógł fakt, że każdy z nich należał do tej samej, raczej rzadko spotykanej w Polsce rasy. Psiaki z Mysłowic, którym przydarzył się krótkotrwały wypad na gigancie, to bowiem samojedy. Wyglądają uroczo i jest w nich coś fascynującego. Jeśli chcecie dowiedzieć się o tej rasie, zapraszamy do przeczytania krótkiej charakterystyki.
Wygląd psów rasy samojed
Śnieżnobiałe futro i rozczulający "uśmiech". To główne znaki rozpoznawcze samojedów, których być może wielu widziało na różnych zdjęciach, a niekoniecznie kojarzyło z tą pochodzącą z północnej Rosji i Syberii rasą. Należące do grupy szpiców psy mają klinowatą głowę, czarny nos, ciemnobrązowe oczy, lekko wygięte w górę wargi, szeroko rozstawione uszy i wysoko osadzony ogon.
Mimo "maskotkowego" wyglądu ci puchaci towarzysze na czterech nogach mogą pochwalić się imponującą budową ciała z gęstą, dwuwarstwową sierścią. To prawdziwi psi twardziele. Wytrzymałość wyrobili sobie w mroźnych i surowych warunkach klimatycznych panujących na syberyjskich pustkowiach, gdzie służyli za psy zaprzęgowe, myśliwskie i pasterskie uralskiego plemienia Samojedów.
Uśmiechnięty wyraz pyska, który sprawia, że samojedy wyglądają na zawsze zadowolone i szybko poprawiają nastrój swoich opiekunów, zawdzięczają lekko uniesionym kącikom pyska. To nie tylko kwestia urody, ale także praktyczna cecha anatomiczna. Powoduje, że ślina nie gromadzi się wokół warg, co chroni ją przed zamarzaniem w takich miejscach jak to, skąd wywodzą się samojedy.
Charakter samojedów
Psy nazywane książętami Arktyki, białymi miśkami, uśmiechniętymi pluszakami czy wesołymi niedźwiadkami również pod względem zachowania okazują się bardzo sympatyczne i tryskające optymizmem. Są inteligentne, żywiołowe, energiczne i chętne do zabawy.
Przyjazne i towarzyskie usposobienie czyni z samojedów idealnych towarzyszy dla rodzin z dziećmi. Psy tej rasy przywiązują się do właścicieli, którym okazują lojalność i oddanie. Wobec ludzi wykazują się łagodnością i cierpliwością. Szybko się uczą i słuchają poleceń, ale ich trening wymaga konsekwencji.
Zahartowane w syberyjskich mrozach czworonożne "puchatki" potrzebują regularnego ruchu na świeżym powietrzu i długich spacerów. Wymagają dużej uwagi i częstego kontaktu z ludźmi, dlatego źle znoszą samotność i nudę, czemu dają wyraz, urządzając... godne najlepszych psów wokalnych "koncerty"!
Towarzyskość i niespożyta energia samojedów spotkała się z uznaniem wielu znanych postaci historycznych. Były obecne np. na dworze Mikołaja II Romanowa, ostatniego cara Rosji. Do ich miłośniczek zaliczała się m.in. Aleksandra Duńska, królowa Wielkiej Brytanii. Towarzyszyły w wyprawach polarnych takich badaczom jak Roald Amundsen, Fridtjof Nansen, Robert Falcon Scott i Ernest Shackleton.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/050b77f1f76e65eb79c67df6cbcbb410,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/050b77f1f76e65eb79c67df6cbcbb410,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">W ostatnich dniach polska policja pochwaliła się nietypową interwencją. Na jedną z komend trafiły trzy samotne samojedy, które zgubiła właścicielka. Ten medialny rozgłos to dobry pretekst, by bliżej przyjrzeć się tej ciekawej rasie.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570463,3-zasady-zelaznej-dyscypliny-w-wielkanoc-swieta-dla-psow-i-kotow</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570463,3-zasady-zelaznej-dyscypliny-w-wielkanoc-swieta-dla-psow-i-kotow</link><pubDate>Fri, 03 Apr 2026 15:53:19 +0200</pubDate><title>3 zasady żelaznej dyscypliny w Wielkanoc. Temu spojrzeniu trudno odmówić, ale nie ma wyjścia</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/61434eb1a00595a468dfb814058f3fd8,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Wielkanoc to święta. Święta to m.in. stół bogaty w potrawy. A świąteczne potrawy to... wabik dla naszych czworonożnych przyjaciół, którzy zapewne będą krzątać się w pobliżu i prosić o poczęstunek. Mimo miłości do pupili wykażmy się jednak odpowiedzialnością, bo wielkanocna dieta kryje dla nich wiele pułapek.

W okresie świąt, gdy stoły uginają się od dań, a w biesiadzie oprócz domowników uczestniczą często goście, psy i koty dostrzegają pozytywne zamieszanie i też chcą brać udział w degustacyjnym świętowaniu. Czasami trudno jest nie ulec tym błagalnym spojrzeniom i wyciągniętym łapkom. Trzeba jednak zachować ostrożność, bo dzielenie się z pupilami potrawami z suto zastawionego stołu na ogół nie jest dobrym pomysłem.
Przedstawiamy 3 zasady, których opiekunowie zwierząt muszą przestrzegać w czasie wielkanocnych spotkań, aby ich domowe pupile spędziły ten wyjątkowy dla całej rodziny czas w radosnym nastroju i przede wszystkim w dobrym zdrowiu!
1. Nie dokarmiajcie przysmakami z wielkanocnego stołu
Częstowanie zwierząt ludzkimi przysmakami może być przyczyną problemów zdrowotnych i zatruć u czworonożnych domowników. Jak wiadomo, ale o czym zdarza się niektórym zapominać w świątecznym przypływie dobroci, jedzenie przeznaczone dla ludzi zawiera często składniki szkodliwe i toksyczne dla psów czy kotów. Które wielkanocne potrawy są szczególnie niebezpieczne dla czworonogów?

Słodkości to pozycja absolutnie zabroniona w diecie psów i kotów. W świątecznych ciastach takich jak babki czy mazurki obecne są rodzynki, które mogą powodować ostrą niewydolność nerek. Również inne składniki: kakao, orzechy czy polewy szkodzą zdrowiu czworonożnych członków rodziny.
Na czarnej liście przysmaków niedozwolonych dla psów i kotów znajdują się wszelkie czekoladowe desery, począwszy od jajek, zajączków, pisanek i innych słodkich wyrobów wielkanocnych do jedzenia, a skończywszy na wypiekach w rodzaju babeczek, brownie czy fondant. Główny powód to oczywiście czekolada, a konkretnie zawarty w niej składnik – teobromina, która wywołuje objawy zatrucia i uszkadza narządy.
Problemy trawienne mogą wywoływać także wszelkie tłuste i ciężkostrawne mięsa, kiełbasy i pasztety. Ponadto wiele wielkanocnych potraw zawiera przyprawy, których zwierzęcy układ pokarmowy po prostu nie toleruje. Zwłaszcza cebula i czosnek powodują biegunki i wymioty, a poza tym zwiększają ryzyko anemii.
2. Ostrzeżcie gości i... zabezpieczcie śmieci
Osoby, które nie mają zwierząt, często nie wiedzą o tym, co mogą jeść psy i koty. Dlatego w czasie wielkanocnych spotkań trzeba uświadomić przybyłych gości, by nie dokarmiali zwierzaków pod stołem. Tym bardziej że tacy biesiadnicy na widok wpatrzonych w nich czule piesków czy łaszących się kotków mogą zareagować spontanicznie i skubnąć dla czworonożnych towarzyszy jakiś kawałek ze świątecznego stołu.
Kolejna sprawa to zabezpieczenie śmieci. Na co dzień niektórzy opiekunowie o tym zapominają, a co dopiero w ferworze świątecznych spotkań. Najlepiej posłużyć się koszami z blokadą klapy takimi jak zatrzaski czy magnesy neodymowe albo trzymać pojemniki na śmieci w zamkniętej szafce pod zlewem. Dzięki temu zwierzaki nie zatrują się resztkami ludzkiego jedzenia, ale też nie zranią sobie dziąseł wyrzuconymi kośćmi.
3. Postawcie na stałą dietę i... świąteczny akcent
W świąteczne dni po prostu serwujcie psom i kotom ich ulubioną karmę. Tak jak zawsze, potrzebują one stałej i dobrze zbilansowanej diety, odpowiedniej do ich wieku oraz wagi. Czy to jednak oznacza, że w okresie Wielkanocy nie możecie podarować im niczego ekstra? Niekoniecznie, tylko zachowajcie umiar.
Jaki przysmak przyszykowany specjalnie z tej okazji będzie odpowiedni dla domowych pupili? Możecie im podać np. gotowane, chude i nieprzyprawione mięso: szynkę, kurczaka czy indyka. Zarówno psy, jak i koty, mogą zjeść raz w tygodniu jajko na twardo, które jest dobrym źródłem białka. Gotowana marchewka czy brokuły, oczywiście bez soli, przypraw i masła, też będą strzałem w dziesiątkę.
Prostsze rozwiązanie? Możecie rozejrzeć się w sklepach z karmą ze świątecznymi akcentami. Chrupiące kostki w stylizowanych na jajka opakowaniach czy kawałki w kształcie bazującym na wielkanocnych motywach zajączków lub kurczaków mogą być żywieniowym prezentem, który urozmaici psom i kotom świąteczny czas!
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/61434eb1a00595a468dfb814058f3fd8,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/61434eb1a00595a468dfb814058f3fd8,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Przedstawiamy 3 zasady dla opiekunów zwierząt, których muszą oni obowiązkowo przestrzegać w czasie wielkanocnych spotkań, aby ich domowe pupile spędziły ten wyjątkowy czas dla całej rodziny w radosnym nastroju i przede wszystkim w dobrym zdrowiu!</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570394,swiatowy-dzien-bezdomnych-zwierzat-placimy-za-zwierzaki-ktorych-nie-ma-w-schroniskach</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570394,swiatowy-dzien-bezdomnych-zwierzat-placimy-za-zwierzaki-ktorych-nie-ma-w-schroniskach</link><pubDate>Thu, 02 Apr 2026 16:22:33 +0200</pubDate><title>Światowy Dzień Bezdomnych Zwierząt. Płacimy za zwierzaki, których nie ma w schroniskach</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/b23d645a84f94a99ac87e10f8390fa0b,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Przybywa bezdomnych zwierząt, koszty rosną, a problem nie maleje. Polacy wręcz wydają podwójnie na walkę z tym zjawiskiem, a niegospodarność sięga do tego stopnia, że płacimy... za zwierzęta-widmo w schroniskach. Taki obraz wyłania się z najnowszego raportu "Fundacji Pomagam.pl", który w Światowy Dzień Bezdomnych Zwierząt może być dobrą bazą do dyskusji o bolączkach systemu.

4 kwietnia obchodzony jest Światowy Dzień Bezdomnych Zwierząt. Choć los milionów porzuconych zwierząt i właściwej opieki nad nimi nie powinien zależeć od kalendarza, a być codzienną troską, to takie dni mogą być impulsem do merytorycznej rozmowy o tym, jak realnie pomóc pozostawionym bez domu czworonogom. Najpierw jednak przyjrzyjmy się temu, jaka jest w ogóle skala tego problemu w naszym kraju.
Czy wiecie, że w Polsce już blisko milion zwierząt znajduje się w kryzysie bezdomności? Na ulicach polskich miast, miasteczek i wsi wałęsa się bez opieki ok. 72 000 psów i aż 750 000 kotów! Paradoksem jest to, że choć coraz więcej środków przeznaczanych jest na system wsparcia dla bezpańskich zwierzaków, to problem wcale nie maleje, a na bruk trafia coraz więcej czworonogów.

Dlaczego system walki z bezdomnością zwierząt szwankuje? 
Jak podaje "Raport o bezdomności zwierząt w Polsce 2026", przygotowany przez "Fundację Pomagam.pl", w 2023 roku gminy wydały na opiekę nad bezdomnymi zwierzętami łączną kwotę w wysokości 335 mln zł. Koszty na ten cel wzrosły aż o 134 proc. w latach 2013-2023. Tymczasem w ciągu ostatniej dekady bezdomnych zwierząt tylko przybyło, a nie ubyło.
Dlaczego tak się dzieje? Twórcy raportu wskazują na problem alokacji środków. Aż 90 proc. budżetu dedykowanego ochronie zwierząt pochłaniają przedsięwzięcia ukierunkowane na usuwanie skutków bezdomności (odławianie, utrzymanie w schroniskach), a tylko 10 proc. idzie na zapobieganie przyczyn tego zjawiska.
Mowa o takich działaniach prewencyjnych jak kastracja i czipowanie. Ta pierwsza metoda, zdaniem autorów raportu, mogłaby obniżyć liczbę bezdomnych zwierząt nawet o 74 proc. w naszym kraju! To nie wróżenie z fusów, tylko "dowód z polskiego podwórka". Wynik ten zanotowała bowiem gmina Suchy Las. Dzięki czipowaniu i kastracji osiągnęła taki spadek liczby psów w schronisku w ciągu zaledwie trzech lat.
Oczywiście, to dobrze, że żyjące na ulicy psy i koty mają zapewnione środki na opiekę nad nimi, są zabierane przez służby czy prozwierzęce organizacje i znajdują tymczasowe schronienie. Jednak bez długotrwałej profilaktyki ich liczba będzie wzrastać, co jeszcze zwiększy wydatki związane z kosztami obsługi bezdomnych zwierząt.
– Musimy pamiętać, że za każdą statystyką w naszym raporcie stoi konkretne zwierzę i jego trauma. Utrata domu to dla psa czy kota stan permanentnego lęku i poczucie ogromnego zagrożenia. W przepełnionych schroniskach ten stres jest tak silny, że często prowadzi do całkowitego załamania odporności organizmu. Bezdomność to nie tylko brak dachu nad głową, to chroniczne cierpienie, którego nie widać w urzędowych sprawozdaniach, a które widać w oczach zwierząt trafiających za kraty – mówi autorka opracowania Karolina Pacoń z Fundacji Pomagam.pl.
Marnotrawstwo środków na zwierzęta-widmo
Kolejny problem to dziurawy system opieki nad odłowionymi zwierzętami. Prowadzi on do tak patologicznej sytuacji, że Polacy płacą za zwierzaki, których... już w schroniskach nie ma! Podatnicy opłacają odłowienie psa lub kota i ponoszą koszt utrzymania takiego czworonożnego podopiecznego w schronisku, a gdy ten znajdzie wreszcie nowy dom, jeszcze raz płacą za jego pobyt w azylu.
W opublikowanym raporcie możemy przeczytać, że w ten sposób "gubimy" rocznie 11 000 zwierząt. Jak to możliwe, że "przepalamy" środki na zwierzęta-widmo? Wszystko przez brak powszechnego obowiązku czipowania i centralnego rejestru zwierząt w Polsce. W rezultacie niektóre schroniska raportują do gmin więcej zwierząt, niż faktycznie ich mają i pobierają wielokrotne opłaty za tego samego psa lub kota od różnych gmin.
W najbliższym czasie państwo zyska jednak narzędzie, które pozwoli na skuteczne ukrócenie tego procederu. Niedawno rząd przyjął projekt ustawy o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów (KROPiK), który przewiduje obowiązkowe czipowanie wszystkich psów oraz zwierząt przebywających w schroniskach.
Nadużyciom sprzyja też zaniedbany system kontroli schronisk. Gminy rzadko wysyłają kontrolerów do placówek, z którymi podpisały umowę na odławianie bezdomnych zwierząt z ich terenów. Słabo też orientują się w tym, ile zwierzaków aktualnie przebywa w tych azylach. Ponadto schroniska za przyjęcie zwierzaka dostaje jednorazową opłatę, więc po kilku miesiącach staje się on kosztem, którego lepiej się pozbyć.
Koty mają jeszcze jeden problem. – W polskim systemie to ofiary niemal niewidzialne. Są marginalizowane zarówno finansowo, jak i prawnie. Aż 44,6 proc. gmin w Polsce oficjalnie nie zapewnia im żadnego miejsca w schronisku. Urzędnicy często nadużywają określenia "zwierzęta wolno żyjące", by uniknąć obowiązku opieki nad porzuconymi kotami domowymi. W efekcie zwierzęta, które utraciły właściciela, zostają na ulicy bez żadnego wsparcia, bo system wygodnie uznaje je za "dzikie" – mówi ekspertka.
– Zrozumienie, że bezdomność nie jest zjawiskiem naturalnym, lecz wynikiem luk prawnych i braku powszechnej identyfikacji, to pierwszy krok do zmiany. Musimy naszą społeczną miłość do zwierząt przełożyć na konkretne rozwiązania legislacyjne, opracowane we współpracy z organizacjami pozarządowymi – apeluje w raporcie Dobrosława Gogłoza, Prezeska "Fundacji Pomagam.pl".
6 propozycji na ulepszenie systemu
W odpowiedzi na te wszystkie bolączki i niedoskonałości mechanizmu wydatkowania środków na ochronę zwierząt fundacja przedstawiła 6 kluczowych postulatów, które pomogłyby zarówno zmniejszyć skalę bezdomności psów i kotów, jak i uszczelnić system opieki nad zwierzakami w schroniskach w Polsce. Są to:
Obowiązkowa identyfikacja i centralna rejestracja
Kontrola populacji dzięki sterylizacji i kastracji
Ustawowa minimalna stawka dzienna za utrzymanie zwierzęcia w schronisku
Transparentne procesy odławiania zwierząt
Eliminacja luk prawnych w obszarze kotów wolno żyjących
Wzmocniony nadzór i większa transparentność działań schronisk

– Obecnie wydajemy setki milionów złotych na walkę ze skutkami, zamiast eliminować przyczyny. Zaledwie 10 procent gminnych budżetów na bezdomność trafia na prewencję. Aby to zmienić, potrzebujemy trzech filarów: obowiązkowego czipowania, centralnej bazy danych zwierząt oraz powszechnego programu kastracji – podkreśla Karolina Pacoń.
– Wdrożenie rekomendowanych zmian stanowi naturalny krok w ewolucji polskiego systemu opieki nad bezdomnymi zwierzętami. Nie wymaga on rewolucji technologicznej, lecz racjonalizacji dotychczasowego podejścia: należy przejść z kosztownego modelu zarządzania bezdomnością na efektywny model jej zapobiegania – podsumowują autorzy "Raportu o bezdomności zwierząt w Polsce 2026".
Jeśli chcecie poznać pełny obraz bezdomności zwierząt w Polsce i dowiedzieć się w szczegółach o pomysłach zarówno na skuteczne zwalczanie tego zjawiska, jak i na "załatanie" dziur w systemie pomocy dla bezpańskich psów i kotów, to cały raport na ten temat możecie znaleźć i przeczytać w tym miejscu.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/b23d645a84f94a99ac87e10f8390fa0b,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/b23d645a84f94a99ac87e10f8390fa0b,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Przybywa bezdomnych zwierząt, koszty rosną, a problem nie maleje. Taki obraz wyłania się z najnowszego raportu &quot;Fundacji Pomagam.pl&quot;.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570382,co-ma-kot-do-twoich-butow-wiecej-niz-ci-sie-wydaje</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570382,co-ma-kot-do-twoich-butow-wiecej-niz-ci-sie-wydaje</link><pubDate>Wed, 01 Apr 2026 14:14:10 +0200</pubDate><title>Co ma kot do twoich... butów? Więcej niż ci się wydaje</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/f6d8798e91e4b0d4ff87fec96a56bfef,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Jak reagujesz, gdy twój kot łasi się do butów i to jeszcze w obecności osób, których gościsz w domu? Być może ze wstydem, bo myślisz sobie: "w środku obuwia musi być mocna bomba zapachowa, skoro mruczek tak się zachowuje". Nie oceniaj swojej higieny tak surowo, bo wytłumaczenie jest inne, niż często sądzisz.

Co robią właściciele kotów, gdy futrzaki notorycznie podchodzą do ich butów i próbują wsadzić główki do środka obuwia? Niemała część uznaje, że ich buty muszą tak bardzo nieprzyjemnie pachnieć, że wąsaci domownicy dostają od tych zapachów "kręćka".
Zainteresowanie kotów wystawionymi w przedpokoju zimowymi trzewikami czy sportowymi sneakersami to dla wielu ludzi sygnał, że czas wyprać obuwie albo wyrzucić je do śmieci kupić nową parę. W rzeczywistości, podejmując taką decyzję, wbrew pozorom odbierają kotom coś dla nich bardzo cennego.
Co przyciąga koty do ludzkiego obuwia?
Tak, to prawda, jedną z odpowiedzi może być zapach. Ale niekoniecznie odpychający i niekoniecznie twój. Stojące w domu buty są tym, co miało największą styczność z podłożem świata zewnętrznego, czyli głównie z ziemią i trawą. To na nich zostają zapachy tych "atrakcji", których odkryciem zainteresowane są koty.

Oczywiście, nie można wykluczyć, że to właśnie twój wydobywający się z butów zapach przyciąga czworonożnego domownika z wąsami. Nie oznacza to jednak, że higiena w domowym obuwiu pozostawia wiele do życzenia, a w środku rozwinęło się "nowe życie" za sprawą bogatych kolonii bakterii i grzybów.
Równie dobrze, a nawet częściej należy przyjąć, że kot po prostu rozpoznał twój zapach, taki, jaki zostawiasz na ubraniach czy w kołdrze. Ponieważ ty kojarzysz mu się z ciepłem, bezpieczeństwem i komfortem, to kojarzona z tobą woń przyciąga zwierzaka jak magnes.
Ba, gdy postanawiasz pozbyć się problematycznych twoim zdaniem butów, zabierasz mruczkowi coś, w czym gustuje i co daje mu swego rodzaju poczucie spokoju i bliskości. Kot może być wręcz niezadowolony z takiego obrotu spraw, odczuwać dezorientację i przeżywać stratę ciekawego stymulatora zmysłu węchu.
Tym bardziej że łaszący się do butów kot najpewniej uznał je za część swojego terytorium, znakując ich powierzchnię feromonami. Stały się dla niego elementem jego strefy komfortu i jednym ze znaków, że przebywa w znajomym otoczeniu, gdzie może czuć się pewnie i komfortowo. Dlatego nie odbieraj mu tej "przyjemności"!
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/f6d8798e91e4b0d4ff87fec96a56bfef,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/f6d8798e91e4b0d4ff87fec96a56bfef,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Tym, co przyciąga koty do butów, są zapachy zabrane z dworu, rozpoznawalna woń opiekunów i atrakcyjna możliwość oznakowania własnego terytorium.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570457,smacznie-dla-ludzi-bezpiecznie-dla-zwierzat-wielkanocny-poradnik-opiekun</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570457,smacznie-dla-ludzi-bezpiecznie-dla-zwierzat-wielkanocny-poradnik-opiekun</link><pubDate>Wed, 01 Apr 2026 09:36:40 +0200</pubDate><title>Smacznie dla ludzi, bezpiecznie dla zwierząt – wielkanocny poradnik opiekuna</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/2834f0d05cae5a6e91c08b6f579a8ad4,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Rodzinne ciepło, wspólnie spędzone chwile i tradycyjne potrawy – to esencja Wielkanocy. Chcemy, aby w tej radości uczestniczyli wszyscy członkowie rodziny, także nasi czworonożni przyjaciele. Jednak świąteczny stół kryje wiele pułapek dla ciekawskich nosów i łap. Odpowiedzialna opieka to klucz do sukcesu. Sprawdź, co musisz wiedzieć, aby tegoroczne święta były źródłem wyłącznie pozytywnych wspomnień dla całej Waszej rodziny.

Żywienie psów i kotów powinno być zawsze dopasowane do ich naturalnych potrzeb. Podawanie im jedzenia przeznaczonego dla ludzi może prowadzić do różnych problemów zdrowotnych, a w niektórych przypadkach nawet do poważnych zatruć. W okresie świąt liczba takich incydentów może rosnąć, co często wynika z dzielenia się z pupilami potrawami ze stołu. 
– Ludzie i zwierzęta mają zupełnie inne potrzeby żywieniowe, dlatego jedzenie z naszego stołu nie jest odpowiednie dla naszych czworonożnych pupili. Wiele popularnych potraw zawiera składniki, które mogą być dla nich szkodliwe, a nawet toksyczne. W okresie świąt, gdy wokół jest więcej jedzenia i gości, szczególnie ważne jest zachowanie czujności i unikanie częstowania zwierząt ludzkimi przysmakami – mówi Marzena Ignaczak, dyrektorka ds. kontaktów zewnętrznych w Mars Polska.
Z tego względu podczas wielkanocnych spotkań z udziałem psów i kotów warto mieć świadomość, jakie produkty mogą stanowić dla nich zagrożenie: 
Czekolada i świąteczne wypieki – nie dla zwierząt 
Świąteczne słodkości, takie jak czekoladowe jajka i zajączki czy tradycyjne wypieki – m.in. mazurki, serniki i babki – są nieodłączną częścią Wielkanocy. Niestety, mogą one stanowić poważne niebezpieczeństwo dla zwierząt. Czekolada zawiera teobrominę, która działa na nie toksycznie – jej spożycie może wywołać m.in. wymioty, drgawki, a w poważniejszych przypadkach nawet doprowadzić do niewydolności nerek i zagrożenia życia. Równie nieodpowiednie są składniki często obecne w ciastach i deserach, takie jak rodzynki, winogrona, kakao, polewy do ciast, orzechy makadamia czy ksylitol – wszystkie one są szkodliwe dla czworonogów.
Tłuste mięsa, cebulę, czosnek, szczypiorek – trzymaj je z dala od pupila 
Świąteczne mięsa, kiełbasy i pasztety są często ciężkostrawne i bogate w tłuszcze. Ich spożycie przez zwierzę może prowadzić do zaburzeń trawienia, a w skrajnych przypadkach do zapalenia trzustki. Dodatkowo podawanie kości wiąże się z ryzykiem uszkodzeń jamy ustnej (np. zębów czy dziąseł) oraz niedrożności jelit. Na wielkanocnym stole nie brakuje także potraw doprawionych czosnkiem i cebulą, które dla zwierząt są nieodpowiednie. 
– Cebula, czosnek, a także szczypiorek są szkodliwe zarówno świeże, jak i ugotowane czy suszone. Po zjedzeniu tych warzyw dochodzi do uwolnienia w przewodzie pokarmowym toksycznych substancji (dwusiarczków), które mają bardzo silne działanie utleniające, powodujące uszkodzenie krwinek czerwonych i hemoglobiny, co może prowadzić do anemii. Mogą pojawić się także wymioty, biegunka, żółtaczka, a nawet niewydolność nerek. Jeśli podejrzewamy, że nasz pupil zjadł coś nieodpowiedniego, nie warto czekać na rozwój objawów – najlepszym rozwiązaniem jest jak najszybszy kontakt z lekarzem weterynarii, który oceni sytuację i wskaże dalsze postępowanie – tłumaczy Marzena Ignaczak.  
Zbilansowana dieta podstawą zdrowia pupila
Choć święta sprzyjają odstępstwom od codzienności, w przypadku zwierząt kluczowa jest konsekwencja. Dieta pupila powinna pozostać niezmienna – kompletna, zbilansowana i dostosowana do jego potrzeb gatunkowych, wieku, wagi oraz poziomu aktywności.
– Potrzeby żywieniowe ludzi i zwierząt znacząco się różnią, podobnie jak wymagania samych psów i kotów. Dlatego tak ważne jest, by dieta pupila była odpowiednio dopasowana i niezmienna. Stały skład posiłków, właściwe proporcje składników odżywczych oraz regularność karmienia mają kluczowe znaczenie dla zdrowia i samopoczucia zwierząt – również w czasie świąt. Prawidłowo zbilansowana dieta powinna dostarczać wszystkich niezbędnych składników odżywczych. Psy powinny otrzymywać posiłki 2–3 razy dziennie o stałych porach, natomiast koty potrzebują mniejszych porcji podawanych kilka razy dziennie – dodaje Marzena Ignaczak.  
Skoro jedzenie przeznaczone dla ludzi nie jest odpowiednie dla naszych pupili, w jaki sposób możemy okazać im naszą miłość i lekko je rozpieścić z okazji świąt? Dobrym rozwiązaniem są specjalnie opracowane przysmaki dla psów i kotów, które nie tylko smakują, ale też odpowiadają ich potrzebom żywieniowym i są bezpieczne dla zdrowia. Takie drobne gesty, połączone ze wspólnie spędzonym czasem, wzmacniają więź z pupilem i budują poczucie bliskości. Święta to doskonała okazja, by okazać zwierzętom troskę i uwagę, odpowiadając na ich potrzeby oraz doceniając radość, jaką wnoszą do naszego codziennego życia.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/2834f0d05cae5a6e91c08b6f579a8ad4,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/2834f0d05cae5a6e91c08b6f579a8ad4,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570451,spor-wokol-schroniska-w-nowym-targu-aktywisci-zapowiadaja-dalsze-dzialania</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570451,spor-wokol-schroniska-w-nowym-targu-aktywisci-zapowiadaja-dalsze-dzialania</link><pubDate>Tue, 31 Mar 2026 15:12:43 +0200</pubDate><title>Gorąco wokół schroniska w Nowym Targu. Właściciele swoje, a aktywiści swoje</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/f0f6d3cd8c63a1464a591b37c811ad70,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Właściciele deklarują dobrą wolę, służby niczego nie wykrywają, a aktywiści wysuwają mocne oskarżenia. Tak można pokrótce streścić to, co dzieje się w sprawie Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Nowym Targu. Po ostatnim proteście obrońców zwierząt sytuacja jest rozwojowa i pozostaje dalej napięta.

W sobotę, 21 marca 2026, pod schroniskiem na nowotarskim Kokoszkowie odbyła się pikieta, która była odpowiedzią na alarmujące doniesienia pojawiające się na temat warunków przetrzymywania zwierząt i prowadzenia dokumentacji medycznej w tamtejszej placówce. O nieprawidłowościach można było szeroko przeczytać na profilu Tatrzańskiego Otuliska, które dzieliło się opisami, zdjęciami i nagraniami.
W czasie protestu, w którym udział wzięło kilkadziesiąt osób, padały mniej lub bardziej radykalne postulaty. Niektórzy demonstranci zwracali uwagę na potrzebę modernizacji obiektu i wprowadzenia wolontariatu w schronisku, w którym pracuje kilka osób. Inni domagali się wręcz zamknięcia azylu i próbowali dostać się na jego teren. W reakcji na wszystkie zgłoszenia i protesty wszczęto już kilka kontroli.

Stanowisko służb po kontrolach w schronisku
Sytuacji w schronisku przyjrzała się policja po otrzymaniu zawiadomienia i inspekcja weterynaryjna na polecenie wojewody małopolskiego. Z opublikowanych komunikatów służb wynika jednak, że kontrole nie wykazały nieprawidłowości w zakresie dobrostanu zwierząt ani czynników mogących zagrozić zdrowiu czy życiu czworonożnych "lokatorów" azylu przy ul. Kokoszków w Nowym Targu.
– Ponowna kontrola schroniska nie wykazała uchybień związanych z dobrostanem zwierząt. U zwierząt po zabiegach nie stwierdzono nieprawidłowości – możemy przeczytać w komunikacie na stronie Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie.
Również funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu, którzy uczestniczyli w kontrolach, nie dopatrzyli się uchybień. – Nie stwierdzono, aby którekolwiek ze zwierząt znajdowało się w stanie zagrożenia życia – poinformowała miejscowa policja. Zapowiedziała jednak dalsze czynności w sprawie.

            
                
            
            Reakcja właścicieli zwierząt na zarzuty 
Do całej sprawy odnieśli się w niedzielę, 22 marca 2026, właściciele schroniska. W wydanym oświadczeniu odpowiadają na zarzuty obrońców praw zwierząt, zwracają uwagę na stawiające ich w dobrym świetle wyniki przeprowadzonych kontroli oraz deklarują troskę o dobro zwierząt.
– Każdy sygnał dotyczący warunków oraz opieki nad zwierzętami traktujemy poważnie. Jako jedno środowisko pracujemy na rzecz ich ochrony i lepszej przyszłości, za co wszystkim serdecznie dziękujemy. Zwierzęta pozostają pod stałą opieką, są karmione, leczone i przygotowywane do adopcji. To jest dla nas najważniejsze – piszą kierownicy Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Nowym Targu.

            
                
            
            Jednocześnie dostrzegają rzeczy do poprawy i zapowiadają zmiany. – Każdy zgłoszony problem analizujemy i traktujemy jako impuls do dalszych działań. Obecnie pracujemy m.in. nad uporządkowaniem zasad kontaktu ze zwierzętami dla osób odwiedzających schronisko, przygotowaniem programu wolontariatu i wyprowadzania psów na jasno określonych zasadach oraz dalszym dostosowaniem infrastruktury do tych rozwiązań.
Warto dodać, że sobotniej pikiecie towarzyszyła kontrmanifestacja, która broniła schroniska. Uczestniczyły w niej osoby, które kiedyś przygarnęły psy z tego miejsca, były zadowolone z ich stanu i miały jak najlepsze doświadczenia w kontakcie z pracownikami placówki. Obrońcy twierdzą, że w stronę schroniska kierowane są pomówienia i nakręcany jest hejt, co może skończyć się zamknięciem potrzebnej placówki.
Animalsi nie składają broni
Obrońców praw zwierząt nie przekonują wyniki ostatnich kontroli i uspokajające komunikaty płynące ze strony służb. Zarzucają kontrolerom nieprawidłowości w trakcie inspekcji oraz utrudnianie aktywistom prowadzenia interwencji. Wskazują też na powiązania biznesowe jednego z powiatowych lekarzy weterynarii z właścicielami schroniska, z którymi ma mieć podpisaną umowę.

            
                
            
            Nie można wykluczyć, że kropkę nad "i" w całej sprawie postawi prokuratura, ponieważ niektórzy przedstawiciele organizacji na rzecz zwierząt zamierzają złożyć do niej zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Najbardziej zdeterminowani animalsi zapowiadają jednak, że niezależnie od prowadzonych kontroli i toczonych śledztw pomogą zwierzętom, adoptując je i opłacając im leczenie.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/f0f6d3cd8c63a1464a591b37c811ad70,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/f0f6d3cd8c63a1464a591b37c811ad70,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Właściciele deklarują dobrą wolę, służby niczego nie wykrywają, a aktywiści wysuwają mocne oskarżenia. Tak można pokrótce streścić to, co dzieje się w sprawie Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Nowym Targu.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570453,spektakularna-ucieczka-psow-z-lap-rzeznikow-obejrzyj-viralowy-filmik</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570453,spektakularna-ucieczka-psow-z-lap-rzeznikow-obejrzyj-viralowy-filmik</link><pubDate>Mon, 30 Mar 2026 13:51:53 +0200</pubDate><title>Spektakularna ucieczka psów z łap rzeźników. Wierna siódemka stała się viralem</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/e56ce43ac278442dade8ebe463cddd38,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />W sieci niesie się nagranie z prowincji Jilin w Chinach. Widać na nim siedem psiaków, które przemierzają drogę w zorganizowanej grupie z otoczoną opieką ranną towarzyszką. Świadkowie twierdzą, że zwierzęta uciekły z ciężarówki rzeźników, po czym... samodzielnie przeszły 17 km i wróciły do domów!

Wielu psiarzy rozczula się nad słodkimi, pięknie wystylizowanymi pieskami, które można oglądać na rolkach masowo produkowanych w mediach społecznościowych. Niemała część z nich nagrywana jest przez użytkowników z Chin. Niestety, Państwo Środka ma też drugie oblicze, gdy mowa o podejściu ludzi do czworonożnych przyjaciół. Jest nim handel psim mięsem.
Nierzadko dochodzi do sytuacji, że chińscy rzeźnicy, chcąc oszczędzić na hodowlach, kradną psy prywatnym właścicielom, by sprzedać je na targach mięsnych. Taka historia, jak twierdzą lokalni świadkowie, rozegrała się w prowincji Jilin w północno-wschodnich Chinach. Na szczęście, zakończyła się happy endem, ponieważ zabrane psiaki... dały radę uciec swoim oprawcom i to w dosyć spektakularnym stylu!
Ucieczka psów z transportu na rzeź
Jak zaczęła się ta historia? Handlarze psim mięsem zabrali z trzech rodzinnych gospodarstw w jednej z wiosek siedem psów, a następnie umieścili je w ciężarówce, która najprawdopodobniej miała zawieźć je do rzeźni. Zwierzęta mogły nie zdawać sobie sprawy z rychłej śmierci, ale zapewne odczuwały strach z powodu znalezienia się w obcym miejscu. Nie czekały więc na to, co przyniesie los, tylko ruszyły do akcji.
Grupa, w której znajdowały się m.in. corgi, pekińczyk, golden retriever, labrador i owczarek, dokonała ucieczki z furgonetki wprost na drogę. Nie wiadomo, jak udało się im wydostać. Być może pojazd stanął, a jego tylne drzwi nie były domknięte i zwierzaki skorzystały z okazji, by czmychnąć. Ważniejsze jest jednak to, że nie rozbiegły się, tylko postanowiły trzymać się razem i wspólnie wrócić do domu.

                    
                        
                    
                W okolicach Changchun, gdy psy maszerowały poboczem ruchliwej drogi, zbiegłą szczęśliwą siódemkę uwiecznił na nagraniu mieszkaniec, który w lokalnych mediach został przedstawiony jako Lu. W rozmowie z Dahe Daily świadek powiedział o dzielnych czworonogach, że "były jak grupa małych braci w opałach, poruszającą się zespołowo, w niczym nieprzypominająca bezpańskich psów".
Krótki filmik został wrzucony do sieci. Udostępniony w serwisie Douyin stał się viralem, który wygenerował 230 mln wyświetleń, szybko trafił też na pozostałe platformy społecznościowe. Materiał wideo pokazuje idące razem psy na poboczu autostrady. Na ich czele stoi corgi, który prowadzi resztę niczym "stado". W ekipie jest ranna suczka owczarka. Pozostali towarzysze, zwłaszcza corgi, troszczą się o nią i ją doglądają.
Co się stało z psami-uciekinierami?
Wracające do domu psiaki wzbudziły zainteresowanie postronnych osób. Choć ludzie próbowali im pomóc, nieufne psy raczej unikały z nimi kontaktu i kontynuowały wspólny marsz, zapewne z powodu niedawnych przykrych doświadczeń z porywaczami. Na wieść o nich lokalne organizacje broniące praw zwierząt wysłały wolontariuszy, a nawet drona, by je śledzić, zadbać o nie i mieć pewność, że nic im się nie stanie.
Od miejsca, w którym zaczyna się nagranie z udziałem drużyny wędrujących czworonogów, do wioski, w której mieszkają, odległość wynosi 17 km. Fakt, że psy pokonały kilkanaście kilometrów, dowodzi, jak ogromna była ich determinacja. Ostatecznie udało im się wrócić do swoich właścicieli. Viralowy filmik nagrano 16 marca 2026, a uciekinierzy przybyli do wioski 19 marca. Wędrówka zajęła im więc ok. 3 dni.  
Według jednej z organizacji, która monitorowała psy, ich niezwykły stopień zorganizowania, a także wzajemną lojalność i troskę o siebie można wytłumaczyć tym, że pochodzą z tej samej wioski, gdzie często swobodnie razem wędrują. Dzięki temu nawiązały silne przyjaźnie i mogły dokonać tego wyczynu.
Źródło: South China Morning Post
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/e56ce43ac278442dade8ebe463cddd38,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/e56ce43ac278442dade8ebe463cddd38,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Grupa psów uciekła z ciężarówki wiozącej ich na rzeź</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570448,szukasz-dobrego-weterynarza-dla-pupila-przejrzyj-ranking-orly-weterynarii</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570448,szukasz-dobrego-weterynarza-dla-pupila-przejrzyj-ranking-orly-weterynarii</link><pubDate>Tue, 24 Mar 2026 09:21:00 +0100</pubDate><title>Szukasz dobrego weterynarza dla pupila? Przejrzyj ranking Orły Weterynarii</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/b85d83b46a2c69497fa966a67aacef29,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Pies czy kot potrzebuje weterynarza. To fundament troski o zdrowie domowych pupili. W czyje ręce powierzyć dobrostan czworonożnych przyjaciół? Jak mieć pewność, że wizyta, która swoje kosztuje, przyniesie rezultaty? Uniwersalnych odpowiedzi nie ma, ale drogowskazem może być plebiscyt Orły Weterynarii.

Dobry weterynarz jest na wagę złota. Łatwo wskazać jego cechy. To uczciwość względem przychodzących po pomoc opiekunów i współczucie wobec leczonych zwierząt, ale przede wszystkim fachowość, czyli umiejętność stawiania trafnych diagnoz i rozwiązywania problemów, najlepiej już w trakcie jednej wizyty. Gdzie szukać takich opiekuńczych profesjonalistów? Latarnią na morzu placówek mogą być Orły Weterynarii. 
Czym są Orły Weterynarii?
To dostępny w internecie branżowy plebiscyt wymyślony przez firmę Bright Side Solutions z Wrocławia. Jego celem jest tworzenie i publikowanie corocznych rankingów najlepszych placówek weterynaryjnych w Polsce. Powstają one na podstawie ocen zamieszczanych przez klientów w najpopularniejszych serwisach z opiniami.
Program kieruje się jasnymi i przejrzystymi kryteriami. Najpierw zbiera oceny z platform społecznościowych i portali branżowych, a potem przypisuje je do poszczególnych przychodni i gabinetów weterynaryjnych. Ze wszystkich wylicza średnią ważoną według określonego wzoru, a potem ocenę końcową według kolejnego wzoru. W przypadku takiej samej oceny końcowej wygrywa firma z większą liczbą ocen.
– Nasz program został stworzony, aby spośród istniejących na rynku firm wyróżnić te najlepsze. Liderów branży, którzy wyznaczają kierunek, stawiają na rozwój i podnoszenie swoich kwalifikacji, dzięki czemu mogą sprostać wymaganiom swoich klientów. Dzięki zastosowaniu technologii microdata odnajdujemy ogromną liczbę ocen, które bierzemy pod uwagę w naszym programie – piszą organizatorzy plebiscytu.
Do programu można się zgłosić, wypełniając formularz na jego stronie. Aby w ogóle znaleźć się na listach Orłów Weterynarii, dana firma świadcząca usługi weterynaryjne musi zdobyć tak duże uznanie klientów, by jej ocena końcowa wynosiła co najmniej 8 w 10-punktowej skali. Dzięki temu powstaje prestiżowy ranking w oparciu o dosyć elitarne grono bez udziału tzw. przeciętniaków.
A dlaczego mowa w ogóle o wielu listach, a nie o jednej liście? Odpowiedź jest prosta. Plebiscyt nie tylko dzieli się na roczniki, pozwalające sprawdzić laureatów w poszczególnych latach, ale przede wszystkim przygotowywany jest osobno dla szeregu miejscowości i to nie jedynie dla największych miast. W rezultacie możecie łatwiej znaleźć blisko siebie dobrego weterynarza dla ukochanych psiaków czy kocurków.
Najlepsi weterynarze w rankingu Orły Weterynarii 2025
Na stronie programu Orły Weterynarii możecie już znaleźć listy najlepiej ocenionych w zeszłym roku placówek, które oferują usługi medyczne dla psów, kotów i innych domowych zwierzaków. Dotarcie do wiedzy jest proste. Klikacie zakładkę "Laureaci", wybieracie rok "2025", a następnie wpisujecie w polu wyszukiwania nazwę miejscowości (jest też opcja filtracji według powiatu) i klikacie przycisk "Szukaj".
Jeśli zastanawiacie się, czy wasz już zaprzyjaźniony weterynarz w ogóle zakwalifikował się do przeznaczonego dla najlepszych programu, to na wyświetlonej stronie z wynikami możecie wpisać nazwę jego firmy w polu "Znajdź na liście" dostępnym na szarym pasku tuż nad laureatami, którzy znaleźli się na podium.
A kto może pochwalić się zajęciem pierwszego, drugiego i trzeciego miejsca za świadczoną rok temu opiekę medyczną nad zwierzakami? Jako że od urodzenia mieszkam w Warszawie, pozwolę sobie wyróżnić najlepszą trójkę ze stolicy.
Pierwsze miejsce zajęła Emilia Klim – stomatologia weterynaryjna, specjalistyczna placówka przy ulicy Wąwozowej 22 lok. E, która zajmuje się opieką stomatologiczną dla zwierząt domowych. Drugą lokatę wywalczyła Przychodnia Weterynaryjna MedVet przy ulicy Jurajskiej 4/U06. Trzecia pozycja przypadła firmie "Wróblewski Jarosław. Gabinet weterynaryjny" przy ul. Ochockiej 13.
Stołecznym i innym laureatom Orłów Weterynarii gratulujemy zwycięstwa i mamy nadzieję, że wysoką jakość usług – z myślą zarówno o leczonych zwierzakach, jak i o zgłaszających się do nich po pomoc opiekunach – utrzymają również w kolejnych latach. Czytelników Klubu Zwierzaki oczywiście zachęcamy do przejrzenia online zestawień najlepszych placówek w swoich miejscowościach.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/b85d83b46a2c69497fa966a67aacef29,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/b85d83b46a2c69497fa966a67aacef29,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Pies czy kot potrzebuje weterynarza. W czyje ręce powierzyć dobrostan czworonożnych przyjaciół? Uniwersalnych odpowiedzi nie ma, ale drogowskazem może być plebiscyt Orły Weterynarii.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570445,kontrowersyjna-reklama-karmy-freshpet-miala-byc-odpowiednia-dla-ludzi</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570445,kontrowersyjna-reklama-karmy-freshpet-miala-byc-odpowiednia-dla-ludzi</link><pubDate>Fri, 20 Mar 2026 09:39:30 +0100</pubDate><title>Kontrowersyjna reklama karmy. Mówili, że jest tak dobra jak jedzenie dla ludzi</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/d9ca69db825efccd47e792f68b5ec79d,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Niektórzy producenci karmy tak bardzo chcą podkreślić wyjątkowość swoich produktów, że sięgają po analogie do żywności dla ludzi. Czy tym samym nie sugerują, że i właściciele psów mogliby spróbować... zachwalanego pet foodu? Tak uznał regulator, który nie zostawił suchej nitki na reklamie marki Freshpet.

Firmy produkujące jedzenie dla czworonogów prześcigają się w zachęcaniu opiekunów psów do kupowania ich artykułów. W komunikatach reklamowych wymieniane są takie atuty jak ulepszony skład, jeszcze większa waga czy nowy atrakcyjny kształt. Z kolei obrazy foto i wideo operują kadrami szczęśliwych psów i kotów. Niekiedy twórców reklamy z branży pet food ponosi jednak za bardzo wyobraźnia.
Dowodem na to, że nie należy przesadzać w zachwalaniu produktów spożywczych dla zwierząt, jest krytyka, jaką spotkała za oceanem markę Freshpet. Amerykański producent karmy dla zwierząt w swoich przekazach wysuwał daleko idące porównywania z jedzeniem dla ludzi, co spotkało się z reakcją tamtejszego regulatora.

Karma "odpowiednia dla ludzi"?
Jak donosi portal Just Food, firma Freshpet z New Jersey, znana z produkcji świeżej karmy dla psów i kotów oraz jej dystrybucji na terytorium Ameryki Północnej, reklamowała swoje artykuły, akcentując, jak wiele wspólnego mają one z jakością produktów spożywczych dla ludzi.
National Advertising Division (NAD) – jednostka działająca w strukturach niezależnej amerykańskiej instytucji regulacyjnej BBB National Programs – wytknęła producentowi karmy kreowanie przekazu reklamowego niewłaściwego dla ludzi. Organizacja nadzorująca rynek reklam wezwała markę Freshpet do wycofania reklam wprowadzających konsumentów w błąd i zaniechania publikacji treści w tym stylu.
Co wzbudziło zastrzeżenia czujnego regulatora z USA? Przede wszystkim spot, w którym pada pytanie: "Jak Freshpet produkuje zdrową karmę dla psów?", a zaraz po nim stwierdzenie: "Tak samo, jak wytwarza się zdrowe jedzenie dla ludzi". Trzeba przyznać, że wyszło niezręcznie, delikatnie mówiąc.
Również komunikaty reklamowe marki w social mediach zostały skrytykowane. O karmie opowiadano w kontekście świeżości i naturalności jedzenia dla ludzi. Za dalece niestosowne uznano także zapewnienia, że karma została przygotowana z taką samą starannością, jakiej nie powstydziłaby się nasza żywność. Ponadto producent pozwolił sobie na porównywanie parametrów jakościowych obu kategorii.
W odpowiedzi na zarzuty instytucji monitorującej branżę reklamy oraz negatywny odbiór swojej kontrowersyjnej reklamy w sieci Freshpet obiecał, że wprowadzi zmiany w reklamowych materiałach wideo. Z platform społecznościowych mają też zniknąć posty z nietrafionymi porównaniami.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/d9ca69db825efccd47e792f68b5ec79d,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/d9ca69db825efccd47e792f68b5ec79d,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Firma Freshpet z New Jersey, znana z produkcji świeżej karmy dla psów i kotów oraz jej dystrybucji na terytorium Ameryki Północnej, reklamowała swoje artykuły, akcentując, jak wiele wspólnego mają one z jakością produktów spożywczych dla ludzi.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570442,oscary-2026-rozdane-spojrzenie-na-tegoroczna-gale-od-strony-zwierzakow</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570442,oscary-2026-rozdane-spojrzenie-na-tegoroczna-gale-od-strony-zwierzakow</link><pubDate>Mon, 16 Mar 2026 18:26:05 +0100</pubDate><title>Oscary 2026 rozdane. Spojrzenie na tegoroczną galę od strony... zwierzaków</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/08d120430718fbf6a9027183ad5373ab,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Tegoroczne Oscary za nami. Gdy inne media oceniają werdykty akademii, występy gwiazd i pokazy kreacji, w Klubie Zwierzaków przyglądamy się temu wielkiemu w filmowym świecie wydarzeniu od strony... naszych czworonożnych przyjaciół! Jakich zatem akcentów o zwierzakach uświadczyliśmy na zakończonej gali?

Psy w oscarowych filmach
Przede wszystkim w niektórych nagrodzonych i nominowanych do tegorocznych Oscarów filmach wystąpiły psy w mniej lub bardziej epizodycznych rolach.
Zacznijmy od wyreżyserowanej przez Paula Thomasa Andersona produkcji "Jedna bitwa po drugiej", która zgarnęła najcenniejszą statuetkę, bo w najważniejszej kategorii, czyli "Najlepszy film". Pojawia się tam scena, w której Willa Ferguson, córka głównego bohatera granego przez Leonardo DiCaprio, bawi się z psem na podwórku domu.
W poruszającym dramacie "Hamnet" Chloé Zhao przedstawia historię życia Williama Shakespeare’a (Paul Mescal) i jego żony Agnes Hathaway (Jessie Buckley). Na planie nominowanego do Oscara filmu, za który ostatecznie główna aktorka otrzymała statuetkę, "kręciło" się sporo zwierząt, bo psy, mały kotek, owce, konie, a nawet jastrząb.
Co ciekawe, przed galą media spekulowały, że Jessie Buckley, mimo bycia faworytką, może mieć kłopot z wygraną z powodu występu u podkastera Josha Horowitza. W rozmowie z nim wyznała bowiem, że nie lubi kotów, przez co zmusiła obecnego męża, by pozbył się tych, z którymi mieszkał, gdy się poznali. Później, starała się to wszystko odkręcić, deklarując, że kocha mruczki. Koniec końców, jak się okazało, ta dalece niezręczna wypowiedź nie przekreśliła jednak jej oscarowych szans.
W komediodramacie sportowym "Wielki Marty" opowiadającym losy tenisisty stołowego Marty'ego Mausera (Timothée Chalamet), za którego kamerą stanął Josh Safdie, występuje pies o imieniu Moses rasy owczarek belgijski odmiany malinois. W jednej ze scen główny bohater ma zabrać go do weterynarza po tym, jak rani jego właściciela, gangstera, spadającą przez zapadnięty sufit... wanną. Ostatecznie film, choć miał sporo nominacji, nie zdobył Oscara w żadnej kategorii.
Podziękowania dla psów w przemówieniu
W przemówieniach laureatów i laureatek Oscarów zazwyczaj możemy usłyszeć podziękowania skierowane do producentów, reżyserów, innych aktorów i aktorek, a także ukochanych osób z najbliższej rodziny. Niekiedy nagrodzona osoba wspomina również o... zwierzakach. Tak właśnie stało się w tym roku.
Kiedy przyznano Oscara dla najlepszej aktorki drugoplanowej, na scenę weszła Amy Madigan, by odebrać nagrodę za rolę ciotki Gladys w horrorze "Zniknięcia", który nakręcił Zach Cregger. W swojej przemowie oddała się wspomnieniom długiej kariery aktorskiej i dziękowała twórcom filmu. Kiedy przeszła do podziękowań skierowanych do najbliższych, pojawił się właśnie wątek zwierzaków.

                    
                Amy Madigan powiedziała: "Chcę podziękować mojemu mężowi, Edowi Harrisowi, mojej córce i wszystkim psom". Tymi słowami rozbawiła zgromadzoną w Dolby Theatre publiczność, która nagrodziła ją brawami. Wypowiedź o psach szybko obiegła media relacjonujące wydarzenia z filmowej gali i dołączyła do cytatów, które z pewnością nieraz będą przytaczane jako przykłady wzruszających i zabawnych speechów.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/08d120430718fbf6a9027183ad5373ab,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/08d120430718fbf6a9027183ad5373ab,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Tegoroczne Oscary za nami. Jakich akcentów o zwierzakach uświadczyliśmy na zakończonej gali?</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570439,tony-karmy-dla-zwierzat-za-miliardy-zlotych-tyle-wydajemy-na-jedzenie-dla-naszych-pupili</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570439,tony-karmy-dla-zwierzat-za-miliardy-zlotych-tyle-wydajemy-na-jedzenie-dla-naszych-pupili</link><pubDate>Mon, 16 Mar 2026 10:38:08 +0100</pubDate><title>Tony karmy dla zwierząt za miliardy złotych. Tyle wydajemy na jedzenie dla naszych pupili</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/05847049219d76d0e5263cf27b78fd87,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Dane nie pozostawiają wątpliwości – żywność dla psów i kotów to już stały wydatek dla ponad połowy gospodarstw domowych w Polsce. YouGov, firma zajmująca się badaniami rynku, podzieliła się danymi za 2025 rok. Wynika z nich, że na karmę dla czworonogów wydaliśmy kwotę ok. 5 mld zł!

Rynek żywności dla zwierzaków rośnie. To z pewnością efekt tego, że coraz więcej Polaków decyduje się sprowadzić pod swój dach psa czy kota. Logicznie – im więcej zwierząt w domach, tym więcej wydatków na karmę w skali kraju. Do jej częstszych zakupów zachęcają też supermarkety, organizując najróżniejsze promocje na karmy, w których każdy rabat w wysokości 20-50 zł kusi do złożenia większego zamówienia.
Popularność jedzenia dla psów i kotów widać w najnowszych danych, jakie opublikowała specjalizująca się w rynkowych badaniach firma YouGov. Najważniejsze liczby? W wydatkach na karmę zbliżamy się kwotowo do 5 mld zł, a wagowo do 400 000 ton. Co ciekawe, w zeszłym roku większą dynamikę wzrostu liczby nabywców oraz wolumenu zanotował koci segment.
Wydatki na karmę dla zwierząt w 2025
Jak podaje YouGov, w ubiegłym roku karmę dla zwierząt kupiło 53 proc. polskich gospodarstw domowych, czyli blisko 7 mln rodzin. Zliczone z nich wszystkich wydatki na jedzenie dla zwierząt wyniosły 4,7 mld zł. Łącznie właściciele psów i kotów zakupili dla swoich domowych pupili prawie 381 000 ton karmy.
W przeliczeniu na jednego nabywcę średni wydatek na karmę dla czworonogów wyniósł ok. 640 zł i odpowiadał nieco powyżej 51 kg. Natomiast częstotliwość zakupów produktów spożywczych dla czworonożnych przyjaciół sięgnęła 28 w całym roku.
Pod względem ilości zakupów przeważała karma dla psów, natomiast w odniesieniu do wielkości wydatków wyżej uplasowała się karma dla kotów. W tej pierwszej kategorii nieznacznie spadła liczba nabywców (o 0,5 pkt proc. r/r). Również wolumen zakupów zaliczył spadek (o 5,6 proc. r/r). Druga kategoria mogła pochwalić się za to wzrostem zarówno liczby kupujących (o 0,24 pkt proc.), jak i sprzedanych sztuk (o 3,7 proc.). 
Najpopularniejsze miejsca kupowania karmy
Firma badawcza, która wzięła pod lupę rynek psiej i kociej karmy w Polsce, sprawdziła też, w jakich miejscach Polacy najchętniej zaopatrują się w pożywienie dla swoich zwierzaków. Niekwestionowanym liderem w kategorii pet food okazały się dyskonty, czyli sklepy samoobsługowe sprzedające towary w ograniczonym asortymencie i stosunkowo niskich cenach.
Na drugim miejscu znalazły się supermarkety, do których w poszukiwaniu karmy dla domowych pupili regularnie chodzi blisko 26 proc. nabywców tych produktów. Trzecia lokata przypadła hipermarketom wybieranym przez nieco poniżej 15 proc. właścicieli zwierząt. W sklepach małoformatowych takie zakupy robi ok. 15 proc. posiadaczy domowych zwierząt.
A sklepy zoologiczne? W tym przypadku trzeba rozróżnić sklepy stacjonarne i internetowe. Do tradycyjnych pet shopów chodzi ponad 8 proc. kupujących. Ze stron internetowych specjalizujących się w sprzedaży karmy online korzysta niewiele ponad 4 proc. właścicieli psów i kotów. Warto jednak zauważyć, że sklepy online odpowiadają już za ponad połowę sprzedaży w całym kanale specjalistycznym pet shop.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/05847049219d76d0e5263cf27b78fd87,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/05847049219d76d0e5263cf27b78fd87,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Żywność dla psów i kotów to już stały wydatek dla ponad połowy gospodarstw domowych w Polsce. YouGov, firma zajmująca się badaniami rynku, podzieliła się danymi za 2025 rok. Wynika z nich, że na karmę dla czworonogów wydaliśmy kwotę ok. 5 mld zł!</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570436,z-glodu-jadly-karton-przerazajacy-stan-psow-odebranych-wlascicielom-w-myszkowie</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570436,z-glodu-jadly-karton-przerazajacy-stan-psow-odebranych-wlascicielom-w-myszkowie</link><pubDate>Fri, 13 Mar 2026 17:14:23 +0100</pubDate><title>Z głodu jadły karton. Przerażający stan psów odebranych właścicielom w Myszkowie</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/6ea587a33d9074b5068e6ae8b0e89edf,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />To ta historia, w której z jednej strony można cieszyć się ze skutecznych działań policji i służb weterynaryjnych, a z drugiej zapłakać nad powodem tej interwencji. Mowa o sprawie z Myszkowa, gdzie policjanci i inspektorzy weterynaryjni zabrali skrajnie zaniedbane psy z prywatnych posesji.

Ostatnio dużo mówi się o skandalicznych warunkach, w jakich żyją psy w niektórych schroniskach dla bezdomnych zwierząt. Cały czas jednak mamy do czynienia też z przypadkami znęcania się nad nimi w prywatnych gospodarstwach. O kolejnych poinformowała policja z komendy w Myszkowie, miejscowości z woj. śląskiego.
Policjanci wspólnie z inspektorami weterynarii i pracownikami gminy przeprowadzili dwie interwencje na terenie dwóch gmin. Zakończyły się one podjęciem decyzji o niezwłocznym odebraniu 5 psów, których stan fizyczny i warunki przebywania były na tyle złe, że świadczyły o zaniedbaniu wymagającym wszczęcia postępowania w kierunku znęcania się nad zwierzętami.
Jak zostały skrzywdzone psy z Myszkowa?
Pierwsza interwencja miała miejsce na terenie gminy Poraj. Na podstawie otrzymanego zgłoszenia policjanci dokonali wejścia na jedną z prywatnych posesji. Zastali tam dwa psy. Jeden przebywał w kojcu, gdzie nie miał dostępu do świeżej wody i pożywienia, buda była kiepskiej jakości i nie zapewniała ochrony przed zimnem, a na podłożu znajdowały się nieuprzątnięte odchody.
Drugi pies został zauważony na otwartej przestrzeni, gdzie był przywiązany na łańcuchu. Obroża była jednak niedopasowana do jego szyi, a zbyt duży ścisk mógł być dla niego źródłem bólu. Ponadto w pobliżu nie znajdowało się nic, co mogłoby zaspokoić głód i ugasić pragnienie nieszczęsnego czworonoga.

            
                
            
            Kolejne trzy psy, nad którymi właściciele nie sprawowali, delikatnie mówiąc, należytej opieki, zostały znalezione w budynku na prywatnej posesji w gminie Żarki. Były one bardzo wychudzone, nie zostawiono im misek z wodą i karmą.
W jednym z pomieszczeń funkcjonariusze znaleźli pogryziony karton. Niewykluczone, że psy były tak głodne, że zaczęły go rozszarpywać, aby zaspokoić swoją podstawową potrzebę. Dodatkowo musiały mieszkać w mocno zanieczyszczonym środowisku, pełnym porozrzucanych śmieci i zalegających odchodów.
Decyzja o odebraniu zaniedbanych psów
– Powiatowy Lekarz Weterynarii, stwierdzając, że psy są zaniedbane oraz wychudzone i nie mogą pozostawać w takich warunkach, podjął decyzję o ich natychmiastowym odebraniu – możemy przeczytać w oficjalnym komunikacie opublikowanym na stronie śląskiej policji.
Obecnie policjanci z komendy w Myszkowie prowadzą postępowanie w kierunku znęcania się nad zwierzętami. Zgodnie z art. 35 ustawy o ochronie zwierząt maksymalna kara za to przestępstwo to 3 lata pozbawienia wolności.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/6ea587a33d9074b5068e6ae8b0e89edf,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/6ea587a33d9074b5068e6ae8b0e89edf,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">W wyniku interwencji policjantów z komendy w Myszkowie odebrano łącznie pięć skrajnie zaniedbanych i wychudzonych psów.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570427,zakaz-futer-w-calej-ue-kampania-reality-projected-inicjatywy-furfreeeurope</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570427,zakaz-futer-w-calej-ue-kampania-reality-projected-inicjatywy-furfreeeurope</link><pubDate>Thu, 12 Mar 2026 23:16:17 +0100</pubDate><title>Zakaz futer w całej UE? Walczą o niego bezlitosnym dla branży filmem</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/c0cc6477b11cb0bfe165cf12a6cb7a33,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Całkowity zakaz hodowli i sprzedaży futer w UE – do tego dążą aktywiści z Humane World for Animals Europe. Zebrali już wystarczającą liczbę podpisów pod petycją skierowaną do Komisji Europejskiej, a w ramach najnowszej kampanii wyświetlili na futrach nagrania pokazujące okrucieństwo wobec zwierząt.

W 18 krajach członkowskich Unii Europejskiej obowiązuje już zakaz futrzarskiego biznesu. W Polsce, która uchwaliła przepisy stopniowo wygaszające działalność ferm futrzarskich, wejdzie on w życie z końcem 2033 roku. Branża nadal funkcjonuje bez przeszkód w Finlandii, Danii, Hiszpanii, Grecji i na Węgrzech.
Aktywiści z Humane World for Animals Europe nie chcą czekać na wprowadzenie krajowych regulacji w pozostałych państwach. Od kilku lat prowadzą intensywne działania w kierunku ustanowienia ogólnounijnego zakazu hodowli i sprzedaży futer. Ich wysiłki mogą niedługo doczekać się finalnego rozstrzygnięcia.
Europejska Inicjatywa Obywatelska – Europa Bez Futra
Tak brzmi nazwa petycji, którą Humane World for Animals Europe przekazała Komisji Europejskiej, by doprowadzić do wycofania chowu zwierząt na futra we wszystkich państwach członkowskich. Taka inicjatywa musi być najpierw zatwierdzona przez Parlament Europejski i Radę Europejską – instytucje Unii Europejskiej – a potem KE ostatecznie decyduje, czy i jakie działania podjąć w proponowanej sprawie.
Obecnie pod Europejską Inicjatywą Obywatelska – Europa Bez Futra podpisało się już ponad 1,5 mln obywateli i obywatelek UE. Oznacza to, że Komisja musi rozpatrzeć propozycję – minimalna liczba zweryfikowanych podpisów wynosi 1 mln z co najmniej jednej czwartej państw członkowskich UE. Zajmujące się prawami zwierząt organizacje wciąż je zbierają, aby ich głos był jeszcze mocniejszy.
Na finiszu kluczowej części inicjatywy "#FurFreeEurope" aktywiści wystartowali z nową kampanią, by zobrazować skalę okrucieństwa, jaka towarzyszy hodowli zwierząt na ponad 1000 wciąż funkcjonujących w UE fermach. Nowy projekt, który ma przemówić do wyobraźni zarówno unijnym komisarzom, jak i europejskim społeczeństwom, został zatytułowany "Reality Projected".
Wstrząsający film z kampanii "Reality Projected"
Nowa kampania prowadzona przez Humane World for Animals Europe ma unaocznić kontrast między luksusowymi produktami branży futrzarskiej a brutalnością doświadczaną przez hodowane na futra zwierzęta. Środkiem wyrazu jest 25-sekundowy film z napisami w kilku językach, w tym polskim.
Materiał wideo, który nakręcono w Miami na Florydzie, przedstawia modelki przymierzające eleganckie futra. W pewnym momencie na luksusowej odzieży wykonanej ze skór zwierząt futerkowych pojawiają się wyświetlane z rzutnika zdjęcia i nagrania. Obrazują one brutalną rzeczywistość, w jakiej tuż przed śmiercią muszą żyć zwierzęta trzymane w klatkach przez firmy przemysłu futerkowego.

                    
                W operujący wstrząsającymi obrazami filmowy projekt zaangażowali się obrońcy zwierząt i artyści, w tym fotografka mody Fro Rojas. To ona jest autorką widocznych w spocie zdjęć, które dokumentują cierpienia zwierząt na fermach futrzarskich. Z kolei futra noszone przez kobiety występujące w filmie pochodzą od osób, które świadome tego procederu zrezygnowały z ubrań i przekazały je w szczytnym celu.
Co dalej? Do końca marca Komisja Europejska ma opublikować swoje stanowisko, w którym odniesie się do inicjatywy obywatelskiej #FurFreeEurope, pod którą podpisała się rekordowa liczba obywateli i obywatelek Unii Europejskiej. O dalszym rozwoju sytuacji poinformujemy, gdy odpowiedź zostanie udzielona.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/c0cc6477b11cb0bfe165cf12a6cb7a33,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/c0cc6477b11cb0bfe165cf12a6cb7a33,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Całkowity zakaz hodowli i sprzedaży futer w UE – do tego dążą aktywiści z Humane World for Animals Europe. W ramach najnowszej kampanii wyświetlili na futrach nagrania pokazujące okrucieństwo wobec zwierząt.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570424,platforma-zagubione-lapki-pomoze-wlascicielom-psow-i-kotow-inspiracja-osobista-historia</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570424,platforma-zagubione-lapki-pomoze-wlascicielom-psow-i-kotow-inspiracja-osobista-historia</link><pubDate>Wed, 11 Mar 2026 12:04:21 +0100</pubDate><title>Platforma &quot;Zagubione łapki&quot; pomoże właścicielom psów i kotów. Inspiracją osobista historia</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/32a9d1d6aac51d51271551be7a78a2e0,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Zdarza się, że pies czy kot zaginie. Jest to bardzo stresujące dla opiekuna doświadczenie. Pytanie, co zrobić, by zwiększyć szansę na odnalezienie pupila. Na pewien pomysł wpadło małżeństwo z Będzina. W sieci wystartowała platforma "Zagubione łapki", która przy wsparciu AI pomaga w takich poszukiwaniach.

W Polsce nie ma dokładnych szacunków, ile psów i kotów gubi się w ciągu roku. Z pewnością wśród 950 000 bezdomnych zwierzaków część z nich nie została porzucona, tylko się "zawieruszyła", a właściciele martwią się o los zaginionych czworonogów i bardzo za nimi tęsknią. Co mogą zrobić tacy zdesperowani i pogrążeni w smutku opiekunowie, aby ukochane pupile do nich wróciły?
Wieszanie drukowanych ogłoszeń o zaginięciu, postowanie w social mediach, rozpytywanie w pobliskich schroniskach – takie działania przychodzą na myśl, gdy psy czy koty na dłużej zniknęły z oczu właścicieli i do tej pory nie wróciły do domu. Kolejny sposób, który może pomóc w odnalezieniu czworonożnych "zbiegów", podsuwa platforma "Zagubione łapki", najnowszy serwis do szukania zaginionych zwierząt.
– Osobista historia zainspirowała nas do stworzenia takiego portalu – zaginął nam pies rasy Shih Tzu, ale na szczęście odnalazł się dość szybko. Jednak po tym zdarzeniu pojawiło się u nas wiele przemyśleń. Dodatkowo od bardzo dawna los zwierząt, zarówno tych w schroniskach, jak i tych zagubionych, nie jest nam obojętny. Szczególnie porusza nas strach w oczach zabłąkanych zwierząt, które oddaliły się od właściciela, a z drugiej strony ogromna determinacja właścicieli, którzy nawet po wielu latach od zaginięcia nadal szukają swoich pupili – wyjaśnia Rafał Dworaczek, współtwórca platformy.
Czym jest i jak działa serwis "Zagubione łapki"?
"Zagubione łapki" – tak nazywa się uruchomiony w lutym 2026 portal. Powstał, aby pomóc właścicielom w odnalezieniu zagubionych zwierząt. Bezpłatna platforma wykorzystuje sztuczną inteligencję oraz techniki rozpoznawania obrazu. Technologie te mają służyć dopasowaniu ogłoszeń o zaginionych i znalezionych czworonogach.
Aby znaleźć w niej zgubionego zwierzaka, należy wpisać nazwę miejscowości, w której doszło do jego zaginięcia i ustawić suwakiem odpowiedni obszar poszukiwań w zakresie od 1 do 600 km. Kolejny krok to dodanie maksimum 3 fotek zaginionego psa czy kota. Dzięki nim AI dopasuje wszystkie znalezione w bazie podobne zwierzaki. Wyświetlone profile zwierząt można ręcznie przeglądać.
A jeśli chcemy dodać do ogólnopolskiej bazy zaginionych zwierząt znalezionego czworonoga? Musimy wypełnić prosty formularz. Zgłoszenie musi zawierać wyraźne zdjęcie zwierzęcia (maksymalnie możemy dodać trzy fotografie) i wypełnione punkty z informacjami omawiającymi okoliczności znalezienia psa czy kota. Oczywiście, możemy też ręcznie przeglądać bazę poszukiwanych czy znalezionych zwierzaków.
Co w sytuacji, gdy uda się dzięki algorytmom AI albo przeglądaniu wyników wyszukiwania znaleźć ukochanego pupila, który nam zaginął? Można skontaktować się ze znalazcą, dzwoniąc na podany w bazie numer telefonu. Wraz z serwisem uruchomiono również forum dyskusyjne, gdzie można nawiązać kontakt, wysyłając prywatną wiadomość. Działa też oficjalny profil "Zagubionych łapek" na Facebooku.
Jaka przyszłość czeka portal "Zagubione łapki"?
Zasady, na jakich powstała korzystająca z AI polska baza zaginionych zwierząt, mają się nie zmienić. Platforma, którą stworzyli Katarzyna i Rafał Dworaczek z Będzina, działa w całej Polsce, a przy tym nie pobiera żadnych opłat po stronie ani szukających, ani znajdujących zwierzaki. I tak ma pozostać.
W założeniu twórcy projektu chcą uczynić ze swojego serwisu centralną stronę dla zbłąkanych i znalezionych psów i kotów w polskim internecie. Taką, gdzie w jednym miejscu będzie można realnie uzyskać pomoc tj. szybko i łatwo odszukać utracone przez przypadek zwierzaki, zamiast błąkać się po setkach grup społecznościowych i zamieszczać apele z prośbą o pomoc w najróżniejszych zakątkach sieci.

                    
                – Ostatnio została dodana nowa funkcja – możliwość generowania plakatu do druku dla każdego ogłoszenia, aby dotrzeć także do osób, które potencjalnie nie mają dostępu do internetu lub z niego nie korzystają. Kolejną planowaną innowacją jest dopasowanie wyszukiwania na podstawie zdjęcia oraz opisu, choć na ten moment nie wiemy jeszcze, jak dobrze będzie to działać – mówi Rafał Dworaczek.
– Być może dodamy do platformy również listę wszystkich organizacji, do których można zadzwonić – z podziałem na miasta i województwa oraz z łatwym wyszukiwaniem. Dzięki temu osoba, która zobaczy zabłąkanego zwierzaka, będzie mogła szybko dotrzeć do ludzi lub instytucji, które mogą mu pomóc – zapowiada współtwórca serwisu.
Pomysłodawcy nowej platformy liczą na to, że taka wspólna baza stanie się pierwszym wyborem dla użytkowników potrzebujących zamieścić ogłoszenia o zgubionych czy znalezionych zwierzakach. "Zagubione łapki" mają działać jak hub komunikacyjny dla właścicieli zwierząt, osób znajdujących czworonogi, schronisk dla bezdomnych psów i kotów oraz fundacji zajmujących się prawami zwierząt.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/32a9d1d6aac51d51271551be7a78a2e0,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/32a9d1d6aac51d51271551be7a78a2e0,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Zdarza się, że pies czy kot zaginie. Pytanie, co zrobić, by zwiększyć szansę na odnalezienie pupila. Na pewien pomysł wpadło małżeństwo z Będzina. W sieci wystartowała platforma &quot;Zagubione łapki&quot;, która przy wsparciu AI pomaga w takich poszukiwaniach.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570418,swiadome-dokarmianie-ptakow-kiedy-skonczyc-i-jak-zadbac-o-karmnik</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570418,swiadome-dokarmianie-ptakow-kiedy-skonczyc-i-jak-zadbac-o-karmnik</link><pubDate>Mon, 09 Mar 2026 17:36:37 +0100</pubDate><title>Świadome dokarmianie ptaków - kiedy skończyć i jak zadbać o karmnik po zimie?</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/ab26f1efa9b543db18715d6fa9239ebd,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Sezonowe dokarmianie dziko żyjących ptaków ma ogromne znaczenie w czasie ograniczonego dostępu do naturalnego pokarmu. Jednak wraz z nadejściem wiosny sytuacja w przyrodzie dynamicznie się zmienia i można stopniowo wygaszać dokarmianie. W glebie i na roślinach pojawiają się owady, rozwijają się pąki i młode liście, a ptaki odzyskują możliwość samodzielnego żerowania.

– Początek wiosny to sygnał, że naturalne źródła energii ptaków stają się ponownie dostępne. W takich warunkach można powoli kończyć dokarmianie – zmniejszać ilość pokarmu i wydłużać przerwy między kolejnymi porcjami. Nie powinno się przerywać go nagle – szczególnie jeśli przez całą zimę karmnik był regularnie uzupełniany. Kluczowa jest obserwacja otoczenia oraz zachowania ptaków i reagowanie na ich potrzeby – podkreśla Wojciech Schwartz, współwłaściciel marki Turdus. – Jeśli ptaki coraz rzadziej odwiedzają karmnik, to znak, że skutecznie wracają do naturalnego trybu zdobywania pożywienia. Wówczas można całkowicie zakończyć dokarmianie.
W marcu jak w garncu
Wiosna potrafi być jednak nieprzewidywalna. Nie bez powodu powtarza się marcowe i kwietniowe przysłowia, które przypominają, o tym, jak zmienna potrafi być w tym okresie pogoda. Przymrozki, opady śniegu czy kilkudniowe ochłodzenia mogą czasowo ograniczyć dostępność naturalnego pożywienia. W takich sytuacjach warto przywrócić wsparcie dla ptaków i wyłożyć niewielką ilość odpowiedniego pokarmu – np. łuskanego słonecznika czy niesolonych orzechów.
Co zrobić z karmnikiem po sezonie?
Zakończenie dokarmiania nie oznacza, że możemy zapomnieć o karmniku. Gromadzą się w nim resztki nasion, wilgoć, odchody i drobnoustroje. Wiosną zaczynają się dodatnie temperatury i pozostawienie go bez czyszczenia, zwiększa ryzyko rozwoju bakterii i chorób przenoszonych między ptakami. Po sezonie należy opróżnić karmnik, usunąć zalegające resztki pokarmu, dokładnie umyć go gorącą wodą (bez silnych detergentów), wysuszyć – najlepiej w pełnym słońcu, sprawdzić stan techniczny konstrukcji.– Higiena karmnika jest równie ważna co jakość podawanego pokarmu. Brudny, wilgotny karmnik może stać się źródłem infekcji. Dlatego po sezonie zawsze powinien być dokładnie wyczyszczony i wysuszony – zaznacza Wojciech Schwartz, współwłaściciel marki Turdus, producenta jakościowej karmy dla dziko żyjących ptaków. – Po umyciu warto sprawdzić, czy drewno nie jest zawilgocone lub spróchniałe, elementy mocujące są stabilne, dach chroni wnętrze przed deszczem. Jeśli karmnik jest drewniany, można zabezpieczyć go naturalnym, bezpiecznym dla zwierząt impregnatem przeznaczonym do użytku zewnętrznego.
Wiosną zamień karmnik na poidełko
W cieplejszych miesiącach znacznie większym wsparciem niż ziarno jest dostęp do czystej wody. Wystarczy płytka miska lub specjalne poidełko ustawione w spokojnym miejscu. Należy pamiętać również o regularnym wymienianiu wody na świeżą.– Pomoc ptakom nie kończy się wraz z zimą – zmienia się jej forma. Wiosną i latem możemy dbać o ptaki, zapewniając im dostęp do świeżej, czystej wody oraz tworząc przyjazną przestrzeń w ogrodzie. Jeśli masz możliwość – zostaw kilka dzikich zakątków w swoim ogrodzie. Nie wycinaj wszystkich zarośli i nie wyrzucaj każdego liścia, który opadł – takie naturalne fragmenty ogrodu są rajem dla owadów, które stanowią podstawę diety ptaków wiosną i latem. Daj przyrodzie trochę swobody, a ptaki to docenią – podsumowuje ekspert.Wraz z nadejściem wiosny należy stopniowo kończyć dokarmianie ptaków, uważnie obserwując ich potrzeby oraz reagując na zmienne warunki pogodowe. Równie istotne jest dokładne wyczyszczenie i konserwacja karmnika po sezonie, aby zapobiec rozwojowi chorób i zapewnić ptakom bezpieczne warunki. Dzięki przemyślanym działaniom możemy wspierać ptaki zamieszkujące nasze otoczenie przez cały rok.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/ab26f1efa9b543db18715d6fa9239ebd,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/ab26f1efa9b543db18715d6fa9239ebd,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570400,absolutnie-wyjatkowy-zajaczek-niezwykly-okaz-lesnego-pogotowia</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570400,absolutnie-wyjatkowy-zajaczek-niezwykly-okaz-lesnego-pogotowia</link><pubDate>Mon, 09 Mar 2026 14:12:53 +0100</pubDate><title>Absolutnie wyjątkowy zajączek. Leśne Pogotowie pochwaliło się niezwykłym maluchem</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/62661c3c4ff71b192aac2cc5c437268d,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Od 33 lat Leśne Pogotowie w Mikołowie niesie pomoc dzikim zwierzętom. Różne rzeczy widziało w swojej historii, ale takiego zwierzaka jak dotąd jeszcze nie spotkało! Pod koniec lutego 2026 do ośrodka trafił naprawdę wyjątkowy zajączek. Malucha wyróżnia niezwykłe umaszczenie.

W każdym gatunku zdarzają się unikalne osobniki, których oryginalny wygląd miewa i dobre, i złe strony. Dlaczego? Bo potrafi przykuć uwagę zarówno ludzi, którzy z empatią otaczają opieką takie zwierzęce "perełki", jak i drapieżników, którym łatwiej upolować ofiary wyróżniające się w świecie przyrody.
Takim przypadkiem, którego historia potoczyła się na szczęście według pierwszego, a nie drugiego scenariusza, jest rudy zajączek, nowy podopieczny Leśnego Pogotowia w Mikołowie. Jak podkreśla w filmiku na Facebooku szef ośrodka, Jacek Wąsiński, taki zwierzak stanowi unikalny okaz.
Czym wyróżnia się zajączek z Mikołowa?
Kto zna się na dzikich zwierzętach, wystarczy, że spojrzy na malucha, który został otoczony opieką w schronisku w Mikołowie-Kamionce, i od razu pojmie, co jest w nim takiego niezwykłego. Cała tajemnica jego nadzwyczajności kryje się w... kolorze futerka.
– Zamiast typowego, szarobrązowego futra, które doskonale maskuje w środowisku, ma niemal jednolite rudawe, miejscami ceglasto-pomarańczowe umaszczenie, bardziej przypominające królika domowego niż dzikiego zająca – możemy przeczytać w komunikacie na profilu Leśnego Pogotowia Jacka Wąsińskiego na Facebooku.

            
                
            
            Takie ubarwienie ma swoje podłoże w erytryzmie, bardzo rzadkiej mutacji genetycznej. Objawia się ona tym, że organizm zwierzęcia produkuje w nadmiernych ilościach feomelaninę. Jest to pigment, który sprawia, że futerko przybiera barwę od żółto-pomarańczowej po rudą i czerwonawą.
Zgromadzona dotąd literatura przyrodnicza i prowadzone w terenie obserwacje zajęcy wskazują na istnienie pojedynczych osobników z taką anomalią pigmentacyjną. Spośród tysięcy zajęcy, jakie przez 33 lata działalności przyjęło Leśne Pogotowie w Mikołowie, rudy maluch jest pierwszym w historii ośrodka.
Jak rudy zajączek trafił do schroniska?
– Pewna pani była na spacerze z psem, który zabrał niezwykłego zajączka z łąki i zaniósł go aż pod same drzwi domu. Wtedy właścicielka zauważyła rudą kuleczkę i wzięła ją za królika. Skontaktowała się z naszym ośrodkiem w poszukiwaniu pomocy i przekazała nam go w pudełku – opowiada Jacek Wąsiński.
Jak informuje przyrodnik, taki zając rodzi się 1 na 100 000! Absolutnie nietypowy wygląd, za którego sprawą może dziś stać się gwiazdą Facebooka, wystawia go w naturalnym środowisku jednak na niebezpieczeństwo, ponieważ rudawe futro czyni go o wiele bardziej widocznym dla drapieżników. Schronisko, które go przygarnęło, obiecuje się nim troskliwie zająć, tym bardziej że będzie musiał wychowywać się osobno.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/62661c3c4ff71b192aac2cc5c437268d,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/62661c3c4ff71b192aac2cc5c437268d,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Od 33 lat Leśne Pogotowie w Mikołowie niesie pomoc dzikim zwierzętom. Pod koniec lutego 2026 do ośrodka trafił naprawdę wyjątkowy zajączek. Malucha wyróżnia niezwykłe umaszczenie.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570415,kolejny-pies-porzucony-w-lesie-ile-jeszcze-bedzie-takiego-okrucienstwa</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570415,kolejny-pies-porzucony-w-lesie-ile-jeszcze-bedzie-takiego-okrucienstwa</link><pubDate>Fri, 06 Mar 2026 12:54:12 +0100</pubDate><title>Kolejny pies porzucony w lesie. Ile jeszcze będzie takiego okrucieństwa</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/5fffb04e253aef1d31697f9d222c4d56,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Znów ludzka bezduszność dała o sobie znać, ale na szczęście historia nie zakończyła się w najgorszy z możliwych sposobów. W województwie podkarpackim leśnicy patrolujący las natknęli się na psa przywiązanego do drzewa. Zwierzak został uwolniony i przewieziony do schroniska.

Z jednej strony w Polsce rośnie świadomość praw zwierząt i przybywa zwolenników wzmocnienia ich ochrony, z drugiej wciąż słyszymy historie, które pokazują, jak bardzo okrutni potrafią być ludzie wobec psów. O kolejnym takim ściskającym za serce przypadku poinformowała Straż Leśna.
Sprawa porzuconego psa z Rymanowa
W mało uczęszczanej części lasu w Nadleśnictwie Rymanów strażnicy leśni z Rymanowa i Dukli, uczestnicząc we wspólnym patrolu z Państwową Strażą Łowiecką, znaleźli w lesie psa przywiązanego krótką smyczą do drzewa. Porzuconym przez człowieka nieszczęśnikiem okazał się młody owczarek niemiecki.
– Piesek był młody, ale w dobrej kondycji. Ktoś, kto go porzucił, zostawił przy nim dwie plastikowe miski, które były już puste. Smycz owinięta wokół drzewa i zarośli nie pozwalała mu jednak na swobodne ruchy – komentował w komunikacie prasowym Rafał Wróblewski, komendant Straży Leśnej w Nadleśnictwie Rymanów.
Jak długo pies znajdował się w takim tragicznym położeniu? Leśnicy przypuszczają, że przebywał na uwięzi w lesie od dwóch do trzech dni. Jako dowód na poparcie swoich podejrzeń wskazują puste miski oraz mocno wydeptaną ziemię wokół drzewa.
Co gorsze, młody pies został porzucony i musiał przetrwać w takich warunkach akurat w części lasu, w której nieczęsto spotyka się spacerowiczów. – To było w miejscu dość rzadko odwiedzanym przez ludzi, więc wolę nie myśleć, co byłoby, gdyby pies musiał jeszcze parę dni czekać na ratunek – informował Rafał Wróblewski.
Co się stało z ocalonym owczarkiem?
Najważniejsze jednak, że owczarek został uratowany i przekazany przez swoich wybawców przybyłym na miejsce pracownikom schroniska w Lesku. Strażnicy leśni powiadomili o całej sprawie zarówno Urząd Gminy Jaśliska, jak i policję. Porzucenie zwierzęcia uznawane jest bowiem za formą znęcania się nad nim, a taki czyn w świetle prawa stanowi przestępstwo.
Ocalenie psa z lasu w Nadleśnictwie Rymanów miało miejsce w trakcie ogólnopolskiej akcji "Wieniec", która polega na wzmożonych patrolach Straży Leśnej i Lasów Państwowych w celu przeciwdziałania działalności kłusowników i zbieraczy poroża.
Przypominamy, że niedawno pisaliśmy o podobnym przypadku, do którego doszło w gminie Lutomiersk, gdzie ktoś porzucił psa w lesie, przykuwając go wcześniej łańcuchem do drzewa i nie zostawiając mu nic do jedzenia czy picia. Lokalni urzędnicy nagłośnili ten okrutny postępek i złożyli doniesienie na policję.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/5fffb04e253aef1d31697f9d222c4d56,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/5fffb04e253aef1d31697f9d222c4d56,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">W województwie podkarpackim leśnicy patrolujący las natknęli się na psa przywiązanego do drzewa. Zwierzak został uwolniony i przewieziony do schroniska.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570406,fatalne-wyniki-kontroli-w-schroniskach-nieocieplone-budy-zamarznieta-woda-w-miskach</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570406,fatalne-wyniki-kontroli-w-schroniskach-nieocieplone-budy-zamarznieta-woda-w-miskach</link><pubDate>Wed, 04 Mar 2026 12:06:55 +0100</pubDate><title>Fatalne wyniki kontroli w schroniskach. Nieocieplone budy, zamarznięta woda w miskach</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/f78ede9c5c33ec4d87a5fa066b93c7cc,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Głośne w mediach historie o krzywdzonych zwierzętach i srogi mróz w ostatnich tygodniach skłoniły Inspekcję Weterynaryjną do wzmożonego nadzoru nad schroniskami w okresie zimowym. Instytucja zaprezentowała właśnie wyniki tej kontroli. Do końca lutego nieprawidłowości wykryto w 60 placówkach.

W 2025 roku Inspekcja Weterynaryjna miała pod swoim nadzorem 235 schronisk dla bezdomnych zwierząt. Obecnie taką działalność w naszym kraju prowadzi 223 placówek. W związku z niskimi temperaturami Główny Lekarz Weterynarii polecił zwiększyć liczbę i częstotliwość wizyt kontrolnych w okresie zimowym.
Co sprawdzali inspektorzy w schroniskach zimą?
W schroniskach zwierzęta muszą mieć zapewnione bezpieczne warunki o każdej porze roku. Jednak zimą, zwłaszcza w dni, gdy temperatury spadają poniżej zera, prawidłowa opieka nad nimi w tego rodzaju placówkach wymaga nieco większego wysiłku ze strony opiekunów i wdrożenia kolejnych środków ochrony.
Dlatego, poza sprawdzeniem, czy zwierzęta miały dostęp do świeżej, czystej i niezamarzającej wody oraz karmy odpowiedniej jakości, inspektorzy weryfikowali też, czy ich budy były właściwie osłonięte i ocieplone. Również interesowało ich, czy miejsca, w których przebywały psy i koty, chroniły je przed wiatrem i wilgocią.

                    
                        
                    
                Powiatowi lekarze weterynarii oceniali jeszcze jakość opieki lekarsko-weterynaryjnej, na którą mogli liczyć podopieczni schronisk. Dodatkowo sprawdzali stan pomieszczeń, w których przebywają zwierzaki wymagające szczególnej troski z powodu chorób, wieku czy niedawnej ciąży. Zaglądali też w dokumentację rejestracyjną i medyczną.
Sumarycznie w okresie zimowym do końca lutego 2026 roku inspektorzy przeprowadzili 753 kontrole w schroniskach dla bezdomnych zwierząt w całej Polsce. Najwięcej wizyt miało miejsce w województwach: kujawsko-pomorskim (196), mazowieckim (79), śląskim (59), małopolskim (56) i łódzkim (51).
Co stwierdzili inspektorzy podczas kontroli?
W wyniku zimowej kontroli Inspekcja Weterynaryjna wykryła nieprawidłowości w 60 placówkach zajmujących się bezdomnymi psami i kotami. Częstym problemem była zamarznięta woda w miskach. W obiektach, gdzie wykryto uchybienia, zwierzaki częstokroć nie miały ocieplanych bud.
Ponadto w niektórych pomieszczeniach dla zwierząt wymagających szczególnej opieki panowała zbyt niska temperatura. Część boksów znajdowała się w kiepskim stanie technicznym i nie była właściwie oznakowana. Braki stwierdzano też w prowadzonej dokumentacji, działaniach w zakresie dezynfekcji i deratyzacji schronisk oraz w szczepieniach zwierząt przeciwko chorobom zakaźnym.
Schroniska, w których wykryto nieprawidłowości, muszą wdrożyć działania naprawcze, a więc liczyć się z kolejnymi wizytami kontrolnymi. Zimowa inspekcja w obiektach dla bezdomnych zwierząt poskutkowała też wydaniem 17 decyzji administracyjnych. Na ich podstawie 2 schroniska zostały skreślone z rejestru.
Pozostałe placówki, wobec których wydano decyzje o charakterze administracyjnym, muszą usunąć nieprawidłowości w określonym terminie lub wstrzymać się z działalnością do czasu wprowadzenia niezbędnych zmian. Jeśli tego nie uczynią, grozi im zakaz dalszego prowadzenia działalności i wyrejestrowanie z bazy podmiotów.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/f78ede9c5c33ec4d87a5fa066b93c7cc,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/f78ede9c5c33ec4d87a5fa066b93c7cc,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Głośne w mediach historie o krzywdzonych zwierzętach i srogi mróz w ostatnich tygodniach skłoniły Inspekcję Weterynaryjną do wzmożonego nadzoru nad schroniskami w okresie zimowym. Instytucja zaprezentowała właśnie wyniki tej kontroli.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570391,bozenka-odnaleziona-wyglada-jakby-byla-na-weekendowym-city-breaku</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570391,bozenka-odnaleziona-wyglada-jakby-byla-na-weekendowym-city-breaku</link><pubDate>Fri, 27 Feb 2026 13:25:13 +0100</pubDate><title>Bożenka odnaleziona. &quot;Wygląda, jakby była na weekendowym city breaku&quot;</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/e3b8d8050ab2d8974f4d441fdfa0ee89,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />O jej zaginięciu pisały media, pojawiały się apele o pomoc w poszukiwaniach. Ostatecznie historia doczekała się szczęśliwego końca. Bożenka – jednooka manulka z Ogrodu Zoologicznego w Poznaniu – została odnaleziona. Nic się jej nie stało. Teraz czeka ją obserwacja. Wciąż trwa śledztwo w sprawie jej zniknięcia.

W ostatnich dniach Ogród Zoologiczny w Poznaniu przeżywał trudne chwile. Jak informowaliśmy w naszym serwisie, zaginęła jedna z lokatorek zoo – samica manula stepowego o imieniu Bożenka, której znakiem rozpoznawczym jest brak lewego oka.
Okoliczności jej zniknięcia budziły wątpliwości. Pojawiły się podejrzenia, że ktoś celowo wypuścił dzikiego kota, którego gatunek raczej stroni od ludzi, albo go porwał. Priorytetem stało się odnalezienie jednookiej uciekinierki. Poznańskie zoo apelowało o pomoc w tej sprawie. Po kilku dniach zwierzak wrócił do swojego domu.
Gdzie została znaleziona Bożenka?
Okazało się, że manulka stepowa cały czas krążyła w okolicach zoo. W zgłoszeniach, które napływały do poznańskiej placówki od mieszkańców, pojawiały się doniesienia, że dzika kotka przebywała w rejonie Jeziora Maltańskiego oraz przy Stawie Olszak. 
Wszystkie zgłoszenia na bieżąco weryfikowano. Ostatecznie, jak przekazała wielkopolska policja, Bożenka została odnaleziona na terenie rodzimego ogrodu zoologicznego. Zauważano i odłowiono ją przy pawilonie zamieszkałym przez zwierzęta nocne.
Jak się czuje odnaleziona manulka?
Na szczęście, zwierzakowi, którego los leżał na sercu zarówno pracownikom zoo, jak i mieszkańcom, nic się nie stało. Opiekunowie Bożenki opublikowali na swoim oficjalnym profilu na Facebooku komunikat z informacją o szczęśliwym zakończeniu jej poszukiwań i stanie zdrowia, w jakim ją znaleziono.
– Nasz manul wrócił – cały, zdrowy i… wyglądający tak, jakby właśnie był na weekendowym city breaku, a nie z nieplanowanej eskapadzie – możemy przeczytać w poście zamieszczonym przez pracowników Ogrodu Zoologicznego w Poznaniu.

            
                
            
            Obecnie manulka znajduje się pod obserwacją, aby upewnić się, że wszystko jest z nią w porządku. – Bożenka będzie badana. Pierwsze oględziny nie wykazały żadnych obrażeń, stan zdrowia i zachowanie w normie – komentuje w rozmowie z naszym serwisem Remigiusz Koziński, kierownik Nowego Zoo Ogrodu Zoologicznego w Poznaniu.
Cały czas pozostaje jednak otwarta kwestia, w jaki sposób jednooka kotka znalazła się na wolności. – Sprawa nie jest jeszcze zamknięta. Policja nadal prowadzi dochodzenie po zgłoszeniu od naszego zoo. Moim zdaniem ktoś celowo otworzył budynek i kotnik manuli. Czy była to próba kradzieży, czy wypuszczenie w celu wywołania zamieszania w zoo, to już wyjaśni policja – informuje dyrektor placówki.
Jeśli ktoś celowo ją wypuścił, może spotkać się z konsekwencjami prawnymi. Uwolnienie zwierzęcia z zoo na własną rękę to czyn, który może narazić na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia nie tylko zbiegłego zwierzaka, ale także ludzi, jeśli ci ponieśliby uszczerbek w kontakcie z przebywającym na wolności zwierzęciem.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/e3b8d8050ab2d8974f4d441fdfa0ee89,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/e3b8d8050ab2d8974f4d441fdfa0ee89,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Bożenka – jednooka manulka z Ogrodu Zoologicznego w Poznaniu – została odnaleziona. Nic się jej nie stało. Teraz czeka ją obserwacja. Wciąż trwa śledztwo w sprawie jej zniknięcia.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570379,ktos-przykul-psa-do-drzewa-internauci-w-szoku-a-wladze-apeluja-o-pomoc</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570379,ktos-przykul-psa-do-drzewa-internauci-w-szoku-a-wladze-apeluja-o-pomoc</link><pubDate>Thu, 26 Feb 2026 12:04:22 +0100</pubDate><title>Ktoś przykuł psa do drzewa. Internauci w szoku, a władze apelują o pomoc</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/d1856296c70486dd5421afc326df68bb,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Takie zdarzenia zawsze wywołują szok i oburzenie. Tym razem ludzkie okrucieństwo dało o sobie znać w gminie Lutomiersk, gdzie ktoś porzucił psa w lesie, przykuwając go wcześniej łańcuchem do drzewa. Policja ma zająć się sprawą, a władze proszą o pomoc w ustaleniu właściciela skrzywdzonego czworonoga.

Porzucanie zwierząt to narastający problem społeczny w Polsce – z szacunków za 2024 rok wynika, że w naszym kraju żyje już blisko milion bezdomnych psów i kotów! Niekiedy czyny te przybierają okrutną formę, która spotyka się ze społecznym oburzeniem.
Niestety, mamy do czynienia z kolejnym takim przypadkiem. Poinformował o nim urząd gminy Lutomiersk na swoim profilu na Facebooku, zamieszczając wpis z krótkim opisem bulwersującej sytuacji, kilkoma zdjęciami i filmikiem ukazującymi porzuconego psa oraz apelem do mieszkańców.
Co spotkało psa z gminy Lutomiersk?
Z komunikatu władz gminy z powiatu pabianickiego województwa łódzkiego wynika, że w lesie, między Jerwonicami a Małyniem, znaleziono psa. Okoliczności jego odkrycia są jednak szokujące, ponieważ czworonóg nie błąkał się bez opieki, tylko został przykuty łańcuchem do drzewa i zostawiony na łaskę losu, bez dostępu do jedzenia i picia.
Porzucony psiak nie tylko doznał psychicznego cierpienia z powodu samotności i poczucia zagubienia, ale także znalazł się w sytuacji zagrażającej jego zdrowiu fizycznemu, a nawet życiu. Gdyby nie został wcześniej znaleziony, jego losy mogłyby potoczyć się naprawdę dramatycznie, abstrahując już od całej zgrozy samego porzucenia.
– Skandal. Nagłośnić sprawę i ukarać. Zwierzę by się z łańcucha samo nie uwolniło. Należy solidnie ukarać sprawcę. Szukajmy przestępcy. Udostępniajmy psa, może ktoś go rozpozna – napisała jedna z osób wypowiadających się pod postem.

            
                
            
            W reakcji na szokujące odkrycie w lesie miejscowi urzędnicy zwracają się o pomoc w ustaleniu winnych tego skandalicznego zdarzenia. – Prosimy o pilny kontakt osoby, które mogą rozpoznawać psa lub posiadają jakiekolwiek informacje na temat jego właściciela. Każda informacja może mieć ogromne znaczenie – podkreślają w komunikacie.
Lokalne władze proszą również wszystkich o udostępnianie komunikatu, aby jak najszybciej ustalić, kto odpowiada za porzucenie zwierzęcia, co niniejszym czynimy, dzieląc się z czytelnikami naszego serwisu tym niestety zasmucającym doniesieniem.
Urzędnicy zadeklarowali też, że zgłoszą sprawę zostawionego bez opieki psa na policję. Niewykluczone, że służby szybko ustalą właściciela zwierzęcia, wyjaśnią wszystkie okoliczności tego zdarzenia i pomogą w doprowadzeniu sprawcy przed oblicze wymiaru sprawiedliwości i wymierzenie mu adekwatnej do czynu kary.
Co grozi za porzucenie psa?
W świetle polskiego prawa porzucenie zwierzęcia lub usiłowanie jego porzucenia uznawane jest za znęcanie nad nim, a więc stanowi przestępstwo. O konsekwencjach za nie mowa jest w art. 35 ustawy o ochronie zwierząt, który mówi, że sprawca takiego czynu podlega karze pozbawienia wolności do 3 lat lub od 3 miesięcy do 5 lat, jeśli przestępstwo popełnione zostało ze szczególnym okrucieństwem.
Przypomnijmy, że w ostatnim czasie doszło do bardzo podobnych zdarzeń. W październiku 2025 roku znaleziono przywiązanego do drzewa psa pod Ranachowem, a w listopadzie ubiegłego roku niedaleko Puław grzybiarze natrafili na dwa uwiązane psy, z których jeden już nie żył.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/d1856296c70486dd5421afc326df68bb,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/d1856296c70486dd5421afc326df68bb,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Takie zdarzenia zawsze wywołują szok i oburzenie. Tym razem ludzkie okrucieństwo dało o sobie znać w gminie Lutomiersk, gdzie ktoś porzucił psa w lesie, przykuwając go wcześniej łańcuchem do drzewa.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570376,bozenka-zniknela-z-zoo-w-poznaniu-ktos-mogl-wypuscic-dzikiego-kota-celowo</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570376,bozenka-zniknela-z-zoo-w-poznaniu-ktos-mogl-wypuscic-dzikiego-kota-celowo</link><pubDate>Wed, 25 Feb 2026 16:08:23 +0100</pubDate><title>Bożenka zniknęła z zoo w Poznaniu. Ktoś mógł wypuścić dzikiego kota celowo</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/843625acf786c3bdd3c7cdef9912609f,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Zgubienie zwierzaka przez ogród zoologiczny to sytuacja, którą zawsze warto nagłośnić z myślą o bezpieczeństwie nie tylko "zbiega", ale także mieszkańców. Tym razem do takiego zdarzenia doszło w zoo w Poznaniu, skąd uciekł dziki kot – manulka Bożenka. Nie wiadomo do końca, jak znalazła się na wolności.

"Uwaga, bardzo ważna informacja" – tak zaczyna się opublikowany 25 lutego 2026 roku na Facebooku komunikat poznańskiego zoo. Prowadzący profil informują w opatrzonym znakami ostrzegawczymi wpisie, że z ogrodu zoologicznego zniknęła samica manula o imieniu Bożenka.
Sprawa zaginięcia dzikiego kota została wykryta podczas porannego obchodu. Pracownicy zauważyli, że pomieszczenie, w którym żyło zwierzę, jest otwarte, a po jego lokatorce nie ma śladu. Opiekunowie Bożenki podejrzewają, że ktoś celowo ją wypuścił, ale nie jest to jeszcze przesądzone.
Jak wygląda zbiegła manulka? Przede wszystkim jej znakiem charakterystycznym jest brak lewego oka. Jako przedstawicielka swojego gatunku (manul stepowy) przypomina ona niewielkiego, szarego kota o gęstym futrze, krótkim i szerokim pyszczku oraz zaokrąglonych uszach. Wyglądem bliżej jej do żbika niż do kota perskiego.

            
                
            
            Warto przypomnieć, że manul stepowy to drapieżnik prowadzący samotny tryb życia i uchodzący za mistrza kamuflażu. Jest płochliwy i raczej ucieka od ludzi. Jako nieudomowiony i nieoswojony kot w sytuacjach stresowych może jednak uznać widok zbliżającego się do niego człowieka za zagrożenie i podjąć próbę obrony.
Choć poznański ogród zoologiczny, w którym mieszkała Bożenka, apeluje do mieszkańców o pomoc w jej odnalezieniu, to jednocześnie prosi wszystkich o zachowanie czujności z myślą o własnym bezpieczeństwie. Osoby, które znajdą kocią uciekinierkę, pod żadnym pozorem nie powinny podchodzić do niej i jej dotykać!
Wszystkie osoby, które zauważą manulkę bez lewego oka, proszone są o kontakt z placówką ZOO pod numerem telefonu +48 663 110 436 lub ze Strażą Miejską – 986.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/843625acf786c3bdd3c7cdef9912609f,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/843625acf786c3bdd3c7cdef9912609f,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Z ogrodu zoologicznego w Poznaniu zniknęła samica manula o imieniu Bożenka, która w kontakcie z człowiekiem może wykazać się agresją w celach obronnych. Trwają jej poszukiwania i ustalenia, jak znalazła się na wolności.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570370,obowiazkowe-ubezpieczenie-oc-dla-wlascicieli-psow-argumenty-za-i-przeciw</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570370,obowiazkowe-ubezpieczenie-oc-dla-wlascicieli-psow-argumenty-za-i-przeciw</link><pubDate>Wed, 25 Feb 2026 14:06:50 +0100</pubDate><title>Obowiązkowe ubezpieczenie OC dla właścicieli psów? Wiele osób jest &quot;za&quot;</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/7c3fa22669d80ae16f14a7495255e27f,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Co jakiś czas słyszymy o przypadku pogryzienia człowieka przez psa. To się niestety zdarza i obok tego problemu nie można przechodzić obojętnie. Zjawisko to rodzi skutki nie tylko zdrowotne, ale także prawne. Te drugie każą zadać pytanie o zasadność wprowadzenia obowiązkowego ubezpieczenia OC dla właścicieli psów.

Według ogólnopolskiego raportu, który w 2025 roku przygotowała psycholożka zwierząt Izabela Kadłucka i Sieć Obywatelska Watchdog Polska, każdego dnia dochodzi średnio do 73 pogryzień przez psy. W 2024 roku zarejestrowano takich przypadków ok. 27 000. Jest to liczba na podstawie zgłoszeń, więc ta rzeczywista, obejmująca również incydenty niezgłoszone, jest zapewne większa.
W polskim prawie za szkody wyrządzone przez psy osobom trzecim odpowiadają ich właściciele. To oni ponoszą związane z niewłaściwym zachowaniem pupila koszty finansowe. Prawda jest jednak niestety taka, że niewiele osób ma wykupione ubezpieczenie na taką okoliczność, dochodzenie roszczeń bywa dosyć skomplikowane, a postępowania sądowe w tych sprawach ciągną się przez długie lata.
Czy obowiązkowe ubezpieczenie OC dla właścicieli psów – polisa chroniąca przed finansowymi skutkami szkód wyrządzonych przez psy osobom trzecim w wyniku pogryzienia czy zniszczenie mienia, oferowana często w pakietach OC w życiu prywatnym – pomogłaby rozwiązać ten problem? O to zapytał Polki i Polaków w swoim badaniu Rankomat.pl, serwis porównujący dostępne na rynku ubezpieczenia.
Wyniki badania o obowiązku ubezpieczenia OC dla właścicieli psów 
Autorzy badania zapytali respondentów, co sądzą na temat wprowadzenia obowiązkowego OC dla opiekunów psów. 35 proc. ankietowanych poparło pomysł takiej obligatoryjnej polisy. 28 proc. badanych wyraziło sprzeciw wobec takiego rozwiązania. 37 proc. stwierdziło, że nie ma opinii w tej sprawie. Zdania były więc podzielone i można powiedzieć, że rozłożyły się po 1/3 dla każdej z grup ("za", "przeciw", "nie wiem").

Jak zwolennicy takiego postulatu uzasadniają swoje stanowisko? 50 proc. uważa, że obowiązkowe OC dla posiadaczy psów ograniczyłoby liczbę nieodpowiedzialnych opiekunów. 49 proc. jest zdania, że właściciele czworonogów wykazaliby się większą odpowiedzialnością za zachowanie swoich pupili.
44 proc. wskazuje na wzrost poczucia bezpieczeństwa osób poszkodowanych. 43 proc. zwraca uwagę na łatwiejsze pokrycie kosztów leczenia lub naprawy zniszczonego mienia. 39 proc. twierdzi, że taki przepis uporządkowałaby sytuację prawną w razie szkód.
Natomiast przeciwnicy obowiązkowej polisy OC dla właścicieli psów posługują się argumentami głównie finansowymi, wolnościowymi i etycznymi. 48 proc. widzi w proponowanym rozwiązaniu kolejny, zbędny wydatek. 41 proc. uważa, że byłaby to zbyt duża ingerencja państwa w życie prywatne obywateli. 33 proc. podkreśla, że większość psów nie sprawia takich kłopotów.
24 proc. przekonuje, że takie rozwiązanie i tak nie miałoby sensu, ponieważ trudno byłoby je wyegzekwować w praktyce. 21 proc. osób stoi na stanowisku, że obecne przepisy już wystarczająco zabezpieczają osoby poszkodowane przez psy. 21 proc. obawia się skomplikowanych formalności i dodatkowej biurokracji.
Czy Polskę czeka obowiązkowe OC dla opiekunów psów?
Przypomnijmy, że w naszym kraju żyje ponad 8,5 miliona psów, a co drugie rodzime gospodarstwo ma pod dachem czworonożnego domownika. Nic więc dziwnego, że towarzystwa ubezpieczeniowe, widząc te imponujące na tle Unii Europejskiej statystyki posiadaczy psów, chętnie uwzględniają tę grupę w swojej ofercie.
Przeznaczone dla właścicieli psów ubezpieczenia dołączane są np. do polis mieszkaniowych. A co z kosztami? Niektóre polisy OC dla opiekunów kosztują mniej niż 100 zł rocznie. Dla jednych to nieduża składka w skali roku, dla innych kolejna stała pozycja po stronie wydatków w corocznym budżecie domowym.
Na chwilę obecną to jednak dyskusja czysto akademicka. Nie ma bowiem żadnych planów wprowadzenia obowiązkowego ubezpieczenia OC dla wszystkich właścicieli psów w Polsce. Projekt taki nie znajduje się w wykazie prac ani rządu, ani parlamentu. Natomiast temat wraca za każdym razem, gdy media nagłośnią jakiś poważniejszy przypadek pogryzienia człowieka przez psa.
Ubezpieczenie OC dla właścicieli psów jest obowiązkowe w niektórych krajach europejskich. Takie rozwiązanie funkcjonuje m.in. w Hiszpanii, Danii, Niemczech (w niektórych landach) czy Szwajcarii (niektórych kantonach).
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/7c3fa22669d80ae16f14a7495255e27f,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/7c3fa22669d80ae16f14a7495255e27f,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Czy obowiązkowe ubezpieczenie OC dla właścicieli psów powinno być wprowadzone w Polsce?  O to zapytał Polki i Polaków w swoim badaniu Rankomat.pl, serwis porównujący dostępne na rynku ubezpieczenia.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570358,nowa-definicja-schroniska-organizacje-alarmuja-to-nasili-problem-bezdomnosci-zwierzat</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570358,nowa-definicja-schroniska-organizacje-alarmuja-to-nasili-problem-bezdomnosci-zwierzat</link><pubDate>Tue, 24 Feb 2026 14:35:58 +0100</pubDate><title>Nowa definicja schroniska. Organizacje alarmują: To nasili problem bezdomności zwierząt</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/5dcaef6900990920b0600e8bc0152e43,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Od 18 marca 2026 roku ma obowiązywać nowe rozporządzenie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, które uzupełnia m.in. nową definicję schroniska. Niektóre organizacje wyrażają niepokój, że będą musiały zamknąć działalność, przez co wiele bezdomnych psów i kotów może ponownie znaleźć na ulicy.

W reakcji na fatalne warunki panujące w niektórych schroniskach dla psów poszczególne resorty pracują nad nowymi przepisami, które miałyby wzmocnić ochronę praw zwierząt w naszym kraju. Z myślą o poprawie dobrostanu czworonogów proponują także programy pomocowe takie jak np. "Pies w zagrodzie", o którym już pisaliśmy.
Dużą aktywnością na tym polu wykazuje się, co nie dziwi, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Jedną z nowych regulacji, jakie wprowadza resort kierowany przez Stefana Krajewskiego, jest rozporządzenie, które ma wejść w życie już od 18 marca 2026 roku. Część organizacji społecznych bije jednak na alarm, że nasili ono problem bezdomności zwierząt w Polsce.
Co budzi kontrowersje w rozporządzeniu ministra rolnictwa?
Obawy w środowisku organizacji zajmujących się opieką nad porzuconymi zwierzakami wywołuje przede wszystkim nowa definicja schroniska. W myśl zmienionych przepisów schroniskiem ma być "miejsce, w którym w sposób zorganizowany utrzymywane są bezdomne zwierzęta inne niż gospodarskie".
Kierownicy azylów, domów tymczasowych i fundacji prozwierzęcych zgłaszają zastrzeżenie, że przy takiej definicji ich placówki zostałyby uznane za schroniska, przez co musiałyby spełniać rygorystyczne wymogi technicznie i lokalizacyjne. Związane z tym koszty w rezultacie doprowadziłyby do zamknięcia przez nie działalności.
W rozmowie z RMF FM taką pesymistyczną wizję przyszłości dla swojego azylu kreśli Ewa Leszczyńska z Fundacji "Pomagam Zwierz". – Za miesiąc, zgodnie z prawem, będę zmuszona przestać pomagać bezdomnym psom. Liczba schronisk w Polsce spada, a wiele z nich już dziś jest przepełnionych. Jeśli choć część małych azyli zniknie, gminy mogą mieć jeszcze większy kłopot z bezdomnością zwierząt – ostrzega działaczka.
Do tej pory prowadzone przez wolontariuszy azyle, fundacje i domy tymczasowe nie musiały rejestrować się jako schroniska. Mogły działać na mniejszą skalę, ratując pojedyncze psy czy koty, a następnie kontaktując się z osobami, które byłyby gotowe je adoptować. Teraz martwią się, że nowe prawo nałoży na nie obowiązek natychmiastowej rejestracji i zmusi do kosztownych inwestycji np. zakupu chłodni.
Ministerstwo Rolnictwa uspokaja
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi odpowiada, że organizacje społeczne wyciągają zbyt daleko idące wnioski co do interpretacji nowej definicji schroniska dla zwierząt. Zapewnia, że domy tymczasowe z kilkoma psami w mieszkaniu czy miejsca świadczące pomoc w adopcjach albo działania wolontariackie nie będą podlegały obowiązkowi rejestracji jako schronisko.
Organizacje zwierzęce niebędące schroniskami ripostują, że powiatowe inspektoraty weterynaryjne, które będą dokonywały kontroli, mogą rozumieć nowe przepisy w różny sposób. Istnieje ryzyko, że zawarte w definicji wyrażenie "w sposób zorganizowany" przekona ostatecznie kontrolerów, że dana placówka powinna być uznana za schronisko.
Według zapowiedzi resortu rolnictwa kwestia modyfikacji zapisów nowego rozporządzenia nie jest jeszcze zamknięta. Wciąż zgłaszane i rozpatrywane są kolejne uwagi. Ministerstwo nie wyklucza, że przepisy mogą być jeszcze doprecyzowane, aby uniknąć interpretacyjnych niepewności.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/5dcaef6900990920b0600e8bc0152e43,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/5dcaef6900990920b0600e8bc0152e43,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Od 18 marca 2026 roku ma obowiązywać nowe rozporządzenie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, które wprowadza m.in. nową definicję schroniska. Niektóre organizacje wyrażają niepokój, że będą musiały zamknąć działalność.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570361,becikowe-na-4-lapy-1500-zl-za-adopcje-psa-w-gminie-sonsk</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570361,becikowe-na-4-lapy-1500-zl-za-adopcje-psa-w-gminie-sonsk</link><pubDate>Mon, 23 Feb 2026 16:29:36 +0100</pubDate><title>Becikowe na 4 łapy. Program, dzięki któremu na psa otrzymasz 1500 zł</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/5adb1669a8229057e3885d48f8b1bdd7,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Jak zachęcić mieszkańców do adopcji psów ze schronisk dla zwierząt? W gminie Sońsk mają na to pomysł. Samorząd zamierza wprowadzić "Becikowe na 4 łapy", program dopłat dla osób, które zdecydują się przygarnąć psa ze schroniska w Pawłowie. Dotacja za jednego czworonoga ma wynieść 1500 zł.

Walka ze zjawiskiem bezdomności zwierząt, a także problemem przepełnionych schronisk dla bezpańskich psów i kotów toczy się przede wszystkim na szczeblu samorządowym. To gminy podpisują umowy z ośrodkami zajmującymi się ochroną czworonogów. W interesie władz lokalnych jest, by zwierzaki opuściły tymczasowy azyl i znalazły nowy dom u prywatnych właścicieli.
Gmina Sońsk, leżąca w powiecie ciechanowskim w województwie mazowieckim, przygotowała projekt wsparcia finansowego dla osób, które adoptują psy wyłapane z jej terenu i przekazane do schroniska w Pawłowie. Program, potocznie nazywany "Becikowe na 4 łapy", przewiduje świadczenie w wysokości 1500 zł za każdego przygarniętego psa.

Jak będzie można otrzymać "Becikowe na 4 łapy"?
Szczegóły zdradził Jarosław Muchowski, wójt gminy Sońsk, w rozmowie z Kamilem Puternickim z RMF MAXX.
– Proponujemy dotację w wysokości 1500 złotych na każdego zaadoptowanego pieska, odłowionego z naszej gminy przez schronisko, z którym mamy umowę. Na dziś to schronisko w Pawłowie. W ciągu roku jedna osoba może zaadoptować maksymalnie dwa czworonogi – doprecyzował wójt gminy Sońsk.

            
                
            
            W jaki sposób będzie można przystąpić do programu? Najpierw przyszły właściciel czworonoga podpisze umowę adopcyjną ze schroniskiem. Kolejnym krokiem będzie jej okazanie w urzędzie gminy i złożenie wniosku. W przypadku pozytywnej weryfikacji gmina wypłaci "Becikowe na 4 łapy" w kwocie 1500 zł.
Kontrola beneficjentów programu "Becikowe na 4 łapy"
W programie przewidziano mechanizmy zabezpieczające przed wyłudzaniem środków i celowym porzuceniem zwierząt po otrzymaniu dopłaty. Wszystkie psy odłowione przez schronisko, z którym gmina Sońsk ma podpisaną umowę, są zaczipowane. Wszczepione czipy umożliwią szybką identyfikację właścicieli.
Jeśli ktoś dopuści się nieprawidłowości, czyli przygarnie psiaka, weźmie za niego "becikowe", a następnie porzuci czworonoga, będzie nie tylko musiał dokonać zwrotu otrzymanych środków. Władze zapowiadają, że takie osoby o nieczystych intencjach zostaną obciążone dodatkowymi kosztami.
Projekt uchwały o stworzeniu nowego programu socjalnego trafił już do radnych. Jego rozpatrzenie zaplanowano na najbliższą sesję rady gminy Sońsk. Jeśli zostanie przyjęty, program wypłat "Becikowego na 4 łapy" ruszy jeszcze w tym roku. W schronisku w Pawłowie na adopcję czeka obecnie ok. 230 psów.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/5adb1669a8229057e3885d48f8b1bdd7,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/5adb1669a8229057e3885d48f8b1bdd7,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Gmina Sońsk na Mazowszu zamierza wprowadzić &quot;Becikowe na 4 łapy&quot;, program dopłat dla osób, które zdecydują się przygarnąć psa ze schroniska w Pawłowie. Dotacja za jednego czworonoga ma wynieść 1500 zł.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570352,czworonozny-zawodnik-na-mecie-zio-2026-pies-ktory-stal-sie-hitem-sieci</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570352,czworonozny-zawodnik-na-mecie-zio-2026-pies-ktory-stal-sie-hitem-sieci</link><pubDate>Wed, 18 Feb 2026 17:02:07 +0100</pubDate><title>Czworonożny &quot;zawodnik&quot; na mecie ZIO 2026. Pies, który stał się hitem sieci</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/6399edb4c8a91cdf4c267c6cee2d79af,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Kiedy jakiś zwierzak włącza się w ważne wydarzenie sportowe, staje się nie tylko bohaterem zawodów, ale także sensacją w internecie. Właśnie kolejny czworonóg zamarzył sobie, by było o nim głośno, i dopiął swego. Na trasach biegowych Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 pojawił się pies i przekroczył linię mety.

W Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo odbywają się XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Zawody mają potrwać do 22 lutego 2026. W środę, 18 lutego miały miejsce kwalifikacje sprintu drużynowego techniką dowolną. Dla polskich kibiców dobrą wiadomością było zakwalifikowanie się zespołów reprezentacji naszego kraju do finałów.
Tego dnia to jednak nie triumfy sportowe zawodników i zawodniczek z tych czy innych państw przykuły uwagę widzów, mediów i internautów, a pewien niespodziewany "olimpijczyk" poruszający się na czterech łapach. Kiedy trwały biegi narciarskie kobiet, na trasie nagle pojawił się pies, który pewnie przebiegł linię mety.
Kim jest pies z ZIO 2026, który stał się gwiazdą sieci?
Pies, który pojawił się w trakcie rywalizacji olimpijskiej, już po biegu polskich reprezentantek, zaczął gonić Chorwatkę i Australijkę. Wraz z olimpijkami przekroczył linię mety. Nieoczekiwany "start" czworonoga w igrzyskach we Włoszech spotkał się z owacyjnym przyjęciem publiczności. Zwierzaka uchwyciły aparaty i kamery.
Nagranie z udziałem sympatycznego psiaka o sportowych aspiracjach trafiło do sieci i szybko stało się hitem w mediach społecznościowych. Dziennikarze i internauci nadali mu takie określenia jak "pies na medal" czy "czworonożny olimpijczyk". Ci, którym przyszło go przechwycić, towarzyszył jednak pewien niepokój.

                    
                        
                    
                Powód? Niespodziewany gość na czterech łapach przypominał z wyglądu wilka. Okazało się jednak, że to pies domowy z rasy wilczak czechosłowacki o imieniu Nazgul, który skończył dwa lata. W tej grupie, która powstała ze skrzyżowania owczarka niemieckiego i wilka karpackiego, dominują osobniki o mocnej budowie i niezależnym charakterze.
Pies, którego "występ" zatrzymał olimpijski zegar, został odpowiednio zabezpieczony oraz zaopiekowany. Przy zabraniu nie sprawiał problemów. Bezpiecznie wrócił do swojego domu w pobliskim pensjonacie, a jego właściciele anonimowo przekazali mediom, że zwierzak prawdopodobnie uciekł w pogoni za nimi, gdy pojechali na igrzyska.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/6399edb4c8a91cdf4c267c6cee2d79af,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/6399edb4c8a91cdf4c267c6cee2d79af,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Na trasach biegowych Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 pojawił się pies i przekroczył linię mety.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570349,swiatowy-dzien-kota-5-superciekawostek-o-naszych-mruczacych-przyjaciolach</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570349,swiatowy-dzien-kota-5-superciekawostek-o-naszych-mruczacych-przyjaciolach</link><pubDate>Tue, 17 Feb 2026 17:45:12 +0100</pubDate><title>Światowy Dzień Kota. 5 superciekawostek o naszych mruczących przyjaciołach</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/d0c270050fc9b4b0268c4bbe60220ed3,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Tak, to ten dzień. 17 lutego nasi koci przyjaciele obchodzą swoje święto. Z okazji Światowego Dnia Kota postanowiliśmy wyszukać 5 ciekawostek, którymi mogą zainteresować się nie tylko obecni, ale także przyszli opiekunowie wąsatych mruczków. Niektóre z nich są spektakularne i wręcz "kosmiczne".

Przed przejściem do ciekawych i zaskakujących faktów o kotach chcemy podzielić się bonusową ciekawostką, bezpośrednio związaną z tematem. Czy wiecie, że kotom jest zawsze czegoś za mało? Również swoich świąt muszą mieć więcej niż jedno! Dlatego możecie złożyć im życzenia nie tylko 17 lutego w Światowy Dzień Kota, ale także 8 sierpnia w... Międzynarodowy Dzień Kota. A teraz czas na naszą kocią "fakt-piątkę".
1. Talent do skakania
Natura obdarzyła naszych wąsatych przyjaciół bardzo silnymi mięśniami tylnych łap oraz elastycznym kręgosłupem. Dzięki tym cechom anatomicznym przeciętny kot domowy jest w stanie wykonać skok na wysokość... 5–6 razy większą niż jego ciało! Średnio oznacza to skok w górę na wysokość 1,5–2 metrów. Gdyby takimi umiejętnościami dysponował proporcjonalnie człowiek, to wskakiwałby na trzecie piętro.
2. "Dowód osobisty" w nosie
Koty wykorzystują nos do analizowania zapachów w otoczeniu, porozumiewania się z innymi osobnikami swojego gatunku, wyrażania różnych emocji i wyczuwania niebezpieczeństwa. Czy wiecie jednak, że pełni on też funkcję swego rodzaju "dowodu osobistego"? Każdy kot ma bowiem niepowtarzalny wzór na nosie. To właśnie po tym "odcisku" można go zidentyfikować tak jak człowieka po liniach papilarnych.
3. Przygody w kosmosie
O psach w kosmosie wielu słyszało, ale również przedstawiciel kociego gatunku miał przyjemność wylecieć poza ziemską orbitę. Co więcej, tylko jeden kot dostąpił tego zaszczytu. Była to Félicette, bezdomna kotka z Paryża. Po przygarnięciu kociej damy francuscy naukowcy wystrzelili ją na rakiecie Veronique AGI 47 w dniu 18 października 1963 roku o godzinie 8:09. Jej lot trwał 10 minut i szczęśliwie wróciła na Ziemię.

                    
                4. "Niesłodkie" życie
Koty posiadają tylko ok. 470 kubków smakowych. Reagują na smak słony i gorzki, a nawet na umami, jednak nie na... słodki! Są jednymi z nielicznych ssaków, których ewolucja pozbawiła genu odpowiedzialnego za receptor do odczuwania słodyczy. Czy to oznacza, że nie ciągnie ich do słodkości np. ciast czy lodów? Owszem, ciągnie z uwagi na obecność białek czy tłuszczy, ale nie należy pozwalać im na taką dietę!
5. Kocie rekordy
Czym byłyby ciekawostki bez podania kilku imponujących liczb z kociego świata. Najstarszy kot domowy dożył 38 lat – rekord ten pobiła kotka Creme Puff z USA. Z kolei tytułem najdłuższego kota świata cieszył się pochodzący z Ameryki kocur rasy maine coon o imieniu Stewie, który mierzył ponad 123 cm. Z kolei kot o "najdłuższej" relacji z człowiekiem to ten, którego... odkryto w liczącym 9500 lat ludzkim grobie na Cyprze!
Wszystkim kotom z okazji ich święta życzymy zawsze pełnej miseczki, kochających opiekunów, superprzygód i słodkiego lenistwa!
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/d0c270050fc9b4b0268c4bbe60220ed3,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/d0c270050fc9b4b0268c4bbe60220ed3,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Z okazji Światowego Dnia Kota postanowiliśmy wyszukać 5 ciekawostek, którymi mogą zainteresować się nie tylko obecni, ale także przyszli opiekunowie wąsatych mruczków. Niektóre z nich są spektakularne i wręcz &quot;kosmiczne&quot;.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570343,dlaczego-psy-przechylaja-glowe-gdy-do-nich-mowimy-to-nie-tylko-uroczy-gest</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570343,dlaczego-psy-przechylaja-glowe-gdy-do-nich-mowimy-to-nie-tylko-uroczy-gest</link><pubDate>Mon, 16 Feb 2026 16:26:03 +0100</pubDate><title>Dlaczego psy przechylają głowę, gdy do nich mówimy? To nie tylko uroczy gest</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/3bf4b50e57bdeebfbfc8c317a24043c9,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />To znany zabawny widok. Wiele psów przekrzywia głowę, gdy opiekunowie do nich mówią. Właściciele mogą wtedy pomyśleć, że zwierzaki chcą się im przypodobać i skłonić ich do sprawiających przyjemność aktywności. Okazuje się, że powód takiego zachowania jest często bardziej prozaiczny.

Kiedy zwracamy się do psów, nasi czworonożni przyjaciele na ogół wykonują bardzo rozczulający gest. Przystają, przechylają głowę i wpatrują się w nas, jak w obrazek. Czarne oczka i urocza mordka tylko dodają uroku temu zachowaniu. W rzeczywistości służy ono wzmocnieniu pracy zmysłów, zwłaszcza słuchu.
Co stoi za gestem przekrzywionej głowy u psa?  
Odpowiedź jest prosta. Psy przekrzywiają głowę przede wszystkim po to, aby lepiej nas słyszeć. Gdy do nich mówimy, zwłaszcza jeśli jesteśmy im bliscy jako ich opiekunowie, uznają nasze słowa za coś ważnego i zależy im na bardzo uważnym wysłuchaniu tego, co mamy im do przekazania.
Aby zrozumieć każde słowo, czyli dźwięk budzący skojarzenie z np. spacerem, zabawą czy jedzeniem, psy potrzebują zmiany ułożenia małżowin usznych. Przechylanie głowy powoduje, że psie ucho działające jak "radar" lepiej wyłapuje wpadające do niego poszczególne tony.

W przypadku psów z dłuższym pyskiem ten wyraz skupienia tłumaczy się dodatkowo potrzebą lepszej widoczności. Z przechyloną głową czworonogi mogą lepiej widzieć twarz, szczególnie usta, przemawiających do nich ludzi i prawidłowo zinterpretować ich mowę ciała.
Naukowe spojrzenie na psie zachowanie
Jak przekonują naukowcy, za tym rozkosznym gestem kryje się prawdopodobnie wysiłek poznawczy. W mózgu psów, które próbują zrozumieć intencje opiekunów, zachodzi intensywny proces myślowy. Badania pokazują, że psiaki, które rozpoznają słowa i dźwięki, przekrzywiają właśnie głowę.
Jednym z dowodów na tę tezę jest badanie, jakie przeprowadzono na Uniwersytecie Eötvös Loránd (ELTE), jednej z najlepszych uczelni na Węgrzech, w 2021 roku. Polegało ono na tym, że naukowcy uczyli psy różnych nazw zabawek, które następnie chowali w innym pokoju i kazali im je przynieść.
Przypadkiem okazało się, że psy, które potrafiły rozpoznać zabawki, wykonywały o wiele częściej gest przechylania głowy. Charakterystyczne zachowanie było wyrazem maksymalnego skupienia, pozwalającym czworonogom dokładniej wysłuchać i przeanalizować wydawane polecenia.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/3bf4b50e57bdeebfbfc8c317a24043c9,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/3bf4b50e57bdeebfbfc8c317a24043c9,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Wiele psów przekrzywia głowę, gdy opiekunowie do nich mówią. Okazuje się, że powód takiego zachowania jest często bardziej prozaiczny.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570322,psinder-i-kocinder-walentynkowa-akcja-schroniska-zakochaj-sie-w-psie-lub-kocie</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570322,psinder-i-kocinder-walentynkowa-akcja-schroniska-zakochaj-sie-w-psie-lub-kocie</link><pubDate>Fri, 13 Feb 2026 20:02:32 +0100</pubDate><title>&quot;Psinder i Kocinder&quot; – walentynkowa akcja schroniska. Zakochaj się w psie lub kocie</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/5a4f2c21451c236bf36d83dda51d21c4,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Kto powiedział, że Walentynki są tylko dla ludzi? Na pewno nie schronisko w Wysocku Wielkim. Ostrowska placówka zajmująca się opieką nad bezpańskimi psami i kotami wystartowała z pomysłową akcją "Psinder i Kocinder". Zakochanych w czworonogach zachęca do adopcji swoich futrzastych podopiecznych.

Z okazji zbliżających się Walentynek Schronisko Pod Wiatrakami w Wysocku Wielkim (gmina Ostrów Wielkopolski, województwo wielkopolskie) postanowiło w oryginalny sposób zachęcić przyszłych opiekunów do adopcji przebywających tam psów i kotów.
Inspirując się nie tylko Świętem Zakochanych, ale także popularną aplikacją randkową Tinder, pracownicy ostrowskiego schroniska wymyślili akcję "Psinder i Kocinder". W jej ramach na oficjalnym profilu przytuliska na Facebooku publikowane są zdjęcia psów i kotów w serduszkowych aranżacjach.
Romantyczne fotki w walentynkowej scenerii mają pomóc czworonożnym "modelom i modelkom" w znalezieniu nowego domu, a poszukującym pupili domowych w zakochaniu się w nich od pierwszego wejrzenia i podjęciu decyzji o przygarnięciu występujących w sesji zwierzaków. Każdy z nich w swoim "profilu randkowym" opisuje własną historię, charakter i marzenia.
Jakie psy i koty mają "profil" na "Psinderze i Kocinderze"?
W randkowej akcji uczestniczy 14 zwierząt. Pracownikom schroniska w Wysocku Wielkim marzy się, by wszyscy bohaterowie i bohaterki facebookowego "Psindera i Kocindera" znalazły nowych opiekunów do 15 lutego 2026. Oczywiście, zachęcają do adopcji również tych podopiecznych, którym nie było dane zapozować do aparatu na tle czerwonych serduszek, baloników i napisów "Love".
Jednym z psów, któremu ostrowskie przytulisko założyło "profil", jest Niko. Ma 6 lat i choć nie jest mistrzem pierwszego wrażenia, należy do bardzo towarzyskich i ciepłych psiaków. Po śmierci właściciela wylądował na ulicy. Chciałby, by kolejny opiekun był wobec niego cierpliwy, uważny i OBECNY. W zamian ofiaruję lojalność, bliskość i to uczucie, że "ktoś naprawdę czeka na Ciebie każdego dnia".

            
                
            
            Wśród kotów szukających swojej "drugiej połówki na dwóch nogach" znajduje się np. Carmen. 2-letnia kotka opisuje siebie jako "biało-rudą, puchatą kuleczkę miłości i radości, która bierze życie na pełnym luzie i z uśmiechem.". Lubi być częścią codzienności i przepada za dobrym jedzonkiem. W zamian przyniesie kolejnemu opiekunowi śmiech i pozytywną energię, a także zagwarantuje mu/jej brak nudy.
Jak można adoptować zwierzaki z "Psindera i Kocindera"?
Ci, których walentynkowa akcja Schroniska Pod Wiatrakami w Wysocku Wielkim skłoni do adopcji wybranego psa lub kota, proszeni są o kontakt telefoniczny z pracownikami ośrodka pod numerem 537 830 730. Wszystkie dotychczasowe "profile" zwierzaków można przejrzeć na fanpage'u Schronisko Ostrów na Facebooku. Każdego dnia, aż do Walentynek, wrzucane są nowe wpisy prezentujące kandydatów/ki.

            
                
            
            "Psinder i Kocinder" to już druga odsłona akcji w walentynkowym wydaniu, prowadzonej przez Schronisko Ostrów. Pierwsza edycja, która składała się tylko z "Psindera", odbyła się rok temu, wzbudzając niemałe zainteresowanie nie tylko lokalnych mediów. W tym roku nowością w ramach inicjatywy jest "Kocinder".
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/5a4f2c21451c236bf36d83dda51d21c4,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/5a4f2c21451c236bf36d83dda51d21c4,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Schronisko w Wysocku Wielkim wystartowało z pomysłową akcją &quot;Psinder i Kocinder&quot;. Zakochanych w czworonogach zachęca do adopcji swoich futrzastych podopiecznych.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570313,zwierzak-roku-2025-poznajcie-manulke-jessie-z-warszawskiego-zoo</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570313,zwierzak-roku-2025-poznajcie-manulke-jessie-z-warszawskiego-zoo</link><pubDate>Thu, 12 Feb 2026 08:35:10 +0100</pubDate><title>Zwierzak Roku 2025. Poznajcie manulkę Jessie z Warszawskiego ZOO</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/e5d774dfa669f7afd474a7950580e2d6,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Warszawskie ZOO ogłosiło wyniki plebiscytu na Zwierzaka Roku 2025. Tytuł ten zdobyła manulka Jessie. Jej popularność zarówno wśród internautów, jak i osób odwiedzających stołeczny ogród zoologiczny zaczęła rosnąć w ostatnich miesiącach od momentu, gdy opublikowano jej nowe zdjęcia w social mediach.

Co roku Warszawskie ZOO – Miejski Ogród Zoologiczny im. Antoniny i Jana Żabińskich w dzielnicy Praga-Północ w Warszawie – zachęca miłośników zwierząt do internetowego głosowania na Zwierzaka Roku. Zwycięzcy wybierani są spośród mieszkańców stołecznego zoo. Każdego miesiąca jest wybierany jeden zwycięzca, a do finału trafia ostatecznie 12 przedstawicieli różnych gatunków.
W najnowszej edycji konkursu na Zwierzaka Roku Warszawskiego ZOO zwyciężczynią została manulka Jessie. Otrzymała ona blisko 1000 głosów. Drugie miejsce przypadło żyrafie o imieniu Pietruszka, na którą zagłosowało prawie 600 internautów. Trzecią lokatą musiały zadowolić się małe góralki.
Kim jest manulka Jessie – Zwierzak Roku 2025?
Jessie to przeurocza samica manula stepowego, mieszkanka Warszawskiego ZOO. Należy jednak do skrytych zwierząt i niekiedy trudno ją wypatrzeć w jej wybiegu mieszczącym się niedaleko wejścia od strony ul. Ratuszowej.
Jak informują organizatorzy plebiscytu, podbiła ona serca internautów i gości zoo, kiedy jesienią 2025 roku jej opiekunowie wrzucili do sieci nowe zdjęcia z kocią damą. Od tego momentu coraz więcej osób zaczęło przychodzić pod wybieg Jessie, aby się jej przyjrzeć. Do tego zainteresowania przyczyniła się też jej skryta natura, przez którą niektórzy nawet zaczęli wątpić w... jej istnienie.

            
                
            
            Trend wypatrywania Jessie poniósł się do tego stopnia, że odwiedzający zoo zaczęli dzielić się na profilach społecznościowych filmami i zdjęciami przedstawiającymi "odnalezioną" Jessie. Niewątpliwie legenda "znikającego zwierzaka" pomogła kociej laureatce w zwycięstwie w finale Zwierzaka Roku 2025 Warszawskiego ZOO.

"Rodzina" Jessie, czyli gatunek manula stepowego
Jessie należy do gatunku znanego jako manul stepowy (Otocolobus manul). Jego nazwa wywodzi się z języka mongolskiego i oznacza "dzikiego kota" lub "kogoś szybkiego". Występuje on na rozległych obszarach Azji Środkowej: stepach, półpustyniach oraz w górach. Można go spotkać w takich krajach jak Mongolia, Chiny, Iran i Kazachstan.
Spokrewniony ze żbikiem dziki kot, przypominający z wyglądu bardziej perskiego kota, charakteryzuje się wyjątkowo gęstym i puszystym futrem. Dzięki niemu jest w stanie znieść ekstremalne warunki, jakimi są mrozy o temperaturze -50 st. C. By przetrwać bardzo niskie temperatury, stosuje pewien trik polegający na wykorzystaniu swojego ogona jako podkładki pod łapy, aby je ogrzać i izolować od podłoża.
Manul stepowy prowadzi samotniczy tryb życia. Słynie z doskonałego kamuflażu. Potrafi wtopić się w otoczenie, zastygając w bezruchu. Zachowanie to przejawia w trakcie polowania (zjada m.in. małe gryzonie, zające, ptaki) albo w sytuacji, gdy sam znajduje się w niebezpieczeństwie i może paść ofiarą ze strony innego drapieżnika.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/e5d774dfa669f7afd474a7950580e2d6,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/e5d774dfa669f7afd474a7950580e2d6,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Warszawskie ZOO ogłosiło wyniki plebiscytu na Zwierzaka Roku 2025. Tytuł ten zdobyła manulka Jessie.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570325,pies-doprowadzony-do-stanu-krytycznego-szokujace-zdjecia-policja-odpowiada</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570325,pies-doprowadzony-do-stanu-krytycznego-szokujace-zdjecia-policja-odpowiada</link><pubDate>Wed, 11 Feb 2026 22:03:07 +0100</pubDate><title>&quot;Pies doprowadzony do stanu krytycznego&quot;. Szokujące zdjęcia, policja odpowiada</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/a57041bc253728cf1bee009e5740adef,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />W mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia policyjnego psa, które wywołały falę oburzenia. Zarzucono funkcjonariuszom zaniedbanie zwierzęcia. Komenda Stołeczna Policji wydała oświadczenie dotyczące służbowego psa Tasmana. Ze szczegółami opisano, w jakim stanie jest czworonóg.

10 lutego na profilu posła Lewicy Łukasza Litewki ukazał się wpis dotyczący policyjnego psa. Polityk znany z organizacji charytatywnych zbiórek opublikował nadesłane zdjęcia i wiadomość. Skontaktowała się z nim kobieta, która poprosiła o nagłośnienie sprawy psa Tasmana, który służył w Komendzie Stołecznej Policji w Warszawie. 
Stan policyjnego psa zaniepokoił internautów
Jak czytamy w wiadomości od kobiety, ta ma zajmować się sprawą służbowego psa od marca ubiegłego roku. Przekazała ona posłowi zdjęcia, które przedstawiają zwierzę z wystającymi żebrami, a także widok Tasmana w brudnym kojcu. 
"Pies doprowadzony w Komendzie Stołecznej Policji w Warszawie do stanu krytycznego. Posiadam dokumentację fotograficzną kojca całego we krwi, dokumentację medyczną wskazującą na skrajne zaniedbania. Pies poraniony i zagłodzony został zwrócony hodowcy, którego KSP obecnie pozywa, wskazując że pies nie nadaje się do pracy. W trakcie odbioru psa nie pokazano części gdzie przebywają pozostałe zwierzęta jednak wobec stanu w jakim odebraliśmy Tasmana konieczne wydaje się ocenienie dobrostanu pozostałych zwierząt pozostających na utrzymaniu Policji" – czytamy w wiadomości, którą udostępnił Łukasz Litewka. 
Ponadto kobieta opisywała jeszcze: "Tasman na zdjęciu był cały czas w zamknięciu i okaleczał się. Dopiero jak pies był już w stanie tragicznym komendant pozwolił psa zabrać. Z posiadanych przez nas informacji wynika że psy w KSP czasem kilka dni nie wychodzą z kojców nawet na spacer fizjologicznych" [zachowaliśmy pisownię oryginalną].

            
                
            
            Policja zabrała głos ws. służbowego psa Tasmana. Funkcjonariusze odpierają zarzuty
Sprawa Tasmana odbiła się głośnym echem w mediach społecznościowych i wywołała falę oburzenia wśród internautów. Wybrzmiała ona tym głośniej, że w przestrzeni publicznej toczy się dyskusja na temat dobrostanu zwierząt, niedawno zamknięto schronisko Happy Dog w Sobolewie i przeprowadzono kilkaset kontroli w pozostałych placówkach. Funkcjonariusze z Komendy Stołecznej Policji w Warszawie wydali obszerne oświadczenie odnoszące się do sprawy Tasmana.
"Komenda Stołeczna Policji stanowczo zaprzecza twierdzeniom o 'doprowadzeniu psa do stanu krytycznego', 'zagłodzeniu' czy systemowych zaniedbaniach w opiece nad zwierzętami służbowymi. Zarzuty te nie znajdują potwierdzenia w faktach, ani w dokumentacji medycznej oraz służbowej" – zaznaczono na wstępie.
W dalszej części komunikatu funkcjonariusze powiadomili, że psa zakupiono 1 października 2024 roku i miał on być przeznaczony do tresury indywidualnej. W jego wyborze uczestniczyła również przewodniczka, która ma "pełną wiedzę na temat zasad szkolenia i utrzymania psów służbowych w Policji". "Po rozpoczęciu szkolenia pies przebywał – zgodnie z obowiązującymi procedurami – w kojcu na terenie obiektu szkoleniowego. Warunki bytowe psów służbowych są regulowane przepisami i podlegają stałemu nadzorowi" – czytamy w oświadczeniu KSP.
Wskazano, że podczas szkolenia u psa Tasmana miały ujawnić się "zaburzenia behawioralne, przejawiające się nadpobudliwością oraz samookaleczeniami".
"Każdorazowo po stwierdzeniu obrażeń pies był niezwłocznie obejmowany opieką weterynaryjną, a na podstawie zaleceń lekarza czasowo wyłączany z procesu tresury. Przez cały okres pozostawał pod stałą kontrolą lekarską. Obrażenia, które wystąpiły u psa, były konsekwencją problemów behawioralnych, a nie braku opieki czy niewłaściwego żywienia. Twierdzenia o rzekomym 'zagłodzeniu' nie znajdują żadnego potwierdzenia w dokumentacji medycznej" – przekazali policjanci.
Na wniosek złożony przez przewodniczkę psa zgodzono się, by Tasman zamieszkał z nią. Funkcjonariusze relacjonują, że zwierzę poddano konsultacji behawioralnej w specjalistycznej klinice, a na podstawie tej wizyty i zaleceń lekarzy weterynarii stwierdzono u niego objawy tzw. choroby kojcowej i "trwałą niezdolność psa do dalszej służby w Policji", a "w związku z powyższym pies został wycofany z użytkowania i w dniu 7 marca 2025 roku i zwrócony hodowcy w ramach rękojmi za wady ukryte".
"Fotografia, która pojawiła się w przestrzeni publicznej, jest obrazem silnie oddziałującym emocjonalnie. Należy jednak jasno podkreślić, że pojedyncze zdjęcie – oderwane od kontekstu czasowego i dokumentacji medycznej – nie powinno stanowić przesądzającego dowodu zaniedbania ani 'zagłodzenia' zwierzęcia. Rzetelna ocena stanu zdrowia zwierzęcia powinna być dokonana wyłącznie na podstawie pełnej dokumentacji weterynaryjnej, badań oraz opinii lekarzy" – czytamy.
Policjanci odnieśli się też do zarzutów dotyczących rzekomego niewyprowadzania psów z kojców. Jak przekazali, "są one bezpodstawne i nie znajdują potwierdzenia w ustaleniach faktycznych". Funkcjonariusze zwrócili uwagę na fakt, że zarówno aktywność i użytkowanie, jak i szkolenie oraz opieka weterynaryjna psów służbowych "podlegają ścisłym regulacjom oraz stałemu nadzorowi".
Dla pełnego obrazu sytuacji w komunikacie przekazano, że przed zakupem Tasmana rozpoczęto modernizację kojców psów służbowych, która ma się zakończyć w drugiej połowie tego roku. Zastrzeżono jednak, że prace nie miały i nie mają związku z chorobą psa.

                    
                        
                    
                Jak przekazali policjanci, Powiatowy Inspektorat Weterynarii skontrolował warunki bytowe psów służbowych w Komendzie Stołecznej Policji we wrześniu 2025 roku. "[Kontrola] nie wykazała żadnych zaniedbań. Zwierzęta pozostają zadbane, właściwie odżywione i zabezpieczone od strony weterynaryjnej. Miejsca ich pobytu są właściwe i odpowiadają wymaganym standardom" – zadeklarowano.
KSP zapewnia, że dysponuje pełną dokumentacją medyczną psa i na życzenie organów kontrolnych deklaruje udostępnienie jej. 
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/a57041bc253728cf1bee009e5740adef,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/a57041bc253728cf1bee009e5740adef,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Burza wokół zdjęć policyjnego psa. Internauci ostro zareagowali na widok Tasmana, policja wydała oświadczenie.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570307,testosteron-do-stosowania-miejscowego-ostrzezenia-dla-wlascicieli-zwierzat</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570307,testosteron-do-stosowania-miejscowego-ostrzezenia-dla-wlascicieli-zwierzat</link><pubDate>Wed, 11 Feb 2026 14:57:35 +0100</pubDate><title>Właściciele psów i kotów muszą uważać. Urząd ostrzega przed lekiem hormonalnym</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/0480713d7cf423f5bf85afe56b2dc155,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Leki, które przyjmujemy na skórę, mogą nam pomagać, ale naszym pupilom szkodzić. Przykładem jest testosteron do stosowania miejscowego. Komisja Europejska dopuściła go do obrotu, rozszerzając jego zalecenia o bezpieczeństwo zwierząt, a z ostrzeżeniem dla ich opiekunów wystąpił polski urząd.

Testosteron stosowany miejscowo to lek hormonalny. Podawany w formie żelu lub kremu, znajduje zastosowanie w terapii zastępczej testosteronem (TRT) u mężczyzn leczonych na hipogondaizm. Jest to stan, w którym występuje potwierdzony przez objawy kliniczne i badania biochemiczne niedobór testosteronu.
To właśnie w odniesieniu do tego leku Komisja Europejska (KE) wydała nowe zalecenia i wydała decyzję wykonawczą. Na jej mocy państwa członkowskie Unii Europejskiej zobowiązane są do wprowadzenia zmian w dokumentacji tego produktu leczniczego, uzupełniając ją m.in. o bezpieczeństwo dla zwierząt. Komunikat w tej sprawie wydał Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych (URPL).
Co zawierają nowe wytyczne dla testosteronu w kontekście zwierząt?
W skrócie – ostrzeżenie przed ryzykiem wtórnej ekspozycji. Eksperci uważają, że pacjenci powinni zostać uczuleni na kwestię przypadkowego przeniesienia testosteronu stosowanego przezskórnie na zwierzęta domowe i tym samym narażenie ich na niepożądane efekty zdrowotne.

Mówiąc prościej, nowe wytyczne ostrzegają przed przypadkowym kontaktem zwierząt domowych z miejscem aplikacji leku. Psy i koty mają nawyk lizania skóry swoich opiekunów. Jest to na pewno ważny element zacieśniania więzi, jednak w przypadku terapii wspomnianym lekiem należy go ograniczyć. Ryzyko występuje też podczas głaskania czy spania w jednym łóżku.
Pacjentom, którzy żyją pod jednym dachem ze zwierzętami domowym, prezes URPL rekomenduje:
zakrywanie miejsca aplikacji odzieżą,
unikanie kontaktu zwierząt z leczoną skórą,
dokładne mycie rąk po aplikacji,
przestrzeganie zaleceń opisanych w aktualizowanych ulotkach i Charakterystyce Produktu Leczniczego  (ChPL).

Odpowiedzialne stosowanie testosteronu nanoszonego na skórę wpisuje się w filozofię One Health. Według niej zdrowie ludzi, zwierząt i środowiska jest ze sobą ściśle powiązane, dlatego przy przyjmowaniu leków należy brać pod uwagę potencjalne ryzyka nie tylko dla innych osób, ale także dla zwierząt domowych.
Jak testosteron jako lek dla ludzi może zagrażać psom i kotom?
Stosowany w ramach terapii hormonalnej testosteron wystawia zwierzęta domowe na ryzyko poważnych skutków zdrowotnych. Nawet niewielka ilość substancji przeniesionej ze skóry człowieka na sierść lub skórę psa czy kota wymaga konsultacji z weterynarzem.
U psów i kotów w wyniku wtórnej ekspozycji na testosteron miejscowy mogą nastąpić zmiany w zachowaniu, zwłaszcza wzrost agresji. Wśród symptomów zauważa się też problemy skórne np. wypadanie sierści.
Kontakt z przeznaczoną dla ludzi substancją może prowadzić do zmian w obrębie narządów płciowych. Notuje się też objawy ogólne takie jak letarg, wymioty, biegunka i częstomocz.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/0480713d7cf423f5bf85afe56b2dc155,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/0480713d7cf423f5bf85afe56b2dc155,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Leki, które przyjmujemy na skórę, mogą nam pomagać, ale naszym pupilom szkodzić. Przykładem jest testosteron do stosowania miejscowego.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570295,superbohater-z-gastonii-pies-uratowal-chlopca-ze-spektrum-autyzmu</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570295,superbohater-z-gastonii-pies-uratowal-chlopca-ze-spektrum-autyzmu</link><pubDate>Tue, 10 Feb 2026 11:13:28 +0100</pubDate><title>Psi superbohater z Gastonii. Gdyby nie jego nos, chłopiec mógłby nie żyć</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/ae7463d4dd2ca5dfa610ec01a70d546d,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Stany Zjednoczone przeżywają potężny atak zimy. Gwałtowna zamieć śnieżna nawiedza północno-wschodnie regiony tego kraju. Warunki pogodowe bywają tak ekstremalne, że zagrażają ludzkiemu życiu. Jedno z nich udało się uratować dzięki pewnemu... czworonożnemu ratownikowi z Gastonii.

Ta podnosząca na duchu i wzruszająca historia rozegrała się w hrabstwie Gastonia w południowo-zachodniej części stanu Karolina Północna. W roli głównego bohatera wystąpił policyjny pies gończy Bo rasy Bloodhound. A w roli ofiary potrzebującej pomocy – 13-letni chłopiec ze spektrum autyzmu.
Co się wydarzyło w Gastonii?
Mieszkańcy Karoliny Północnej zmagają się ostatnio z potężnymi burzami śnieżnymi i siarczystymi mrozami. W hrabstwie Gastonia spadło ok. 30 cm śniegu. Za te niezwykle trudne warunki atmosferyczne odpowiada bomba cyklonowa, która uderzyła w te rejony. 
Na początku lutego miejscowe władze Gastonii otrzymały wezwanie o pilną pomoc od przerażonej rodziny, która poinformowała, że jej 13-letni syn wyszedł z domu pieszo, choć na zewnątrz szalała zamieć. Chłopiec nie założył odpowiedniego ubrania. Zgłaszający przekazali, że dziecko znajduje się w spektrum autyzmu i wymaga opieki.
Przy tak niebezpiecznie niskich temperaturach 13-latkowi, pozbawionemu zimowej odzieży, groziło poważne niebezpieczeństwo. Niezwłocznie wysłano w teren jednostki patrolowe policji Gaston Police Department (GPD). W poszukiwaniach uczestniczył m.in. sierżant Rowland i policyjny pies Bo.
Jak uratowano zaginionego chłopca?
Dzięki współpracy postawionych na nogi służb porządkowych i ratowniczych wyznaczono granicę obszaru, w którym może znajdować się poszukiwany chłopiec. Kluczową rolę w całej akcji ratunkowej odegrał niezawodny nos Bo.
Sierżant Rowland, przewodnik bohaterskiego czworonoga, dał do powąchania swojemu pupilowi kawałek ubrania, należący do zaginionego chłopca. Bo rozpoczął tropienie, które prowadził na zaśnieżonym terenie, gdy było już ciemno. Kierując się węchem, zwierzak znalazł trop i zaprowadził funkcjonariuszy tam, gdzie przebywał 13-latek.

            
                
            
            Odnaleziony chłopiec był wyziębiony, ale nie odniósł żadnych obrażeń. Po upewnieniu się, że jego życiu nic nie zagraża, został odtransportowany do domu i przekazany pod opiekę rodziców. Praca zespołowa i psi nos sprawiły, że historia, która mogła mieć naprawdę dramatyczne skutki, zakończyła się szczęśliwie.
Wieść o psim superbohaterze rozniosła się po internecie po opublikowaniu komunikatu na Facebooku przez policję z Gastonii. Do postu dołączono dwa zdjęcia Bo. Na jednym z nich widać go tropiącego z zaśnieżonym pyskiem w nocy z dnia, w którym pomógł ocalić chłopca. Drugie przedstawia go pozującego do aparatu w towarzystwie przewodnika.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/ae7463d4dd2ca5dfa610ec01a70d546d,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/ae7463d4dd2ca5dfa610ec01a70d546d,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Policyjny pies gończy Bo pomógł uratować 13-letniego chłopca w spektrum autyzmu, który wyszedł z domu w hrabstwie Gastonia w USA w trakcie silnej zamieci śnieżnej.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570289,pies-w-zagrodzie-rzadowy-program-dla-wlascicieli-psow-na-wsi</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570289,pies-w-zagrodzie-rzadowy-program-dla-wlascicieli-psow-na-wsi</link><pubDate>Mon, 09 Feb 2026 16:12:39 +0100</pubDate><title>&quot;Pies w zagrodzie&quot;. Rząd szykuje program dla właścicieli psów na wsi</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/6a17f8943f602a7cfbcc915ab179d4eb,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi planuje uruchomienie programu, który wesprze finansowo właścicieli psów na terenach wiejskich. Rządowa inicjatywa powstaje w czasie, gdy przez Polskę przetacza się gorąca dyskusja o dobrostanie zwierząt zarówno w gospodarstwach, jak i w schroniskach.

"Pies w zagrodzie". Tak brzmi robocza nazwa rządowego programu, nad jakim obecnie pracuje Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. W założeniach ma przyczynić się on do poprawy dobrostanu psów, które żyją w gospodarstwach wiejskich poprzez udzielenie wsparcia finansowego ich właścicielom.
Program został zapowiedziany przez ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego podczas konferencji w Pudwągach, której tematem przewodnim była kontrola schronisk dla zwierząt w całym kraju. Wypłatą środków ma zajmować się Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR).
Kto będzie mógł skorzystać ze wsparcia? 
Program "Pies w zagrodzie" skierowany jest do rolników i gospodarzy wiejskich, którzy są właścicielami psów i chcieliby poprawić ich warunki bytowe na swoich posesjach. W jaki sposób? Poprzez budowę odpowiednich kojców, dzięki czemu czworonogi na terenach wiejskich nie będą musiały być trzymane na łańcuchach, które przysparzają im cierpienia fizycznego i psychicznego.
Beneficjenci programu będą mogli otrzymać dofinansowanie na budowę profesjonalnych kojców dla psów. Według zapowiedzi resortu fundusze zostaną przyznane tym, którzy nie mają środków na samodzielne sfinansowanie infrastruktury korzystnej dla dobrostanu czworonogów. Oznacza to zapewne, że do programu zostanie wprowadzony element weryfikacji finansowej ubiegających się o pomoc osób.
O wsparcie będzie można wystąpić, składając wniosek do ARiMR. Po jego akceptacji środki zostaną przyznane w formie ryczałtu, czyli stałej kwoty, która pokryje część kosztów inwestycji w kojec dla psa. Obecnie nie są jeszcze znane stawki ryczałtu ani szczegółowe warunki ubiegania się o pomoc.
Kiedy ruszy program "Pies w zagrodzie"?
Ministerstwo zamierza wystartować z pierwszą odsłoną programu dla właścicieli psów pilnujących gospodarstw już w tym roku. Konkretne terminy naborów wniosków nie zostały jeszcze ujawnione. Ma to nastąpić w najbliższym czasie. Najlepiej więc śledzić komunikaty na stronie ARiMR. Resort szacuje, że w pierwszym etapie kilka tysięcy gospodarstw wybuduje dzięki niemu odpowiednie dla psów kojce.
Środki na dofinansowanie infrastruktury dla psów mają pochodzić z budżetu przeznaczonego na rolnictwo. W przypadku powodzenia tej prozwierzęcej inicjatywy niewykluczone są jej kolejne edycje.
Impulsem do wdrożenia programu przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi jest nie tylko sytuacja prawna wynikająca z zawetowania przez prezydenta Karola Nawrockiego tzw. ustawy łańcuchowej w grudniu 2025 roku. Skierowany do rolników projekt jest częścią szerszych planów mających poprawić system opieki nad zwierzętami w Polsce, na który cieniem kładą się ostatnie afery w polskich schroniskach.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/6a17f8943f602a7cfbcc915ab179d4eb,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/6a17f8943f602a7cfbcc915ab179d4eb,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi planuje uruchomienie programu &quot;Pies w Zagrodzie&quot;, który wesprze finansowo właścicieli psów na terenach wiejskich.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570286,5-duzych-psow-dla-poczatkujacych-rozmiar-nie-musi-wcale-oznaczac-klopotow</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570286,5-duzych-psow-dla-poczatkujacych-rozmiar-nie-musi-wcale-oznaczac-klopotow</link><pubDate>Thu, 05 Feb 2026 18:16:44 +0100</pubDate><title>5 dużych psów dla początkujących. Rozmiar nie musi wcale oznaczać kłopotów</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/d511bd45f7e49d092150d0a235cc49cd,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Jeśli zamierzasz dołączyć do społeczności psiarzy, to w poradnikach przeczytasz często o tym, jak dobrym pomysłem będzie sprowadzenie pod własny dach małego psa. Czy rzeczywiście większe rasy to "skok na głęboką wodę" dla początkujących właścicieli? Duży rozmiar czworonoga nie zawsze jednak musi być przeszkodą.

Z perspektywy kogoś, kto nie miał jeszcze przyjemności opiekowania się najlepszym przyjacielem człowieka, stawianie pierwszych kroków w tym pełnym przygód wyzwaniu ułatwia nie tyle wielkość pierwszego psiaka, ile jego charakter i inteligencja. W sytuacji, gdy przestrzeń mieszkalna nie stanowi problemu, można śmiało zdecydować się na zakup większego psa, nawet będąc psim laikiem.
Oczywiście, tak samo, jak w przypadku małych psów, duże czworonogi różnią się między sobą. Niektóre będą łatwiejsze w oswojeniu, inne mniej. Przedstawiamy zatem 5 ras dużych psów, których osobowość i zachowanie względem człowieka sprawią, że debiut w roli właściciela będzie można zaliczyć do udanych.
Golden Retriever
Jedna z najbardziej uwielbianych ras psów na świecie to jednocześnie jedna z najbardziej przyjemnych w wychowaniu przez człowieka. Golden Retriever obdarzony jest wrażliwą naturą, a także słynie z łagodnego charakteru i cierpliwości. Wykazuje duże zrozumienie dla właściciela, z którym chętnie współpracuje. Zależy mu też na tym, aby domownicy byli z niego zadowoleni. Idealny kandydat na pierwsze szkolenie. 
Labrador Retriever
Uchodząca za symbol łagodności i inteligencji rasa szybko znajduje z właścicielem "wspólny język". Labrador Retriever wznosi przyjaźń z człowiekiem na wyżyny mistrzostwa, a jego serce gra melodię, która niesie w sobie bezgraniczne oddanie. Poza radosnym usposobieniem jest to bardzo wszechstronny pies przejawiający talent do szybkiego uczenia się, co jeszcze podnosi jego wartość w oczach psiego laika.
Owczarek szkocki
Kiedy pies łączy w sobie sporą inteligencję i bystrość umysłu z wrażliwością na potrzeby człowieka i przypominającym grzeczność posłuszeństwem, to ma się przed sobą idealnego kandydata na psa dla osoby początkującej. Takim stworzeniem jest właśnie owczarek szkocki, który potrafi doskonale dopasować się do stylu życia właściciela. Lojalny, skory do współpracy i przywiązany do rodziny. Czego chcieć więcej?
Pudel duży
Wygląd imponujący, a i charakter poczciwy. Tak samo, jak jego mniejsi "bracia i siostry" również pudel duży trafi w gusta osoby, której nie było dane jeszcze opiekować się czworonożnym przyjacielem. Nie przepada za agresją, należy do spokojnych ras, a także wykazuje się tolerancją tak dużą, jak jego rozmiary. Co niektórzy wystawiają go nawet do... turniejów posłuszeństwa. Komu dać szansę jak nie jemu?
Berneński Pies Pasterski
Pies o tak dużych gabarytach mógłby wzbudzić popłoch niejednej osoby, która jeszcze nie miała psa. Tymczasem Berneński Pies Pasterski to żywy dowód na to, że nie należy oceniać trudności po wyglądzie. Tego olbrzyma natura wyposażyła nie tylko w łagodność, ale także w silny instynkt opiekuńczy wobec swojej ludzkiej rodziny. Ma zrównoważony temperament, co znacznie usprawnia jego wychowanie.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/d511bd45f7e49d092150d0a235cc49cd,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/d511bd45f7e49d092150d0a235cc49cd,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Przedstawiamy 5 ras dużych psów, których osobowość i zachowanie względem człowieka sprawią, że debiut w roli właściciela będzie można zaliczyć do udanych.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570283,mniej-sprzatania-w-domu-7-ras-psow-ktore-nie-gubia-siersci</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570283,mniej-sprzatania-w-domu-7-ras-psow-ktore-nie-gubia-siersci</link><pubDate>Wed, 04 Feb 2026 16:27:03 +0100</pubDate><title>7 ras psów, które &quot;nie gubią&quot; sierści. Z nimi masz mniej sprzątania, ale jest haczyk</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/7bfb63695ae2403639545672ede79279,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Niektórzy, zwłaszcza ci, którzy jeszcze nie mieli możliwości opiekowania się psami, rozglądają się za rasami niegubiącymi sierści. Wychodzą ze słusznego założenia, że będą mogli poświęcić więcej czasu pupilom, a nie... ich włosom na dywanie czy podłodze. Przedstawiamy 7 ras psów, które prawie dają taki komfort.

Nieprzypadkowo w tytule tekstu wzięliśmy czasownik "nie gubią" w cudzysłów. Prawda jest taka, że nie znajdziemy psów, które nie gubią sierści w ogóle, abstrahując od bezwłosych ras, które nie mogą zgubić czegoś, czego nie mają. Natomiast każdy pies, który ma sierść, będzie zostawiał po sobie "kłaczki". Są jednak rasy, w przypadku których proces linienia jest mniej intensywny, a sprzątanie lżejsze.
Sznaucer miniaturowy
Pełen energii, bystry i radosny piesek wywodzi się od niewielkich psów o szorstkim owłosieniu, które pilnowały domów na niemieckich wsiach. Po swoich przodkach odziedziczył to, że gubi sierść w bardzo małych ilościach. Nie wymaga też skomplikowanych zabiegów pielęgnacyjnych. Raz w tygodniu należy przeczesać jego szatę szczotką, a co 4-6 tygodni zabierać go do groomera na trymowanie.
Maltańczyk
Czuły i uroczy piesek do towarzystwa z białą okrywą włosową nie będzie sprawiał domownikom kłopotów w związku ze swoją sierścią. Bo jej nie wymienia i gubi ją w minimalnym stopniu. Są to co najwyżej pojedyncze włosy. Pozbawiony jest podszerstka, czyli gęstej warstwy sierści znajdującej się tuż przy skórze. W zakresie pielęgnacji wymaga natomiast codziennego szczotkowania długich włosów.
Bichon frise
Śnieżnobiały mały psiak, który w dotyku przypomina miękki puch, a z wyglądu puchatą kulkę. Choć jego sierść jest dwuwarstwowa i długa, unikalna struktura sprawia, że nie linieje w tradycyjny sposób. Puszyste futerko żywiołowego malucha znanego też jako bichon kędzierzawy wymaga jednak regularnej pielęgnacji – strzyżenia co kilka tygodni i niemal codziennego czesania, a także stosowania kosmetyków.
Basenji
Pochodzący z głębi Afryki Środkowej przedstawiciel jednej z najstarszych ras psów na świecie nie jest jeszcze tak popularny w naszym kraju, ale przypadnie do gustu tym, którzy lubią energiczne i inteligentne pieski. Ma krótką sierść, która podlega szczątkowemu linieniu, a na dodatek nie pociąga za sobą czasochłonnych zabiegów. Na cotygodniowym przejechaniu szczotką lub rękawicą temat się kończy.
Yorkshire terrier
Znany i lubiany piesek, któremu nierzadko funduje się wymyślne fryzury, w rzeczywistości nie ma nawyku gubienia sierści. Nie występuje u niego podszerstek, nie linieje i nie wymienia sierści, a traci jedynie pojedyncze włosy. Trzeba jednak pamiętać, że jego szata wolno, ale stale rośnie. Dlatego musi być regularnie szczotkowany, a co kilka tygodni zabierany do groomera, aby nie tworzyły się u niego kołtuny.
Pudel
Jeden z najbardziej inteligentnych psów, który w oryginalnych fryzurach błyszczy na różnorodnych wystawach i występuje w trzech różnokolorowych odmianach, tak naprawdę właściwie nie linieje. Ma długie i kręcone włosy, które rzadko zostają na sofach czy dywanach, przy czym ta unikatowa okrywa wymaga profesjonalnej pielęgnacji na intensywnym poziomie: czesania co 2-3 dni i strzyżenia co 6-8 tygodni.
Shih tzu
Mały i przyjazny piesek do towarzystwa to długowłosa rasa, która o dziwo uwalnia domowników od przykrego obowiązku częstego sprzątania mebli i dywanów. Nie przechodzi sezonowej zmiany sierści – jedyne linienie przypada na moment, gdy zrzuca szczenięcą okrywę. 

]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/7bfb63695ae2403639545672ede79279,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/7bfb63695ae2403639545672ede79279,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Każdy pies, który ma sierść, będzie zostawiał po sobie &quot;kłaczki&quot;. Są jednak rasy, w przypadku których proces linienia jest mniej intensywny, a sprzątanie lżejsze. Przedstawiamy 7 z nich.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570280,policyjny-pies-z-widocznymi-zebrami-mundurowi-reaguja-na-fale-oburzenia</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570280,policyjny-pies-z-widocznymi-zebrami-mundurowi-reaguja-na-fale-oburzenia</link><pubDate>Tue, 03 Feb 2026 14:20:14 +0100</pubDate><title>Policyjny pies z widocznymi żebrami. Mundurowi reagują na falę oburzenia</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/d8cdb17914000cf753f38af08d03a59b,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Zdjęcie policyjnego psa z Rybnika, które obiegło sieć, wywołało falę niepokoju. Uwagę komentujących zwróciły odznaczające się żebra czworonoga. Funkcjonariusze śląskiej policji odpowiedzieli oburzonym internautom i ujawnili, jaki jest stan zdrowia psa.

W mediach trwa ożywiona dyskusja dotycząca dobrostanu zwierząt. Po tym, gdy na jaw wyszły szczegóły dotyczące działalności schroniska Happy Dog w Sobolewie (nazywanego przez internautów patoschroniskiem), przeprowadzono ponad 350 kontroli w pozostałych placówkach. Nieprawidłowości ujawniono w 40 schroniskach. 
Internauci żywo zareagowali także na widok policyjnego psa z Rybnika. Po fali komentarzy funkcjonariusze wydali specjalny komunikat, w którym wyjaśnili, z czego wynika wygląd czworonoga, u którego wyraźnie odznaczają się żebra.
Ludzie zaniepokoili się o policyjnego psa
"Wczorajszy mecz na Górniku. @PolicjaSlaska prosimy o komentarz, bo jesteśmy zaniepokojeni wyglądem psa" – napisała w niedzielę jedna z internautek, a wtórowali jej inni. "Nawet jak na [owczarki] belgijskie jest za szczupły" – stwierdził ktoś inny. Komentujący domagali się wyjaśnień, a śląska policja opublikowała zdjęcie psa i wyjaśnienia. 
Jak czytamy w komunikacie w serwisie X, jest to czworonóg służbowy, który "pełni służbę w garnizonie śląskim (na stanie KMP Rybnik) i pozostaje pod stałą opieką przewodnika oraz lekarza weterynarii". 
"'Węgiel' (bo tak się wabi nasz czworonożny funkcjonariusz) urodził się 15 marca 2024 roku. W trakcie kwalifikacji i przeglądu w Sułkowicach uzyskał pozytywną ocenę i został zakwalifikowany do zakupu oraz służby w Policji. W chwili kwalifikacji spełniał wymagania zdrowotne oraz użytkowe" – czytamy. 
U psa ze śląskiej policji zdiagnozowano chorobę. Funkcjonariusze opisali, w jakim jest stanie
W dalszej części wpisu policjanci wyjaśnili, że 29 lipca 2025 roku czworonoga przyjęto do służby w garnizonie śląskim, a później zapewniono mu udział w specjalistycznym szkoleniu. 
"W trakcie szkolenia przewodnik zauważył u niego problemy z przybieraniem na wadze, dlatego 10 września 2025 roku przeprowadzono badania weterynaryjne. Zdiagnozowano giardiozę, czyli chorobę układu pokarmowego wywołaną przez lamblię, która została skutecznie leczona. Dodatkowo pies jest bardzo ruchliwy oraz posiada predyspozycje do trudności z utrzymaniem masy ciała" – wskazano w treści oświadczenia.
Funkcjonariusze śląskiej policji zadeklarowali również, że pies ma zapewnioną stałą kontrolę weterynaryjną, a "od ponad miesiąca objęty jest leczeniem oraz odpowiednio dobraną dietą i suplementacją, ukierunkowaną na poprawę trawienia i stopniowy przyrost masy ciała". 
Policyjny pies z Rybnika wykonuje swoją pracę (jak przekazali funkcjonariusze, nie było innych zaleceń). W oświadczeniu mundurowi ze Śląska przekazali: 
"Aktualnie lekarz weterynarii nie stwierdził przeciwwskazań do pełnienia służby – zwierzę nie zostało wycofane ze służby ani objęte zwolnieniem. 15 grudnia 2025 roku pies zdał wymagany atest służbowy, potwierdzający jego przydatność do wykonywania zadań policyjnych".

                    
                        
                    
                Informacje przekazane przez policjantów ponownie wywołały burzę w sieci. Część internautów zwraca uwagę na użyte określenia, uznając je za niefortunne. Niektórzy komentujący domagają się pokazania dokumentacji medycznej policyjnego czworonoga.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/d8cdb17914000cf753f38af08d03a59b,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/d8cdb17914000cf753f38af08d03a59b,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Zdjęcie policyjnego psa z Rybnika wywołało falę niepokoju. Funkcjonariusze wydali oświadczenie.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570277,jak-dbac-o-psy-podczas-silnych-mrozow-5-porad-w-sam-raz-na-sroga-zime</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570277,jak-dbac-o-psy-podczas-silnych-mrozow-5-porad-w-sam-raz-na-sroga-zime</link><pubDate>Mon, 02 Feb 2026 19:19:20 +0100</pubDate><title>Jak dbać o psa podczas silnych mrozów? 5 porad dla opiekunów</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/6b58b37602a65ae0bb8a1c409db02995,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Tegoroczna zima daje się nam we znaki. Nie tylko nam, ludziom, ale także naszym czworonożnym przyjaciołom. Spójrzmy na nich – przecież w starciu z tym chłodem, lodem i śniegiem nie można zostawić ich samych sobie, jakby nic się nie działo! Jak w takim razie nie tyle możemy, ile musimy zadbać o psy przy takich mrozach?

Może i psy lepiej radzą sobie z chłodem niż ludzie, co nie oznacza, że gdy wystawione są na działanie długotrwałych mrozów – spacerują przy pogodzie z temperaturą poniżej zera, stąpają po skutym lodem podłożu czy przemierzają posypane solą chodniki – nie są narażone na odmrożenia i inne kłopoty ze zdrowiem. Na nas, jako ich opiekunach, spoczywa odpowiedzialność, by pomóc im wyjść z surowej zimy bez szwanku.
Nie czekajmy i nie reagujmy dopiero wtedy, gdy psy zaczną się trząść czy podkulać ogon z zimna! Zawczasu przygotujmy się do opieki nad czworonogami o tak mroźnej porze roku. Przedstawiamy 5 praktycznych porad, które warto wcielić w życie, aby nasi pupile czuli się dobrze w te bardzo chłodne dni.
1. Ciepłe ubranka
Na zewnątrz ziąb jak jasna.... może nie kończmy. W każdym razie – kurtki na plecy, buty na nogi i marsz do sklepu z zimowymi ubrankami dla piesków. Dobrze, gwoli ścisłości, doprecyzujmy, że może nie wszystkie psy muszą być od razu odziane od góry do dołu (a raczej od kufy do ogona) podczas zimowych spacerów. Takiej ochrony przed mrozem potrzebują na pewno psi seniorzy, psy o krótkiej sierści i szczeniaki.
Jakie powinny być ubranka dla psów na zimę? Przede wszystkim ciepłe i nieprzemakalne. Dopytajmy, czy materiały, z których zostały one wykonane, są oddychające. Jeśli tak, to otulone nimi zwierzaki nie będą się przepacać. Jednocześnie kubraczki muszą być na tyle lekkie i wygodne, aby zapewniały spacerującym w mroźne dni pupilom możliwość nieskrępowanych ruchów.
2. Pielęgnacja łapek
Mroźna zima najmocniej uderza po psich łapach, a mówiąc dokładniej, ich wrażliwych na dotyk opuszkach. Kontakt z pokrytym śniegiem czy lodem podłożem w połączeniu z rozsypaną po chodnikach solą drogową naraża je na pęknięcia i podrażnienia, a co za tym idzie, ból oraz późniejsze infekcje i urazy. Zaniedbania w tym obszarze mogą prowadzić też do sklejania palców i trudności w chodzeniu.
Są na to proste metody. Przed wyjściem na spacer zimą nałóżmy na psie łapy balsam ochronny lub inną kupioną w sklepie zoologicznym maść pielęgnacyjną. Po powrocie ze spaceru umyjmy je letnią wodą i osuszmy. Ewentualnie możemy kupić psiakom specjalne buty ochraniające ich łapki, ale – uwaga – nie zawsze uda nam się "przekonać" czworonożnych domowników do ich noszenia w trakcie spacerów!
3. Dostosowana dieta
Niezależnie od pory roku psy muszą mieć zapewnioną pełnowartościową karmę, aby zachować zdrowie, móc się rozwijać i mieć siłę do zabawy. Czy mimo wszystko zimową porą należy wprowadzić do psiej diety jakieś zmiany? To zależy. Od czego? Od przejawianej przez psy aktywności ruchowej. Jeśli pupile stają się w okresie zimowym typowymi domatorami, raczej nie ma potrzeby serwować im dodatkowej porcji kalorii.
Z kolei czworonogi, których mróz wcale nie zniechęca do ruchu na dworze, mogą potrzebować więcej energii, aby utrzymać odpowiednią temperaturę ciała. Podawane im posiłki powinny być więc obfitsze. Nie zapominajmy, że wartościowe pożywienie to klucz nie tylko do psiej aktywności na preferowanym poziomie, ale także do ogólnego zdrowia i dobrej odporności, w sam raz na zimę!
4. Spacerowe nawyki
Zła tzn. mroźna pogoda nie powinna oznaczać całkowitej rezygnacji ze spacerów. Wiadomo, psiaki nadal potrzebują aktywności i też pójścia za potrzebą. Być może same rzadziej będą chciały wychodzić na dwór. Najlepiej stosujmy zasadę krótszych, ale częstszych spacerów. Unikajmy przy tym dłuższych "postojów", ponieważ przy tak niskich temperaturach psy muszą być w ciągłym ruchu, aby nie zmarznąć.
Podczas zimowych spacerów wraz z pupilami zwracajmy uwagę na ich zachowanie.  Jeśli psy starają się unikać kontaktu łap z powierzchnią i stają się osowiałe, to znak, że nie mają już ochoty spacerować i czas wracać do domu. Pamiętajmy też, że zimą dni są krótsze, przez co sporo spacerów ma miejsce wieczorami. Z myślą o bezpieczeństwie pupili zadbajmy o świecące dodatki, które zwiększą ich widoczność po zmroku.
5. Domowe nawyki
Powrót z odpowiednio zaplanowanego spaceru do domu nie kończy tematu pielęgnacji psów zimową porą. Również w ciepłym mieszkanku musimy trzymać się kilku reguł, aby utrzymać czworonożnych przyjaciół w dobrym zdrowiu. Koniecznie po każdym spacerze osuszmy psie futro. Pilnujmy długości pazurów i regularnie skracajmy paznokcie. Skrócone spacery rekompensujmy domowymi zabawami.
Zadbajmy też o nawilżenie w domu (regularne wietrzenie, rośliny, nawilżacze), ponieważ w ogrzewanych pomieszczeniach powietrze staje się suche i zwiększa ryzyko przeziębień. 


]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/6b58b37602a65ae0bb8a1c409db02995,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/6b58b37602a65ae0bb8a1c409db02995,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Tegoroczna zima daje się nam we znaki. Nie tylko nam, ludziom, ale także naszym czworonożnym przyjaciołom. Jak w takim razie nie tyle możemy, ile musimy zadbać o psy przy takich mrozach?</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570274,9-sygnalow-ze-pies-umiera-nie-wszystkie-sa-oczywiste</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570274,9-sygnalow-ze-pies-umiera-nie-wszystkie-sa-oczywiste</link><pubDate>Fri, 30 Jan 2026 20:39:08 +0100</pubDate><title>9 sygnałów, że pies umiera. Nie wszystkie są oczywiste</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/1dc652b38a3c12fb80d655a13c2da089,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />To wiedza, której przyswojenie przychodzi opiekunom z trudem. Jest ważna, bo dzięki niej mogą zmniejszyć pupilom cierpienie i zapewnić im jak największy komfort. Mowa o ostatnich dniach życia psa. Niestety, zwierzaki odchodzą i trzeba być na to przygotowanym. Jak rozpoznać, że zbliża się taki właśnie koniec?

Zanim przejdziemy do wymienienia sygnałów mogących świadczyć o tym, że pies umiera, miejmy na uwadze, że proces odchodzenia może przebiegać inaczej u każdego psa. Również nie każdy z podanych objawów musi być od razu dowodem na to, że nadchodzi kres życia naszego czworonożnego przyjaciela. Może być to np. efekt występowania chorób przewlekłych. W każdym przypadku najlepiej zasięgnąć porady weterynarza.
Brak apetytu
Wyraźne pogorszenie apetytu może być objawem tego, że zbliża się śmierć psa. Pies nie ma ochoty jeść, nie reaguje z entuzjazmem na widok podawanych przysmaków, je co najwyżej małe porcje. W ostatnich dniach życia zazwyczaj wręcz całkowicie rezygnuje z jedzenia. Tej niechęci do pożywienia towarzyszy często znaczny spadek wagi, który wynika z trawienia białek mięśni.
Intensywne drgawki
Objaw, który może pojawić się u psa tuż przed śmiercią. Często silne drgawki mają związek z zaburzeniami neurologicznymi oraz chorobowymi zmianami, które zaszły już w mózgu. Niekiedy utracona kontrola nad układem mięśniowym może manifestować się jak drżenie z zimna, mimo że w mieszkaniu jest ciepło i nikt nie odczuwa chłodu. Pies może też tak źle się czuć, że odczuwa strach.  
Trudności z oddychaniem
O zbliżającym się końcu życia mogą świadczyć wszelkie problemy z układem oddechowym. Oddech staje się słabszy, pojawiają się duszności i kłopoty z zaczerpnięciem powietrza. Dochodzi też do częstych prób oddychania przez otwarty pysk. W ostatnich chwilach życia czworonóg może doświadczać krótkich bezdechów, a dosłownie przed śmiercią – charczącego rzężenia.
Nietrzymanie moczu i kału
Wielu psom zdarza się w życiu popuścić mocz albo zostawić "niespodziankę" o stałej konsystencji w domu. Kiedy jednak staje się to normą, a pies nie ma ochoty nigdzie wychodzić, może być to sygnał, że dobiega kresu jego ziemska egzystencja. Częste oddawanie moczu i nagłe wycieki kału w warunkach domowych wynikają z utraty kontroli nad mięśniami zwieraczy. 
Silny niepokój
Samopoczucie, jakie pies odczuwa w okresie umierania, wzbudza w nim niepokój. Jest on na tyle duży, że zwierzak szuka sposobów jego rozładowania. Często zmienia pozycję, kręci się po domu, nie może nigdzie "zagrzać" miejsca. W tych trudnych dla niego chwilach może wykazywać bardzo silne przywiązanie do swojego właściciela i nie odstępować go/ją do swojej śmierci.
Szukanie schronienia
Mimo braku bezpośredniego zagrożenia psy w obliczu śmierci mogą szukać bezpiecznego schronienia – legowiska, w którym przyjdzie im wydać ostatnie tchnienie. Zazwyczaj są to zacienione miejsca, w których panuje cisza. Jeśli pies upatrzył sobie w domu "schowek", do którego wcześniej nie zaglądał i nie chce z niego wyjść, jakby się czegoś bał, to sygnał nie do zignorowania.
Zmęczenie
W życiu każdego psa pojawiają się chwile zmęczenia, jednak jeśli taki stan utrzymuje się długotrwale, może być oznaka nadchodzącej śmierci. Zwierzak, którego dni dobiegają końca, męczy się nawet drobnym wysiłkiem, dużo więcej śpi, wykazuje niechęć do spacerów i zabawy z opiekunem, sporo czasu spędza na leżąco. Można powiedzieć, że pogrąża się w letargu.
Cierpienie fizyczne
Psia śmierć, czy to spowodowana chorobami, czy zaawansowanym procesem starzenia, nierzadko upływa pod znakiem różnorodnych dolegliwości bólowych. Pies nie ukrywa odczuwalnego cierpienia fizycznego i zauważalnie je manifestuje, często liżąc bolesne miejsca albo głośno skamląc czy szczekając. Nawet najdelikatniejszy dotyk może sprawiać mu ból. 
Kolor dziąseł i języka
Dużo o zdrowiu psa możemy powiedzieć, przyglądając się jego dziąsłom i językowi. Sam ich kolor stanowi już bardzo istotną informację o jego stanie. Na krótko przed śmiercią błony śluzowe dziąsła i języka psa mogą zmienić kolor na niebieski, fioletowy lub nienaturalnie blady. Jest to wynik niedotlenienia, niewydolności serca lub problemów z oddychaniem.



]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/1dc652b38a3c12fb80d655a13c2da089,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/1dc652b38a3c12fb80d655a13c2da089,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Po czym poznać, że pies umiera? Dzielimy się z wami 9 objawami, które mogą świadczyć o tym, że zbliża się kres życia waszego pupila. Taka wiedze pomoże wam zmniejszyć jego cierpienie i zapewnić mu jak największy komfort.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570271,5-ras-psow-dla-poczatkujacych-sa-wspaniale-a-opieka-nad-nimi-nie-jest-trudna</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570271,5-ras-psow-dla-poczatkujacych-sa-wspaniale-a-opieka-nad-nimi-nie-jest-trudna</link><pubDate>Wed, 28 Jan 2026 17:58:45 +0100</pubDate><title>5 ras psów dla początkujących. Są wspaniałe, a opieka nad nimi nie jest trudna</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/3e6cd3aa2f8f38039623db2d0ff5b037,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Postanowione! Kupujesz pierwszego psa. Masz już odłożone fundusze. Nie masz jednak doświadczenia i nadal bijesz się z myślami, czy podołasz wyzwaniu związanemu z opieką nad nowym (czworonożnym) członkiem rodziny. Spokojnie, są rasy, które znacznie ułatwią ci wejście w nieznaną rolę opiekuna.

O tym, jakie psy są dobrymi towarzyszami dla ludzi, którzy nie mieli jeszcze okazji sprawowania opieki nad czworonożnymi przyjaciółmi, decyduje kilka cech. Wśród nich najważniejsze to przyjazna osobowość, duża inteligencja i niezbyt wysokie wymagania w zakresie pielęgnacji. Przedstawiamy 7 otwartych na nowicjuszy ras psów, które nieraz udowodniły, że sprawdzają się jako kompani początkujących właścicieli.
Cavalier king charles spaniel
Przyjacielski, nieagresywny, bystry i skory do zabawy. Taki jest cavalier king charles spaniel, który z tych i wielu innych powodów spełnia kryteria kochającego towarzysza ludzi niedoświadczonych jeszcze w opiece nad psami. Bardzo przywiązuje się do swoich właścicieli i ceni sobie bliski kontakt z nimi. Słynący z łagodnego podejścia i wyrozumiałości, dostosuje się do różnych warunków i stylu życia domowników.
Chihuahua
Mały rozmiar, wielki charakter. Chihuahua nie sprawi większych trudności ludziom mierzącym się po raz pierwszy z wyzwaniem opieki nad psami. Nie tylko dlatego, że jego niewielkie rozmiary idą w parze z wygodną mobilnością, której przejawem jest noszenie go w torebce. To przede wszystkim bardzo czuły piesek, który tworzy silną więź ze swoimi właścicielami, czasami do tego stopnia, że bywa o nich... zazdrosny!
Maltańczyk
Widok właścicieli, którym na spacerach towarzyszy właśnie ta rasa, jest coraz częstszy w naszym kraju. Nic w tym dziwnego, bo maltańczyk to doskonały pies do towarzystwa. Jego przyjacielski temperament i czułość w codziennych relacjach z ludźmi budują mu image świetnego kandydata na pierwszego pupila w domu. Poza tym, że lubi się bawić, wykazuje talent do uczenia się nowych komend i sztuczek.
Szpic miniaturowy
Już sama nazwa podpowiada, że jest na tyle mały, by początkujący właściciele mogli zabrać go ze sobą niemal wszędzie. Szpic miniaturowy, znany też jako pomeranian, nie tylko ułatwia życie rozmiarami wręcz stworzonymi do małych mieszkań. Tym, co warto podkreślić w przypadku tego psa do towarzystwa, jest jego pełna radości natura i żywiołowy temperament, a także inteligencja, która sprzyja szybkiej nauce.
Pudel
Nowych właścicieli ujmują swoją dużą inteligencją, dzięki której ich szkolenie w zakresie robienia sztuczek i słuchania poleceń przebiega z zadziwiającą sprawnością. To jeszcze nie koniec dobrych wieści dla laików w opiece nad psami. Pudel jest również typem psa, który łatwo dopasowuje się do rytmu dnia swoich niedoświadczonych opiekunów. Dodatkowo wyróżnia się lojalnością, oddaniem i skłonnością do zabawy.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/3e6cd3aa2f8f38039623db2d0ff5b037,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/3e6cd3aa2f8f38039623db2d0ff5b037,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Przedstawiamy 7 otwartych na nowicjuszy ras psów, które nieraz udowodniły, że sprawdzają się jako kompani początkujących właścicieli.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570268,jak-chronic-lapy-psa-zima-klucz-do-sukcesu-to-preparaty-zabiegi-i-buty</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570268,jak-chronic-lapy-psa-zima-klucz-do-sukcesu-to-preparaty-zabiegi-i-buty</link><pubDate>Wed, 28 Jan 2026 10:10:37 +0100</pubDate><title>Co zrobić, żeby psu nie było zimno w łapki na mrozie? Proste metody, a efekty imponujące</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/63c50f86d8a43d87fcf0c78849d8afc8,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Zimowe spacery z naszymi pupilami są wyzwaniem nie tylko dla nas, ale także dla naszych czworonożnych przyjaciół. Pomyślmy o ich łapkach, które muszą przecież stykać się z tym zlodowaciałym podłożem. Na pewno nie jest to nic przyjemnego. Są jednak proste sposoby, by ochronić psie łapy przed mrozem i wilgocią.

Może nam się wydawać, że psy jako zwierzęta nie mają trudności z dostosowaniem się do różnych warunków pogodowych, dlatego też zimowe spacery są dla nich właśnie przysłowiowym spacerkiem. Choć rzeczywiście psie łapy górują pod względem wytrzymałości nad ludzkimi dłońmi czy stopami, to nie są całkowicie odporne na bardzo niskie temperatury i inne niedogodności spotykane na zamarzniętej drodze.
Dlaczego ich pielęgnacja, zwłaszcza w kontekście spacerów w zimne i mroźne dni, jest taka ważna? Musimy najpierw uświadomić sobie, jak wiele funkcji spełniają opuszki znajdujące się na psich łapach. Odgrywają one rolę w termoregulacji (to jedna z dróg wydzielania potu), amortyzacji (redukcji wstrząsów w trakcie ruchu) i sensoryce (odbieraniu bodźców płynących z podłoża, co umożliwia odpowiednią reakcję).
Co zagraża psim łapkom w czasie zimowych spacerów?
Pokrywające podłoże lód i śnieg wystawiają łapy psa na oddziaływanie niskiej temperatury. Wprawdzie czworonogi lepiej znoszą zimno od ludzi, to jednak zbyt długi kontakt z zimną powierzchnią pod łapami może im zaszkodzić. Dodatkowym ryzykiem jest rozsypywana po chodnikach sól drogowa, która potęguje te uszkodzenia.
Kontakt z występującymi w okresie zimowym czynnikami może doprowadzić do podrażnienia opuszek, prowadząc do dyskomfortu, pieczenia i bólu. Warto zwrócić uwagę, że po wychładzającym spacerze o tej porze roku nasze psiaki wracają do mocno ogrzewanych mieszkań. Nagła zmiana temperatury może skutkować wysuszeniem i pęknięciem delikatnych opuszek łap, a stąd prosta droga do infekcji.
Jak zabezpieczyć łapki psa zimą?
By pomóc psim łapom wyjść bez szwanku z zimowych przechadzek, musimy postawić na wzmożoną pielęgnację i dodatkową ochronę. Przede wszystkim, zanim wyjdziemy na spacer, umyjmy i osuszmy opuszki. Następnie musimy pomyśleć o zabezpieczeniu ich przed czynnikami mogącymi spowodować podrażnienie i inne przykre dolegliwości.
Do tego celu prowadzi odpowiednie nawilżenie. Najlepiej sięgnąć po specjalne maści, które znajdziemy w sklepach z produktami dla czworonogów. Alternatywą mogą być woski czy balsamy. Preparaty o właściwościach nawilżających i natłuszczających utworzą na opuszkach psich łap ochronną warstwę, która wyeliminuje lub znacznie ograniczy negatywne skutki kontaktu z mrozem i solą.
W składzie takich produktów pielęgnacyjnych szukajmy głównie składników pochodzenia naturalnego. Co do substancji natłuszczających, renomą cieszą się np. masło shea, lanolina, wosk pszczeli, olej jojoba czy olej kokosowy. Kontrowersje wzbudza wazelina. Niektórzy twierdzą, że może powodować odmrożenia, inni nadal ją stosują i nie widzą problemów. Wskazane są zatem pewniejsze środki ochrony.
Po powrocie z zimowego spaceru koniecznie umyjmy i osuszmy opuszki. Przyjrzyjmy się im, czy wszystko z nimi w porządku, a w razie zauważenia jakichś uszkodzeń (np. skaleczeń) stosujmy wspomagające gojenie dedykowane preparaty i opatrzmy rany.
Między spacerami pamiętajmy też o podstawowych zabiegach pielęgnacyjnych. Skracajmy pazurki, aby nie utrudniały naszym pupilom zachowania równowagi na śliskim podłożu i nie sprzyjały przypadkowym zranieniom. Zwróćmy też uwagę na sierść między palcami. Regularnie przycinajmy ją, ponieważ wystające futerko zatrzymuje sól drogową przy skórze i ułatwia tworzenie grudek ze sklejonego śniegu.
A może najlepiej zainwestować w zimowe buty dla psa?
To pytanie zadaje sobie wielu właścicieli psów. Wystarczy przejrzeć zdjęcia widniejące na stronach sklepów zoologicznych, by przekonać się, jak uroczo, niekiedy zabawnie, a już na pewno stylowo prezentują się nasi czworonożni przyjaciele w zimowych butkach i ubrankach. Czy jednak same psy są zadowolone z noszenia takich ochraniaczy?
Nie wszystkie i nie zawsze. Prawda jest taka, że dla psiaków chodzenie "boso" jest czymś naturalnym. Dlatego coś, co przed dłuższy czas styka się z ich łapkami, może wywołać u nich dyskomfort, nawet jeśli jest miękkie i ogrzewające tak jak zimowe buty. Nie oznacza to jednak, że nie da się przyzwyczaić czworonoga do noszenia tego rodzaju zabezpieczeń. Da się, ale potrzeba determinacji, czasu i cierpliwości.
Powolny i bezstresowy trening, któremu towarzyszą nagrody w postaci przekąsek, potrafi zdziałać cuda. Ale nic na siłę. Jeśli proces adaptacji przebiega opornie, to lepiej zrezygnować ze specjalnych butów i pozostać przy maściach czy kremach. Chyba że mamy do czynienia z psim alergikiem, który nie toleruje takich preparatów – to w takim przypadku stańmy na głowie, by pupil pokochał swoje zimowe obuwie.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/63c50f86d8a43d87fcf0c78849d8afc8,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/63c50f86d8a43d87fcf0c78849d8afc8,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">By pomóc psim łapom wyjść bez szwanku z zimowych spacerów, musimy postawić na wzmożoną pielęgnację i dodatkową ochronę. Pomogą specjalne maści, podstawowe zabiegi pielęgnacyjne i... stylowe buty.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570265,5-najinteligentniejszych-ras-kotow-sztuczki-to-dla-nich-latwizna</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570265,5-najinteligentniejszych-ras-kotow-sztuczki-to-dla-nich-latwizna</link><pubDate>Tue, 27 Jan 2026 22:42:35 +0100</pubDate><title>5 najinteligentniejszych ras kotów. Bystrością umysłu zadziwiają opiekunów</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/d9fb548fe310b0a5748a3ee443b0fbbd,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Koty uważane są za jedne z najinteligentniejszych zwierząt. Ukształtowane przez życie w naturze, a następnie w ludzkich domach, wykształciły bystry umysł. Nieprzypadkowo mówi się o kotach domowych, że są dzikie z natury i mądre z wyboru. Poznajcie rasy, które wyróżniają się poziomem inteligencji.

O inteligencji kotów świadczą nie tylko umiejętności radzenia sobie w naturze czy dostosowywania się do różnych warunków. Swoich opiekunów zadziwiają bystrością, sprytem i spostrzegawczością, a także niezależnym myśleniem. Niektóre z nich przodują w tych zachowaniach. Oto 5 najinteligentniejszych ras kotów.
Kot abisyński
W wielu rankingach to właśnie on znajduje się w ścisłej czołówce najinteligentniejszych kocich ras. Jest bardzo ciekawy świata i niezwykle aktywny. Dociekliwa natura i niespożyta ciekawość pomagają mu w błyskawicznej nauce nowych sztuczek i walce z wyzwaniami. Widząc, jak np. otwiera drzwi i zamek w klatce czy stawia czoła łamigłówkom, można wręcz mówić o jego umiejętnościach detektywistycznych.
Kot syjamski
Jego inteligencja przejawia się dużą komunikatywnością i niezależnością. Rozpoznaje uczucia człowieka. Często wyraża swoje potrzeby głośnym miauczeniem, a gdy jest ignorowany, staje się niespokojny. Potrafi uciec się do manipulacji, by osiągnąć swój cel. Swój naturalny instynkt stymulowania umysłu lubi zaspokajać, stawiając czoła różnym wyzwaniom, stąd przepada za wykonywaniem sztuczek.
Kot bengalski
Wśród przypisywanych mu inteligentnych cech prym wiodą przebiegłość i spryt, które otrzymał w spadku po swoich przodkach. Na uwagę zasługuje również jego doskonała pamięć w zakresie wydawanych poleceń i słów wypowiadanych przez opiekuna. Nie bez znaczenia jest też jego wręcz sportowa zwinność. Poruszanie się w inteligentny sposób sprawia, że można poddać go treningowi i nauczyć... psich zachowań.
Kot balijski
Nie wyobraża sobie życia bez codziennej stymulacji umysłowej i fizycznej. Z łatwością uczy się nowych sztuczek i uwielbia interaktywne zabawki, a gdy się znudzi, szybko szuka nowych wrażeń, bo przyjemność to dla niego podstawa. Jest ciekawski, wszędzie go pełno, przez co często eksploruje otoczenie. Lubi "gwiazdorzyć". Nie ukrywa więc radości, gdy znajduje się w centrum zainteresowania ludzi.
Kot Maine Coon
Nauka nowych rzeczy nie sprawia mu trudności. Nie kryje entuzjazmu, gdy musi wykonać jakąś sztuczkę albo rozwiązać jakiś problem. Potrafi przy tym zachować cierpliwość i nie daje się zrazić. Za jego wysoką aktywnością stoi wyrazisty charakter łowcy, dlatego w warunkach domowych potrzebuje zabawek, które zaspokoją ten instynkt. Tworzy silną więź ze swoim właścicielem i potrafi słuchać jego poleceń.


]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/d9fb548fe310b0a5748a3ee443b0fbbd,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/d9fb548fe310b0a5748a3ee443b0fbbd,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Koty uważane są za jedne z najinteligentniejszych zwierząt. Poznajcie rasy, które wyróżniają się poziomem inteligencji.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570256,dlaczego-karanie-i-krzyk-nie-wychowuja-psa-i-co-dziala-lepiej</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570256,dlaczego-karanie-i-krzyk-nie-wychowuja-psa-i-co-dziala-lepiej</link><pubDate>Mon, 26 Jan 2026 22:26:31 +0100</pubDate><title>Dlaczego karanie i krzyk nie wychowują psa (i co działa lepiej)</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/3b8ad2866f43c179b3ea00e459e6e2af,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Wiele osób, które opiekują się psami, wciąż myśli, że podniesiony głos albo kara potrafią szybko „naprawić” zachowanie pupila. No właśnie, w praktyce bywa często zupełnie odwrotnie. Relacja z psem się psuje, a problem zamiast zniknąć, tylko się nasila albo wraca. Zamiast więc działać na siłę, warto spróbować zrozumieć, co tak naprawdę stoi za tym, co pies robi, i po prostu nauczyć go tego, czego od niego oczekujemy. Tak działa metoda pozytywnego wzmocnienia.

Kara najczęściej jest nieskuteczna, bo… trafia tam, gdzie nie powinna
Psie zachowania nie biorą się złośliwie. Często to odpowiedź na coś, co mu brakuje – czy to spokoju, uwagi albo nauki. Albo po prostu dany nawyk utrwalił się trochę przez przypadek, nieświadomie z naszej strony. A problem z karami jest taki, że psy nie myślą tak skomplikowanie, jak ludzie. Nie łączą faktów w długie łańcuchy typu „zrobiłem to, więc teraz mnie za to karzą”. Dla nich liczy się to, co dzieje się tu i teraz – szybkie, proste powiązania między zdarzeniami.
Przykład pierwszy: pies wraca na zawołanie, a potem jest karcony
Załóżmy, że pies biega bez smyczy i nie reaguje na przywołanie. A opiekun irytuje się i karci go dopiero, kiedy w końcu wróci. W tej sytuacji pies wcale nie zrozumie, że zrobił źle, ignorując wołanie. Najpewniej powiąże karę z samym powrotem, który przecież powinien być nagradzany. Efekt? Znacznie spada zaufanie, a pies może wracać jeszcze mniej chętnie, bo zaczyna kojarzyć powrót z czymś nieprzyjemnym.
Przykład drugi: zniszczenia w domu i kara po fakcie
To trochę podobna historia – kiedy wracamy do domu i karcimy psa za to, co zrobił np. godzinę temu, on już nie łączy tego z konkretnym zachowaniem. Zamiast tego może kojarzyć stres z naszą obecnością albo samym faktem, że jesteśmy w domu. W efekcie pojawia się napięcie, lęk i dezorientacja, a problem ze zniszczeniami często tylko się pogłębia.
No i jeszcze jedno – kara nie mówi psu, co mógłby zrobić inaczej. W najlepszym wypadku pies wyciąga tylko wniosek, że „coś jest nie tak”, ale nie dostaje tej jasnej wskazówki, jak ma postępować.
Dlaczego krzyczenie też nie pomaga
Krzyk to raczej sposób na rozładowanie własnych emocji niż na rozwiązanie problemu. Psy nie „rozumieją” słów tak jak ludzie. To, na co reagują najmocniej, to ton głosu, nasze napięcie w ciele i emocje. Głośny, nerwowy głos działa przede wszystkim stresująco i może psa wystraszyć, a nie nauczyć czegoś nowego.
Przez to pies może wycofać się, unikać kontaktu, psuć współpracę, a nawet zacząć się bronić, bo taki krzyk potrafi być odebrany jako zagrożenie. Pamiętajmy – psy potrzebują poczucia bezpieczeństwa, by się czegoś nauczyć. Strach to kiepski nauczyciel.
Nagroda zamiast kary - lepsza droga do porozumienia
Skuteczniejsze jest pozytywne wzmocnienie, czyli nagradzanie za zachowania, które chcemy wzmocnić. Nagroda może przybrać formę smakołyka, czułego słowa, pieszczoty czy zabawy – albo wszystkiego naraz, zależnie od tego, co dany pies lubi najbardziej.
Ta metoda działa, bo:
zachęca psa do powtarzania dobrego zachowania,
zmniejsza stres,
pomaga budować fajną więź i zaufanie,
sprawia, że trening jest po prostu przyjemniejszy.

Ważne są dwie rzeczy: konsekwencja i moment, w którym damy nagrodę. Lepiej, żeby ta pojawiła się zaraz po tym, co chcemy utrwalić – wtedy pies szybciej łapie, o co chodzi. Z czasem tak buduje się dobre nawyki, bez zbędnego napięcia czy walki.
Dlaczego nie powinno się bić psa
Fizyczne kary to ostateczność i raczej znak, że człowiek… nie bardzo wie, co dalej. Dla psa to coś kompletnie niezrozumiałego. Kiedy pies ufa swojej osobie i nagle dostaje od niej ból i krzywdę, nie jest w stanie tego pojąć.
Bicie wywołuje strach, poczucie krzywdy i bezradność. A z tego bardzo łatwo mogą się pojawić reakcje obronne. W efekcie, zamiast poprawy, ryzykujemy rozwinięcie lęków, braku zaufania lub nawet agresji, która bierze się właśnie ze strachu.


]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/3b8ad2866f43c179b3ea00e459e6e2af,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/3b8ad2866f43c179b3ea00e459e6e2af,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Dlaczego karanie nie jest dobrą metodą wychowawczą dla psa?</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570259,5-zapachow-ktore-kochaja-koty-te-rosliny-naprawde-maja-na-nie-wplyw</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570259,5-zapachow-ktore-kochaja-koty-te-rosliny-naprawde-maja-na-nie-wplyw</link><pubDate>Mon, 26 Jan 2026 10:20:04 +0100</pubDate><title>5 zapachów, które kochają koty. Te rośliny naprawdę mają na nie wpływ</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/1d45916cf9d3d3ad58fd565a9c40712e,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Koty bywają naprawdę różne, jeśli chodzi o upodobania zapachowe – to, co jednego może totalnie pobudzić, innego może kompletnie nie zainteresować. Mimo to, są rośliny i aromaty, które bardzo często zwracają ich uwagę. Poniżej znajdziesz pięć zapachów, które u wielu kotów wywołują dość silne reakcje – czasem to radość i energia, a czasami spokój i odprężenie.

1. Kocimiętka
Kocimiętka, znana też w Polsce (np. jako kocimiętka naga), to roślina z rodziny jasnotowatych, która naprawdę potrafi rozbawić niejednego kota. Zawiera nepetalakton – coś, co pachnie trochę jak kocie feromony. U wielu kotów powoduje to całą masę różnych zachowań: tarzanie się na podłodze, podskoki, ocieranie się o meble, mruczenie albo nawet drobne podgryzanie liści. No i to trwa zwykle tylko chwilę – zaledwie kilka, może kilkanaście minut – i mija samo z siebie. Trzeba jednak pamiętać, że nie każdy mruczek reaguje na to tak samo. 
2. Waleriana
Waleriana, czyli waleriana lekarska, to taka roślina z długą historią, głównie przez intensywny zapach swoich korzeni, które są wykorzystywane w ziołolecznictwie. Koty często kojarzą jej woń z feromonami, a przez to jest ona dla nich dość pociągająca. Reakcje, jakie u nich wywołuje, bywają bardzo różne – jedne koty się relaksują i wyciszają, a inne zupełnie przeciwnie, robią się pełne energii i gotowe do zabawy. Mówi się, że waleriana pomaga się uspokoić, więc może się przydać, gdy kot ma stresujące chwile. Ale z drugiej strony – czasem działa na niego jak pobudzacz do ruchu. 
3. Silver vine (matatabi)
Silver vine, czyli matatabi, to pnącze z górskich regionów Chin i Japonii. Zawiera dwie substancje, które działają na koty – nepetalakton i aktynidynę. Efekt jest często podobny do tego, co daje kocimiętka: koty robią się bardziej żywiołowe, biegają, bawią się, a potem często zauważa się u nich wyraźne uspokojenie. Zwykle takie zainteresowanie trwa kilkanaście minut, po czym kot odpuszcza sobie temat i idzie dalej. 
4. Wiciokrzew
Wiciokrzew to całkiem spora grupa roślin — są tam zarówno pnącza, jak i krzewy. Często można je spotkać w ogrodach, bo mają ozdobne kwiaty i charakterystyczny zapach. Wiele kotów lubi ten aromat, choć reakcje są różne: jedne się pobudzają, inne wręcz przeciwnie – uspokajają i robią się senne. Trzeba mieć jednak na uwadze, że niektóre części wiciokrzewu mogą być niebezpieczne dla kotów, więc lepiej czasem skorzystać z preparatów zapachowych na bazie tej rośliny niż pozwalać kotu się z nią bawić na żywo. 
5. Oliwki
Oliwki, takie z drzewa oliwnego, które są bardzo popularne wokół Morza Śródziemnego, też potrafią zainteresować koty. Zawierają coś z rodzaju izoprenoidów, co jest trochę podobne do składników kocimiętki. W efekcie dużo mruczków reaguje na zapach oliwek dość entuzjastycznie – ocierają się o nie, tarzają, miauczą, bawią się nimi, a czasem nawet próbują je zjeść. Jeżeli planujesz podać kotu oliwkę, koniecznie usuń pestkę, bo to może stwarzać ryzyko zadławienia. A jeśli to oliwki ze słoika, dobrze jest je trochę opłukać, żeby pozbyć się soli.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/1d45916cf9d3d3ad58fd565a9c40712e,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/1d45916cf9d3d3ad58fd565a9c40712e,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Jakie zapachy kochają koty?</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570251,dzien-kundelka-podaruj-dom-zyskaj-milosc</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570251,dzien-kundelka-podaruj-dom-zyskaj-milosc</link><pubDate>Thu, 23 Oct 2025 13:01:08 +0200</pubDate><title>Dzień Kundelka – podaruj dom, zyskaj miłość</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/3d685ec3396df99136697ed3645c89aa,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />25 października obchodzimy Dzień Kundelka – wyjątkowe święto naszych niezawodnych przyjaciół. To doskonała okazja, by oprócz codziennej troski i miłości, którą im okazujemy, docenić ich niezwykłość i dodatkowo podjąć działania, które mogą odmienić życie wielu z nich – na przykład poprzez adopcję, wolontariat czy wsparcie lokalnych inicjatyw pomagających zwierzętom. Dla opiekunów Kundelków to też idealny moment, aby wspólnie świętować tę wyjątkową więź i podziękować za radość, którą wnoszą do naszego życia.

Każdy pies zasługuje na miłość – niezależnie od rasy. Właśnie o to chodzi w Dniu Kundelka: o celebrowanie uroku, lojalności i wyjątkowego ducha psów ras mieszanych, a jednocześnie zachęcanie do adopcji ze schronisk. Bo Dzień Kundelka to nie tylko święto psów, które kochamy – to również przypomnienie, że tysiące z nich wciąż potrzebują naszej pomocy. Według globalnego badania The State of Pet Homelessness Project1, przeprowadzonego przez globalną koalicję ekspertów ds. dobrostanu zwierząt we współpracy z firmą Mars, nawet 1 na 3 zwierzęta domowe na świecie nie ma swojego domu. Oznacza to, że miliony psów i kotów każdego dnia czekają na swoją szansę. W Polsce znajduje się ok. 950 tysięcy bezdomnych psów i kotów – to 8% wszystkich zwierząt domowych w naszym kraju2. W schroniskach przebywa blisko 92,5 tysiąca psów, czekając na kogoś, kto poda im pomocną dłoń. Adopcja to jeden z najpiękniejszych gestów, jakich może dokonać człowiek – daje schronienie, poczucie bezpieczeństwa i miłość. Adopcja to również działanie, które może odmienić dwa życia, czworonoga i jego opiekuna.
Dlaczego warto mieć kundelka? – daj miłość, zyskaj miłość 
Kundelki to wyjątkowe psy. Mają w sobie ogromną wdzięczność i miłość, którą potrafią obdarować człowieka każdego dnia. A my w zamian zyskujemy coś znacznie więcej niż tylko towarzystwo. Badania m.in naukowców z Instytutu Nauki o Zwierzętach Waltham3 pokazują, że psy pozytywnie wpływają na zdrowie swoich opiekunów – zarówno fizyczne, jak i psychiczne. Codzienne spacery poprawiają kondycję, samopoczucie i obniżają ciśnienie. Kontakt ze zwierzęciem wspiera także zdrowie psychiczne: redukuje lęk, poprawia nastrój, pomaga w walce z samotnością, zwiększa wydzielanie oksytocyny, nazywanej hormonem szczęścia, a jednocześnie obniża poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu. Spędzanie czasu z psem – nawet kilka minut dziennie – pozwala się zrelaksować, zwolnić i poczuć wdzięczność. Kundelki nie oceniają, nie oczekują – po prostu kochają. Dla tych, którzy postanowią otworzyć dla nich swoje drzwi i serca, korzyści będą ogromne.
– Odpowiedzialna adopcja to wspaniały krok, który może odmienić dwa życia – psa i człowieka. Czworonogi nie tylko wnoszą do naszego świata miłość i lojalność, ale mają też udowodniony, pozytywny wpływ na zdrowie fizyczne i psychiczne. W Mars wierzymy, że każda adopcja to krok w stronę bardziej empatycznego świata, dlatego od lat współpracujemy z Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami w Polsce na rzecz zmniejszania bezdomności zwierząt domowych, przekazujemy ponad 300 ton karmy organizacjom i fundacjom dla zwierząt będących pod ich opieką, a także rozwijamy wolontariat naszych pracowników. Wierzymy, że nawet najmniejszy gest – spacer ze schroniskowym psem czy pomoc w codziennej opiece – może realnie odmienić jego los – mówi Marzena Ignaczak, dyrektorka ds. kontaktów zewnętrznych w Mars Polska.
Jak świętować Dzień Kundelka?
Dzień Kundelka to chwila, by zatrzymać się i zrobić coś dobrego dla zwierząt. Bezsprzecznie największy wpływ będzie miała przemyślana i odpowiedzialna adopcja psa ze schroniska – dając mu dom, zmieniamy jego los i zyskujemy przyjaciela na lata. Warto także wesprzeć lokalne schroniska, przekazując niezbędne do funkcjonowania rzeczy jak np. karmę, koce, smycze lub datki, które pomogą w codziennej opiece nad zwierzętami. Jeśli mamy wątpliwości co może być przydatne w schronisku to najlepiej skontaktować się z jego pracownikami, którzy wyjaśnią co jest im najbardziej potrzebne. Schroniska chętnie korzystają też z pomocy wolontariuszy – wyjście na spacer z psem, poświęcenie mu czasu i uwagi, których tak bardzo potrzebuje, to doskonały prezent nie tylko w Dniu Kundelka, ale każdego dnia. A jeśli mamy już swojego Kundelka to możemy w dniu jego święta podarować mu jeszcze więcej miłości – zabrać na dłuższy spacer, pobawić się z nim lub po prostu spędzić razem spokojne chwile. Świętując Dzień Kundelka, nie tylko doceniamy ich wyjątkowość, ale także pokazujemy, że każdy pies, niezależnie od pochodzenia, zasługuje na troskę, szacunek i szczęście.

1 The State of Pet Homelessness Project, https://www.stateofpethomelessness.com/ 
2The State of Pet Homelessness Project, https://www.stateofpethomelessness.com/map/?Country=Poland
3 https://www.waltham.com/science/human-animal-interaction 






]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/3d685ec3396df99136697ed3645c89aa,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/3d685ec3396df99136697ed3645c89aa,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570245,tego-tak-naprawde-chca-psy-te-sygnaly-wlasciciele-czesto-lekcewaza</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570245,tego-tak-naprawde-chca-psy-te-sygnaly-wlasciciele-czesto-lekcewaza</link><pubDate>Fri, 10 Oct 2025 06:32:49 +0200</pubDate><title>Tego tak naprawdę chcą psy. Te sygnały właściciele często lekceważą</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/9775e4419034a394e747add448751675,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Psy potrzebują czegoś więcej niż tylko spaceru i pełnej miski. Co zatem sprawia, że pies naprawdę jest szczęśliwy? Jak się okazuje, są to też rzeczy, które nie są takie oczywiste.

Psy mają swoje potrzeby emocjonalne, których spełnienie wpływa na ich poczucie bezpieczeństwa i szczęścia. O tym, czego naprawdę oczekują od nas czworonogi, przypomina magazyn "Reader’s Digest".
Nie każdy pies lubi być przytulany 
Jednym z podstawowych, ale często źle rozumianych pragnień psów jest bliskość fizyczna. Wbrew pozorom nie każdy pies lubi być przytulany, gdyż taki gest może go stresować. Co innego delikatne głaskanie czy możliwość przytulenia się do właściciela na własnych warunkach. 
Nieco zaskakujące może być to, że psy szczególnie cenią rzeczy pachnące właścicielem. Stara koszulka czy poduszka z kanapy niejednokrotnie stają się ulubionym przedmiotem, bo dzięki nim zwierzę czuje obecność opiekuna nawet wtedy, gdy zostaje samo w domu – zwraca uwagę magazyn. 
Własna przestrzeń i rutyna to kolejne elementy ważne dla psa. Zabawki, miska, posłanie: te przedmioty tworzą jego bezpieczny świat. Dodatkowo psy, jak dzieci, potrzebują jasnych zasad. Jeśli właściciel raz pozwala wskakiwać na kanapę, a innym razem nie, pies może czuć się zdezorientowany.
Pies potrzebuje zabawek, także tych mądrych 
Ważnym, ale często pomijanym aspektem codziennego życia psa, jest stymulacja umysłowa. Gdy pies się nudzi, zaczyna szukać zajęcia na własną łapę, często niszcząc buty, drapiąc meble lub wykazując nadpobudliwość. Pomóc mogą proste zabawki edukacyjne, maty węchowe czy gry logiczne.
Nie można też zapominać o uszanowaniu psiej przestrzeni osobistej. Nie każdy pies chce być dotykany przez obcych, szczególnie po głowie. Długie wpatrywanie się w oczy również może być odebrane jako zagrożenie, nie próba okazania sympatii.




]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/9775e4419034a394e747add448751675,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/9775e4419034a394e747add448751675,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Tego tak naprawdę chcą psy. Te sygnały właściciele często lekceważą</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570242,jesien-pelna-kociej-siersci-tak-latwo-przetrwasz-sezon-linienia</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570242,jesien-pelna-kociej-siersci-tak-latwo-przetrwasz-sezon-linienia</link><pubDate>Thu, 09 Oct 2025 16:09:32 +0200</pubDate><title>Jesień pełna kociej sierści. Tak łatwo przetrwasz trudny sezon linienia</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/f2b778d8fd5ce80ce48a8f245e5eb681,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Jesień to czas intensywnego linienia u kotów. Sierść dosłownie unosi się w powietrzu, osiada na ubraniach i meblach. Jak zatem nie utonąć w morzu kocich włosów? Podpowiadamy.

Jesienią wiele kotów zaczyna intensywniej linieć. Jest to naturalny proces wymiany sierści, który przygotowuje zwierzę na zmianę pory roku, czyli zimę. 
Jak radzić sobie z kocią sierścią jesienią?
U kotów żyjących wyłącznie w domu linienie jesienne może być mniej intensywne, choć i tak zauważalne. Wszystko zależy od temperatury w mieszkaniu i ilości naturalnego światła, które wpływają na rytm biologiczny zwierzęcia. 
Jak nie zatonąć jednak w tym czasie w kocich włosach? Regularne wyczesywanie kota w tym okresie pomaga ograniczyć ilość sierści w domu, a także zapobiega tworzeniu się kul włosowych w przewodzie pokarmowym pupila. Jeśli linienie jest wyjątkowo intensywne lub towarzyszą mu inne objawy, warto też skonsultować się z weterynarzem.
Równie istotna jest odpowiednio zbilansowana dieta, która wpływa na kondycję zarówno skóry, jak i samego futra. Zdaniem ekspertów, w kocim menu nie może zabraknąćm.in.  kwasów tłuszczowych omega-3 i omega-6. Kluczowe są także witaminy z grupy B oraz cynk.
Wkrótce koty trzeba będzie czipować 
Posiadania kota to także poważny obowiązek, dlatego czipowanie i rejestracja kotów (i psów) w Polsce wkrótce staną się obowiązkowe. Cel rządowego projektu ustawy o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów (KROPiK) jest szczytny: chodzi głównie o skuteczniejszą walkę z bezdomnością zwierząt, co opisywał nasz serwis naTemat.pl. 
Jednak projekt zakłada, że za procedurę zapłacą z własnej kieszeni opiekunowie. W innym razie może czekać ich nawet 5 tys. zł mandatu. 
Nowy system ma m.in. pozwolić na szybką identyfikację właściciela zagubionego lub porzuconego czworonoga, a to obniży liczbę zwierząt trafiających ostatecznie do schronisk i tym samym koszty. Tylko w 2023 roku gminy wydały na opiekę nad bezdomnymi zwierzętami ponad 347 milionów złotych. 




]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/f2b778d8fd5ce80ce48a8f245e5eb681,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/f2b778d8fd5ce80ce48a8f245e5eb681,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Jesień pełna kociej sierści? Tak łatwo przetrwasz sezon linienia</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570248,wspolny-grob-z-psem-lub-kotem-nowy-przepis-to-istna-rewolucja-na-cmentarzu</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570248,wspolny-grob-z-psem-lub-kotem-nowy-przepis-to-istna-rewolucja-na-cmentarzu</link><pubDate>Thu, 09 Oct 2025 16:08:20 +0200</pubDate><title>Wspólny grób z ukochanym psem lub kotem. Ten przepis to istna rewolucja na cmentarzach</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/ef181f0c2034611d10fc05ed2d87a053,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Dla wielu osób pies czy kot to nie tylko zwierzę, ale pełnoprawny członek rodziny, a nawet "dziecko". Dlatego chęć spoczęcia po śmierci w jednym grobie ze swoim ukochanym pupilem nie będzie dla nich niczym dziwnym. Na kilku cmentarzach jest to już możliwe. Niestety (jeszcze) nie w Polsce.

W Polsce obowiązujące prawo nie pozwala na chowanie zwierząt na ludzkich cmentarzach. Istnieją jednak specjalne, dedykowane nekropolie dla naszych braci mniejszych. Tymczasem za naszą zachodnią granicą poszli o krok dalej. W jednym z niemieckich miast właśnie wprowadzono przepisy, które pozwalają na wspólny pochówek właściciela i jego zwierzaka.
Wspólny grób z psem lub kotem. W Bremie to teraz legalne
Zgodnie z nowelizacją prawa, która właśnie weszła w życie w Bremie, zmarli mogą być teraz chowani razem ze swoimi zwierzętami domowymi. Pomysł popiera Rainer Hagencord z Instytutu Zoologii Teologicznej. Podkreśla on, że dla wielu ludzi psy i koty są jak rodzina, a wspólna żałoba jest czymś naturalnym.
"Nordwest-Zeitung" informuje, że Brema jest jednym z pionierów w Niemczech, choć podobne przepisy obowiązują już w Hamburgu od 2020 roku. I to tak naprawdę nie jest nie jest to nic nowego. 
Nie tak bardzo dawno temu, bo np. za czasów króla Prus Fryderyka Wielkiego (1712-1786 r.), było rzeczą oczywistą, że zwierzę trafia do grobu razem z właścicielem. "Istniało przeświadczenie, że zwierzę do mnie należy i jest nadzieja, że pójdzie ze mną do innej rzeczywistości – nazwijmy ją niebem" – wyjaśniał dziennikarzom Hagencord.

                    
                Jak wygląda pochówek człowieka ze zwierzęciem? Jest jeden warunek
Nowe przepisy w Bremie pozwalają zarządcom cmentarzy na wyznaczanie specjalnych kwater, w których możliwy będzie wspólny pochówek. Warunkiem jest jednak wcześniejsza kremacja zwierzęcia (człowiek nie musi być skremowany). 
Dopiero po spopieleniu szczątków zwierzaka, urna z jego prochami może zostać dodana do grobu właściciela (nawet jeszcze za życia, jeśli wykupił miejsce lub po śmierci, dlatego trzeba dopisać to w dekrecie pogrzebowym). Można ją umieścić bezpośrednio w trumnie zmarłego lub dołączyć do jego urny po śmierci. 

]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/ef181f0c2034611d10fc05ed2d87a053,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/ef181f0c2034611d10fc05ed2d87a053,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Pochówek ze swoim pupilem? W Niemczech jest to możliwe</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570239,weekend-adopcji-toz-i-mars-polska-daj-milosc-zyskaj-milosc</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570239,weekend-adopcji-toz-i-mars-polska-daj-milosc-zyskaj-milosc</link><pubDate>Fri, 26 Sep 2025 16:17:23 +0200</pubDate><title>Weekend Adopcji TOZ i Mars Polska: daj miłość, zyskaj miłość</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/b7d6841ca0680af72c65a3ae1d99ee19,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />W dniach 3 - 5 października, w ramach obchodów Światowego Dnia Zwierząt przypadającego 4 października, Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce (TOZ) wraz z Mars Polska zapraszają na wyjątkowy Weekend Adopcji. Każdy, kto zaadoptuje w tych dniach psa lub kota w jednym ze schronisk TOZ – w Celestynowie, Wrocławiu, Słupsku i Zabrzu – otrzyma od Mars Polska wsparcie w postaci karmy na pierwsze miesiące wspólnego życia z czworonogiem. Nowi opiekunowie, gdyby była taka potrzeba, mogą liczyć na konsultacje z behawiorystą, który pomoże lepiej zrozumieć potrzeby pupila, ułatwi jego adaptację i doradzi, jak krok po kroku budować z nim silną, pełną zaufania relację.

Odpowiedzialna adopcja
Jak wynika z największego w historii globalnego badania dotyczącego bezdomności zwierząt domowych The State of Pet Homelessness Project przeprowadzonego na zlecenie Mars Petcare, w Polsce żyje prawie 950 tysięcy bezdomnych psów i kotów. Każde z nich czeka na szansę, by znaleźć kochającą rodzinę i bezpieczne miejsce do życia. Dzięki adopcji, mamy możliwość stworzenia wspaniałego domu dla czworonoga – pod warunkiem, że zrobimy to świadomie i odpowiedzialnie. O los bezdomnych psów i kotów, które nie znalazły dotychczas swojego kochającego domu na zawsze, każdego dnia walczą organizacje działające na rzecz dobrostanu zwierząt. Jedną z nich jest Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce (TOZ) – najstarsza i największa tego typu organizacja w kraju, od ponad 160 lat prowadząca działania edukacyjne, opiekuńcze i adopcyjne. Wolontariusze i pracownicy TOZ codziennie dbają o bezdomne psy i koty, zapewniając im godne warunki życia i szukając dla nich nowych domów.
Z okazji Światowego Dnia Zwierząt, przypadającego 4 października, TOZ wspólnie z Mars Polska zapraszają na wyjątkowy Weekend Adopcji, który potrwa od 3–5 października. Każdy kto myślał już wcześniej o adopcji czworonoga, kto chce otworzyć swoje serce i dom dla psa lub kota ze schroniska może skorzystać z doświadczenia Wolontariuszy TOZ i zrobić to w sposób odpowiedzialny i zgodny ze wszystkimi procedurami adopcyjnymi, a dodatkowo dostać wsparcie od Mars Polska. Każda osoba, która w tych dniach zaadoptuje psa lub kota w jednym ze schronisk TOZ – w Celestynowie, Wrocławiu, Słupsku i Zabrzu – otrzyma od Mars Polska wsparcie na dobry początek wspólnej drogi. Nowi opiekunowie dostaną zapas karmy na pierwsze miesiące życia z pupilem oraz voucher na konsultację z behawiorystą, który w razie potrzeby doradzi, jak oswoić pierwsze dni po adopcji, lepiej rozumieć zachowania zwierzęcia i budować z nim relację opartą na poczuciu bezpieczeństwa i wzajemnym zaufaniu. 
– Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce każdego dnia działa na rzecz bezdomnych zwierząt, zapewniając im opiekę, leczenie i szansę na nowe życie w kochającym domu. Naszym zadaniem jest nie tylko ratowanie psów i kotów, ale także prowadzenie przyszłych opiekunów przez proces adopcyjny. To wymaga czasu i przygotowania, ale dzięki temu decyzja o staniu się opiekunem czworonoga jest świadoma i odpowiedzialna. Tylko w ten sposób możemy zapewnić, że adopcja naprawdę będzie szczęśliwym początkiem dla obu stron – zwierzęcia i człowieka. Dzięki współpracy z Mars Polska nowi opiekunowie otrzymają też dodatkowe wsparcie – jedzenie dla nowo adoptowanego psa lub kota oraz możliwość konsultacji z behawiorystą, co pomoże im pewniej przejść przez pierwsze tygodnie i skupić się na tworzeniu trwałej więzi z adoptowanym zwierzęciem – mówi Michał Dąbrowski, dyrektor zarządzający Zarządu Głównego TOZ. 
– Adopcja to wspaniała decyzja, która może zmienić dwa życia – zwierzęcia i człowieka – ale musi być podejmowana odpowiedzialnie. To zobowiązanie na całe życie pupila, które wymaga czasu, troski i gotowości do codziennej opieki. Weekend Adopcji jest więc najlepszą okazją, by – jeśli decyzja została dobrze przemyślana – przyjąć do naszego domu psa lub kota i zyskać przyjaciela na lata czerpiąc pozytywy z relacji z czworonogiem – mówi Marzena Ignaczak, dyrektorka ds. kontaktów zewnętrznych w Mars Polska.
Adopcja, która zmienia dwa życia 
Adopcja ze schroniska to coś więcej niż gest dobrej woli – to początek nowej historii, w której zmieniają się dwa życia. Weekend Adopcji Mars Polska i TOZ jest częścią globalnej inicjatywy Mars Global Adoption Weekend, obchodzonej równolegle w ponad 20 krajach pod hasłem #TwoLivesChanged. Celem akcji jest nie tylko znalezienie domów dla tysięcy psów i kotów, ale też zwrócenie uwagi na ogromne korzyści płynące z adopcji – dla zwierząt i dla ludzi. Hasło tegorocznej globalnej inicjatywy Mars idealnie oddaje ten moment: pies czy kot zyskuje bezpieczeństwo i kochający dom, a człowiek – oddanego przyjaciela, który wnosi do naszej codzienności radość, bezwarunkową miłość i akceptację oraz, co potwierdzają badania naukowe, pozytywnie wpływa na nasze zdrowie fizyczne i psychiczne. 
– Zwierzęta towarzyszą nam w codziennym życiu i mają niezwykłą zdolność wspierania nas na wielu poziomach. Badania m.in. naukowców z Instytutu Nauki o Zwierzętach Waltham pokazują, że kontakt z czworonogiem korzystnie wpływa na nasze zdrowie fizyczne i psychiczne – zwiększa wydzielanie oksytocyny, nazywanej hormonem szczęścia, a jednocześnie obniża poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu. Badania potwierdzają, że psy i koty mogą wspierać nasze zdrowie psychiczne równie skutecznie, jak relacje z innymi ludźmi. Zwierzęta uczą nas uważności i pomagają zwolnić w codziennym biegu, zachęcają do ruchu i sprzyjają budowaniu zdrowych nawyków. Opiekunowie psów częściej spacerują i spędzają czas na świeżym powietrzu, co przekłada się też na lepsze zdrowie fizyczne. Koty swoją obecnością w domu potrafią obniżyć ciśnienie, a ich mruczenie działa jak naturalny regulator emocji. To właśnie ta niezwykła więź sprawia, że adopcja to nie tylko pomoc dla zwierzęcia – to także inwestycja w nasze własne zdrowie i dobre samopoczucie – mówi Małgorzata Głowacka, lekarka weterynarii i ekspertka ds. żywienia zwierząt w Mars Polska.
Badanie Mars Global Pet Parent Study, w którym wzięło udział ponad 20 000 opiekunów psów i kotów z ponad 20 krajów (w tym z Polski) wykazało, że ponad jedna trzecia opiekunów zwierząt (37%) uważa swojego pupila za najważniejszego towarzysza ich życia. Ponadto aż 85% opiekunów zwierząt w Polsce uważa, że ich czworonożny przyjaciel pozytywnie wpływa na ich samopoczucie psychiczne. Te dane pokazują, jak wielką rolę zwierzęta domowe pełnią w codziennym życiu ludzi i jak silna jest więź, którą budujemy dzięki adopcji.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/b7d6841ca0680af72c65a3ae1d99ee19,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/b7d6841ca0680af72c65a3ae1d99ee19,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570236,9-10-opiekunow-kotow-wierzy-w-ich-wyjatkowosc-sprawdz-co-je-uszczesliwia</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570236,9-10-opiekunow-kotow-wierzy-w-ich-wyjatkowosc-sprawdz-co-je-uszczesliwia</link><pubDate>Thu, 07 Aug 2025 07:55:16 +0200</pubDate><title>9/10 opiekunów kotów w PL wierzy w unikalność pupila – sprawdź, co daje mu radość</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/dee26e8d4a719ba6f77488a0eb03271e,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />87% opiekunów kotów w Polsce uważa, że ich kot ma unikalną osobowość, a 85% uważa go za pełnoprawnego członka rodziny – wynika z badania przeprowadzonego w ramach kampanii WHISKAS® „Koci Mrraj”. Relacja z kotem to nie tylko codzienne głaskanie i wspólna zabawa, ale też realne wsparcie dla naszego dobrostanu psychicznego i fizycznego.

 Z kolei szczęście pupila zależy w głównej mierze od świadomości i troski jego opiekuna. Jak sprawić, żeby kot był szczęśliwy? Warto odwiedzić strefę marki już 7 sierpnia przed wejściem do centrum handlowego Westfield Arkadia w Warszawie, aby nie tylko porozmawiać z behawiorystką, ale też wziąć udział w spersonalizowanym quizie osobowości kota.
Koty jako pełnoprawni członkowie rodziny – jak je postrzegamy?
Ogólnopolskie badanie ,,Zachowanie, osobowość i codzienność kotów” przeprowadzone w ramach kampanii WHISKAS® „Koci Mrraj” potwierdza, że koty są dla nas niezwykle ważne i są czymś znacznie więcej niż tylko zwierzętami domowymi. Dla 85% opiekunów koty są pełnoprawnymi członkami rodziny, a siedmiu na dziesięciu Polaków (68%) przyznaje, że kot to także ich najlepszy przyjaciel. Dla 61% opiekunów to także powiernik codziennych myśli i emocji, dający spokój i poczucie bliskości. Co czwarta osoba (24%) zwierza się swojemu czworonożnemu przyjacielowi często, a blisko cztery osoby na dziesięć (37%) czasami – zwłaszcza wtedy, gdy nie mają możliwości rozmowy z rodziną czy przyjaciółmi. W domowym zaciszu, koty zyskują rolę dyskretnych słuchaczy. To właśnie ta niezwykła, pełna zaufania więź sprawia, że dla wielu osób rozmowa z kotem staje się naturalnym i potrzebnym elementem codzienności. Nie ulega wątpliwości, że koty są dla nas wyjątkowe. Co ciekawe prawie 9 na 10 opiekunów (87%) uważa, że ich kot ma unikalną osobowość, a blisko dwie na trzy osoby (63%) twierdzi, że osobowość ich kota zmienia się w zależności od nastroju.
Codzienność z kotem jest ważnym aspektem naszego życia 
Koty są z nami w chwilach stresujących i spokojnych, radosnych i tych trudniejszych– codziennie. Lubimy je głaskać i przytulać (57%), być razem leżąc obok lub trzymać je na kolanach (47%) albo po prostu patrzeć, jak się bawią (28%) lub bawić się razem z nimi (24%). Spędzamy z nimi czas – 41% poświęca im codziennie od 15 do 30 minut, trzy osoby na dziesięć (29%) od pół godziny do godziny, a co piąty opiekun (20%) – nawet ponad godzinę. Dla co piątego opiekuna kot jest też na tyle ważny, że zorganizował mu przyjęcie urodzinowe (8% wielokrotnie, 10% przynajmniej raz). Dodatkowo 19% rozważa taką opcję w przyszłości. Blisko co czwarta osoba (22%) śpi ze swoim kotem każdej nocy, 28% robi to przynajmniej kilka razy w tygodniu, a 16% kilka razy w miesiącu, tylko 24% deklaruje, że w ogóle nie śpi razem z kotem. Polacy interesują się także wewnętrznym światem swoich mruczków – 80% chciałoby móc zapytać kota, czy jest szczęśliwy, a 78% – wiedzieć, co ich pupil w danej chwili myśli.
Wyniki te pokazują, że koty odgrywają w naszym życiu wyjątkową rolę – nie tylko jako towarzysze, lecz jako pełnoprawni członkowie rodziny, których chcemy jak najlepiej rozumieć i uszczęśliwiać. 
Co sprawia, że kot jest szczęśliwy? 
Spędzając czas z kotem, budujemy głęboką więź, z której korzystają obie strony – badania naukowe pokazują, że kontakt ze zwierzętami wspiera nasze zdrowie psychiczne i fizyczne, pomaga obniżyć stres, poprawia nastrój i daje poczucie bliskości. Jednak, aby relacja z mruczkiem była w pełni satysfakcjonująca również dla niego, kluczowe jest zrozumienie i mądre zaspokajanie jego potrzeb behawioralnych. Szczęście pupila zależy więc od świadomości i troski jego opiekuna.
– Koty mają wiele potrzeb, do których należą m.in. poczucie bezpieczeństwa, stabilne środowisko życia, angażująca przestrzeń z miejscami do wspinania się, ukrywania i drapania, właściwa dieta, czy instynkt łowiecki. Szczęśliwy kot to taki, którego opiekun zna wymagania gatunkowe i indywidualne swojego pupila i umie je w odpowiedni sposób zaspokoić. Wtedy kot czuje się spełniony – podkreśla Małgorzata Głowacka, lekarka weterynarii i ekspertka naukowa ds. żywienia zwierząt w Mars Polska.
Choć wszystkie koty dzielą wspólne potrzeby behawioralne, ważne jest osobnicze podejście do każdego mruczka uwzględniające temperament, wiek, preferencje i stan zdrowia zwierzęcia. Świadomość potrzeb naszego ulubieńca sprawia, że możemy stworzyć warunki, w których kot nie tylko czuje się kochany, ale też w pełni szczęśliwy.
,,Koci Mrraj” w sercu Warszawy
Na pytanie o szczęście kota postanowiła odpowiedzieć marka WHISKAS® w kampanii Koci Mrraj. We współpracy z dr Tammie King, behawiorystką zwierząt z Instytutu Nauki o Zwierzętach WALTHAM, opracowano różne typy osobowości kotów i spersonalizowany Quiz Osobowości Kota. Już 7 sierpnia b.r. w godzinach od 10:00 do 21:00 w specjalnej strefie marki przed wejściem do centrum handlowego Westfield Arkadia w Warszawie każdy opiekun kota będzie mógł wziąć udział w quizie i dzięki temu poznać lepiej charakter i potrzeby swojego pupila. W cyfrowym pop-upie uczestnicy otrzymają wynik quizu zgodny z osobowością ich kota wraz z wizualizacją odpowiadającej jej ,,krainy szczęścia - Kociego Mrraju” oraz rekomendacją najlepiej dopasowanego produktu WHISKAS®. 
Na wydarzeniu będzie również obecna behawiorysta, z którą w godzinach 11:00–17:00 będzie można porozmawiać na temat zachowań naszych pupili. Każdy z opiekunów będzie mógł się dowiedzieć jak troszczyć się o swojego ulubieńca, aby przez długie lata cieszyć się towarzystwem zdrowego, wesołego i szczęśliwego kota. Na odwiedzających czeka też strefa chillout, pyszna kawa i fotobudka, gdzie można będzie zrobić pamiątkowe zdjęcie. WHISKAS® przygotował także coś specjalnego – uczestnicy Quizu Osobowości Kota otrzymają ,,Koci Pakiet” z produktami i drobnymi upominkami, by móc zabrać odrobinę Kociego Mrraju do swojego domu. 
Więcej informacji o tym jak sprawić by nasi czworonożni przyjaciele byli szczęśliwi można znaleźć na stronie: www.shine.waltham.com 


 1Badanie ,,Zachowanie, osobowość i codzienność kotów” zostało przeprowadzone przez agencję badawczą SW Research wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 25.05.2025 r. – 08.06.2025 r. na zlecenie marki WHISKAS®. Badanie przeprowadzono na reprezentatywnej próbie ogólnopolskiej, analizą objęto 1008 Polaków będących opiekunami kotów. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy. Głównym celem badania było poznanie opinii opiekunów kotów na temat ich zachowania, ulubionych zajęć i codziennego życia z kotem. 


]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/dee26e8d4a719ba6f77488a0eb03271e,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/dee26e8d4a719ba6f77488a0eb03271e,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570233,jak-dbac-o-psa-latem-chlod-woda-cien-i-zero-spacerow-w-skwar</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570233,jak-dbac-o-psa-latem-chlod-woda-cien-i-zero-spacerow-w-skwar</link><pubDate>Mon, 30 Jun 2025 11:56:03 +0200</pubDate><title>Gorące lato, wakacje i czworonożni przyjaciele – jak dbać o psa podczas upałów?</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/2824164ab9c80c50fb96199cd79dd0e0,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Początek wakacji i kalendarzowe lato to czas, który sprzyja aktywnemu wypoczynkowi, wyjazdom, dłuższym spacerom i przebywaniu na świeżym powietrzu. Dla opiekunów psów to najlepszy moment, by przypomnieć sobie, jak ważna jest troska o dobrostan naszych pupili w gorące dni. Wysokie temperatury mogą być groźne nie tylko dla ludzi – również psy są narażone na odwodnienie, przegrzanie, a nawet udar cieplny. Jak zadbać o bezpieczeństwo i komfort swoich czworonożnych przyjaciół podczas letnich upałów? Podpowiadamy.

Lato to dla psów czas zwiększonej aktywności, dłuższych spacerów, podróży z rodziną czy wspólnego wypoczynku w ogrodzie. Ale to również okres, w którym rośnie ryzyko odwodnienia, przegrzania, a nawet poparzeń słonecznych. Wysokie temperatury, gorący asfalt i intensywne słońce mogą szybko stać się niebezpieczne dla zdrowia psa – zwłaszcza jeśli nie dostosujemy codziennej rutyny do letnich warunków. 1 lipca, w Dzień Psa, świętujemy wyjątkową więź między ludźmi a ich czworonożnymi towarzyszami – to także doskonały moment, by przypomnieć sobie, jak mądrze i bezpiecznie zadbać o psa w czasie letnich upałów. 
Unikaj spacerów w największym upale
Pierwszą i podstawową zasadą jest unikanie wychodzenia z psem na spacery w najgorętszych porach dnia. Wysokie temperatury, które latem potrafią przekraczać 30°C mogą być przyczyną wielu problemów, jeśli nie zadbamy odpowiednio o czworonoga. 
– Jeśli idziemy na spacer po chodniku, to temperatura około 20 cm nad podłożem w gorące dni może wynosić nawet plus 60 stopni, w związku z czym nasze zwierzę jest narażone na poparzenia opuszek łap oraz skóry brzucha, a także zwiększa się ryzyko przegrzania organizmu. Optymalną porą na aktywność fizyczną z psem są więc wczesne godziny poranne oraz wieczór, po zachodzie słońca. W ciągu dnia należy wówczas ograniczyć spacery do minimum, wychodząc jedynie w celu załatwienia potrzeb fizjologicznych pupila – tłumaczy Małgorzata Głowacka, lekarka weterynarii i ekspertka naukowa ds. żywienia zwierząt w Mars Polska.
Cień i świeża woda to absolutna podstawa
Kolejną ważną kwestią jest dostęp psa do cienia i świeżej wody. Niezależnie od tego, czy nasz pupil przebywa na świeżym powietrzu, w ogrodzie, czy w mieszkaniu – powinien mieć zawsze możliwość schronienia się przed słońcem w zacienionym miejscu oraz napicia się czystej, chłodnej wody. Odwodnienie może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych, zwłaszcza u szczeniąt i psich seniorów. Zadbajmy też o to, by w czasie dłuższych spacerów lub podróży mieć ze sobą butelkę wody dla pupila i miskę turystyczną.
Psy też mogą się poparzyć
Psy – szczególnie te o jasnej, krótkiej sierści – mogą ulec poparzeniom słonecznym. Dotyczy to zwłaszcza obszarów z niewielką ilością owłosienia, takich jak nos, uszy, brzuch czy pachwiny. Warto więc zabezpieczyć psa, który długo przebywa na słońcu, używając specjalnych kremów z filtrami przeciwsłonecznymi. Warto w tym temacie zasięgnąć porady lekarza weterynarii.
Jak rozpoznać udar cieplny u psa?
Udar cieplny rozwija się w wyniku przegrzania organizmu. Objawy to m.in. nadmierne ziajanie, szybki i płytki oddech, trudności w poruszaniu się, a nawet utrata przytomności. Pies może również wyglądać jakby był bardzo zmęczony, mieć chwiejny chód, a wręcz nie kontrolować swojego ciała. W takiej sytuacji liczy się szybka reakcja. Zwierzę należy przenieść w chłodne, zacienione miejsce, można owinąć go w tkaninę zamoczoną w chłodnej wodzie i ustawić w pobliżu wentylatora lub klimatyzatora oraz podać do picia wodę – to pierwsza pomoc w przypadku przegrzania. Następnie niezwłocznie należy udać się do lekarza weterynarii.
Nigdy nie zostawiaj psa w samochodzie
Absolutnie nie można zostawić psa w zamkniętym samochodzie, nawet na chwilę, nawet w cieniu, nawet przy otwartym oknie. Ryzyko przegrzania i zagrażającego życia udaru cieplnego jest zbyt wysokie – w ciągu 5 minut temperatura w środku pojazdu może dochodzić do 40°C i wzrasta z każdą minutą. Jeśli musisz załatwić sprawy w miejscu, do którego nie możesz zabrać pupila – lepiej zostaw go w domu, w chłodnym, zacienionym miejscu z dostępem do wody. 
Pasożyty w natarciu – zabezpiecz swojego pupila
Po wiosennym szczycie, latem problem pasożytów zewnętrznych – głównie kleszczy i pcheł – nie znika. Kleszcze przenoszą groźne choroby, takie jak babeszjoza, borelioza czy anaplazmoza. Kleszcze mogą być wszędzie – w ogrodzie, na łące, w lesie, na osiedlowym trawniku czy w parku. – Zabezpieczenie przed pasożytami to nie tylko kwestia komfortu psa, ale przede wszystkim jego zdrowia. Choroby odkleszczowe mogą być śmiertelne. Dlatego należy regularnie stosować preparaty przeciwpasożytnicze zgodnie z zaleceniami lekarza weterynarii i dokładnie sprawdzać skórę psa po każdym spacerze – dodaje Małgorzata Głowacka. 
Odpowiednia dieta 
Właściwe żywienie jest kluczowe dla zdrowia i dobrego samopoczucia każdego zwierzęcia. Pamiętajmy, aby podczas urlopu – niezależnie czy zostajemy w domu, czy wyjeżdżamy na wakacje – podawać pupilowi ten sam kompletny i zbilansowany pokarm co zwykle, zachowując stałe pory i liczbę posiłków, ponieważ nagłe zmiany diety są bardzo częstą przyczyną biegunek, wymiotów czy spadku apetytu, a w efekcie nawet odwodnienia. Weźmy też pod uwagę, że przy wysokich temperaturach apetyt psa może być nieco mniejszy. Jeśli pupil jest radosny i je, kiedy jest chłodniej, nie ma powodów do obaw. Kolejną ważną kwestią jest świeżość pokarmu. Nie pozostawiajmy psich posiłków na słońcu ani w nagrzanych pomieszczeniach, ponieważ jedzenie może szybko się popsuć. Zasada jest prosta – miskę wystawiamy na 15-20 minut, a niezjedzone resztki zabieramy.
Bezpieczne lato to świadomy opiekun
Na koniec warto przypomnieć, że najlepszą profilaktyką jest uważność i świadomość opiekuna. Upał nie oznacza rezygnacji ze wspólnego czasu z psem, ale wymaga dostosowania trybu dnia do warunków atmosferycznych. Odpowiednie nawodnienie, unikanie ekspozycji na słońce w najgorętszych godzinach, regularne spacery w chłodniejszych porach oraz troska o zdrową dietę i ochronę przed pasożytami to podstawy bezpiecznego lata dla każdego psa.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/2824164ab9c80c50fb96199cd79dd0e0,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/2824164ab9c80c50fb96199cd79dd0e0,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570230,pies-w-pracy-jak-czworonozny-przyjaciel-wplywa-na-nasze-samopoczucie</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570230,pies-w-pracy-jak-czworonozny-przyjaciel-wplywa-na-nasze-samopoczucie</link><pubDate>Wed, 18 Jun 2025 12:23:20 +0200</pubDate><title>Pies w pracy - jak czworonożny przyjaciel wpływa na nasze samopoczucie?</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/6d5ebfc54aa3cced21154eb3277a6ac6,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Pies w biurze? Zdecydowanie tak! Badania potwierdzają, że obecność czworonożnych przyjaciół pozytywnie wpływa na nasze samopoczucie i redukuje stres, co ma ogromny wpływ na naszą efektywność zawodową. Międzynarodowy Dzień Zabierania Psa do Pracy znany jako ,,Take Your Dog to Work Day”, który przypada w tym roku 20 czerwca, to doskonała okazja, by przyjrzeć się bliżej korzyściom z obecności zwierząt w miejscu pracy.

Biura przyjazne zwierzętom to nie tylko trend – to realna korzyść dla ludzi, zwierząt i kultury organizacyjnej. Kiedy program obecności czworonogów jest dobrze zaplanowany i komunikowany, przynosi pozytywny wpływ na samopoczucie, współpracę i ogólne zadowolenie z pracy. Biura przyjazne zwierzętom wspierają równowagę między życiem zawodowym a prywatnym, redukują stres i tworzą bardziej otwarte, przyjazne środowisko pracy. Zwierzęta pozytywnie wpływają na nasze zdrowie fizyczne i psychiczne. To fantastyczne wsparcie w budowaniu zdrowego środowiska pracy i przeciwdziałaniu wypaleniu zawodowemu.
Zwierzęta – nasi codzienni, czworonożni terapeuci
Wielu opiekunów zwierząt zgadza się co do jednego: ich czworonożni przyjaciele nie tylko dotrzymują im towarzystwa, ale mają również głęboki, pozytywny wpływ na zdrowie psychiczne. Globalne badanie przeprowadzone przez Mars i Calm1 – obejmujące ponad 30 tysięcy opiekunów zwierząt z 20 krajów, w tym Polski – jednoznacznie pokazuje, że kontakt z czworonogiem wpływa kojąco na emocje i obniża poziom stresu. Aż 85% respondentów z Polski deklaruje, że ich pupil pozytywnie wpływa na ich dobre samopoczucie i zdrowie psychiczne. W obliczu stresu ponad połowa (53%) badanych wybiera towarzystwo swojego pupila zamiast kontaktu z partnerem (32%), rodziną (24%) czy przyjaciółmi (12%). 
Dla wielu osób to właśnie pies czy kot stanowi największe źródło spokoju i równowagi - aż 85% twierdzi, że sama obecność zwierzaka działa na nich kojąco i terapeutycznie. Zwierzęta to nie tylko emocjonalne wsparcie – to także katalizator dobrych nawyków. Opiekunowie psów częściej robią przerwy w pracy, wychodzą na świeże powietrze i mają więcej okazji do ruchu. Pupil potrafi subtelnie przypomnieć, że czas się poruszać – wystarczy jedno spojrzenie czy trącenie nosem, by oderwać się od monitora. Aż 78% opiekunów twierdzi, że ich zwierzę przypomina im o potrzebie przerwy. To właśnie te krótkie momenty regeneracji pomagają zwiększyć produktywność i poprawiają koncentrację.
Pies w biurze – zyskuje pracownik i firma
Spędzanie czasu z naszymi zwierzętami pomaga redukować stres i wspiera nasz dobrostan psychiczny, co ma ogromny wpływ na efektywność zawodową. Odpowiednie skupienie to klucz do dobrej pracy, a obniżenie poziomu stresu jest niezbędne, by osiągnąć koncentrację. W środowisku wolnym od napięcia praca po prostu idzie lepiej – zwłaszcza, gdy nasi pupile są obok. Dziewięciu na dziesięciu opiekunów psów, którzy zabrali ze sobą psa do pracy, uważa, że obecność ich pupila znacznie poprawiała jakość pracy, w tym ich zadowolenie i szczęście, ogólne dobre samopoczucie i pozytywne nastawienie do przychodzenia do biura – wynika z badania dotyczącego zwierząt domowych w miejscu pracy przeprowadzanego przez markę CESAR2. Badanie to pokazało, że polityka przyjazna psom może mieć pozytywny wpływ na kulturę firmy, doświadczenia pracowników oraz ich lojalność i zaufanie do pracodawcy. Aż 93% badanych w miejscach pracy przyjaznych zwierzętom zgłosiło pozytywne nastawienie do chodzenia do pracy. Ponadto 87% pracodawców z polityką przyjazną psom w biurze twierdzi, że polityka ta zwiększa prawdopodobieństwo powrotu pracowników do biura. Z perspektywy employer brandingu firmy, które wdrażają polityki przyjazne zwierzętom, zyskują przewagę konkurencyjną. Biuro, w którym mile widziane są psy, staje się bardziej autentyczne, elastyczne i przyjazne – a to przekłada się bezpośrednio na lojalność i satysfakcję pracowników.
Obecność psa w biurze może także wpływać pozytywnie na relacje w zespole. Zwierzę staje się naturalnym „ice-breakerem” – pomaga w nawiązywaniu rozmów, buduje poczucie wspólnoty i tworzy bardziej przyjazną atmosferę. Pracownicy w biurach przyjaznych zwierzętom częściej deklarują lepsze relacje ze współpracownikami, wyższą motywację i większe przywiązanie do firmy. Dodatkowo, wiele osób czuje się mniej zestresowanych, wiedząc, że nie muszą spieszyć się do domu, by zająć się samotnie czekającym pupilem. Zwłaszcza że, jak pokazało globalne badanie Mars „Pet Parent Study”3, dla ponad jednej trzeciej opiekunów zwierząt ich pupil jest najważniejszą istotą w ich życiu. Wśród millenialsów (40%) i przedstawicieli generacji Z (45%) ten odsetek jest jeszcze wyższy. Kiedy wychodzimy z domu, nie lubimy zostawiać naszych zwierząt samych – co trzeci opiekun ma z tego powodu wyrzuty sumienia. 
Tworzenie przestrzeni przyjaznej zwierzętom
Pies w biurze to nie tylko relaks i uśmiech – to także konkretna organizacja. Aby wprowadzenie pupili do miejsca pracy przebiegło bez zakłóceń, warto zadbać o kilka kluczowych elementów: jasne zasady uczestnictwa, odpowiednie zaplecze (np. miski z wodą, miejsca odpoczynku, środki do sprzątania), przeszkolenie pracowników i uwzględnienie potrzeb osób, które nie są opiekunami zwierząt. To podejście dobrze obrazuje przykład firmy Mars, która od lat realizuje program "Pets Work at Work" w swoich biurach na całym świecie – w tym także w Polsce. Program ten polega na całościowym podejściu do obecności zwierząt w biurze. W firmowych przestrzeniach wydzielono strefy przyjazne psom, przygotowano zasady współpracy, a także zaprojektowano infrastrukturę wspierającą zarówno pracowników, jak i ich pupili. Program bazuje na zasadzie wzajemnego szacunku i odpowiedzialności – dla dobra wszystkich użytkowników biura. 
– Zwierzęta są cichymi strażnikami naszego dobrostanu. Potrafią uspokoić, gdy stres sięga zenitu, i przypomnieć nam o tym, jak ważna jest chwila dla siebie. Ich obecność w biurze nie tylko ułatwia nam funkcjonowanie, ale buduje też poczucie wspólnoty. W Mars wierzymy, że zwierzęta czynią świat lepszym miejscem – a ta wiara znajduje odzwierciedlenie również w naszych biurach. Jako firma od lat tworzymy środowisko pracy, w którym czworonogi są mile widziane, bo wiemy, jak pozytywnie wpływają na samopoczucie, zdrowie psychiczne i relacje społeczne opiekunów. Program Pets Work at Work to przemyślana inicjatywa, która łączy pasję do zwierząt z troską o ludzi – poprzez zapewnienie przyjaznej przestrzeni, jasnych zasad i codziennego wsparcia dla naszych zespołów i ich pupili – mówi Marzena Ignaczak, External Affairs w Mars Polska. 
Coraz więcej firm, także w Polsce, pozwala zabierać psy do pracy w wyznaczony dzień tygodnia, a nawet codziennie. Biuro przyjazne zwierzętom i postawa pet friendly to nie chwilowa moda, ale realna odpowiedź na potrzeby współczesnych pracowników i skuteczny sposób na wspieranie dobrostanu zespołów. W tym roku 20 czerwca to wyjątkowy dzień w firmach, bo już po raz 27 obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Zabierania Psa do pracy (,,Take Your Dog to Work”). Zwierzęta wspierają naszą równowagę emocjonalną na wiele sposobów – również w godzinach pracy. Dlatego warto wykorzystać okazję, by wspólnie świętować, nie tylko po to, aby nasi czworonożni przyjaciele nie zostawali sami w domu, ale także byśmy my i nasi współpracownicy mogli czerpać korzyści z ich uspokajającej obecności.

1 Badanie zostało przeprowadzone przez YouGov Plc na zlecenie firmy Mars. Łączna liczba respondentów wyniosła 31 299 dorosłych osób z 20 rynków (Wielka Brytania: 2507; Brazylia: 2502; Kanada: 1347; Niemcy: 1584; Indonezja: 2510; Indie: 1001; Meksyk: 1567; Malezja: 1036; Polska: 1349; USA: 3748; Chiny: 1054; Belgia: 1084; Australia: 1525; Nowa Zelandia: 1066; Hiszpania: 1322; Niderlandy: 1074; Francja: 1526; Dania: 1093; Szwecja: 1070; Włochy: 1334). Badanie zostało przeprowadzone online w okresie od 19 lutego do 31 marca 2025 roku. Dane zostały przeważone na poziomie krajowym, aby odzwierciedlać populację właścicieli psów i kotów (18+) w danym kraju.
2 Badanie CESAR z 2023 r.: https://www.prnewswire.com/news-releases/the-cesar-brand-launches-workplace-gants-to-help-businesses-go-dog-friendly-301846130.html 
3Badanie Mars Pet Parent Study, 2024:  https://www.mars.com/sites/g/files/dfsbuz106/files/2024-10/Mars%20Global%20Pet%20Parent%20Study%20-%20FINAL.pdf 








]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/6d5ebfc54aa3cced21154eb3277a6ac6,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/6d5ebfc54aa3cced21154eb3277a6ac6,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570221,oblicza-weterynarii-zrozum-wesprzyj-pomoz</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570221,oblicza-weterynarii-zrozum-wesprzyj-pomoz</link><pubDate>Thu, 22 May 2025 13:53:27 +0200</pubDate><title>Oblicza weterynarii – zrozum, wesprzyj, pomóż!</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/9b28393bd2dbfd3582d5513188585044,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Aż 93% lekarzy weterynarii odczuwa presję ze strony klientów, a co drugi doświadcza psychicznego wyczerpania. Ich praca nie jest zwykłym zawodem – to misja pełna trudnych decyzji i emocji, których nie widać na co dzień. Tegoroczna kampania „Oblicza weterynarii” odsłania tę trudną rzeczywistość, ukazując twarze lekarzy weterynarii, którzy dzielą się swoimi historiami o codziennej pracy pełnej wyzwań.

Ukazanie prawdy o zawodzie lekarza weterynarii
Kampania „Oblicza weterynarii” stawia na autentyczność i szczerość. Poprzez serie filmów, których bohaterami są lekarze weterynarii, pokazujemy, z czym mierzą się każdego dnia. Dzięki tym opowieściom dowiadujemy się, jak wiele emocji towarzyszy ich codziennej pracy, jak ogromną odpowiedzialność ponoszą za zdrowie i życie zwierząt oraz jak często muszą zmagać się z wyczerpaniem psychicznym.
„Bycie lekarzem weterynarii to misja, która daje satysfakcję, ale nie można zapominać o tym, jak duży ciężar emocjonalny niesie ten zawód” – mówi Magda Firlej-Oliwa, jeden z lekarzy, którzy uczestniczą w kampanii. „Codziennie staję przed trudnymi decyzjami, które nie zawsze są łatwe do podjęcia. Odpowiadam, nie tylko za zdrowie zwierząt, ale i za emocje ich właścicieli” – dodaje Michał Barczykowski, kolejny uczestnik kampanii.
Emocjonalne obciążenie w pracy 
Lekarze weterynarii to grupa zawodowa, która zmaga się nie tylko z wieloma wyzwaniami związanymi z leczeniem zwierząt, ale także presją emocjonalną wynikającą z kontaktu z właścicielami. Z badania przeprowadzonego przez Brit Veterinary Diet we współpracy z Vethink Academy, wynika, że 62% lekarzy weterynarii doświadcza wyczerpania psychicznego, a aż 82% doświadcza nieuzasadnionej krytyki ze strony opiekunów zwierząt. Co więcej, niemal co 2. lekarz (44%) zmaga się z ogromnym stresem związanym z decyzją o eutanazji zwierząt, szczególnie gdy właściciele nie mają wystarczających środków na leczenie.  Zawód ten wymaga nie tylko umiejętności medycznych, ale także dużej odporności emocjonalnej.
Jak wspierać lekarzy weterynarii?
Kampania „Oblicza weterynarii” to zaproszenie do zrozumienia trudnej rzeczywistości, w jakiej funkcjonują lekarze weterynarii. Dzięki autentycznym historiom chcemy pokazać, jak ważne jest, by społeczeństwo bardziej empatyzowało z lekarzami, którzy codziennie dbają o zdrowie i życie naszych pupili, podejmują trudne decyzje i stawiają czoła wyzwaniom niewidocznym na co dzień – mówi lek. wet., senior brand manager marki Brit Ewelina Pawlińska.
Każde wsparcie, każda pozytywna opinia czy słowo docenienia mają ogromną moc. Opuszczając gabinet weterynaryjny, wystarczy okazać sympatię, zrozumienie i zaufanie, że lekarz naszego zwierzaka robi wszystko, co w jego mocy, żeby mu pomóc. Dzięki tym prostym gestom możemy pomóc poprawić samopoczucie lekarza weterynarii i sprawić, by jego praca była lżejsza emocjonalnie. To mały gest, który może zrobić wielką różnicę zarówno dla niego, jak i dla naszych ukochanych zwierząt.
Zachęcamy do odwiedzenia strony obliczaweterynarii.pl, gdzie można dowiedzieć się więcej o tej wyjątkowej kampanii oraz o tym, jak możemy wspierać lekarzy weterynarii w ich trudnej pracy.

1Badanie ilościowo – jakościowe zostało przeprowadzone przez Agencję ARC Rynek i Opinia w maju i czerwcu 2024 roku na zlecenie marki Brit Veterinary Diet.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/9b28393bd2dbfd3582d5513188585044,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/9b28393bd2dbfd3582d5513188585044,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570224,czas-na-badanie-psow-i-kotow-sprawdz-jak-zrobic-to-bez-stresu-i-taniej</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570224,czas-na-badanie-psow-i-kotow-sprawdz-jak-zrobic-to-bez-stresu-i-taniej</link><pubDate>Tue, 20 May 2025 17:16:26 +0200</pubDate><title>Czas na BADANIE psów i kotów – sprawdź, jak zrobić to bez stresu i taniej</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/e41f7ea84f5b14e0bf887ba6c08f3fa2,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Cykliczne badania weterynaryjne to kluczowy element dbania o zdrowie naszych pupili. Pies lub kot nie powiedzą, gdy coś zaczyna je boleć – dlatego regularna profilaktyka jest tak istotna, jeśli chcemy, żeby żyły u naszego boku jak najdłużej i w jak najlepszej formie. Zobacz, jak dzięki akcji Royal Canin „Czas na BADANIE”, w której dofinansowane będzie aż 1000 wizyt profilaktycznych w 100 klinikach weterynaryjnych w całej Polsce, możesz zaoszczędzić 50zł na wizycie i sprawdź, jak dzięki poradom ekspertów możesz najlepiej przygotować do niej swojego zwierzaka.

Profilaktyka podstawą dbania o zdrowie naszych pupili
Eksperci Polskiego Stowarzyszenia Lekarzy Weterynarii Małych Zwierząt podkreślają, jak kluczowe jest regularne badanie profilaktyczne naszych pupili. Raz w roku zalecamy pojawić się ze swoim zwierzakiem na tzw. przegląd, gdzie zaczynając od podstawowej oceny skóry, zębów, oczu i uszu, poprzez pełne badanie, w tym osłuchanie i badanie palpacyjne, a także kontrolne badanie krwi i moczu, możemy wychwycić wczesne zmiany już na bardzo wczesnym etapie. - mówi dr.n.wet. Katarzyna Mróz, członkini zarządu Polskiego Stowarzyszenia Lekarzy Weterynarii Małych Zwierząt. - Standardowo takie profilaktyczne badania u psów młodych i w średnim wieku zalecamy raz w roku, ale u starszych pacjentów w wielu przypadkach wyraźnie podkreślamy konieczność pojawienia się co 6 mcy z uwagi na wiek i potencjalne choroby. 
Niestety nawet mimo zaleceń lekarzy weterynarii, wielu opiekunów nie ma nawyku zabierania swojego pupila na regularne badania.
Regularne badania profilaktyczne są kluczowe zarówno dla ludzi, jak i dla zwierząt. Niestety zgodnie z raportem kampanii społecznej „Wyjdź z neta, idź do weta” prowadzonej pod patronatem Polskiego Stowarzyszenia Lekarzy Weterynarii Małych Zwierząt – aż 45% opiekunów zwierząt odwiedza lekarza weterynarii zaledwie raz do roku. Dlatego zdecydowaliśmy się dofinansować wizyty profilaktyczne, by wspierać opiekunów w trosce o zdrowie ich pupili. Regularne kontrole mogą poprawić komfort życia zwierzęcia, a w wielu przypadkach znacząco je przedłużyć – mówi Daria Kulińska, dyrektorka ds. korporacyjnych w Royal Canin. 
Aby zachęcić opiekunów do cyklicznych wizyt i badań, marka dofinansowuje aż 1000 wizyt ogólnoprofilaktycznych w 100 klinikach partnerskich na terenie całej Polski. Od 20 maja na stronie Royal Canin każdy będzie mógł wygenerować kupon dofinansowujący wizytę ogólnoprofilaktyczną o wartości 50 złotych. Akcja będzie trwała do 22 czerwca, a co tydzień w poniedziałki, dostępna będzie nowa pula 200 kuponów do wygenerowania. Kupon należy wykorzystać do końca sierpnia w jednej z partnerskich klinik, których listę znajdziecie na stronie www.kupony.royalcanin.pl/czasnabadanie. Na zakończenie wizyty na opiekunów będzie czekać miła niespodzianka – prezent dla ich zwierzaka od Royal Canin.
Jak przygotować się do wizyty?
Podobnie jak warto wiedzieć, jak przygotować się do własnych badań profilaktycznych – np. przed którymi trzeba przyjść na czczo! – tak przed weterynaryjnymi badaniami obowiązują określone zasady. Żeby uniknąć zbędnego stresu, Polskie Stowarzyszenie Lekarzy Weterynarii Małych Zwierząt radzi, jak przygotować zwierzaka na wizytę. 
Ważne jest przyjście ze zwierzakiem na czczo – tak, aby w ramach jednej wizyty była możliwość pełnego badania, w tym pobrania krwi lub ewentualnego badania USG, gdy na przykład okaże się, że znaleziono jakąś małą zmianę lub przy dotyku pojawiła się nasilona bolesność. Najlepiej zachować czas8-10h bez jedzenia, aby mieć pełną wiarygodność wyników badań laboratoryjnych. Dodatkowo też prosimy o przyniesienie próbki moczu lub w uzasadnionych przypadkach też zbiorczej próbki kału, aby panel profilaktyczny objął możliwość spojrzenia na zwierzę w całokształcie - mówi dr Katarzyna Mróz. - Profilaktyczne wizyty kontrolne to możliwość sprawdzenia, czy Wasz pacjent wymaga np. interwencji stomatologicznej albo specjalistycznej konsultacji kardiologicznej lub onkologicznej, czy należy włączyć mu konkretne suplementy lub nawet leki, czy może wystarczy zmiana diety. To czas, kiedy jeśli coś Was niepokoi, możecie przyjść z listą pytań do swojego lekarza weterynarii, który też w oparciu o to dobierze np. bardziej szczegółowe badania. 
W trosce o zdrowie naszych zwierząt, pamiętajmy – teraz jest czas na BADANIE ogólnoprofilaktyczne. Już od 20 maja na stronie Royal Canin będzie można wygenerować kupon uprawniający do dofinansowania takiej wizyty w jednej ze 100 klinik w całej Polsce. Link do wygenerowania kuponu: www.kupony.royalcanin.pl/czasnabadanie. 


]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/e41f7ea84f5b14e0bf887ba6c08f3fa2,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/e41f7ea84f5b14e0bf887ba6c08f3fa2,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570218,ktos-wyrzucil-jeza-pigmejskiego-na-smietnik</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570218,ktos-wyrzucil-jeza-pigmejskiego-na-smietnik</link><pubDate>Wed, 07 May 2025 10:39:00 +0200</pubDate><title>Ktoś wyrzucił jeża pigmejskiego na śmietnik. Ekostraż: &quot;To nie zabaweczki z Instagrama&quot;</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/1a35616278b3e86df36b3aafc4c5ef60,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Jeż pigmejski trafił do Ekostraży… prosto ze śmietnika. W maleńkiej klatce z ostrymi trocinami, pustą miseczką na wodę i twardymi chrupkami dla kotów. "Znudziły się Tobą dzieci? A może zorientowały się, że opieka nad jeżem pigmejskim to nie słodkie kąpiele i wełniane skarpetki, które można zobaczyć na Instagramie?" – pyta Ekostraż, apelując, aby traktować jeże pigmejskie jak żywe istoty, a nie jak zabawki, które można porzucić.

To niestety nie pierwszy raz, kiedy ktoś bez skrupułów porzuca pupila na śmietniku. Takie sytuacje zdarzają się coraz częściej – zwłaszcza w przypadku egzotycznych zwierząt, których potrzeby przerastają wyobrażenia opiekunów.
Jeże pigmejskie pochodzą od jeży białobrzuchych i afrykańskich. Ich niewielki rozmiar, uroczy wygląd i dostosowanie do życia w niewoli spowodowały, że stały się popularnymi zwierzętami domowymi w wielu krajach, w tym w Polsce. 
Niestety, wielu rodziców decyduje się na zakup jeży pigmejskich dla swoich dzieci, nie mając pojęcia o opiece i wymagających warunkach, jakie trzeba im zapewnić. Często kończy się to ogłoszeniami w Internecie typu "oddam jeża". Co gorsza, zdarza się, że zwierzak ląduje na śmietniku. 
"Jeże pigmejskie to nie zabaweczki z Instagrama. To żywe istoty, które mają swoje potrzeby gatunkowe: na przykład odpowiednio duże terrarium, temperaturę 22-25st., możliwość ukrycia się i ruchu – pigmejki są bardzo aktywne! W dodatku te małe zwierzątka bywają naprawdę wymagające w opiece. Tymczasem na Instagramie wszystko wygląda kolorowo i prosto..." – apeluje Ekostraż, do której trafił porzucony jeżyk. 
Muminek miał szczęście – nowe życie po dramatycznym początku
Muminek (tak nazwano jeżyka) został wystawiony na śmietnik w małej klatce wyłożonej trocinami, które nie nadają się dla tego gatunku zwierząt, co świadczy o braku wiedzy opiekuna na temat hodowli jeży pigmejskich. W klatce znajdowały się twarde chrupki dla kota i pusta miska na wodę. 
"Warunki, w jakich przebywał jeżyk, doprowadziły do mocnego przesuszenia skóry, skaleczenia łapek i odwodnienia. Na szczęście maluch musiał przebywać w poprzednim domu bardzo krótko, bo nie ma trwałych problemów zdrowotnych, a wszystkie szkody udało się szybko naprawić" – informuje Ekostraż. 
Na szczęście Muminek trafił we wspaniałe ręce – został przygarnięty przez wolontariuszkę Ekostraży Igę, która ma doskonałą wiedzę na temat jeży pigmejskich. Teraz mieszka w nowym domu, otoczony troską i miłością. 
Historia Muminka pokazuje, jak ważna jest odpowiedzialność za żywe istoty, które decydujemy się wziąć pod swoją opiekę. Jeże pigmejskie, choć urocze, są wymagającymi zwierzętami i potrzebują odpowiednich warunków, aby żyć zdrowo i szczęśliwie. Niestety, wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tych potrzeb, co często kończy się porzuceniem.
Na szczęście Muminek miał wiele szczęścia – dzięki szybkiej interwencji Ekostraży oraz ciepłemu domowi, który zapewniła mu wolontariuszka Iga, ma teraz szansę na długie i szczęśliwe życie. Niech ta historia będzie przestrogą dla wszystkich, którzy rozważają przygarnięcie egzotycznego zwierzaka – to decyzja na lata, wymagająca dużego zaangażowania i odpowiedniej wiedzy.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/1a35616278b3e86df36b3aafc4c5ef60,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/1a35616278b3e86df36b3aafc4c5ef60,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Ktoś wyrzucił jeża pigmejskiego na śmietnik</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570209,5-bledow-przez-ktore-koty-unikaja-kuwety-sprawdz-czy-je-popelniasz</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570209,5-bledow-przez-ktore-koty-unikaja-kuwety-sprawdz-czy-je-popelniasz</link><pubDate>Mon, 05 May 2025 22:36:56 +0200</pubDate><title>5 błędów, przez które koty unikają kuwety. Sprawdź, czy też je popełniasz</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/617a7054ac6c5b8f432ca51c88f10120,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Jeśli twój kot omija kuwetę szerokim łukiem, może to być wynikiem jednego z powszechnych błędów popełnianych przez opiekunów mruczków. Co robić w takiej sytuacji? W pierwszej kolejności należy zweryfikować źródło problemu. Sprawdź 5 najczęstszych błędów, przez które koty unikają kuwety.

1. Niezdiagnozowane problemy zdrowotne
Jeśli kot nagle zaczyna unikać kuwety, może to być sygnałem problemów zdrowotnych, takich jak infekcje dróg moczowych, kamienie nerkowe czy inne dolegliwości. Zwlekanie z wizytą u weterynarza w takim przypadku to poważny błąd. Należy niezwłocznie udać się do specjalisty, który przeprowadzi odpowiednie badania i oceni, czy mruczek boryka się z jakimiś schorzeniami.
Jak zaznacza vcahospitals.com, niektóre choroby powodują dyskomfort podczas załatwiania potrzeb. Wrażliwe koty mogą powiązać to nieprzyjemne uczucie z samym korzystaniem z kuwety, przez co nawet po ustąpieniu objawów chorobowych mogą nadal unikać jej używania. Wówczas warto udać się do behawiorysty zwierzęcego, który pomoże to przepracować i stworzyć pupilowi bardziej pozytywne skojarzenia z kuwetą.
2. Niedostateczna czystość kuwety
Koty to bardzo czyste zwierzęta, które nie tolerują brudu. Jeśli kuweta jest zaniedbana, twój pupil prawdopodobnie zrezygnuje z jej używania. Aby zachęcić mruczka do korzystania z kuwety, ważne jest regularne usuwanie nieczystości i wymiana żwirku. Należy o tym pamiętać również ze względu na bezpieczeństwo. Jeżeli kuweta nie jest regularnie czyszczona, staje się siedliskiem bakterii, które mogą stanowić zagrożenie zarówno dla zdrowia kota, jak i pozostałych domowników. 
3. Nieodpowiedni rodzaj żwirku
Koty mogą mieć różne preferencje co do rodzaju żwirku. Niektóre będą zadowolone tylko ze żwirku bentonitowego, podczas gdy inne upodobają sobie żwirek drewniany czy papierowy. Warto poeksperymentować z różnymi wariantami, aby znaleźć ten, który zapewni satysfakcję naszemu pupilowi. Lepiej unikać żwirków perfumowanych. Są one produkowane z myślą bardziej o ludzkim nosie niż o komforcie kota. Jak wskazuje petmd.com, silne zapachy mogą wystraszyć mruczka i zniechęcić go do korzystania z kuwety. 
4. Niewłaściwa lokalizacja kuwety
Kocia toaleta powinna znajdować się w spokojnym i cichym zakątku, z dala od codziennego hałasu i domowego zgiełku. Jeśli mruczek nie czuje się komfortowo w miejscu, gdzie stoi kuweta, może zacząć ją omijać. Unikaj umieszczania jej w strefach o dużym natężeniu ruchu, takich jak korytarze czy obok urządzeń wydających hałasy. Toaletę dla kota należy zorganizować w miejscu, które zapewni pupilowi poczucie bezpieczeństwa i prywatności, umożliwiając mu spokojne załatwianie swoich potrzeb.
5. Konflikt w "wielokocim" domu
W przypadku posiadania więcej niż jednego kota warto rozważyć ustawienie dodatkowych kuwet, aby każdy zwierzak miał swoją przestrzeń. W domach, gdzie żyje więcej niż jeden mruczek, mogą wystąpić terytorialne napięcia. Konkurencja o kuwety, szczególnie gdy jest ich za mało, może prowadzić do wycofywania się kota i załatwiania się w ukrytych miejscach. Jak radzi aspca.org, najlepiej zapewnić kuwetę dla każdego pupila, plus jedną dodatkową.
Unikanie kuwety przez kota to sygnał, że coś w jego otoczeniu lub zdrowiu wymaga uwagi. Zweryfikowanie przyczyny i skorygowanie wymienionych powyżej błędów często wystarcza, aby przywrócić pupilowi komfort i higienę w domu. Jeśli problemy będą się powtarzać, warto skonsultować się z lekarzem weterynarii lub behawiorystą zwierzęcym, aby znaleźć przyczynę i zapewnić mruczkowi odpowiednią opiekę. 

]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/617a7054ac6c5b8f432ca51c88f10120,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/617a7054ac6c5b8f432ca51c88f10120,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Błędy, przez które twój kot unika kuwety</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570206,obalamy-5-popularnych-mitow-o-kotach</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570206,obalamy-5-popularnych-mitow-o-kotach</link><pubDate>Fri, 02 May 2025 18:07:43 +0200</pubDate><title>Obalamy 5 popularnych mitów o kotach. Oto cała prawda o mruczkach</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/75116717e4bd73df8d4e5f27002f31d0,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Koty to tajemnicze stworzenia, wokół których narosło wiele mitów. W naszej świadomości wciąż żyją pewne przekonania, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Bierzemy pod lupę pięć najczęściej powielanych mitów o kotach – czas je obalić!

MIT 1: Koty zawsze spadają na cztery łapy 
Od lat krąży przekonanie, że koty zawsze spadają na cztery łapy, jednak w rzeczywistości nie zawsze są one w stanie bezpiecznie wylądować. Mruczki posiadają tzw. "refleks wywracania", który pozwala im podczas spadania obrócić ciało tak, aby skierować łapy w dół. Niemniej jednak nie zawsze kończy się to bezkontuzyjnie – zbyt niski upadek  uniemożliwiający pełną korekcję czy duża wysokość mogą skończyć się poważnymi obrażeniami. 
Jak wyjaśnia infowet.pl, odruch prostowania rozwija się już u kociąt i pozwala im ustawić ciało tak, aby łapy dotknęły podłoża jako pierwsze podczas upadku. Proces ten jest błyskawiczny i przebiega w dwóch etapach: najpierw kot odwraca głowę i przednią część ciała, a następnie ustawia tylne łapy do pozycji lądowania. Dzięki tej zdolności mruczki potrafią upadać "na cztery łapy", jednak nie zawsze lądują bezpiecznie – zwłaszcza kiedy są oszołomione (np. po uderzeniu), bardzo młode lub starsze z osłabioną koordynacją czy schorzeniami stawów. 
Zjawisko tzw. "syndromu wysokich upadków" opisuje paradoksalnie mniejsze obrażenia u kotów spadających z wyższych kondygnacji (powyżej 5–6 piętra) – osiągając prędkość graniczną, mają one wystarczająco czasu na ustawienie ciała i rozluźnienie mięśni przed uderzeniem. Jednak obserwacje te obciążone są selekcyjnym doborem pacjentów (badane są głównie ocalałe zwierzęta), a upadki z dużych wysokości wciąż mogą skutkować złamaniami, urazami wewnętrznymi czy uszkodzeniami narządów. 
MIT 2: Koty widzą w kompletnej ciemności
Koty mają wyjątkową zdolność widzenia przy słabym oświetleniu – zawdzięczają ją m.in. pionowym źrenicom, dużej liczbie pręcików w siatkówce oraz obecności warstwy zwanej tapetum lucidum. Pręciki to komórki światłoczułe odpowiedzialne za widzenie nocne – znacznie wrażliwsze na światło niż czopki, które umożliwiają rozpoznawanie kolorów. Tapetum lucidum, czyli warstwa odblaskowych komórek za siatkówką, odbija światło z powrotem na pręciki, zwiększając jego ilość i poprawiając widoczność w półmroku. 
Źrenice kotów, często eliptyczne, mogą się szeroko otwierać i błyskawicznie dostosowywać do zmieniających się warunków oświetleniowych. Dzięki tym cechom mruczki widzą w nocy znacznie lepiej niż ludzie, co pozwala im sprawnie się poruszać i polować. Jak podaje familyoptic.pl, kot widzi w ciemności od 6 do 8 razy lepiej niż człowiek. Trzeba jednak pamiętać, że bez jakiegokolwiek źródła światła, w absolutnych ciemnościach, mruczki są tak samo "ślepe", jak ludzie. 
MIT 3: Koty nienawidzą wody i nie potrafią pływać
Choć wiele mruczków unika kontaktu z wodą, nie jest to regułą dla całego gatunku – niektóre koty zaskakująco dobrze czują się w wodzie, a nawet lubią się w niej pluskać. Zależy to od indywidualnych cech danego zwierzęcia, jego doświadczeń oraz rasy. Przykładowo tureckie vany, bengale czy maine coony są znane z większej tolerancji, a czasem wręcz sympatii do wody – mogą chętnie wejść do wanny czy chlapać się w misce.
Część osób wciąż błędnie sądzi, że koty nie potrafią pływać. Tymczasem, jeśli mruczek znajdzie się w wodzie, zazwyczaj instynktownie utrzymuje się na powierzchni i wykonuje odpowiednie ruchy, które pozwalają mu się przemieszczać i uniknąć utonięcia. To, że wiele kotów unika kontaktu z wodą, nie oznacza, że nie potrafią pływać – po prostu nie przepadają za tym doświadczeniem.
MIT 4: Koty są zimne i nie okazują uczuć
Koty często postrzega się jako zimne i obojętne, co wynika z powszechnego przekonania, że są samotnikami. W rzeczywistości to mit. Mruczki potrafią tworzyć silne więzi emocjonalne z ludźmi, choć ich sposób okazywania przywiązania do opiekunów jest subtelniejszy niż u psów. Sygnały kotów są subtelne – takie jak przebywanie blisko człowieka, wchodzenie na kolana, ugniatanie łapkami czy ocieranie się o nogi. Te z pozoru drobne gesty są wyrazem zaufania i przywiązania. 
Jeżeli mruczek podąża za tobą po domu, świadczy to o jego zainteresowaniu twoją obecnością i chęci spędzania wpólnie czasu. Ocieranie się o ciebie jest oznaką przywiązania i wyrazem zaufania. Ugniatanie to naturalny odruch z okresu dzieciństwa, który w dorosłym życiu staje się sposobem na wyrażenie poczucia bezpieczeństwa i zrelaksowania. Jeśli pupil ugniata twoje kolana lub inne bliskie miejsca, oznacza to, że czuje się przy tobie komfortowo. Mimo że koty nie są tak wybuchowe w okazywaniu miłości jak psy, ich uczucia są głębokie i autentyczne. 

                
                    
                
                MIT 5: Koty to zwierzęta "bezobsługowe"
To jedno z najczęstszych i najbardziej szkodliwych przekonań na temat mruczków. Choć rzeczywiście koty uchodzą za bardziej niezależne niż psy, nie oznacza to, że nie wymagają opieki czy zaangażowania ze strony opiekuna. Wręcz przeciwnie – potrzebują dużo uwagi i troski, zarówno w aspekcie fizycznym, jak i emocjonalnym. Codzienna stymulacja psychiczna i fizyczna (np. zabawa, polowanie na zabawkę, głaskanie) jest niezbędna do utrzymania dobrej kondycji i samopoczucia. 
Kot pozbawiony takich bodźców może zacząć przejawiać problemy behawioralne – od apatii i nadmiernej senności, po agresję, kompulsywne wylizywanie się czy destrukcyjne zachowania w domu. Nie można również zapominać o pielęgnacji. Choć mruczki są bardzo higieniczne i same dbają o swoją sierść, w wielu przypadkach potrzebują wsparcia ze strony opiekuna – zwłaszcza koty długowłose, które wymagają regularnego wyczesywania. 
Nie bez znaczenia jest także zapewnienie pupilowi odpowiedniego żywienia oraz opieki weterynaryjnej. Dieta kota powinna być wysokiej jakości i dostosowana do wieku, trybu życia oraz ewentualnych schorzeń mruczka, aby skutecznie wspierać jego zdrowie. Regularne wizyty u weterynarza, odrobaczanie i szczepienia to kolejne niezbędne elementy odpowiedzialnej opieki. 

]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/75116717e4bd73df8d4e5f27002f31d0,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/75116717e4bd73df8d4e5f27002f31d0,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">5 mitów o kotach, w które wciąż wierzymy</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570203,spacer-z-psem-ze-schroniska-5-korzysci-dla-psa-i-dla-ciebie</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570203,spacer-z-psem-ze-schroniska-5-korzysci-dla-psa-i-dla-ciebie</link><pubDate>Wed, 30 Apr 2025 22:43:40 +0200</pubDate><title>Spacer z psem ze schroniska: 5 korzyści i dla psa, i dla ciebie</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/ed67c86f7bc71f335abb15997ec4aacb,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Wiosna w pełni, a za oknem piękna pogoda. W takie dni aż szkoda siedzieć w domu! Warto wybrać się na spacer, a jeszcze lepiej zabrać ze sobą psa ze schroniska. To drobny gest, który przynosi podwójne korzyści – zarówno czworonogowi, jak i tobie.

1. Radość dla psa i dla ciebie 
Dla wielu psów w schroniskach spacer to najprzyjemniejsza część dnia. To okazja, aby rozprostować łapy, poczuć pod nimi trawę, eksplorować otoczenie i nawiązać kontakt z człowiekiem. Twój czas może być dla czworonoga chwilą prawdziwego szczęścia. Ale i dla ciebie może to być wyjątkowy moment. Ruch na świeżym powietrzu ma zbawienny wpływ na ciało i umysł, a kontakt ze zwierzęciem działa antystresowo, poprawia nastrój i redukuje napięcie. To najlepszy sposób, aby oderwać się od ekranów i codziennego pośpiechu.
2. Redukcja stresu i poprawa dobrostanu psychicznego psa
Jak zaznacza Centralne Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami Kalifornii Środkowej, spacer to jeden z najprostszych i najskuteczniejszych sposobów na złagodzenie tzw. "kennel stress" – stresu, który często dotyka psy trafiające do schroniska. Nowe, ograniczone warunki życia mogą wywoływać u czworonogów silne napięcie emocjonalne, objawiające się m.in. wycofaniem, brakiem apetytu, nadmiernym szczekaniem, powtarzalnymi zachowaniami, a nawet agresją. 
Przewlekły stres ma negaywtny wpływ na organizm – obniża odporność i wydłuża czas powrotu do zdrowia. Regularne spacery pozwalają psu oderwać się od monotonii schroniskowego życia, zmienić otoczenie i zbudować pozytywną relację z człowiekiem. To realna pomoc, która poprawia samopoczucie zwierzęcia i wspiera jego szybszą adaptację.
3. Realna pomoc bez zobowiązań
Nie każdy może sobie pozwolić na adopcję czworonoga, jednak istnieją inne sposoby, aby pomóc – na przykład spacery. Dzięki wspólnym wędrówkom psy nie tylko mogą rozprostować łapy, ale także uczą się kontaktu z ludźmi. Regularne spacery wspierają socjalizację czworonogów, co zwiększa ich szanse na znalezienie nowego domu. Dodatkowo, podczas wyjść, psy uczą się chodzenia na smyczy, co stanowi ważną umiejętność w przyszłości z nowym opiekunem. 
4. Przykład dla innych 
Możesz zachęcić swoich przyjaciół, rodzinę czy sąsiadów do włączenia się w tę piękną inicjatywę. Dając przykład innym, tworzysz efekt kuli śnieżnej, który może rosnąć, przyciągając coraz więcej osób chętnych do pomocy czworonogom. Dzięki temu pieski ze schronisk zyskają więcej spacerów i kontaktów z ludźmi. To świetna okazja, aby wspólnie zrobić coś dobrego, zyskać nowe, cenne doświadczenia i wzbogacić życie o wartościowe chwile.
5. Być może początek pięknej przyjaźni
Może ten jeden spacer przerodzi się w coś więcej? Czasem wystarczy chwila – to poruszające spojrzenie i merdający ogon, żeby między człowiekiem a psem pojawiła się wyjątkowa więź. Zdarza się, że spacerowicz zakochuje się w swoim czworonożnym towarzyszu i decyduje się na adopcję. Ale nawet jeśli nie planujesz stałej opieki, taka relacja również ma ogromną wartość. Dajesz psu to, czego najbardziej potrzebuje – troskę, uwagę, obecność i wspólnie spędzony czas. Co więcej, nic nie stoi na przeszkodzie, aby regularnie odwiedzać swojego ulubieńca i wychodzić z nim na spacery. 

]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/ed67c86f7bc71f335abb15997ec4aacb,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/ed67c86f7bc71f335abb15997ec4aacb,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Magdalena na spacerze z Żarko - psem ze schroniska w Józefowie</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570200,8-najbardziej-inteligentnych-ras-kotow</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570200,8-najbardziej-inteligentnych-ras-kotow</link><pubDate>Wed, 30 Apr 2025 11:17:59 +0200</pubDate><title>8 najbardziej inteligentnych ras kotów. To prawdziwe mózgi wśród mruczków</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/eca4fb15d3ce6f93fbe18286dd65c6d4,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Najinteligentniejsze rasy kotów wyróżniają się niezwykłą bystrością, zdolnością do szybkiego uczenia się i rozwiązywania problemów. Cechuje je duża towarzyskość, chęć do interakcji z ludźmi oraz innymi zwierzętami. Jakie rasy należą do tych najbystrzejszych?

Koty uznawane są za jedne z najinteligentniejszych zwierząt na świecie. Uważa się, że zdolności poznawcze przeciętnego kota są porównywalne do tych, jakie posiada dwuletnie dziecko. Te o najwyższym poziomie inteligencji wyróżniają się nie tylko otwartością na kontakt z ludźmi i innymi zwierzętami, lecz także zdolnością do opanowywania trików oraz entuzjastycznym udziałem w interaktywnych zabawach. 
Dzięki wrodzonej ciekawości i dociekliwości łatwo odkrywają nowe formy rozrywki – pod warunkiem, że zapewni im się odpowiednią stymulację umysłową. Poniżej 8 ras kotów uznawanych za najbardziej inteligentne – wyróżniają się nieprzeciętną bystrością i  szybkością uczenia się. To właśnie one najczęściej zaskakują opiekunów swoją pomysłowością, sprytem oraz umiejętnością rozwiązywania problemów.
1. Kot abisyński 
Kot abisyński słynie z niespożytej ciekawości oraz wyjątkowej zdolności do rozwiązywania problemów. Szybko uczy się nowych sztuczek i z entuzjazmem podejmuje wyzwania, takie jak łamigłówki czy interaktywne zabawy. 
2. Kot balijski
Koty balijskie są bardzo inteligentne i niezwykle ciekawskie. Potrafią z łatwością uczyć się sztuczek przy zastosowaniu pozytywnego wzmocnienia, a ich zwinność i kreatywność wyróżniają je na tle innych ras. 
3. Kot bengalski
Kot bengalski to pewny siebie, ciekawski drapieżnik domowy, który szybko się uczy i uwielbia aktywność na świeżym powietrzu. Zaskakuje swoją spostrzegawczością – niektóre osobniki potrafią nawet obsługiwać włączniki światła, co świadczy o ich zdolności do obserwacji i naśladowania ludzkich zachowań. 
4. Kot syjamski
Kot syjamski znany jest z doskonałej komunikacji z człowiekiem i wyjątkowej chęci do nauki nowych sztuczek. Jest niezwykle towarzyski, potrafi rozwiązywać zagadki i z entuzjazmem angażuje się w interaktywne zabawy. 
5. Cornish Rex
Koty rasy cornish rex są energiczne i niezwykle ciekawskie. Słyną z umiejętności otwierania drzwi oraz zamiłowania do odkrywania otoczenia. Ich inteligencja przejawia się m.in. w szybkim przyswajaniu trików i chęci do zabawy w aportowanie. 
6. Singapura
Singapura to jedna z najmniejszych ras kotów, ale jej inteligencja dorównuje znacznie większym przedstawicielom. Uwielbia się wspinać, eksplorować otoczenie i budować silne więzi z opiekunem. 
7. Kot birmański
Kot birmański słynie z dużej towarzyskości i zamiłowania do zabawy. Często przywołuje opiekuna miauczeniem, domagając się uwagi. Uwielbia uczyć się nowych sztuczek, takich jak aportowanie i chętnie angażuje się w intensywną interakcję z człowiekiem. 
8. Savannah 
Kot rasy savannah to połączenie dzikiej natury i inteligencji – powstał z krzyżówki serwala i kota domowego. Wymaga dużej dawki zarówno aktywności fizycznej, jak i umysłowej, ale w zamian potrafi nauczyć się chodzenia na smyczy oraz reagowania na proste komendy.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/eca4fb15d3ce6f93fbe18286dd65c6d4,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/eca4fb15d3ce6f93fbe18286dd65c6d4,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">Te koty to prawdziwe bystrzaki</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570194,10-ciekawostek-na-temat-malych-psow-rasowych</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570194,10-ciekawostek-na-temat-malych-psow-rasowych</link><pubDate>Tue, 29 Apr 2025 11:05:54 +0200</pubDate><title>10 ciekawostek na temat małych psów rasowych. Zaskakujące fakty o czworonogach</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/06ddffc8294dd6bee2b85619700730ba,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Pod pozornie drobną budową kryją się fascynujące cechy – od imponującej długowieczności i bystrości, po silny instynkt obronny. Przedstawiamy 10 ciekawostek o małych rasach psów, które zaskoczą nawet doświadczonych miłośników czworonogów.

1. Długowieczność
Psy małych ras żyją zazwyczaj dłużej niż tych większych, ponieważ starzeją się wolniej. Często osiągają wiek 14-16 lat, a niektóre, jak chihuahua, mogą dożyć nawet 20 lat! Warto jednak pamiętać, że każdy pies i każda rasa są niepowtarzalne, dlatego aby zapewnić swojemu pupilowi długie i szczęśliwe życie, należy zadbać o jego zdrowie i kondycję – odpowiednią dietę, regularną aktywność oraz systematyczne kontrole u weterynarza.
2. Problemy z termoregulacją
Małe psy źle znoszą nagłe zmiany temperatury – łatwiej marzną zimą i przegrzewają się latem. Warto wyposażyć je w sweterki na chłodniejsze dni i zapewnić cień z dostępem do dużej ilości wody w czasie upałów. Doskonałym rozwiązaniem latem są maty chłodzące. Należy także dostosować spacery do warunków pogodowych, unikając najgorętszych godzin w ciągu dnia. 
3. Problemy z zębami 
Małe psy mają większą tendencję do problemów z zębami w porównaniu do większych ras. Wynika to z ograniczonej przestrzeni w jamie ustnej – zęby są ściśnięte, co sprzyja gromadzeniu się płytki nazębnej i kamienia. Może to prowadzić do próchnicy, chorób dziąseł, a w skrajnych przypadkach – do utraty zębów. Aby zapobiec tym problemom, ważne jest regularne szczotkowanie zębów psa oraz systematyczne wizyty u weterynarza w celu kontroli stanu jamy ustnej. 
4. Silny instynkt obronny
Z uwagi na dużą czujność i silny instynkt obronny, wiele małych ras (np. szpice, pinczery miniaturowe) szczeka częściej niż większe psy, ostrzegając opiekunów przed potencjalnym niebezpieczeństwem. Z tego powodu, choć mogą być świetnymi stróżami, ich nadmierne szczekanie może być wyzwaniem w codziennym życiu, szczególnie w mieszkaniach. 
5. Syndrom małego psa 
Syndrom małego psa to zjawisko, w którym mały pies kompensuje swoje rozmiary nadmiernym zachowaniem, takim jak szczekanie, gryzienie, atakowanie większych czworonogów czy roszczeniowe postawy. Wynika to nie tylko z cech genetycznych, ale przede wszystkim z braku odpowiedniego wychowania i socjalizacji, gdzie pies nie ma jasno wytyczonych granic. Opiekunowie często nie mają świadomości, że pupil o małych rozmiarach potrzebuje podobnych zasad jak większe rasy, co nierzadko skutkuje problemami w zachowaniu czworonoga.
6. Włosy zamiast sierści 
Wiele psów małych ras zamiast sierści posiada długie, jedwabiste włosy, które rosną przez całe życie i nie linieją regularnie jak zwykła sierść. Przykładami są yorkshire terrier, shih tzu czy bichon frise. Takie czworonogi są często bardziej przyjazne dla alergików, ponieważ uwalniają do otoczenia mniej alergenów. Wymagają jednak regularnej pielęgnacji, w tym strzyżenia, aby zapobiec plątaniu się włosów i utrzymać je w dobrej kondycji.
7. Zespół drżenia białych psów
Zespół drżenia białych psów (ang. White Dog Shaker Syndrome) to schorzenie, które dotyczy głównie psów o białej sierści, zwłaszcza małych ras, takich jak west highland white terrier (westie), maltańczyk czy bichon frise. Charakteryzuje się ono drżeniem ciała, szczególnie kończyn, bez wyraźnej przyczyny. Drżenie może być drobne, ale w bardziej zaawansowanych przypadkach może obejmować całe ciało psa. Choć dokładna przyczyna tego schorzenia nie została do końca poznana, przypuszcza się, że może mieć podłoże neurologiczne lub genetyczne. 
8. Pomoc w terapiach
Małe rasy, takie jak cavalier king charles spaniel, pudel czy maltańczyk są coraz częściej wykorzystywane w terapiach. Dzięki swojemu niewielkiemu rozmiarowi i łagodnemu usposobieniu, doskonale sprawdzają się w pracy z dziećmi, osobami starszymi oraz pacjentami w szpitalach i domach opieki. Terapia z psem pomaga łagodzić stres, poprawiać nastrój i wspierać rozwój społeczny u osób zmagających się z problemami  psychicznymi czy emocjonalnymi.  
9. Pochodzenie myśliwskie
Pochodzenie myśliwskie niektórych małych ras psów to fascynująca część ich historii. Choć obecnie pełnią rolę towarzyszy, takie rasy jak jack russell terrier czy beagle były pierwotnie wykorzystywane do polowań na dziką zwierzynę lub małe zwierzęta, takie jak króliki czy szczury. Pomimo swoich małych rozmiarów, psy te często zachowały instynkty łowieckie, co objawia się w ich energii, chęci do biegania oraz silnej potrzebie aktywności fizycznej i umysłowej. 
10. Niedoceniana inteligencja
Choć psy dużych ras często uchodzą za bardziej inteligentne, zdolności intelektualne małych psów są często niedoceniane. W rzeczywistości wiele z nich potrafi zaskoczyć swoimi umiejętnościami. Rasy takie jak papillon, pudel, pomeranian, welsh corgi pembroke czy cavalier king charles spaniel wykazują się wyjątkową bystrością, sprytem i inteligencją, dorównując większym psom pod względem zdolności do nauki i rozwiązywania trudniejszych zadań. 

]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/06ddffc8294dd6bee2b85619700730ba,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/06ddffc8294dd6bee2b85619700730ba,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">10 ciekawostek na temat małych psów rasowych</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570176,to-miasto-pomoze-rannym-dzikim-zwierzetom</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570176,to-miasto-pomoze-rannym-dzikim-zwierzetom</link><pubDate>Tue, 29 Apr 2025 11:03:20 +0200</pubDate><title>To miasto pomoże rannym dzikim zwierzętom. Koszt to ponad 130 tys. zł</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/f21811f98c33747ceb7ceed83f0bfad0,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Pomoc rannym dzikim zwierzętom w Polsce wciąż napotyka trudności związane z brakiem wystarczającego finansowania ze strony budżetu państwa. W odpowiedzi na te wyzwania, jedno ze śląskich miast postanowiło uruchomić całodobowe pogotowie, które zapewni szybką pomoc dzikim zwierzętom w potrzebie.

Pomoc dzikim zwierzętom w Polsce nie jest w pełni finansowana z budżetu państwa. Choć istnieją programy i dotacje, takie jak te oferowane przez Ministerstwo Środowiska czy Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, są one raczej niewielkie i zazwyczaj przeznaczone na ogólną ochronę środowiska, a nie na bezpośrednią pomoc dzikiej faunie, taką jak leczenie i rehabilitacja rannych zwierząt. 
Większość tego typu inicjatyw organizowana jest na szczeblu lokalnym, przez samorządy, ośrodki rehabilitacyjne oraz organizacje pozarządowe. Często jednak ich działalność opiera się na wsparciu finansowym z darowizn i funduszy prywatnych, a także na współpracy z wolontariuszami. 
Zapewnienie odpowiednich środków na długoterminową realizację tych działań wciąż stanowi duże wyzwanie. Pomoc dla dzikich zwierząt w Polsce, mimo że zyskuje na znaczeniu, nie jest jeszcze w pełni zabezpieczona przez fundusze publiczne, co sprawia, że wiele inicjatyw zależy od wsparcia lokalnych społeczności i organizacji pozarządowych.
Bielsko-Biała planuje uruchomić całodobowe pogotowie dla dzikich zwierząt
Jak poinformował serwis bielsko.info, miasto Bielsko-Biała postanowiło zatroszczyć się o dziką faunę, uruchamiając całodobowe pogotowie, które zapewni szybką pomoc zwierzętom poszkodowanym w wyniku wypadków, kolizji drogowych lub innych zdarzeń.
W ramach tej inicjatywy każde ranne lub osłabione zwierzę na terenie miasta będzie kierowane do ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt, którym dysponuje wybrany wykonawca. Celem projektu jest szybka reakcja na nieprzewidziane zdarzenia oraz zwiększenie szans dzikich zwierząt na powrót do ich naturalnego środowiska.
Mimo że przetarg na realizację tego przedsięwzięcia nie wzbudził dużego zainteresowania, zgłosił się jeden oferent, proponując kwotę za swoje usługi w wysokości 130 200 zł.
Dzięki swojej inicjatywie Bielsko-Biała staje się miastem bardziej przyjaznym naturze, dbającym o dobrostan dzikich zwierząt w swoim regionie. Czy inne polskie miasta pójdą jej śladem?

]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/f21811f98c33747ceb7ceed83f0bfad0,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/f21811f98c33747ceb7ceed83f0bfad0,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">To miasto stawia na pomoc rannym dzikim zwierzętom</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570179,5-najczestszych-zmian-w-zachowaniu-kota-po-kastracji</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570179,5-najczestszych-zmian-w-zachowaniu-kota-po-kastracji</link><pubDate>Tue, 29 Apr 2025 11:02:50 +0200</pubDate><title>Kot po kastracji: Oto 5 najczęstszych zmian w jego zachowaniu</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/81ed85814c061daa67c7d7094fcd2734,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Kastracja to jeden z najczęściej przeprowadzanych zabiegów u kotów, który ma na celu nie tylko kontrolowanie populacji zwierząt, ale także poprawę zdrowia i jakości życia pupila. Decyzja o przeprowadzeniu zabiegu wiąże się jednak z wieloma pytaniami, szczególnie dotyczącymi jego wpływu na życie codzienne mruczka. Przedstawiamy 5 najczęstszych zmian, jakie zachodzą w zachowaniu kota po kastracji.

1. Zmniejszenie agresji i konfliktów terytorialnych
Jedną z najbardziej zauważalnych zmian w zachowaniu kotów po kastracji jest zmniejszenie agresji, szczególnie w kontekście rywalizacji o samice. Niekastrowane kocury często angażują się w walki z innymi samcami, co może prowadzić do poważnych obrażeń. Po kastracji, dzięki obniżeniu poziomu testosteronu, mruczki stają się mniej skłonne do agresywnych zachowań i obrony swojego terytorium.
2. Ograniczenie znakowania moczem 
Niektóre koty, zwłaszcza samce, mają skłonność do oznaczania swojego terytorium moczem,co może być uciążliwe dla opiekunów. Kastracja znacznie redukuje prawdopodobieństwo wystąpienia tego zachowania, jednak niewielki odsetek kotów nadal może przejawiać tendencję do znakowania terytorium moczem, szczególnie jeśli miały to w zwyczaju przed zabiegiem.
3. Zmiany w zachowaniach seksualnych
Kastracja eliminuje większość zachowań związanych z instynktem rozmnażania, takich jak głośne miauczenie, próby ucieczki czy nadpobudliwość seksualna. Mruczki po zabiegu stają się spokojniejsze i mniej zainteresowane poszukiwaniem partnerów. Choć każdy kot reaguje indywidualnie, ogólnie zabieg może pomóc w redukcji niepokoju i agresji związanej z tymi naturalnymi potrzebami.
4. Zmniejszenie potrzeby wędrowania
Niekastrowane koty, szczególnie samce, często mają silną potrzebę wędrówek, szukając samic w cieczce. Ta tendencja może prowadzić do ich częstych wypadków, np. potrącenia przez samochody, a także zwiększać ryzyko zaangażowania w walki z innymi zwierzętami, które mogą kończyć się poważnymi obrażeniami. Dzięki kastracji kot staje się bardziej osiadły i mniej narażony na niebezpieczeństwa związane z jego naturalnym instynktem poszukiwania partnerki.
5. Zmiany w aktywności fizycznej
Po kastracji niektóre koty mogą wykazywać mniejszą aktywność, co jest wynikiem zmian hormonalnych. Zabieg prowadzi do obniżenia poziomu testosteronu, który wpływa na energię kotów i ich tendencję do wędrówek. W efekcie, po kastracji mruczki często stają się spokojniejsze i mniej skłonne do intensywnej aktywności fizycznej. Ważne jest, aby po zabiegu zachęcać pupila do ruchu i zabawy, żeby uniknąć nadwagi. Regularna stymulacja intelektualna i ruchowa pomoże zachować jego kondycję.
Warto mieć na uwadze, że reakcje kotów na kastrację mogą się różnić. Niektóre mruczki mogą wykazywać znaczną poprawę w zachowaniu, podczas gdy inne będą potrzebować więcej czasu na adaptację. 
Należy podkreślić, że kastracja wiąże się również ze zmniejszonym ryzykiem wystąpienia poważnych chorób układu rozrodczego, takich jak nowotwory czy infekcje. To także sposób na poprawę komfortu życia pupila, który staje się mniej zestresowany i bardziej zrelaksowany.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/81ed85814c061daa67c7d7094fcd2734,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/81ed85814c061daa67c7d7094fcd2734,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">Kot po kastracji: Co zmienia się w jego zachowaniu?</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570185,rasy-psow-szczegolnie-narazone-na-choroby-zebow</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570185,rasy-psow-szczegolnie-narazone-na-choroby-zebow</link><pubDate>Tue, 29 Apr 2025 11:00:34 +0200</pubDate><title>10 ras psów szczególnie narażonych na choroby zębów. Zadbaj o zęby pupila</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/d5135344d0e24e2dbcaeb255e07a890b,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Niektóre rasy psów są szczególnie narażone na problemy z zębami z powodu swojej budowy anatomicznej i skłonności do gromadzenia kamienia nazębnego. Czworonogi te wymagają szczególnej uwagi i troski w zakresie higieny jamy ustnej.

1. Yorkshire Terrier
Yorkshire Terriery często mają problemy z zębami z powodu ich małej jamy ustnej i tendencji do zatrzymywania zębów mlecznych. W przypadku, kiedy stałe zęby wyrastają nad zębami mlecznymi, konieczne jest usunięcie "mleczaków" przez weterynarza, aby uniknąć ryzyka poważnych infekcji.
2. Shih Tzu
Shih Tzu należy do ras brachycefalicznych, czyli krótkoczaszkowych. Spłaszczenie i skrócenie pyska prowadzi do nieprawidłowego ustawienia zębów i trudności w ich czyszczeniu, co zwiększa ryzyko chorób przyzębia.
3. Chihuahua
Chihuahua to jedna z najmniejszych ras psów, co sprawia, że ich zęby są ciasno ustawione w małej jamie ustnej. Prowadzi to do gromadzenia się płytki nazębnej i kamienia, co może skutkować chorobami dziąseł i utratą zębów. Dodatkowo, często występuje problem z zatrzymaniem "mleczaków", co pogłębia problem.
4. Pudel (Toy i Miniatura)
Pudelki miniaturowe i toy często mają problemy z zębami z powodu ich małej jamy ustnej i tendencji do zatrzymywania zębów mlecznych. To z kolei może prowadzić do nagromadzenia resztek pokarmowych i rozwoju bakterii, co zwiększa ryzyko infekcji oraz chorób przyzębia.
5. Maltańczyk
Maltańczyki mają skłonności do chorób zębów z powodu ich małej jamy ustnej i tendencji do zatrzymywania zębów mlecznych. W wyniku tego może dochodzić do gromadzenia się pozostałości jedzenia i rozwoju bakterii, co zwiększa ryzyko infekcji oraz problemów z dziąsłami.
6. Mops
Mops należy do ras brachycefalicznych, które charakteryzują się krótkimi i spłaszczonymi pyskami. Taka budowa prowadzi do nieprawidłowego ustawienia zębów i trudności w ich czyszczeniu, co zwiększa ryzyko chorób przyzębia.
7. Jamnik
Jamniki ze względu na specyficzną budowę pyska, który jest wąski i wydłużony, są szczególnie narażone na problemy z zębami. Tego typu anatomia sprzyja gromadzeniu się bakterii pomiędzy dziąsłem a zębem, co może prowadzić do powstawania kieszonek dziąsłowych. Są to patologicznie pogłębione przestrzenie między dziąsłem a zębem, które stwarzają idealne warunki dla rozwoju infekcji i chorób przyzębia.
8. Bichon frise
Psy rasy bichon frise są szczególnie narażone na problemy z zębami z powodu ich małej jamy ustnej i tendencji do zatrzymywania zębów mlecznych, co może prowadzić do nagromadzenia resztek pokarmowych i rozwoju bakterii, zwiększając ryzyko infekcji oraz chorób przyzębia.
9. Chart 
Choroby zębów to jedne z najczęstszych problemów zdrowotnych u chartów, które wynikają głównie z ich anatomii – wydłużony i wąski kształt pyska. Z tego względu zęby u chartów są ściślej ułożone, co utrudnia ich czyszczenie, sprzyjając gromadzeniu się resztek pokarmowych i bakterii. 
10. Cavalier King Charles Spaniel
Cavalier king charles spaniel ma skłonność do problemów z zębami z powodu małej jamy ustnej oraz zatrzymywanie zębów mlecznych, co sprzyja gromadzeniu się kamienia nazębnego i infekcji. 
Jak zadbać o zęby pupila? 
Aby zapobiegać chorobom zębów u psa, należy regularnie dbać o higienę jamy ustnej pupila. Najskuteczniejszą metodą jest codzienne szczotkowanie zębów, używając specjalnej pasty do zębów dla psów i odpowiedniej szczoteczki. 
Warto również pamiętać o regularnych wizytach u weterynarza, który przeprowadzi przegląd stomatologiczny i profesjonalne czyszczenie zębów, co pomoże usunąć kamień nazębny, zapobiegając próchnicy i chorobom dziąseł. Pamiętaj, że regularna troska o zęby psa to klucz do jego zdrowia i dobrego samopoczucia! 

]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/d5135344d0e24e2dbcaeb255e07a890b,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/d5135344d0e24e2dbcaeb255e07a890b,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">Rasy psów szczególnie narażone na choroby zębów</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570188,warszawskie-zoo-zamknelo-pawilon-zyrafiarni-i-arene-sloniarni</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570188,warszawskie-zoo-zamknelo-pawilon-zyrafiarni-i-arene-sloniarni</link><pubDate>Tue, 29 Apr 2025 10:59:14 +0200</pubDate><title>Warszawskie zoo zamknęło pawilon Żyrafiarni i arenę Słoniarni. Powód jest poważny</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/bc9108fe75227bddfcca4976e8a0277d,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Warszawskie Zoo wprowadziło istotne zmiany, zamykając pawilon Żyrafiarni oraz arenę Słoniarni. Decyzja ta została podjęta w związku z poważnym zagrożeniem dla podopiecznych, w trosce o ich zdrowie i bezpieczeństwo.

W trosce o zdrowie zwierząt, stołeczny ogród zoologiczny wprowadził istotne zmiany, zamykając niektóre strefy. Pawilon Żyrafiarni oraz arena Słoniarni pozostaną nieczynne do odwołania. Decyzja ta związana jest z zagrożeniem wirusem pryszczycy, która jest  groźną chorobą zakaźną zwierząt parzystokopytnych. 
Jak podaje Główny Inspektorat Weterynarii, najbardziej wrażliwe na zakażenie pryszczycą jest bydło, następnie świnie, owce i kozy. Choroba charakteryzuje się występowaniem pęcherzy i owrzodzeń w jamie ustnej oraz na kończynach zwierząt. 
Wirus wydalany jest przez zakażone zwierzę na około cztery dni przed pojawieniem się objawów chorobowych, a największa jego ilość znajduje się w płynach wypełniających pęcherze na ciele. 
Maty dezynfekcyjne w zoo – apel do odwiedzających 
"Kochani, przed weekendem przypominamy, że w trosce o zdrowie i bezpieczeństwo zwierząt w Warszawskim ZOO wprowadziliśmy działania zapobiegawcze, mające na celu ochronę zwierząt w ZOO przed wirusem pryszczycy" – przypomina warszawskie zoo na Facebooku. 
"Wchodząc do ZOO, prosimy Was o przejście przez maty dezynfekcyjne. Pawilon Żyrafiarni oraz arena Słoniarni pozostają zamknięte dla zwiedzających (zwierzęta możecie zobaczyć na wybiegach zewnętrznych). Część wybiegów jest dodatkowo wygrodzona, a odległość do niektórych zwierząt - zwiększona" – czytamy. 
Czy pryszczyca jest groźna dla ludzi? 
Ogród zoologiczny dziękuje wszystkim odwiedzającym za przestrzeganie zasad, jednocześnie uspokajając, że choć pryszczyca jest śmiertelna dla zwierząt, nie stanowi zagrożenia dla ludzi. 
Jak podaje Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Lublinie, zakażenia pryszczycą u ludzi są bardzo rzadkie i zwykle mają łagodny przebieg. Do zakażenia człowieka może dojść poprzez bezpośredni kontakt z chorym zwierzęciem lub spożycie niepasteryzowanego produktu pochodzenia zwierzęcego. 
"Objawy u ludzi obejmują gorączkę, bóle głowy oraz pęcherze na błonach śluzowych jamy ustnej i skórze dłoni oraz stóp. Choroba nie przenosi się z człowieka na człowieka i zazwyczaj ustępuje samoistnie w ciągu 1–2 tygodni" – czytamy na gov.pl. 


]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/bc9108fe75227bddfcca4976e8a0277d,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/bc9108fe75227bddfcca4976e8a0277d,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">Warszawskie zoo zamknęło pawilon Żyrafiarni oraz arenę Słoniarni</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570197,8-wskazowek-jak-oswoic-nieufnego-kota-tak-zdobedziesz-zaufanie-kota</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570197,8-wskazowek-jak-oswoic-nieufnego-kota-tak-zdobedziesz-zaufanie-kota</link><pubDate>Tue, 29 Apr 2025 10:50:09 +0200</pubDate><title>8 wskazówek, jak oswoić nieufnego kota. Tak zdobędziesz zaufanie mruczka</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/afd7412880277e232d54050e308c541e,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Oswajanie nieufnego kota może być wyzwaniem, ale z odpowiednim podejściem i cierpliwością każdy opiekun mruczka może z czasem zdobyć jego zaufanie. Jak stworzyć pupilowi bezpieczne i komfortowe środowisko? Oto 8 wskazówek, które pomogą ci zbudować więź z nieufnym kotem.

1. Stwórz spokojną strefę 
Zapewnij kotu swoje ciche, spokojne miejsce, wyposażone w legowisko i miękki kocyk, w którym będzie mógł się schować i odpocząć. Mruczek potrzebuje swojej prywatnej przestrzeni, w której czuje się komfortowo. Takie schronienie pomaga kotu radzić sobie ze stresem, a także buduje jego poczucie bezpieczeństwa i stabilności. 
2. Zadbaj o regularność
Stałe pory karmienia i zabawy pomagają pupilowi przewidzieć codzienne wydarzenia, co znacząco obniża poziom stresu. Badania wskazują, że wczesna i systematyczna ekspozycja na pozytywne doświadczenia sprawia, iż koty stają się bardziej otwarte i mniej lękliwe. Dzięki takiej rutynie pupil uczy się zaufania do opiekuna, co sprzyja budowaniu silnej więzi i poczucia bezpieczeństwa. 
3. Bądź cierpliwy i obserwuj kota
Każdy kot oswaja się we własnym tempie. Nie narzucaj mruczkowi kontaktu fizycznego, kiedy się chowa lub wyraźnie nie ma ochoty na interakcję. Poczekaj, aż sam podejdzie i obwącha twoją dłoń. Jeśli się oddali, uszanuj to i spróbuj ponownie później. Takie podejście buduje u kota poczucie kontroli i bezpieczeństwa. 
4. Oswajaj kota stopniowo, budując pozytywne skojarzenia
Systematycznie eksponuj kota na bodźce wywołujące niepokój (np. dźwięk, dotyk) w niskim natężeniu, jednocześnie kojarząc je z czymś przyjemnym – smakołykiem lub ulubioną zabawką. Stopniowo zwiększaj intensywność bodźca, zawsze dbając o komfort mruczka. Dzięki temu pupil zacznie kojarzyć dotychczas nieprzyjemne bodźce z pozytywnymi doświadczeniami.
5. Stosuj pozytywne wzmocnienie 
Za każdym razem, kiedy kot podejmie odwagę i zbliży się do ciebie lub zacznie eksplorować nowe miejsce, nagradzaj go smakołykiem lub krótką sesją zabawy. Pozytywne wzmocnienie przyspiesza proces oswajania i zachęca do kolejnych kroków w kierunku zaufania.  
6. Angażuj kota w interaktywną zabawę
Stosuj wędki, piłeczki i inne zabawki, które naśladują zachowanie potencjalnej ofiary, aby pobudzać naturalny instynkt łowiecki kota. Regularna, angażująca zabawa nie tylko dostarcza mruczkowi aktywności fizycznej, ale także redukuje lęk i napięcie oraz pomaga w budowaniu pozytywnych skojarzeń z opiekunem. 
7. Zapewnij różne kryjówki 
Koty potrzebują bezpiecznych schronień, np. kartonowych pudeł czy budek. Kiedy mruczek ma kontrolę nad dostępem do swojej kryjówki i wie, że w każdej chwili może się w niej schować, łatwiej podejmuje próbę kontaktu. Taka przestrzeń daje kotu poczucie autonomii, co pozwala mu stopniowo oswajać się z obecnością opiekuna, bez poczucia zagrożenia.
8. Nowe osoby i zwierzęta wprowadzaj stopniowo
Zanim zaprosisz gości lub wprowadzisz nowego pupila, pozwól kotu najpierw oswoić się z ich zapachem i widokiem – najlepiej zza drzwi, bez bezpośredniego kontaktu. Następnie organizuj krótkie, spokojne wizyty, nagradzając mruczka, gdy zachowuje spokój. Upewnij się również, że ma swobodny dostęp do swojej kryjówki, gdzie w każdej chwili może się schować, jeśli poczuje się niepewnie.
Oswajanie nieufnego kota wymaga czasu, empatii i konsekwencji. Tworząc stabilną rutynę i bezpieczną przestrzeń, cierpliwie obserwując jego sygnały oraz stosując metody pozytywnego wzmocnienia, można skutecznie przełamać jego lęki. Angażująca zabawa, odpowiednie wzbogacenie środowiska oraz stopniowe wprowadzanie nowych bodźców to klucz do sukcesu. 

]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/afd7412880277e232d54050e308c541e,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/afd7412880277e232d54050e308c541e,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Wskazówki, jak oswoić nieufnego kota</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570191,10-ras-psow-ktore-sa-swietnymi-strozami-domu</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570191,10-ras-psow-ktore-sa-swietnymi-strozami-domu</link><pubDate>Mon, 28 Apr 2025 13:25:43 +0200</pubDate><title>10 ras psów, które są świetnymi stróżami domu. To lojalni i odważni obrońcy</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/47d827e0f21a9b0e95f2c2cb324d538a,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Niektóre rasy psów, dzięki wrodzonym instynktom obronnym, doskonale pełnią rolę stróżów domu. Ich siła, odwaga, zdolność szybkiego reagowania, a także lojalność i przywiązanie do opiekunów sprawiają, że są niezawodnymi obrońcami swoich bliskich. Przedstawiamy 10 ras, które idealnie sprawdzają się w roli oddanych stróżów rodziny.

1. Owczarek niemiecki
Owczarki niemieckie sprawdzają się w służbach policyjnych i militarnych dzięki wyjątkowej inteligencji, lojalności i odwadze. Ich czujność oraz głębokie przywiązanie do rodziny sprawiają, że świetnie odnajdują się także w roli stróżów domowych, skutecznie chroniąc bliskich oraz posesję przed zagrożeniami.
2. Akita 
Akita pierwotnie były hodowane do ochrony japońskiej arystokracji, co uczyniło z nich psy niestrudzenie czujne i lojalne wobec rodziny. Mają niezależny charakter, są znane ze wrodzonej podejrzliwości wobec obcych i często stróżują bez specjalistycznego szkolenia. Wymagają jednak konsekwentnego i spokojnego podejścia ze strony opiekuna.
3. Owczarek belgijski
Owczarki belgijskie to psy o atletycznej budowie ciała, chętnie wykorzystywane w służbach policyjnych i wojskowych dzięki wysokiej inteligencji, zwinności i łatwości w szkoleniu. Ich czujność, lojalność i silny instynkt obronny sprawiają, że doskonale odnajdują się także w roli oddanych stróżów rodziny. 
4. Bullmastiff
Bullmastiffy pierwotnie służyły jako psy strzegące plantacje przed kłusownikami. Ich imponująca sylwetka i stanowczy charakter skutecznie odstraszają intruzów. Mimo masywnej budowy są łagodne i bardzo przywiązane do rodziny, jednak wymagają konsekwentnego treningu, aby w pełni wykorzystać swoje naturalne predyspozycje obronne.
5. Cane corso
Cane corso to włoska rasa, która historycznie pełniła rolę psa wojennego i myśliwskiego. Dysponuje potężną sylwetką oraz donośnym, głębokim głosem, co czyni go niezwykle skutecznym stróżem. Jest oddany i lojalny wobec rodziny, jednak ze względu na swoją siłę i potrzebę konsekwentnego szkolenia wymaga opiekuna, który będzie w stanie nad nim zapanować.
6. Doberman
Dobermany, często mylnie postrzegane jako agresywne, w gronie najbliższych są rodzinne, przytulaśne i wesołe. Obcych traktują jednak z ostrożnością, a przy minimalnym szkoleniu skutecznie strzegą posesji. Dzięki swojej inteligencji i lojalności doskonale łączą rolę stróża z towarzyszem rodzinnym.
7. Rottweiler
Rottweilery, pierwotnie wykorzystywane do pilnowania bydła i ochrony właścicieli, budzą respekt swoją masywną posturą. Wobec swojej rodziny są niezwykle oddane i lojalne, a dzięki czujności oraz wrodzonym instynktom obronnym, doskonale pełnią rolę stróża domu. 
8. Mastif tybetański
Mastif tybetański, pierwotnie chroniący karawany przed drapieżnikami, rozwinął niezależny i terytorialny charakter. Potrzebuje dużej autonomii, ale także konsekwentnego treningu i socjalizacji, aby stać się zrównoważonym i skutecznym obrońcą domu. Może być świetnym towarzyszem rodzinnym, pod warunkiem zapewnienia mu odpowiedniej dyscypliny.
9. Rhodesian ridgeback
Rhodesian ridgeback to rasa psów łowieckich, które dzięki głębokiemu przywiązaniu do swoich bliskich łatwo przyjmują rolę obrońcy rodziny. Choć nie wymagają specjalistycznego szkolenia stróżującego, trening podstawowego posłuszeństwa jest niezbędny, aby ich silny instynkt obronny nie wprowadzał chaosu w domu.  
10. Komondor
Komondor to duży pies pasterski, znany z białej sierści przypominającej dredy, żartobliwie nazywany "psem mopem". Rasa ta wywodzi się z Węgier i od stuleci chroni gospodarstwa. Choć jest lojalny i oddany rodzinie, jego silne instynkty obronne wymagają doświadczonego opiekuna, który zapewni mu wczesną socjalizację i konsekwentne szkolenie.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/47d827e0f21a9b0e95f2c2cb324d538a,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/47d827e0f21a9b0e95f2c2cb324d538a,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">10 ras psów, które są świetnymi stróżami domu</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570182,wypoczynek-z-pupilem-jak-zadbac-o-psa-i-kota-podczas-urlopu</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570182,wypoczynek-z-pupilem-jak-zadbac-o-psa-i-kota-podczas-urlopu</link><pubDate>Fri, 25 Apr 2025 11:55:37 +0200</pubDate><title>Wypoczynek z pupilem – jak zadbać o psa i kota podczas urlopu?</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/218fd5d6622d709ce43e5b3f45f2b100,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Majówka to dla wielu z nas pierwszy sygnał, że zbliża się lato – czas urlopów, wyjazdów i weekendowych wypadów z najbliższymi. Dla opiekunów zwierząt to również moment, kiedy pojawia się ważne pytanie: co zrobić z pupilem podczas naszej nieobecności? Czy zabrać go ze sobą, czy zostawić pod opieką innych?

Kiedy planujemy urlopowe wyjazdy – na weekend majowy, letnie urlopy czy krótkie wypady za miasto – często towarzyszy nam jedno pytanie: co z naszym pupilem? Dla wielu z nas pies czy kot to nie tylko zwierzę, ale członek rodziny i wierny towarzysz codziennych radości, dlatego myśl o naszym wyjeździe od razu powoduje, że planujemy właściwą opiekę dla naszego czworonoga albo przygotowujemy się do wspólnej podróży. Jak zadbać o komfort i bezpieczeństwo pupila w czasie wakacji czy weekendowego wyjazdu? Czy lepiej zabrać go ze sobą, czy zostawić pod troskliwą opieką innych? Podpowiadamy, jak zaplanować urlop, by był jednocześnie radosny i bezpieczny dla nas jak i dla naszego pupila.
Czy pies lub kot powinien jechać z nami? Rozważ potrzeby zwierzęcia
Dni wolne to idealny czas na budowanie relacji z pupilem – wspólne spacery, zabawa i odpoczynek z dala od codziennego zgiełku. Pamiętajmy jednak, że zanim wyruszymy w drogę, warto zastanowić się, czy nasz czworonożny przyjaciel będzie czuł się dobrze podczas podróży, czy może lepiej zadbać o profesjonalną opiekę w domu. Decyzja o zabraniu pupila na urlop powinna być przemyślana i dopasowana do jego preferencji i potrzeb. Psy zwykle łatwiej adaptują się do nowych miejsc – uwielbiają towarzystwo opiekuna, spacery, odkrywanie nowych zapachów i terenów. Koty z kolei są silnie terytorialne i każda zmiana otoczenia może wywoływać u nich stres.
– Psy i koty to zwierzęta o odmiennych potrzebach. Kot najlepiej funkcjonuje w znanym otoczeniu. Podróż, nowe miejsce, obce zapachy i hałas może wywoływać u niego silny stres, zaburzenia apetytu czy problemy behawioralne. Dlatego w przypadku większości kotów najlepszym rozwiązaniem jest zapewnienie im opieki w domu. Tymczasowy opiekun powinien być znany i akceptowany przez zwierzę, niezależnie czy będzie to ktoś z rodziny czy profesjonalny petsitter. Taka osoba mieszka z kotem, lub odwiedza go przynajmniej raz dziennie, aby zadbać o czystą kuwetę, świeżą wodę, karmienie oraz podstawową aktywność i kontakt z człowiekiem. Psy są bardzo związane z opiekunami i ich towarzystwo jest dla nich kluczowe, dlatego większość z nich chętnie uczestniczy w wyjazdach, o ile pozwala im na to zdrowie. Planując podróż z psem, warto pamiętać o kilku ważnych kwestiach, przede wszystkim o zapewnienia bezpieczeństwa w trakcie transportu – mówi Małgorzata Głowacka, lekarka weterynarii i ekspertka naukowa ds. żywienia zwierząt w Mars Polska.
Podróż z psem – planowanie i zdrowie pupila 
Zanim wyruszymy w podróż należy z wyprzedzeniem dowiedzieć się jakie dokumenty i zabiegi profilaktyczne są niezbędne przy wyjeździe do miejsca jakie wybraliśmy. W przypadku wyjazdów zagranicznych wymagany jest paszport dla zwierzęcia z aktualnymi wpisami o szczepieniach, na przykład przeciwko wściekliźnie, i innych zabiegach profilaktycznych, takich jak m.in. odrobaczanie czy zabezpieczenie przeciw pchłom i kleszczom. Podróżując po Polsce także niezbędne jest szczepienie przeciwko wściekliźnie, a inne zabiegi profilaktyczne dobrze jest przeprowadzić, ponieważ są one bardzo ważne dla zdrowia naszego czworonoga. Przy planowaniu wspólnego urlopu warto wcześniej skonsultować stan zdrowia pupila ze specjalistą, który oceni jego kondycję i podpowie jak najlepiej się przygotować. Dobrym pomysłem jest też wcześniejsze zlokalizowanie najbliższej lecznicy weterynaryjnej w miejscu docelowego pobytu – na wypadek, gdyby pojawiły się problemy zdrowotne.
Bezpieczeństwo i komfort podróży 
O czym pamiętać́ w trakcie jazdy z psem samochodem? Podróż samochodem wymaga zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim jadącym nim osób oraz zwierzęciu. W tym celu przydadzą się: klatka, transporter lub specjalne szelki wpinane do pasów bezpieczeństwa. Regularne postoje co 2–3 godziny są ważne nie tylko ze względu na potrzeby fizjologiczne psa, ale też możliwość napicia się wody i rozprostowania łap – ważne, żeby pies był wtedy zawsze na smyczy. Pamiętajmy też, aby nie karmić czworonoga bezpośrednio przed drogą, ani w jej trakcie oraz żeby poić go wyłącznie na postojach. Dzięki temu unikniemy ewentualnych problemów z żołądkiem, takich jak mdłości czy wymioty. Jak dotrzemy na miejsce zapoznajmy pupila z najbliższym otoczeniem, prowadząc go na smyczy, i podajmy jedzenie – tę samą karmę co zawsze, ponieważ nagła zmiana diety to częsta przyczyna problemów trawiennych. Równie istotne jest ułatwienie aklimatyzacji w nowym miejscu. Choć wyjazd to przygoda, dla psa może być też źródłem stresu – dlatego warto zabrać jego ulubiony koc, zabawkę, a przede wszystkim dobrze znaną karmę. 
– Dieta psa i kota powinna być kompletna i zbilansowana, a także stała pod względem składu. Zwierzęta często źle reagują na nagłe zmiany pokarmu. Mogą pojawić się biegunki, wymioty, a w konsekwencji nawet odwodnienie. Pamiętajmy więc, aby podczas urlopu podawać pupilowi ten sam pokarm co zwykle, zachowując stałe pory i liczbę posiłków. Zadbajmy o odpowiedni zapas jedzenia dla naszego zwierzęcia – zarówno, gdy jedzie z nami, jak i gdy zostaje z opiekunem w domu. Warto też przygotować na czas urlopu ulubione psie przysmaki, które są nie tylko atrakcyjnym elementem diety pupila, ale dodatkowo mogą pomóc w zabawie i adaptacji do nowych warunków, a także pozwalają psu łatwiej poradzić sobie ze stresem – dodaje Małgorzata Głowacka. 
Jeśli z jakiegoś powodu nie możemy zabrać psa ze sobą, możliwe są dwa rozwiązania – opieka w domu przez tymczasowego opiekuna lub sprawdzony hotel dla psów.
Gdy zostawiasz pupila – zadbaj o troskliwą opiekę
Jeśli decydujemy się zostawić swojego ulubieńca pod opieką innej osoby, ważne jest, aby był to ktoś kogo zwierzę zna i komu ufa. Dzięki temu będzie mu łatwiej zaakceptować naszą nieobecność. Powinniśmy też dokładnie przygotować opiekuna, przekazując mu informacje na temat diety, rytmu dnia, przyzwyczajeń, ulubionych zabawek, ewentualnych leków i potencjalnych problemów zdrowotnych naszego czworonoga. Jeśli ktoś najbliższy nie ma możliwości, aby zaopiekować się pupilem w naszym domu w czasie naszej nieobecności, to warto rozważyć i starannie wybrać petsittera lub hotel dla zwierząt.  Przed podjęciem decyzji warto sprawdzić opinie, warunki oraz doświadczenie personelu. Profesjonalny opiekun powinien posiadać referencje, ubezpieczenie oraz jasny kontrakt określający zakres obowiązków, a w przypadku hotelu – certyfikaty i nadzór weterynaryjny. Dobrym zwyczajem jest wcześniejsze zapoznanie zwierzęcia z opiekunem lub nowym miejscem. Pozwoli to zredukować stres i zwiększy poczucie bezpieczeństwa. Przed wyjazdem umówmy się więc na krótkie spotkanie zapoznawcze z opiekunem, a w trakcie naszej nieobecności utrzymujmy stały kontakt, prosząc o regularne relacje, zdjęcia i informacje o samopoczuciu zwierzęcia. 
Zwierzę towarzyszy – również w odpoczynku
Badania pokazują, że kontakt ze zwierzętami obniża poziom kortyzolu (hormonu stresu), zwiększa wydzielanie oksytocyny i poprawia samopoczucie. Nic więc dziwnego, że wielu opiekunów nie wyobraża sobie urlopu bez swojego pupila. Wspólne spacery po lesie, leniwe popołudnia na tarasie czy poranne zabawy nad wodą – to nie tylko relaks dla człowieka, ale też ogromna frajda dla psa. Kot z kolei, pozostawiony w bezpiecznym domu, spokojnie przesypia większość dnia, ale jego radość z powrotu opiekuna mówi więcej niż tysiąc słów – o przywiązaniu, zaufaniu i relacji, która ma ogromną wartość. 
Niezależnie od tego, czy zabieramy pupila ze sobą, czy zostawiamy go w domu, kluczowa jest troska, empatia i odpowiednie przygotowanie. Dzięki temu zarówno opiekunowie, jak i ich czworonożni przyjaciele mogą cieszyć się spokojnym i bezpiecznym urlopem.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/218fd5d6622d709ce43e5b3f45f2b100,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/218fd5d6622d709ce43e5b3f45f2b100,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570173,kocia-strefa-relaksu-jak-urzadzic-bezpieczny-balkon-dla-kota</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570173,kocia-strefa-relaksu-jak-urzadzic-bezpieczny-balkon-dla-kota</link><pubDate>Thu, 24 Apr 2025 12:16:07 +0200</pubDate><title>Kocia strefa relaksu. Tak urządzisz bezpieczny balkon dla kota</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/1fc174c6a41e32ca52cc8a06241296f1,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Jeśli chcesz zapewnić kotu przestrzeń do odpoczynku na świeżym powietrzu, zabawy oraz obserwowania świata, balkon to idealne miejsce. Może stać się prawdziwym rajem dla mruczka, o ile zostanie odpowiednio urządzony. Podpowiadamy, jak zaaranżować balkon, aby był bezpieczny i komfortowy dla twojego pupila.

1. Pamiętaj o bezpieczeństwie 
Zanim zaczniesz urządzać balkon dla swojego kota, musisz pomyśleć o jego bezpieczeństwie. Mruczki to z natury ciekawskie stworzenia, które uwielbiają eksplorować otoczenie. Otwarty balkon może stanowić zagrożenie, dlatego najważniejszym krokiem jest zainstalowanie odpowiedniego zabezpieczenia. 
Siatka na balkon to najlepsze rozwiązanie, które zabezpieczy przestrzeń przed ucieczką kota, a jednocześnie pozwoli mu swobodnie obserwować otoczenie. Ważne, aby była dobrze zamocowana i wytrzymała, ponieważ mruczki potrafią być naprawdę sprytne i zdeterminowane, jeśli chodzi o ucieczki. 
2. Zapewnij wygodne miejsca do odpoczynku
Koty uwielbiają wylegiwać się w słonecznych miejscach, dlatego balkon to doskonała przestrzeń, aby stworzyć kocią strefę relaksu. Dobrym rozwiązaniem będą wygodne poduszki, koce czy legowiska, które umożliwią mruczkowi odpoczynek w komfortowych warunkach. Dobrym pomysłem są miękkie, antypoślizgowe maty, które będą stabilne, nawet jeśli balkon jest narażony na wiatr. 
Innym, świetnym rozwiązaniem jest hamak zawieszony na balustradzie, który zapewni pupilowi wygodne i przestronne miejsce do odpoczynku, dając jednocześnie możliwość pełnej obserwacji otoczenia. A pamiętajmy, że koty uwielbiają wylegiwać się na wysokościach! 
3. Zamontuj półki i drapak
Koty mają naturalną potrzebę drapania, a balkon to doskonałe miejsce, aby zamontować drapak. Dodatkowo warto zadbać o półki i platformy, które umożliwią pupilowi wspinanie się oraz odpoczywanie na różnych poziomach. Mruczki uwielbiają wylegiwać się na wysokościach i często szukają najwyższych punktów w swoim terytorium. Dzięki półkom zamontowanym w różnych częściach balkonu, twój kot będzie mógł cieszyć się większą przestrzenią do zabawy i odpoczynku. 
4. Zapewnij zabawki 
Balkon to świetne miejsce na zabawę. Możesz umieścić na nim kilka zabawek, które będą zachęcały kota do aktywności. Wędki z piórkami, piłeczki czy zabawki interaktywne, które poruszają się samodzielnie, będą doskonałą rozrywką. Dodatkowo warto stworzyć mały tor przeszkód z materiałów dostępnych na balkonie, takich jak deski, drabinki czy puste pudełka. Dzięki temu mruczek będzie miał więcej możliwości do zabawy! 
5. Stwórz ochronę przed słońcem i deszczem
W gorące, letnie dni balkon może stać się bardzo nasłoneczniony, dlatego warto pomyśleć o odpowiedniej ochronie. Dobrym pomysłem będzie zamontowanie parasola balkonowego lub markizy, które stworzą przyjemny cień dla kota. Natomiast osłony na balustradzie pozwolą chronić pupila przed wiatrem i opadami w pochmurne, deszczowe dni. 
6. Uważaj na trujące rośliny! 
Rośliny na balkonie to dobry sposób, aby ozdobić przestrzeń. Ważne jednak, żeby wybrać te, które będą bezpieczne dla twojego pupila. Wiele popularnych roślin doniczkowych jest trujących dla zwierząt, dlatego należy zachować ostrożność przy ich doborze, jeśli w domu są czworonogi. O tym, na jakie rośliny uważać, pisaliśmy tutaj: 19 roślin trujących dla kota. 
7. Zasadź kocimiętkę 
Świetnym pomysłem jest zasadzenie na balkonie kocimiętki. Przyciąga ona koty swoim zapachem, który działa na nie relaksująco i stymulująco. Kocimiętka jest całkowicie bezpieczna dla mruczków, łatwa w uprawie i szybko rośnie. Koty uwielbiają się w niej tarzać i ją pogryzać, a więc balkon z kocimiętką stanie się dla twojego pupila prawdziwym rajem.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/1fc174c6a41e32ca52cc8a06241296f1,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/1fc174c6a41e32ca52cc8a06241296f1,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">Jak urządzić bezpieczny balkon dla kota?</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570170,kreatywne-pomysly-na-zabawki-dla-kota-zrob-to-sam</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570170,kreatywne-pomysly-na-zabawki-dla-kota-zrob-to-sam</link><pubDate>Wed, 23 Apr 2025 18:40:21 +0200</pubDate><title>Kreatywne pomysły na zabawki dla kota - zrób to sam. Twój pupil je pokocha</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/0d1b7ba37af992bee5082b0205390562,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Szukasz pomysłów na kreatywne zabawki dla kota, które możesz zrobić samodzielnie? Zabawki DIY (Do It Yourself) to doskonały sposób na zapewnienie mruczkowi rozrywki, przyjemne spędzenie czasu oraz zaoszczędzenie pieniędzy. Wystarczy kilka prostych materiałów, aby wieczór z pupilem stał się pełen radości, zabawy i śmiechu!

1. Wędka dla kota
Potrzebne elementy:
Kijek – bambusowy kijek lub drewniany patyk
Sznurek – najlepiej bawełniany lub jutowy, o długości około 1–1,5 metra
Elementy do zawieszenia – piórka, filcowe rybki, dzwoneczek 

Instrukcja wykonania:
Jeśli używasz starego patyka, oczyść go z ewentualnych resztek i wygładź ostrzejsze krawędzie, żeby zapewnić pupilowi bezpieczeństwo. Na końcu kijka przymocuj sznurek, aby nie przesuwał się podczas zabawy. Na końcu sznurka przytwierdź wybrany element, np. piórka, filcową rybkę lub dzwoneczek, używając kleju na gorąco. Pamiętaj, aby elementy były dobrze przyczepione. Przed pierwszym użyciem sprawdź, czy wszystkie komponenty są odpowiednio przymocowane i czy zabawka jest bezpieczna dla kota.
Bezpieczeństwo:
Zawsze nadzoruj pupila podczas zabawy z wędką, aby uniknąć połknięcia małych części, które mogłyby stanowić zagrożenie dla jego zdrowia, a nawet życia. Co jakiś czas sprawdzaj stan zabawki – sznurek nie powinien być zniszczony, a elementy powinny być dobrze przytwierdzone. W razie potrzeby napraw lub wymień uszkodzone części. 
2. Myszka z filcu
Potrzebne materiały:
Filc 
Igła i nici 
Wypełniacz (np. wata)
Cienki sznurek (na ogon)
Kocimiętka (opcjonalnie)

Instrukcja wykonania:
Rozpocznij od wycięcia ciała myszki z filcu. Możesz to zrobić, rysując na materiale kontur o owalnym lub łezkowatym kształcie. Wytnij dwa identyczne kawałki filcu, a następnie zszyj je ze sobą, zostawiając małą dziurkę na jednym końcu, aby móc ją wypełnić. Użyj igły i nici w odpowiednim kolorze. Jeśli chcesz, aby szwy były bardziej widoczne, możesz wybrać kontrastową nić (np. białą nitkę do szarego filcu). Pamiętaj, aby zszywać krawędzie w sposób, który zapewni trwałość i bezpieczeństwo zabawki.
Po zszyciu ciała myszki, wypełnij je wypełniaczem (np. watą), aby nadać mu miękkość i objętość. Upewnij się, że wypełniacz jest równomiernie rozmieszczony, żeby zabawka była przyjemna do zabawy i gryzienia. Kolejnym krokiem jest przymocowanie ogona. Utnij kawałek cienkiego sznurka o długości ok. 10–15 cm i przymocuj go do tylnej części myszki, zszywając go lub przyklejając (jeśli używasz kleju). 
Jeśli chcesz, możesz ozdobić myszkę dodatkowymi detalami, takimi jak uszy, oczka czy wąsy, wycięte również z filcu. Przyklej lub przyszyj je w odpowiednich miejscach, aby uzyskać bardziej realistyczny wygląd. Możesz również nasączyć myszkę kocimiętką, aby zwiększyć atrakcyjność zabawy dla kota. Na koniec upewnij się, że wszystkie elementy są dobrze przymocowane, a zabawka nie zawiera małych części, które mogłyby zostać połknięte przez kota.
Bezpieczeństwo:
Zawsze nadzoruj kota podczas zabawy z taką zabawką. Przed każdym użyciem sprawdź, czy elementy są dobrze przymocowane. Ponadto, jeśli myszka zacznie się zużywać, warto ją wymienić, aby uniknąć ryzyka połknięcia uszkodzonych elementów.​ 
3. Tunel z kartonowych pudeł
Potrzebne materiały: 
Kartony
Naklejki do ozdób
Taśma klejąca

Instrukcja wykonania:
Zacznij od zebrania kartonowych pudeł w różnych rozmiarach. W zależności od pomysłu, wytnij w nich różne otwory – okrągłe, kwadratowe lub prostokątne. Pamiętaj, żeby otwory były odpowiedniej wielkości – na tyle duże, aby kot mógł łatwo przez nie przejść, ale nie za duże, by zachować element "ukrycia". Możesz również zrobić jeden otwór na górze, przez który kot będzie mógł wkładać łapki do środka.
Aby stworzyć tunel, wieżę lub labirynt, połącz kilka pudeł razem. Użyj taśmy klejącej, żeby zabezpieczyć je w odpowiednich miejscach. W przypadku tunelu, ustaw pudełka jeden po drugim, tworząc ciągły przejazd. Jeśli robisz wieżę, możesz ustawić pudełka na sobie, a w jednym z nich wyciąć otwór, przez który mruczek może wskoczyć na wyższy poziom.
Aby zwiększyć atrakcyjność zabawy, w jednym z pudeł możesz dodać dodatkowe elementy, takie jak piłeczki czy małe zabawki, na które kot będzie mógł polować. Możesz udekorować pudła, używając farb, pisaków, naklejek lub kolorowego papieru. Choć koty nie będą się tym szczególnie interesować, dla ciebie może to być sposób na nadanie im bardziej estetycznego wyglądu. 
Pamiętaj, aby farby były bezpieczne dla zwierząt. Kiedy pudełka będą już gotowe, zachęć kota do zabawy. Możesz schować kilka ulubionych smakołyków pupila w różnych częściach kartonowego labiryntu, aby skłonić go do eksploracji.
Bezpieczeństwo: 
Podczas zabawy nadzoruj pupila, aby mieć pewność, że nie zrobi sobie krzywdy podczas wspinania się lub przeskakiwania między pudełkami. Sprawdzaj również, czy kartony są stabilne i nie zawierają ostrych krawędzi. Jeśli zauważysz, że pudełka zaczynają się łamać lub zsuwać, natychmiast je wymień.
4. Torebka z kocimiętką
Potrzebne elementy:
Mały kawałek materiału (np. bawełna, len)
Kocimiętka

Instrukcja wykonania:
Na początku wytnij kawałek materiału o wymiarach około 10x10 cm (możesz dostosować rozmiar, zależnie od tego, jak dużą torebkę chcesz stworzyć). Kształt może być prostokątny lub kwadratowy – to zależy od twoich preferencji. Następnie złóż materiał na pół tak, aby stworzyć kieszonkę. Zszyj krawędzie, zostawiając mały otwór, przez który później wsypiesz kocimiętkę. Zszywaj materiał w sposób staranny, aby torebka była trwała i bezpieczna dla pupila.
Po zszyciu torebki, delikatnie wsyp do środka kocimiętkę. Ilość zależy od wielkości torebki, ale staraj się, żeby była wypełniona na tyle, żeby kot poczuł intensywny aromat. Uważaj jednak, aby jej nie przeładować, ponieważ może się wtedy łatwiej rozerwać. Po wsypaniu kocimiętki, zszyj otwór, aby zawartość nie wypadła. Upewnij się, że krawędzie są dobrze zamknięte, a zabawka nie ma luźnych części.
Bezpieczeństwo: 
Zanim pozwolisz kotu bawić się torebką, upewnij się, że wszystkie szwy są dobrze zabezpieczone. Zabawka nie powinna mieć małych elementów, które mogłyby zostać przypadkowo połknięte przez kota.


]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/0d1b7ba37af992bee5082b0205390562,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/0d1b7ba37af992bee5082b0205390562,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">Kreatywne pomysły na zabawki dla kota DIY</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570167,majowka-z-psem-zadbaj-o-psa-podczas-dlugiej-podrozy-samochodem</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570167,majowka-z-psem-zadbaj-o-psa-podczas-dlugiej-podrozy-samochodem</link><pubDate>Wed, 23 Apr 2025 11:22:48 +0200</pubDate><title>Zadbaj o psa podczas długiej podróży samochodem. Oto 6 kluczowych wskazówek</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/91fcb83486b2ef85e7b216e1da809cec,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Podróżowanie z psem może być wspaniałą przygodą, ale wymaga odpowiedniego przygotowania, aby zapewnić pupilowi komfort i bezpieczeństwo. Długie godziny spędzone w samochodzie mogą być dla czworonoga stresujące i męczące, dlatego warto zadbać o jego potrzeby zarówno przed, jak i w trakcie podróży.

1. Przygotuj psa wcześniej
Zanim wyruszysz w drogę, zacznij wcześniej przygotowywać psa. Jeśli twój pupil nie jest przyzwyczajony do podróży samochodem, warto stopniowo wprowadzać go w ten proces. Zacznij od krótkich przejażdżek, aby pies mógł oswoić się z pojazdem, jego drganiami i hałasami. Długie trasy mogą być stresujące, szczególnie dla czworonogów, które nie czują się komfortowo w aucie. Przed wyjazdem warto również skonsultować się z weterynarzem, szczególnie jeśli pies zmaga się z jakimiś dolegliwościami. 
Lekarz może udzielić cennych wskazówek dotyczących opieki nad pupilem w trakcie podróży oraz doradzić, jakie środki ostrożności warto podjąć. Pamiętaj, aby nie karmić psa bezpośrednio przed drogą, aby uniknąć problemów żołądkowych w trakcie jazdy. Warto również wziąć pod uwagę, że pupil może odczuwać chorobę lokomocyjną, zwłaszcza w przypadku długich tras. Weterynarz może zalecić odpowiednie środki, takie jak tabletki na chorobę lokomocyjną, które pomogą w łagodzeniu objawów.
2. Zadbaj o bezpieczeństwo pupila w samochodzie
Bezpieczeństwo psa w trakcie podróży jest niezwykle istotne. Najlepszą metodą zapewnienia mu ochrony jest umieszczenie go w odpowiednim transporterze, który powinien być wystarczająco przestronny, żeby pupil mógł stać, leżeć i swobodnie się obracać, ale jednocześnie na tyle bezpieczny, aby pies nie przemieszczał się w czasie jazdy i miał zapewnioną ochronę w przypadku nagłego hamowania. Alternatywnie, jeśli twój pupil nie lubi transportera, dobrym rozwiązaniem mogą być foteliki samochodowe lub specjalne pasy bezpieczeństwa dla psów.
3. Rób regularne przerwy na odpoczynek, wodę i toaletę
Długie podróże autem mogą być męczące zarówno dla psa, jak i jego opiekuna. Z tego względu zaleca się robienie postojów co 2-3 godziny. Podczas przerwy warto dać pupilowi czas na rozprostowanie nóg, załatwienie swoich potrzeb fizjologicznych i napicie się wody. Pamiętaj, aby nigdy nie zostawiać psa w samochodzie, szczególnie w upalne dni, ponieważ temperatura w zamkniętym pojeździe może szybko wzrosnąć, stanowiąc poważne zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia zwierzęcia.
4. Pomóż pupilowi zredukować stres 
Dla wielu czworonogów długie podróże mogą być stresujące, zwłaszcza w nowych miejscach i w obliczu nowych bodźców. Aby pomóc psu zrelaksować się w trakcie jazdy samochodem, warto zabrać ze sobą jego ulubioną zabawkę, kocyk lub smakołyki. Znajome przedmioty dają pupilowi poczucie bezpieczeństwa i pomagają zmniejszyć stres. 
Dodatkowo, aby zmniejszyć napięcie, można rozważyć zastosowanie feromonów, które mają działanie uspokajające. Jeśli twój pupil wyjątkowo się stresuje, warto skonsultować się z weterynarzem, który może doradzić zastosowanie naturalnych środków uspokajających lub nawet zalecić leki, które pomogą mu przejść przez trudną podróż bez zbędnego stresu. 
5. Chroń psa przed przegrzaniem
W gorące dni pies może bardzo łatwo przegrzać się w samochodzie, dlatego ważne jest zapewnienie odpowiedniej wentylacji w aucie. Można lekko otworzyć okna, ale w sposób, który zapobiegnie ucieczce czworonoga z pojazdu. Można również rozważyć zakup specjalnych mat chłodzących dla psa. Jeśli w samochodzie znajduje się klimatyzacja, warto jej używać, pamiętając jednak, aby nie było zbyt chłodno – temperatura powinna być komfortowa, aby pupil nie nie marzł.
6. Po podróży zapewnij pupilowi komfortowy odpoczynek
Po długiej podróży pupil może być zmęczony. Po dotarciu na miejsce warto dać mu czas na odpoczynek i regenerację. Zadbaj o to, aby miał dostęp do świeżej wody i spokojnego miejsca, gdzie może się zrelaksować. Pamiętaj, że każda podróż może być dla czworonoga obciążeniem, dlatego czas na odpoczynek i adaptację w nowym miejscu jest bardzo istotny. 


]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/91fcb83486b2ef85e7b216e1da809cec,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/91fcb83486b2ef85e7b216e1da809cec,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">Jak zadbać o psa podczas długiej podróży samochodem?</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570152,jaka-karme-wybrac-by-twoj-pupil-mial-wszystko-czego-potrzebuje</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570152,jaka-karme-wybrac-by-twoj-pupil-mial-wszystko-czego-potrzebuje</link><pubDate>Wed, 23 Apr 2025 10:33:03 +0200</pubDate><title>Zdrowie zaczyna się w misce. Jaką karmę wybrać, by Twój pupil miał  wszystko, czego potrzebuje?</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/72f556ac8abe22a8b477073f3e9a219a,1000,1000,0,0.jpeg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Każdemu z nas zależy na tym, aby nasz pupil był zdrowy i szczęśliwy. Kluczem do jego dobrej kondycji – fizycznej i psychicznej – jest odpowiednie żywienie. To właśnie ono dostarcza psom i kotom niezbędnej energii, witamin, minerałów i wpływa na wygląd sierści oraz ogólne samopoczucie. W obliczu ogromnego wyboru karm dostępnych na rynku łatwo się jednak pogubić. Jak wybrać tę odpowiednią?

Mokra czy sucha? Jaką karmę wybrać dla pupila?
Coraz więcej opiekunów decyduje się na łączenie karmy suchej i mokrej – i nic dziwnego. Takie rozwiązanie dostarcza zwierzakowi wszystkich potrzebnych składników odżywczych, jednocześnie łączy praktyczne i zdrowotne zalety obu rodzajów pokarmu.
Sucha karma jest wygodna w podawaniu i przechowywaniu. Dodatkowo wspomaga higienę jamy ustnej – jej twarda struktura pomaga usuwać kamień nazębny. To także dobry wybór dla opiekunów ceniących dłuższą trwałość produktów.
Z kolei mokra karma wyróżnia się intensywniejszym aromatem i wyższą zawartością wilgoci. To świetne rozwiązanie dla zwierząt, które piją zbyt mało wody – dzięki temu wspomaga nawodnienie organizmu oraz zdrowie nerek i układu moczowego. Miękka konsystencja i naturalny wygląd sprawiają też, że jest chętniej jedzona przez bardziej wybrednych pupili.
Warto jednak pamiętać, że zwierzę ma inne potrzeby – a odpowiednio dobrana dieta to klucz do zdrowia i dobrego samopoczucia.
Suszona a sucha – czy naprawdę się różnią?
Choć brzmią podobnie, sucha i suszona karma to dwa różne produkty. Różnice na pierwszy rzut oka – sucha karma występuje zazwyczaj w formie chrupek, powstających z mieszanki składników (mięsa, zbóż, witamin i minerałów), które są mielone, suszone i formowane w granulat. To popularna, praktyczna forma żywienia psów i kotów.
Karma suszona bazuje na świeżym mięsie, warzywach, owocach i ziołach. Jej składniki są delikatnie suszone strumieniem ciepłego powietrza, co pozwala zachować ich naturalny smak, zapach i wartość odżywczą. Dzięki niskiej temperaturze obróbki zachowuje więcej cennych składników niż karma sucha, a przy tym nie zawiera konserwantów i ma długi termin ważności.
To rozwiązanie dla opiekunów, którzy szukają mniej przetworzonej, a zarazem wygodnej alternatywy dla karmy suchej.
Nowa era w żywieniu zwierząt – poznaj wyjątkową karmę
Na rynku pojawił się wyjątkowy produkt, który może odmienić codzienne żywienie Twojego pupila – suszone karmy nowej generacji marki Luger’s. To innowacyjne podejście do diety psów i kotów, które łączy zalety karmy świeżej i suchej, bez kompromisów.
Luger’s stawia na naturalność i delikatną obróbkę. Karmy tej marki nie są ekstrudowane, jak większość klasycznych chrupek, lecz delikatnie suszone strumieniem ciepłego powietrza w temperaturze ok. 100°C. Dzięki temu składniki zachowują swoje wartości odżywcze, aromat i wysoką strawność. 
Co wyróżnia karmy Luger’s?
Aż 160 g świeżego mięsa i podrobów na każde 100 g gotowej karmy
Aż 80% mięsa, ryb i podrobów w składzie
Warzywa i owoce jako naturalne źródła witamin i błonnika
Bez mączek mięsnych, zbóż, fosforanów, konserwantów, sztucznych barwników i aromatów

Luger’s to wysokiej jakości karmy (nie tylko suszone) i przysmaki, które wspierają zdrowie, witalność i codzienną aktywność pupili. 
W ofercie znajdują się: karma dla dorosłych psów i kotów (Lugers DAILY PLEASURES), dla szczeniąt (Luger's PUPPY’S TIME, Luger`s KITTEN’S TIME), naturalne gryzaki dla psów (Luger's NATURAL TREATS) oraz przysmaki treningowe (Luger's TRAINING TIME).

]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/72f556ac8abe22a8b477073f3e9a219a,1500,0,0,0.jpeg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/72f556ac8abe22a8b477073f3e9a219a,1500,0,0,0.jpeg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570158,jak-czesto-kapac-psa</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570158,jak-czesto-kapac-psa</link><pubDate>Tue, 22 Apr 2025 18:02:53 +0200</pubDate><title>Jak często kąpać psa? To zależy od tych czynników</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/235852bfe1d34ccea5bcc78ba09f96b4,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Pytanie o częstotliwość kąpieli psa jest jednym z najczęściej zadawanych przez właścicieli czworonogów. Odpowiedź na nie nie jest jednoznaczna, ponieważ zależy od wielu czynników, takich jak rasa, długość sierści, stan zdrowia czy styl życia pupila. Co radzą eksperci?

Zgodnie z zaleceniami American Kennel Club (AKC), większość zdrowych psów powinna być kąpana co 4–8 tygodni. Regularne kąpiele pomagają utrzymać skórę i sierść w dobrej kondycji, łagodzą podrażnienia oraz redukują nieprzyjemne zapachy. Warto jednak pamiętać, aby nie przesadzać z częstotliwością kąpieli, ponieważ zbyt częste mycie pupila może prowadzić do nadmiernego przesuszenia i podrażnienia skóry.
Czynniki, które decydują o tym, jak często kąpać psa
1. Rasa i typ sierści
Psy o długiej i gęstej sierści, takie jak maltańczyk czy yorkshire terrier, wymagają częstszych kąpieli, zwłaszcza jeśli nie są regularnie szczotkowane. Z kolei czworonogi z krótszym włosiem, np. buldogi, mogą potrzebować kąpieli rzadziej. Rasy bezwłose, jak chiński grzywacz, powinny być kąpane co tydzień, ponieważ ich skóra nie ma ochrony w postaci sierści, co sprawia, że jest bardziej podatna na zanieczyszczenia. 
2. Stan zdrowia skóry
Czworonogi z problemami skórnymi, takimi jak alergie czy infekcje, mogą wymagać specjalistycznych kąpieli z użyciem odpowiednich preparatów leczniczych. W takich przypadkach częstotliwość kąpieli powinna być ustalana indywidualnie przez weterynarza. 
3. Styl życia
Aktywne psy, spędzające dużo czasu na świeżym powietrzu, mogą wymagać częstszych kąpieli, szczególnie jeśli często się brudzą. Czworonogi, które biegają po błocie, wodzie czy piasku, szybciej gromadzą brud. Natomiast pupile prowadzące spokojniejszy tryb życia i przebywające głównie w domu, mogą być kąpane rzadziej. 
Co stosować do kąpieli psa?
Kąpiąc czworonoga, należy używać wyłącznie szamponów przeznaczonych dla zwierząt. Produkty dedykowane ludziom mogą zawierać substancje chemiczne, mogące podrażnić skórę pupila, prowadząc do alergii, swędzenia, zaczerwienienia czy innych problemów dermatologicznych. 
Skóra psów różni się od ludzkiej, ma inny odczyn pH i potrzebuje specjalistycznej pielęgnacji. Jeśli pupil ma problemy skórne, warto skonsultować się z weterynarzem, który dobierze właściwy plan leczenia oraz zaleci odpowiednie preparaty lecznicze, zapewniając skuteczną i bezpieczną pielęgnację.
Jeśli zauważysz u swojego psa objawy takie jak swędzenie, zaczerwienienie skóry, nadmierne wypadanie sierści czy nieprzyjemny zapach, należy skonsultować się z lekarzem weterynarii. Mogą to być oznaki problemów dermatologicznych wymagających pomocy specjalisty. 
Nie zapominaj o regularnym szczotkowaniu pupila. Dzięki temu sierść czworonoga pozostanie czysta, a potrzeba częstych kąpieli będzie mniejsza. Szczotkowanie pomaga usunąć martwe włosy, brud i zapobiega powstawaniu kołtunów. Psy długowłose wymagają codziennego szczotokowania, podczas gdy czworonogi z krótszą sierścią wystarczy wyczesywać raz w tygodniu. 
Jak kąpać psa, aby nie czuł stresu?
Niektóre psy, zwłaszcza te, które nie są przyzwyczajone do kąpieli, mogą czuć się zestresowane, a nawet przestraszone tym doświadczeniem. Dlatego warto zadbać o to, aby kąpiel przeprowadzić w sposób jak najmniej stresujący dla czworonoga, uwzględniając jego potrzeby i komfort. Ważne jest zachowanie spokoju i cierpliwości, ponieważ psy wyczuwają emocje swoich opiekunów. 
Rozmawiaj z pupilem spokojnym głosem i staraj się go uspokoić. Możesz także położyć rękę na jego grzbiecie, aby poczuł się bezpiecznie. Pamiętaj, aby nie polewać psa wodą zbyt gwałtownie – zacznij od jego łapek, stopniowo przechodząc do reszty ciała. Staraj się unikać bezpośredniego polewania wodą głowy, ponieważ może to wywołać lęk. 
Ważne jest, aby nie wykonywać gwałtownych ruchów, ponieważ mogą one przestraszyć czworonoga. Po zakończonej kąpieli pochwal pupila i nagrodź go smakołykiem. Dzięki temu pies szybko skojarzy kąpiel z pozytywnymi doświadczeniami, co z czasem sprawi, że stanie się ona mniej stresującą czynnością.


]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/235852bfe1d34ccea5bcc78ba09f96b4,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/235852bfe1d34ccea5bcc78ba09f96b4,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">Jakie czynniki wpływają na częstotliwość kąpieli psa?</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570161,jak-urzadzic-pokoj-dla-kota-stworz-idealna-przestrzen-dla-swojego-pupila</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570161,jak-urzadzic-pokoj-dla-kota-stworz-idealna-przestrzen-dla-swojego-pupila</link><pubDate>Tue, 22 Apr 2025 18:02:52 +0200</pubDate><title>Jak urządzić pokój dla kota? Stwórz idealną przestrzeń dla swojego pupila</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/e47991eb6489da59bab12079b8d32d99,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Zagospodarowanie przestrzeni dla kota to nie tylko kwestia estetyki, ale przede wszystkim komfortu i zdrowia pupila. Mruczki, podobnie jak ludzie, potrzebują odpowiedniego miejsca do zabawy, odpoczynku oraz schronienia, gdy chcą poczuć się bezpiecznie. Jak stworzyć idealny pokój dla kota? Oto kilka wskazówek.

Organizując przestrzeń dla kota, pamiętaj, aby dostosować ją do indywidualnych potrzeb i preferencji pupila. Niektóre mruczki uwielbiają być w centrum wydarzeń, inne preferują spokojniejsze, mniej uczęszczane miejsca. Obserwuj swojego kota, aby zrozumieć, co najbardziej mu odpowiada. Zadbaj o odpowiednie przedmioty, które zapewnią mu komfort i zaspokoją wszystkie jego potrzeby. 
1. Wygodne miejsce do spania
Każdy kot powinien mieć swoje własne, spokojne miejsce do spania i odpoczynku. Warto zadbać o wygodne legowisko w cichym zakątku pokoju, które zapewni mu poczucie bezpieczeństwa. Wiele mruczków preferuje relaks w wyższych miejscach, takich jak półki czy drapaki z platformami, które pozwalają im obserwować otoczenie z góry.
2. Miejsca do obserwacji i wspinaczki
Koty to naturalni obserwatorzy, lubiący mieć dobry widok na otoczenie. Warto zamontować w pokoju wyższe półki, które pozwolą pupilowi poczuć się jak król swojej przestrzeni. Świetnym rozwiązaniem będą drapaki z platformami oraz specjalne kocie wieże, które zapewnią kotu możliwość wspinania się na różne poziomy – mruczki uwielbiają się wspinać! 
3. Miejsca do chowania się
Koty uwielbiają mieć swoje własne miejsca, w których mogą się schować, kiedy potrzebują chwili spokoju. Może to być kryjówka pod łóżkiem, kartonowe pudełko lub specjalna budka, do której dostęp ma tylko kot. Ważne, aby mruczek miał możliwość odpoczynku w spokojnym i bezpiecznym zakątku, gdzie nie będzie niepokojony.
4. Drapak 
Koty żyjące w mieszkaniach muszą mieć dostęp do drapaka. Drapanie to naturalny instynkt, który pomaga mruczkowi dbać o pazury, oznaczać swoje terytorium, rozciągać mięśnie oraz redukować stres. Drapaki występują w różnych formach – od prostych słupków po kompleksowe struktury z półkami. Wybór odpowiedniego drapaka zależy od preferencji pupila i dostępnej przestrzeni. 
5. Zabawki dla kota
Koty uwielbiają zabawę, dlatego warto zapewnić im różnorodne zabawki, które dostarczą im radości i zapobiegną nudzie. Doskonałym wyborem będą interaktywne piłki, wędki z piórkami czy przedmioty, w których pupil może szukać smakołyków. Takie akcesoria angażują kota zarówno fizycznie, jak i umysłowo, zapewniając mu odpowiednią rozrywkę. 
6. Kuweta
Oczywiście, nie zapomnij o kuwecie! Niezależnie od tego, czy twój kot spędza cały dzień w mieszkaniu, czy ma dostęp do ogródka, kuweta jest niezbędnym elementem wyposażenia pokoju. Powinna być ustawiona w cichym, spokojnym miejscu, z dala od zabawek i miejsca odpoczynku pupila.  
7. Zabezpieczenie okien
Koty są z natury ciekawskie i uwielbiają obserwować otoczenie z wysokości. Niestety, może to prowadzić do niebezpiecznych sytuacji, zwłaszcza jeśli otwarte okno staje się dla nich zaproszeniem do skoku. Aby uniknąć ryzyka wypadków, warto zainwestować w siatki ochronne lub specjalne kratki, które zabezpieczą okna. W przypadku okien uchylnych dobrze jest także zamontować blokady lub osłonki, które zapobiegną zaklinowaniu się mruczka.
8. Siatka na balkon
Jeśli posiadasz balkon, zdecydowanie warto zamontować siatkę ochronną. Powinna być solidnie zamocowana i wystarczająco mocna, aby kot nie był w stanie jej zniszczyć ani przez nią przejść. Siatka zapewni pupilowi bezpieczeństwo, jednocześnie pozwalając mu cieszyć się świeżym powietrzem i słońcem na balkonie.
Uwaga na trujące rosliny! 
Podczas urządzania przestrzeni dla mruczka, należy szczególnie zadbać o bezpieczeństwo pupila, zwracając uwagę między innymi na rośliny doniczkowe. Wiele popularnych roślin może być toksycznych dla kotów, a ich spożycie przez pupila może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych, a nawet zagrażać jego życiu.
Jeśli w domu znajdują się rośliny, warto upewnić się, że są one bezpieczne dla mruczka. W przypadku trujących roślin, należy umieścić je w miejscach, do których kot nie ma dostępu, a najlepiej rozważyć ich usunięcie – można podarować je bliskiej osobie, która nie ma w mieszkaniu zwierząt.


]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/e47991eb6489da59bab12079b8d32d99,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/e47991eb6489da59bab12079b8d32d99,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">Jak urządzić pokój dla kota?</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570164,czy-koty-rozumieja-kiedy-mowimy-ich-imiona-sprawdzili-to-naukowcy</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570164,czy-koty-rozumieja-kiedy-mowimy-ich-imiona-sprawdzili-to-naukowcy</link><pubDate>Tue, 22 Apr 2025 18:02:51 +0200</pubDate><title>Czy koty rozumieją, kiedy mówimy ich imiona? Sprawdzili to naukowcy</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/ecefed791ef7f024541a6c530a5eff1a,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Koty to fascynujące stworzenia, których zachowanie i sposób postrzegania świata budzą wiele pytań. Wielu opiekunów mruczków zastanawia się, czy ich pociechy rozumieją, kiedy wypowiadają ich imiona. W przeciwieństwie do psów, które wydają się reagować na wołanie niemal natychmiast, koty zdają się być bardziej niezależne i mniej skłonne do szybkiej reakcji. Czy jednak oznacza to, że nie potrafią rozpoznać swojego imienia? Naukowcy postanowili to zbadać.

Badanie zainicjowane przez profesor Atsuko Saito z Uniwersytetu Sophia w Tokio stanowi istotny krok w zrozumieniu, czy koty rozpoznają swoje imiona, co jest powszechnie znane w przypadku psów. W 2019 roku dr Saito i jej zespół przeprowadzili eksperyment, w którym uczestniczyło 78 mruczków – zarówno pupili domowych, jak i zwierząt z kawiarni dla kotów. 
Naukowcy poprosili opiekunów kotów oraz obce osoby o wypowiedzenie imienia mruczka, a następnie nagrali reakcje zwierząt, które mogły świadczyć o ich rozpoznaniu, takie jak ruchy głowy, uszu czy machanie ogonem. Celem eksperymentu było sprawdzenie, czy koty potrafią rozpoznać swoje imiona spośród innych dźwięków i czy reagują na nie w sposób świadomy.
Czy koty rozumieją swoje imiona? 
Wyniki badania były zaskakujące i jednoznaczne – koty reagowały na swoje imiona, nawet jeśli były wypowiadane przez osoby, których nie znały. Ich reakcje były wyraźnie widoczne, przejawiające się w zmianach postawy ciała. Interesującym wnioskiem było to, że mruczki reagowały silniej na swoje imiona w porównaniu do innych podobnie brzmiących słów.
Wyniki te sugerują, że koty potrafią rozpoznać słowa związane z ich tożsamością i reagować na nie, chociaż w sposób bardziej subtelny niż psy. Choć mruczki nie zawsze reagują na swoje imiona z taką samą energią jak psy, które biegną do opiekuna na każde wezwanie, koty również potrafią przetwarzać dźwięki i reagować na nie, szczególnie w kontekście relacji z opiekunami. 
Mruczki, mimo swojej niezależności, potrafią nawiązać silną więź ze swoimi opiekunami i rozpoznać dźwięki związane z ich tożsamością. Koty uczą się kojarzyć swoje imiona z pozytywnymi doświadczeniami, takimi jak jedzenie, głaskanie czy zabawa. Choć nie są tak skłonne do współpracy jak psy, potrafią rozpoznać słowa wypowiadane przez swoich opiekunów. 
Reakcje mruczków mogą być subtelne, ale świadczą o tym, że rozumieją, kiedy się do nich zwracamy. To fascynujący aspekt kociego zachowania, który z pewnością zasługuje na dalsze badania.
Jak nauczyć kota reagować na swoje imię? 
Aby pomóc mruczkowi kojarzyć swoje imię, warto stosować metodę pozytywnego wzmocnienia. W odróżnieniu od psów, które często są bardziej chętne do współpracy, koty mają tendencję do bycia bardziej niezależnymi, co może sprawiać, że proces nauki wymaga więcej czasu i cierpliwości.
Pierwszym krokiem jest częste i wyraźne wymawianie imienia pupila w kontekście pozytywnych doświadczeń. Na przykład, za każdym razem, kiedy karmisz kota, głaszczesz go lub bawisz się z nim, używaj jego imienia w tonie, który jest dla niego przyjemny. Z czasem mruczek zacznie kojarzyć swoje imię z czymś miłym i nagradzającym, co zwiększy jego chęć reagowania na nie.
Warto także wykonywać ćwiczenia, które będą polegały na wołaniu kota po imieniu w spokojnym tonie. Kiedy mruczek zareaguje (np. spojrzy w twoją stronę, przyjdzie lub poruszy uszami), pochwal go i nagrodź smakołykiem lub głaskaniem. Ważne jest, aby nagroda była natychmiastowa, żeby kot połączył swoje zachowanie z pozytywnym wzmocnieniem.
Powtarzaj ćwiczenie regularnie, ale nie rób tego w sposób męczący, żeby nie zniechęcić kota. Na początku możesz zacząć w cichym, spokojnym otoczeniu, aby zminimalizować rozproszenia, a potem stopniowo zwiększać poziom trudności, próbując w bardziej hałaśliwych miejscach lub gdy pupil jest w ruchu.
Nie zapomnij, że koty, choć są inteligentne, reagują na swoje imię w bardziej subtelny sposób niż psy, więc ich reakcje mogą być mniej oczywiste. Warto cierpliwie obserwować, jak mruczek reaguje, bo nawet drobna zmiana w postawie ciała – jak uniesienie głowy czy poruszenie uszami – może oznaczać, że rozpoznał swoje imię. 


]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/ecefed791ef7f024541a6c530a5eff1a,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/ecefed791ef7f024541a6c530a5eff1a,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">Czy koty rozumieją, kiedy mówimy ich imiona?</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570146,podejrzany-o-zatrucia-psow-w-warszawie-policja-opublikowala-zdjecie</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570146,podejrzany-o-zatrucia-psow-w-warszawie-policja-opublikowala-zdjecie</link><pubDate>Tue, 22 Apr 2025 11:33:19 +0200</pubDate><title>Podejrzany o zatrucia psów w Warszawie. Policja opublikowała zdjęcie</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/40007ab49e0c0b3224d122f058650e00,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Mokotowska policja opublikowała zdjęcie mężczyzny, który może być powiązany z serią zatruć psów na warszawskim Mokotowie. Zdarzenia miały miejsce na początku marca w rejonie Parku Mauzoleum-Cmentarz Żołnierzy Radzieckich.

Funkcjonariusze z Komendy Rejonowej Policji Warszawa II prowadzą dochodzenie w sprawie zatrucia psów. Mężczyzna, który znajduje się na opublikowanych zdjęciach, może mieć związek z tym incydentem. Jedno ze zdarzeń miało miejsce 1 marca 2024 roku, w parku przy ulicy Kulskiego w Warszawie. 
Każda osoba, która ma jakiekolwiek informacje na temat mężczyzny lub samego zdarzenia, proszony jest o kontakt z policją pod całodobowym numerem 47 72 392 50, podając numer sprawy WD-1831/25. 
Informacje można także przesyłać drogą elektroniczną na adres e-mail: dyzurny.krp2@ksp.policja.gov.pl lub oficer.prasowy.krp2@ksp.policja.gov.pl.
Wizerunek opublikowany przez policję:
Seria zatruć psów w Warszawie na początku marca
1 marca klinika weterynaryjna Elwet, mieszcząca się przy al. Niepodległości, wydała ostrzeżenie o poważnym zagrożeniu w rejonie Parku Mauzoleum-Cmentarz Żołnierzy Radzieckich, gdzie ktoś porozrzucał zatrute zmielone kości. 
Weterynarz Oskar Białozierski, do którego trafił pierwszy zatruty pies, powiedział w rozmowie z portalem TokFM.pl, że na początku marca do kliniki zgłaszano wyjątkowo dużo zwierząt w krótkim czasie. Tylko w jeden weekend było ich kilkanaście.
Jak relacjonował, u czworonogów występowały silne objawy neurologiczne, takie jak drgawki, trudności z koordynacją, a z pyska wydobywał się zapach przypominający aceton. Wymioty prowokowane w lecznicy zawierały resztki jedzenia, małe kawałki kości oraz ślady nieznanej substancji chemicznej.
Policja prosi o kontakt wszystkie osoby mogące mieć jakiekolwiek informacje na temat mężczyzny lub incydentu. Wszelkie wskazówki mogą pomóc w rozwiązaniu tej sprawy i zapobiec dalszym tragediom, które mogą dotknąć zwierzęta i ich opiekunów. 

]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/40007ab49e0c0b3224d122f058650e00,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/40007ab49e0c0b3224d122f058650e00,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">Podejrzany o zatrucia psów w Warszawie</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570155,pies-pod-sklepem-co-grozi-za-pozostawienie-pupila-bez-opieki</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570155,pies-pod-sklepem-co-grozi-za-pozostawienie-pupila-bez-opieki</link><pubDate>Tue, 22 Apr 2025 11:17:44 +0200</pubDate><title>Pies pod sklepem: Co grozi za pozostawienie pupila bez opieki?</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/c9be91bf0ed66a981efe3bd9d1d397a9,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Dla wielu opiekunów psów szybkie zakupy z czworonogiem czekającym pod sklepem to codzienność. Choć może się to wydawać nieszkodliwe, pozostawienie zwierzęcia bez nadzoru budzi poważne wątpliwości – zarówno pod względem bezpieczeństwa pupila, jak i przechodniów. To także wykroczenie w świetle polskiego prawa.

Pies pozostawiony sam przed sklepem może znaleźć się w wielu niebezpiecznych sytuacjach. Może zostać zaczepiony przez inne czworonogi, przestraszyć się hałasu, a nawet stać się ofiarą kradzieży. Zdarzają się też przypadki, kiedy pozostawiony bez opieki pies reagował agresywnie na przechodniów lub inne zwierzęta. Choć nie każdy pupil wydaje się groźny, w stresujących warunkach jego zachowanie może stać się nieprzewidywalne i prowadzić do poważnych konsekwencji.
Jaka kara grozi za pozostawienie psa samego pod sklepem? 
Zgodnie z polskim prawem właściciel psa ma obowiązek zapewnienia mu stałej opieki i nadzoru. Artykuł 77 Kodeksu wykroczeń stanowi jasno: "Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny albo nagany" (Dz.U. 1971 Nr 12 poz. 114). Pozostawienie psa bez opieki, nawet "tylko na chwilę", może zostać uznane za naruszenie tych przepisów.
Opiekunowie psów często tłumaczą, że ich pupil "grzecznie czeka", "nikomu nie przeszkadza" albo że "to tylko pięć minut". Niestety, prawo nie przewiduje w tym zakresie wyjątków. Reakcje zwierząt bywają nieprzewidywalne, a sytuacje losowe (od przypadkowego potrącenia po celowe działanie osób trzecich) mogą skończyć się poważnie.
Jeśli nie zachowasz należytych środków ostrożności przy opiece nad psem (a pozostawienie go samego pod sklepem może być za to uznane), możesz zostać ukarany mandatem w wysokości od 50 do 250 zł. W przypadku, gdy zwierzę swoim zachowaniem stwarza zagrożenie dla innych, grzywna może wzrosnąć nawet do 500 zł. Warto pamiętać, że odpowiedzialność ponosi nie tylko właściciel, ale każda osoba, która w danym momencie opiekuje się zwierzęciem.
Dlaczego pies zostawiony pod sklepem się stresuje?
Pozostawienie pupila samego pod sklepem może być dla niego źródłem silnego stresu. Zwierzę nie rozumie, dlaczego opiekun nagle znika, a otoczenie – pełne obcych ludzi, zapachów i hałasów – budzi w nim silny niepokój. Psy to zwierzęta społeczne, silnie przywiązane do swoich opiekunów, dlatego nagła samotność w nieznanym miejscu może prowadzić do lęku separacyjnego. 
Dodatkowo niespodziewane bodźce, takie jak krzyki, klaksony czy przejeżdżające rowery, mogą wywołać u czworonoga panikę albo agresywną reakcję obronną. Nawet spokojny pupil, postawiony w stresującej sytuacji, może zachować się nieprzewidywalnie – stwarzając zagrożenie dla siebie, przechodniów czy innych zwierząt. 
Najlepiej jest zaplanować zakupy tak, aby pies mógł bezpiecznie zostać w domu. Pozostawienie czworonoga pod sklepem może wydawać się drobnostką, ale niesie za sobą duże ryzyko – zarówno dla zwierzęcia, jak i opiekuna. Warto o tym pamiętać, zanim przywiążemy smycz do barierki i oddalimy się "na chwilę".

]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/c9be91bf0ed66a981efe3bd9d1d397a9,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/c9be91bf0ed66a981efe3bd9d1d397a9,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">Co grozi za pozostawienie psa pod sklepem?</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570149,najrzadziej-spotykane-gatunki-zwierzat-w-polsce</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570149,najrzadziej-spotykane-gatunki-zwierzat-w-polsce</link><pubDate>Fri, 18 Apr 2025 19:58:33 +0200</pubDate><title>10 najrzadziej spotykanych gatunków zwierząt w Polsce. Sprawdź, czy znasz je wszystkie</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/7c2f9d89f435c438a4136a60248240a9,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Polska jest domem dla wielu gatunków zwierząt, jednak niektóre z nich stają się coraz rzadsze i walczą o przetrwanie. Zmiany klimatyczne, utrata siedlisk czy rozwój turystyki sprawiają, że niektóre gatunki są dziś na skraju wyginięcia. Przedstawiamy 10 zwierząt należących do najrzadszych w Polsce, które potrzebują naszej ochrony, aby móc przetrwać.

1. Ryś 
Ryś euroazjatycki, będący największym dzikim kotem w Europie, występuje w Polsce w liczbie około 500 osobników, głównie w Karpatach. Dzięki podjętym działaniom ochronnym, populacja rysia wykazuje tendencję wzrostową. 
2. Żubr 
Polska ma kluczowe znaczenie w ochronie żubrów, gdyż to właśnie w naszym kraju żyje ponad 25% całkowitej światowej populacji tych zwierząt. Obecnie w Polskę zamieszkuje 3060 żubrów, z czego 2855 osobników występuje w środowisku naturalnym.
3. Morświn 
Morświn jest jedynym gatunkiem walenia zamieszkującym Morze Bałtyckie. Morświny bałtyckie są uznawane za gatunek krytycznie zagrożony wyginięciem. Szacuje się, że ich populacja liczy zaledwie około 500 osobników. 
4. Wąż Eskulapa
Wąż Eskulapa to największy i najrzadziej występujący gatunek węża w naszym kraju. Według ostatnich danych, jego populacja wynosi około 200 osobników. Wąż Eskulapa występuje głównie w Bieszczadach, gdzie preferuje tereny antropogeniczne. 
5. Wilk 
Populacja wilka w Polsce szacowana jest na około 2000–3800 osobników. Warto jednak pamiętać, że niegdyś był to jeden z najliczniejszych drapieżników w naszym kraju. Choć owiany jest złą sławą, w rzeczywistości wilk nie stanowi zagrożenia dla człowieka, a to właśnie ludzie zagrażają temu gatunkowi.
6. Niedźwiedź 
Niedźwiedź, niegdyś powszechnie występujący w Polsce, obecnie jest gatunkiem rzadkim. Szacunkowa liczba osobników w naszym kraju waha się od około 150 do ponad 350 (w zależności od źródeł informacji). Większość niedźwiedzi zamieszkuje Bieszczady oraz Tatry. 
7. Sóweczka 
Sóweczka zwyczajna to najmniejszy gatunek sowy w Polsce i Europie. Zanik naturalnych siedlisk, w tym spadek liczby starych drzew z miękkim drewnem, utrudnia jej znalezienie odpowiednich dziupli oraz terytoriów łowieckich. Populację sóweczki szacuje się na około 1400-1800 par lęgowych.
8. Żółw błotny
Populację żółwia błotnego w Polsce szacuje się na około 1000–2000 osobników, z czego najliczniejsza grupa tego gatunku występuje na Polesiu. Największym zagrożeniem dla żółwi błotnych, poza niekontrolowanym wzrostem roślinności, są drapieżniki, w szczególności lisy, które rozkopują ich gniazda w poszukiwaniu jaj.
9. Świstak
W Polsce świstak występuje głównie w Tatrach, gdzie jego populacja wynosi około 150–200 osobników. Gatunek ten jest silnie związany z wysokogórskimi ekosystemami, a jego liczebność spada z powodu zmian klimatycznych, wzrostu turystyki górskiej, degradacji siedlisk oraz polowań.
10. Żołędnica europejska 
Żołędnica europejska to rzadki gryzoń z rodziny popielicowatych, którego obecność w Polsce do niedawna potwierdzono jedynie w Babiogórskim Parku Narodowym – zanotowano tam pojedyncze osobniki tego gatunku. W 2025 roku zaobserwowano jedną żołędnicę na Suwalszczyźnie, co stanowiło niespodziewane poszerzenie jej zasięgu. 


]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/7c2f9d89f435c438a4136a60248240a9,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/7c2f9d89f435c438a4136a60248240a9,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">Najrzadziej spotykane zwierzęta w Polsce</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570143,wypalanie-traw-zagrozenie-dla-ludzi-i-zwierzat-co-za-to-grozi</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570143,wypalanie-traw-zagrozenie-dla-ludzi-i-zwierzat-co-za-to-grozi</link><pubDate>Thu, 17 Apr 2025 13:13:10 +0200</pubDate><title>Wpalanie traw to śmiertelne zagrożenie dla ludzi i zwierząt. Oto, co za to grozi</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/1a7729cdf55a876459a5823a478a2e53,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Wypalanie traw to niebezpieczna i nielegalna praktyka, która nie tylko szkodzi środowisku, ale także stanowi poważne zagrożenie dla życia ludzi i zwierząt. Mimo licznych kampanii informacyjnych, co roku dochodzi do pożarów wywołanych wypalaniem nieużytków rolnych. Należy pamiętać, że za takie działania grożą surowe kary.

"Wypalanie traw to jeden z najbardziej brutalnych sposobów niszczenia środowiska. Mimo corocznych akcji informacyjno - profilaktycznych, cyklicznie każdej wiosny wybuchają pożary spowodowane wypalaniem traw i nieużytków rolnych. Są one szkodliwe dla środowiska i stanowią ogromne zagrożenie dla życia" – przypomina Komenda Powiatowa Policji w Bieruniu.
W wyniku pożarów giną liczne gatunki zwierząt
Wypalanie traw to niestety wciąż powszechna praktyka, którą wielu ludzi uważa za skuteczny sposób na pozbycie się niepożądanej roślinności oraz poprawienie jakości gleby. Wbrew powszechnym przekonaniom, ta metoda nie tylko nie poprawia, ale wręcz pogarsza stan gleby, niszcząc jej cenną warstwę próchniczną.
Pożary wywołane wypalaniem traw rozprzestrzeniają się z niezwykłą szybkością, zwłaszcza w ciepłe, wietrzne dni. Wiatr niesie płomienie na ogromne odległości, a niewielki, niekontrolowany ogień może szybko objąć sąsiadujące pola, lasy, a nawet zabudowania pobliskich gospodarstw, powodując poważne zagrożenie dla życia mieszkańców. 
W wyniku takich pożarów tracą życie liczne gatunki zwierząt, które stanowią integralną część naszych ekosystemów. W płomieniach giną płazy, takie jak żaby, ropuchy czy jaszczurki, a także ptaki gniazdujące na ziemi, takie jak bażanty i kuropatwy, które nie mają możliwości ucieczki. 
Ponadto ofiarami wypalania traw stają się ssaki – jeże, zające, lisy, borsuki, kuny, nornice i inne drobne gryzonie. Pożary stanowią również poważne zagrożenie dla większych ssaków, takich jak sarny, jelenie, dziki czy łosie. Należy także wspomnieć o owadach zapylających, takich jak pszczoły i trzmiele, które giną w płomieniach lub tracą swoje siedliska, co prowadzi do dalszych strat w ekosystemie.
Co grozi za wypalanie traw?
Komenda Powiatowa Policji w Bieruniu przypomina, że za wypalanie traw grozi grzywna, a w przypadku szczególnie niebezpiecznych incydentów, także kara pozbawienia wolności. Zgodnie z Ustawą o ochronie przyrody, osoby, które dopuszczają się tej praktyki, mogą zostać ukarane grzywną do 30 000 zł. 
Ustawa ta wprost zabrania wypalania łąk, pastwisk, gruntów rolnych, nieużytków oraz innych terenów, takich jak rowy, pasy przydrożne, szlaki kolejowe czy trzcinowiska (art. 124, art. 130a). Ponadto na mocy Kodeksu wykroczeń, osoby, które nielegalnie używają otwartego ognia w lasach, na terenach śródleśnych, łąkach, torfowiskach czy wrzosowiskach, mogą zostać ukarane grzywną, aresztem lub naganą. 
Prawo zakazuje także wypalania traw w pobliżu zabudowań, lasów czy pól uprawnych w odległości mniejszej niż 100 m, a także prowadzenia takich działań bez zapewnienia odpowiedniego nadzoru nad miejscem wypalania (art. 82 § 1 pkt. 1, § 3 i 4). W najcięższych przypadkach, jeśli wypalanie traw spowoduje zagrożenie życia wielu osób lub mienia w wielkich rozmiarach, sprawca może zostać skazany na karę pozbawienia wolności od roku do 10 lat, zgodnie z Kodeksem karnym (art. 163 § 1).


]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/1a7729cdf55a876459a5823a478a2e53,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/1a7729cdf55a876459a5823a478a2e53,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">Wpalanie traw to śmiertelne zagrożenie dla ludzi i zwierząt</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570140,dramat-perelki-w-milczeniu-sasiadow-piec-lat-czekala-na-pomoc</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570140,dramat-perelki-w-milczeniu-sasiadow-piec-lat-czekala-na-pomoc</link><pubDate>Thu, 17 Apr 2025 13:12:48 +0200</pubDate><title>Dramat Perełki w milczeniu sąsiadów. Pięć lat czekała na pomoc</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/77b6c5130b664b5c97c9f42626c613a9,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Pięć lat znęcano się nad nią, a przez ten czas nikt zza ściany nie zareagował, nikt nie dostrzegł jej wołania o pomoc... Dziś natrafiłam na post na Facebooku opowiadający historię, obok której nie sposób przejść obojętnie. Historia małej Perełki, suczki, która przez pięć lat swojego życia była skazywana na niewyobrażalne cierpienie, przepełnia serce bólem i bezsilnością.

"Życie maleńkiej Perełki było po prostu koszmarem i tylko dlatego to zostało przerwane, bo ktoś zdecydował się powiadomić wolontariuszki z Pleszewa.... Sunia była skazana na 5 lat cierpienia i bicia. Pomoc przyszła na czas, pies w ciężkim stanie psychicznymi" – czytam na facebookowym profilu Psia Bezdomność. 
Jak to możliwe, że przez tak długi czas nikt nie zareagował? 
Perełka, jako mały szczeniaczek, trafiła do kobiety z zaburzeniami psychicznymi i skłonnościami do agresji. Od pierwszego dnia w tym domu zaczęła się jej prawdziwa gehenna. Sunia była przywiązana do łóżka w ciemnym kącie, nie wychodziła z domu i nie mogła się swobodnie poruszać po mieszkaniu. 
Pozbawiona ruchu i jakiejkolwiek opieki, była skazana na życie w strachu. Jej opiekunka (o ile można ją tak nazwać), niezdolna do empatii i troski, miała męża, który brutalnie znęcał się nad psem, bijąc go za każde szczeknięcie. Perełka była zostawiana sama w mieszkaniu nawet na kilka dni bez jedzenia i picia. Jej przeżycie w tych warunkach to prawdziwy cud. 
"Wczoraj dobra duszyczka poinformowała wolontariuszki Azylu w Pleszewie o Perełce, bo już nie mogła wytrzymać słuchania psiego płaczu i wycia zza ściany. To było wołanie o pomoc tak rozpaczliwie, bo tylko tak mogła się uratować. Wołając o ratunek" – informuje Psia Bezdomność. 
"Pomoc przyszła na czas, ale w jakim stanie jest pies widać na pierwszy rzut oka. Wrak psa, tak upodlony i złamany charakter. Przerażona mała Perełka, która dopiero po interwencji i odebraniu z tego koszmarnego miejsca, zobaczyła, że istnieje świat poza tym ciemnym kątem w domu, gdzie spędziła 5 lat swojego życia" – dodaje. 
Nasuwa się pytanie, gdzie przez te pięć lat byli sąsiedzi? Czy naprawdę nikt nie usłyszał rozpaczliwego skomlenia psa, dochodzącego zza ściany? Jak to możliwe, że przez tak długi czas nikt nie zareagował? 
Perełka nie znała świata poza jednym, brudnym kątem
Perełka nigdy nie miała kontaktu z innymi psami ani z ludźmi i jest kompletnie przerażona światem. Przez pięć lat swojego życia była skazana na siedzenie na szmacie, na której jadła i załatwiała się.
"Szukamy dla niej pomocy fundacji, gdzie otrzymałaby wsparcie behawiorysty. Jest skrajnie wylęknionym psem, który nie raz oberwał. Panicznie boi się mężczyzn - to mąż opiekunki na tym małym ciałku zrobił sobie worek bokserski" – ubolewa Psia Bezdomność, prosząc o wsparcie.  
Każdy z nas ma obowiązek reagować, gdy dostrzega krzywdę – zarówno w stosunku do ludzi, jak i zwierząt. Nie możemy być obojętni na cierpienie, które dzieje się tuż za ścianą. 
To, co przeszła Perełka, to tylko jeden z wielu przypadków, które wciąż mają miejsce w naszym społeczeństwie. Twój telefon, twoja reakcja, mogą uratować życie. Nie pozwólmy, aby krzywda trwała w milczeniu. Pamiętajmy, że każdy sygnał pomocy jest ważny – zareagujmy, zanim będzie za późno.
Aktualnie Perełka przebywa w azylu w Pleszewie, w woj. wielkopolskim. Osoby, które chcą pomóc, mogą skontaktować się pod numerami: 506 019 162 oraz 721 267 783.


]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/77b6c5130b664b5c97c9f42626c613a9,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/77b6c5130b664b5c97c9f42626c613a9,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">Tragiczna historia Perełki</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570137,policja-w-kartuzach-uratowala-psa-nad-ktorym-znecaly-sie-dzieci</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570137,policja-w-kartuzach-uratowala-psa-nad-ktorym-znecaly-sie-dzieci</link><pubDate>Wed, 16 Apr 2025 20:39:15 +0200</pubDate><title>Do sieci trafiło wideo, na którym dzieci maltretują psa. Policja uratowała zwierzę</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/80667f61c0e6c9503b7ba47dd309a942,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Jeszcze niedawno cała Polska była wstrząśnięta wideo, na którym dziewczynka znęca się nad kotem. Największe oburzenie wzbudziło to, że nagranie zostało opublikowane przez rozbawioną matkę dziecka. Tym razem w sieci pojawił się filmik ukazujący dzieci pastwiące się nad psem. Dzięki szybkiej reakcji internautów i błyskawicznej interwencji policji, czworonóg trafił w bezpieczne ręce.

W miniony poniedziałek Policja w Kartuzach otrzymała liczne zgłoszenia od osób zaniepokojonych filmikiem, który pojawił się w mediach społecznościowych. Wideo ukazywało dwójkę dzieci, które znęcają się nad psem – rzucają czworonogiem i próbują na niego usiąść.
Dzięki zaangażowaniu osób, które nie pozostały obojętne na los zwierzęcia oraz natychmiastowej reakcji funkcjonariuszy, podjęta została szybka i skuteczna interwencja – policjanci odebrali psa.
"Sprawą znęcania się nad psem przez dzieci zajmie się sąd rodzinny"
"Na miejsce skierowani zostali funkcjonariusze, którzy rozpytali świadków tego zdarzenia, a następnie zabezpieczyli psa. Jak widać na załączonym obrazku, piesek ma się dobrze" – poinformowała na Facebooku Komenda Powiatowa Policji w Kartuzach.
"Początkowo został przewieziony do Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach, gdzie zdążył zadomowić się u naszego dyżurnego, a następnie został przekazany pod opiekę OTOZ Animals w Kościerzynie, gdzie czeka na kochający dom. Sprawą znęcania się nad psem przez dzieci zajmie się sąd rodzinny" — czytamy.
Znęcanie się nad zwierzętami jest poważnym przestępstwem 
Zdjęcia policjantów z ocalonym pieskiem wzruszają i skłaniają do głębszej refleksji. Uroczy czworonóg, który znalazł schronienie w bezpiecznych rękach służb mundurowych, porusza serca, ale także budzi pytanie: Gdzie byli opiekunowie dzieci? Jak mogli nie zauważyć, że ich pociechy angażują się w okrutne traktowanie zwierzęcia?
Rodzice mają obowiązek uczyć dzieci szacunku do wszystkich żywych istot. To oni powinni być najważniejszymi nauczycielami empatii, tłumacząc, dlaczego tak ważne jest traktowanie zwierząt z miłością, troską i szacunkiem. 
Znęcanie się nad zwierzętami jest poważnym przestępstwem i wiąże się z surowymi konsekwencjami prawno-karnymi, a odpowiedzialność za czyny dzieci ponoszą ich opiekunowie. Sąd będzie miał za zadanie wyjaśnienie pełnych okoliczności zdarzenia oraz podjęcie decyzji w sprawie odpowiedniej kary. 


]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/80667f61c0e6c9503b7ba47dd309a942,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/80667f61c0e6c9503b7ba47dd309a942,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">Policja w Kartuzach uratowała psa, który padł ofiarą dzieci</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570131,suwalki-zagrozenie-wscieklizna</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570131,suwalki-zagrozenie-wscieklizna</link><pubDate>Wed, 16 Apr 2025 16:37:44 +0200</pubDate><title>Suwałki w stanie zagrożenia wścieklizną. Wszystko przez nietoperza</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/e1e9f5bb33fdc2f9a935c051e0a68a58,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Powiatowy lekarz weterynarii w Suwałkach wprowadził rozporządzenie dotyczące obszaru zagrożonego wścieklizną zwierząt w związku z wykryciem wścieklizny u nietoperza, który ugryzł człowieka.

16 kwietnia powiatowy lekarz weterynarii w Suwałkach wydał rozporządzenie wyznaczające obszar zagrożony wścieklizną zwierząt, które obowiązuje na terenie miasta Suwałki do 8 lipca 2025 roku. Decyzja ta ma związek z przypadkiem ugryzienia człowieka przez nietoperza, u którego stwierdzono wściekliznę.
Nakazy dotyczące trzymania psów i kotów w związku z zagrożeniem wścieklizną
Władze miasta podjęły szereg działań w celu zapobieżenia rozprzestrzenianiu się choroby, m.in. zakazując organizowania targów, wystaw, konkursów oraz pokazów z udziałem psów i kotów. 
"Nakazuje się:
- trzymanie psów na uwięzi lub na ogrodzonym terenie zamkniętym, a kotów w zamknięciu,
- wyprowadzanie psów na smyczy,
- zgłaszanie odnalezionych padłych zwierząt dzikich – ssaków odpowiednim służbom" – czytamy w rozporządzeniu. 
Wprowadzone nakazy obowiązują wszystkich mieszkańców Suwałk oraz osoby przebywające czasowo w Suwałkach.
Zaszczep swojego pupila – jakie zasady obowiązują w Polsce w kwestii wścieklizny?
Wścieklizna to niezwykle groźna choroba odzwierzęca, wywoływana przez wirusa z grupy Lyssavirus, który atakuje centralny układ nerwowy. W Polsce głównym rezerwuarem wścieklizny jest lis rudy, dlatego regularnie przeprowadzane są akcje doustnych szczepień lisów wolno żyjących. 
Wirusa wścieklizny mogą jednak przenosić również gryzonie i inne ssaki, takie jak nietoperz, wiewiórka czy borsuk. Do zakażania dochodzi wówczas, kiedy ślina chorego zwierzęcia wejdzie w kontakt z uszkodzoną skórą lub błoną śluzową. Psy i koty mogą zostać zakażone przez kontakt z dzikimi zwierzętami, dlatego regularne szczepienia ochronne są kluczowe dla ich bezpieczeństwa.
Zgodnie z ustawą o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych, właściciele psów są zobowiązani do zaszczepienia swoich czworonogów w ciągu 30 dni od ukończenia przez nie 3. miesiąca życia, a następnie powtarzania szczepienia co 12 miesięcy. 
Od 31 grudnia 2021 roku, na terenach zagrożonych wścieklizną, wprowadzono obowiązek szczepienia kotów przeciwko tej chorobie. Pierwsze szczepienie powinno odbyć się w ciągu 30 dni od ukończenia przez kota 3. miesiąca życia, a kolejne muszą być wykonywane przynajmniej raz na rok. Za niedopełnienie obowiązku zaszczepienia psa lub kota przeciw wściekliźnie grozi kara finansowa w wysokości 500 zł. 


]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/e1e9f5bb33fdc2f9a935c051e0a68a58,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/e1e9f5bb33fdc2f9a935c051e0a68a58,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">Uwaga! Obszar zagrożony wścieklizną zwierząt!</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570134,pies-tolo-odnalazl-zaginiona-kobiete-zostal-bohaterem-dramatycznej-nocy</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570134,pies-tolo-odnalazl-zaginiona-kobiete-zostal-bohaterem-dramatycznej-nocy</link><pubDate>Wed, 16 Apr 2025 16:37:42 +0200</pubDate><title>Pies Tolo odnalazł zaginioną kobietę. Został bohaterem dramatycznej nocy</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/23a2e1eea9a98bfb2403eb3396088599,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />W poniedziałkową noc, po zgłoszeniu zaginięcia 80-letniej kobiety, natychmiast rozpoczęto poszukiwania. W działania zaangażowali się policjanci, strażacy oraz pies tropiący Tolo. To właśnie on odnalazł seniorkę i stał się bohaterem całej akcji.

W miniony poniedziałek, po godzinie 23:00, policjanci z Wisznic zostali poinformowani o zaginięciu 80-letniej kobiety, która wyszła z domu i nie wróciła. O sytuacji poinformowała zaniepokojona córka seniorki. 
"Z relacji kobiety wynikało, że seniorka pod jej nieobecność wyszła z miejsca zamieszkania i do tej pory nie wróciła. Ponieważ kobieta cierpi na zaniki pamięci i leczy się, istniała obawa o jej życie i zdrowie" – poinformowała Komenda Miejska Policji w Białej Podlaskiej.
Akcję poszukiwawczą prowadzili policjanci, oraz strażacy z dronem z kamerą termowizyjną oraz quadem. W działaniach brał również udział przewodnik z psem tropiącym. 
Funkcjonariusze pytali mieszkańców, sprawdzali szpitale oraz inne miejsca, w których mogła przebywać seniorka. Przeszukiwano również okoliczne pola, opuszczone budynki i teren wokół domu 80-latki, jednak bez skutku. Dopiero dzięki pracy psa tropiącego Tolo udało się odnaleźć kobietę.
"Szczęśliwie po godz. 2.00 seniorkę wytropił pies służbowy Tolo. Odnaleziona kobieta spała na ziemi za budynkiem gospodarczym. Nie potrzebowała pomocy medycznej, trafiła pod opiekę rodziny" – czytamy na oficjalnej stronie Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej.
Na miejsce wezwano karetkę pogotowia. Po przeprowadzeniu badania okazało się, że kobieta nie wymaga pomocy medycznej. W rozmowie z policjantami przyznała, że chciała udać się do swojego starego domu, jednak w ciemności, straciła orientację w terenie.
Dzięki niezawodnemu węchowi czworonoga, akcja poszukiwawcza zakończyła się sukcesem – 80-latka została odnaleziona i bezpiecznie wróciła do domu. Tolo stał się bohaterem tej dramatycznej nocy, przypominając, jak ogromną rolę w ratowaniu życia i zdrowia ludzi odgrywają psy tropiące.


]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/23a2e1eea9a98bfb2403eb3396088599,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/23a2e1eea9a98bfb2403eb3396088599,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">Bohaterski pies Tolo znalazł zaginioną kobietę</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570128,czy-pies-moze-jechac-tramwajem-i-metrem-mza-stawiaja-sprawe-jasno</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570128,czy-pies-moze-jechac-tramwajem-i-metrem-mza-stawiaja-sprawe-jasno</link><pubDate>Wed, 16 Apr 2025 13:44:05 +0200</pubDate><title>Czy pies może jechać tramwajem i metrem? Warszawskie MZA stawiają sprawę jasno</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/acb2f9c3cc1700bfedef4e8266c59c96,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Czy pies może podróżować tramwajem i metrem? Wśród opiekunów czworonogów wciąż pojawiają się wątpliwości. W odpowiedzi na liczne zapytania pasażerów, Miejskie Zakłady Autobusowe postanowiły wyjaśnić, jakie zasady obowiązują w transporcie miejskim.

W odpowiedzi na liczne zapytania i wątpliwości pasażerów, Miejskie Zakłady Autobusowe w Warszawie opublikowały post na swoim Facebooku, w którym wyjaśniają, czy podróżowanie z psem w środkach komunikacji miejskiej jest dozwolone.
"Ponieważ otrzymujemy sporo zgłoszeń i zapytań dotyczących przewożenia psów, przypominamy: transport w aglomeracji warszawskiej (autobusy, metro, tramwaje etc.)  bardzo chętnie przewiezie wasze czworonogi pod dwoma warunkami: muszą mieć kaganiec oraz przypiętą smycz" – informują Miejskie Zakłady Autobusowe Warszawa.
Odpowiedzialność pasażera i konsekwencje naruszenia zasad
Zgodnie z regulaminem przewozów, Warszawski Transport Publiczny dopuszcza przewożenie psów w pojazdach komunikacji miejskiej oraz wprowadzanie ich na tereny stacji metra, pod pewnymi warunkami. Pies musi być trzymany na smyczy i mieć założony kaganiec. 
Ważne jest również, aby czworonóg nie zachowywał się agresywnie i nie był uciążliwy dla innych pasażerów. Regulamin uwzględnia także wyjątek dla psów asystujących, które pomagają osobom niepełnosprawnym, zgodnie z ustawą o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych.
Opiekun psa zobowiązany jest do sprawowania nadzoru nad zwierzęciem oraz do podjęcia wszelkich działań mających na celu zapobieżenie ewentualnym szkodom, które może ono spowodować. 
Jeśli pasażer naruszy obowiązujące zasady, personel pojazdu, pracownicy nadzoru ruchu, obsługa metra, kontrolerzy biletów lub Straż Miejska mają prawo zażądać, aby pasażer opuścił pojazd wraz ze zwierzęciem.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/acb2f9c3cc1700bfedef4e8266c59c96,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/acb2f9c3cc1700bfedef4e8266c59c96,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">Czy pies może jechać tramwajem i metrem?</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570125,co-robic-podczas-ataku-psa-na-drugiego-psa</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570125,co-robic-podczas-ataku-psa-na-drugiego-psa</link><pubDate>Wed, 16 Apr 2025 13:19:35 +0200</pubDate><title>Co robić podczas ataku psa? Kontrowersyjna interwencja w Londynie</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/0a1d3a3177212ea6854f726304cc5b3c,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Niedawny incydent w Roe Green Park w Londynie, gdzie owczarek niemiecki zaatakował małego psa, wywołał falę dyskusji na temat sposobów reagowania w przypadku psich bójek. Wideo z tego dramatycznego zdarzenia, które szybko obiegło media społecznościowe, pokazuje kontrowersyjną metodę, którą zastosował pewien mężczyzna, by powstrzymać atak. Jego nietypowe działanie stało się punktem wyjścia do rozmowy o bezpiecznych i skutecznych sposobach radzenia sobie w takich sytuacjach.

Kiedy psy zaczynają się gryźć, sytuacja staje się bardzo niebezpieczna – zarówno dla zwierząt, jak i dla osób próbujących je rozdzielić. Tego typu zachowanie może prowadzić do poważnych obrażeń, dlatego tak ważne jest, aby zachować zimną krew i szybko podjąć odpowiednie kroki. W takich momentach warto wiedzieć, co robić, a czego unikać, aby skutecznie rozdzielić czworonogi bez narażania ich zdrowia ani swojego bezpieczeństwa. 
Kontrowersyjna interwencja mężczyzny podczas ataku owaczarka w Londynie 
W miniony weekend w Roe Green Park, w północno-zachodnim Londynie, doszło do dramatycznego incydentu. Owczarek niemiecki zaatakował małego psa, a wielu przechodniów próbowało interweniować, stosując różne techniki, by powstrzymać atak. Dopiero po zastosowaniu nietypowej i kontrowersyjnej metody przez pewnego mężczyznę – który włożył palec do odbytu psa – owczarek na chwilę się wycofał. 
Wideo z tego zdarzenia zostało zamieszczone w serwisie X, co wywołało szeroką dyskusję na temat stosowania takich metod interwencji. Choć w rzadkich przypadkach taka reakcja może działać jako szybkie rozwiązanie w sytuacji zagrożenia, nie jest to zalecana ani bezpieczna technika. Stosowanie tego rodzaju metody może prowadzić do obrażeń psa, a dodatkowo może jeszcze bardziej rozdrażnić czworonoga, zwiększając jego agresję i ryzyko dalszych ataków.

                    
                        
                    
                Jak rozdzielić gryzące się psy?
1. Odwóć uwagę 
Pierwszym krokiem w przypadku agresji między psami jest odwrócenie ich uwagi. Szybkie, stanowcze, ale spokojne przywołanie czworonoga może odciągnąć go od walki, jednak nie zawsze to się uda. Jeśli ta metoda zawiedzie, lepiej niezwłocznie przejść do kolejnego kroku.
W niektórych przypadkach skutecznym rozwiązaniem może być użycie klaksonu lub metalowych przedmiotów. Ważne jest, aby hałas był wystarczająco głośny, by wyrwać psy z transu agresji, ale nie na tyle intensywny, by wywołać jeszcze większy stres lub pobudzenie.
2. Chwyć za obrożę
Jeśli masz możliwość chwycenia psa za obrożę, jest to jedna z najbezpieczniejszych metod kontrolowania jego ruchów. Obroża stanowi punkt uchwytu, który pozwala na natychmiastową interwencję, bez konieczności zbliżania rąk do pyska czworonoga. Ważne jest, aby zrobić to szybko, trzymając obrożę mocno od tyłu psa, by uniknąć ugryzienia. 
Uchwyt powinien być pewny, ale delikatny, by nie wywołać dodatkowego stresu u psa. Trzymanie czworonoga za obrożę zmniejsza jego mobilność, utrudniając kontynuowanie agresywnego zachowania, przynajmniej na tyle, by umożliwić dalszą interwencję. Pamiętaj, by nigdy nie szarpać psa ani nie używać zbyt dużej siły, ponieważ może to pogorszyć sytuację. 
3. Chwyć psa za tylne łapy 
Chwyć czworonoga za tylne łapy, unieś go do góry i stopniowo się cofaj. Taki sposób działania utrudnia psu dalszy atak, destabilizując jego równowagę. Pamiętaj jednak, aby robić to delikatnie, ponieważ zbyt gwałtowne ruchy mogą wywołać stres u czworonoga i także sprawić, że poczuje się jeszcze bardziej zagrożony. 
4. Użyj przedmiotów jako separatorów
Spróbuj umieścić między psami koc, płaszcz, poduszkę lub deskę. Tego typu działanie pozwoli na fizyczne rozdzielenie czworonogów, minimalizując ryzyko kontaktu z nimi. Stworzenie bariery może pomóc w przerwaniu bójki. Należy jednak wykonać to w sposób bezpieczny, unikając sprawienia bólu psom – ruch powinien być zdecydowany, ale nie pochopny. 
Jakich błędów unikać? 
1. Nie stosuj przemocy
Nie należy bić psów ani nie ciągnąć ich na siłę, ponieważ może to tylko zaostrzyć sytuację, prowadząc do jeszcze większej agresji i poważniejszych obrażeń zarówno u czworonogów, jak i u osoby próbującej je rozdzielić. Zamiast tego, warto zastosować spokojną, ale zdecydowaną interwencję, zachowując zimną krew i rozsądek. 
2. Nie podsuwaj rąk w okolicę pyska psa
Podsuwanie rąk w okolice pyska czworonoga podczas bójki jest bardzo ryzykowne. Próba dotknięcia psa w tej strefie, gdy jest rozdrażniony lub agresywny, może skutkować poważnymi obrażeniami dla osoby próbującej interweniować. 
3. Nie działaj w panice
Panika w sytuacji, gdy psy się gryzą, może tylko pogorszyć sprawę. Ważne jest, aby zachować zimną krew, nie działać pochopnie i podejść do sytuacji z rozwagą. Jeśli to możliwe, wezwij pomoc – osoba trzecia może pomóc rozdzielić psy lub uspokoić sytuację, co ułatwi interwencję. Zachowanie spokoju i współpraca w takich momentach są kluczowe.
4.  Nie ignoruj własnego bezpieczeństwa
Pamiętaj, że w sytuacji, gdy psy się gryzą, zarówno ich, jak i twoje bezpieczeństwo jest zagrożone. Ważne jest, aby starać się rozdzielić je zdecydowanie, ale ostrożnie, unikając narażania siebie na niepotrzebne ryzyko.
W sytuacji, kiedy psy zaczynają się gryźć, interwencja musi być szybka, ale przede wszystkim bezpieczna zarówno dla zwierząt, jak i dla osób próbujących je rozdzielić. Zachowanie spokoju i zastosowanie odpowiednich technik interwencji są kluczowe dla skutecznego działania. 
Po takim incydencie warto monitorować stan zdrowia czworonoga oraz spróbować zrozumieć, co mogło być przyczyną agresji. Należy podjąć odpowiednie kroki w celu rozwiązania problemu, np. konsultując się z behawiorystą, który pomoże zidentyfikować źródło agresywnego zachowania, wyeliminować je oraz zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/0a1d3a3177212ea6854f726304cc5b3c,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/0a1d3a3177212ea6854f726304cc5b3c,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">Co robić podczas ataku psa?</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570116,najbardziej-towarzyskie-rasy-kotow</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570116,najbardziej-towarzyskie-rasy-kotow</link><pubDate>Tue, 15 Apr 2025 16:18:51 +0200</pubDate><title>10 najbardziej towarzyskich ras kotów. Idealne do wspólnego życia</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/833ce6c083a281fa4a8214bf6549ee37,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Koty to doskonali towarzysze, potrafiący wnieść do domu mnóstwo ciepła i radości. Jeśli marzysz o mruczku, który chętnie spędza czas z domownikami i angażuje się w codzienne aktywności, warto poznać rasy wyróżniające się dużą komunikatywnością. Przedstawiamy 10 najbardziej towarzyskich ras kotów, które z pewnością staną się oddanymi kompanami w codziennym życiu rodziny.

1. Ragdoll 
Ragdolle znane są z wyjątkowej cierpliwości i spokoju, a także z tego, że uwielbiają bliskość człowieka. Świetnie odnajdują się w rodzinach, również z dziećmi i innymi zwierzętami. 
2. Maine Coon
Maine coon to bardzo towarzyska i przyjazna rasa. Maine coony są inteligentne, ciekawskie i pełne czułości. Potrafią nawiązać silną więź z człowiekiem, a ich obecność w domu wprowadza ciepłą, rodzinną atmosferę.
3. Kot perski
Koty perskie są bardzo towarzyskie i przywiązane do swoich opiekunów. Cechuje je również cierpliwość, dlatego są doskonałym wyborem do domów, w których mieszka wiele osób.
4. Kot abisyński 
Koty abisyńskie to inteligentne i ciekawskie zwierzęta o żywym temperamencie. Nie znoszą nudy i zawsze szukają sposobności do zabawy ze swoim opiekunem. To doskonały wybór dla osób, które szukają dynamicznego i pełnego energii towarzysza.
5. Scottish Fold
Koty rasy scottish fold są bardzo towarzyskie i przyjacielskie. Choć początkowo mogą być nieco nieśmiałe, z czasem tworzą silne więzi ze swoimi opiekunami i chętnie spędzają czas w ich towarzystwie. Uwielbiają być blisko człowieka, szukają kontaktu fizycznego i często proszą o przytulanie. 
6. Kot burmski
Koty burmskie charakteryzują się łagodnym i czułym temperamentem. Uwielbiają spędzać czas w towarzystwie ludzi i często szukają uwagi. Chętnie uczestniczą w codziennym życiu rodziny i źle znoszą samotność. 
7. Kot syjamski
Kot syjamski chętnie spędza każdą chwilę ze swoim opiekunem. Jest bardzo gadatliwy – jego miauczenie jest wyjątkowo dźwięczne, a on sam często "rozmawia" z człowiekiem, domagając się uwagi. Koty tej rasy uwielbiają być w centrum zainteresowania i źle znoszą samotność. 
8. Sfinks
Sfinksy bardzo przywiązują się do swoich opiekunów i często chodzą za nimi krok w krok. Koty tej rasy uwielbiają kontakt fizyczny – głaskanie, przytulanie i spanie na kolanach. Są wesołe, ciekawskie i świetnie dogadują się z dziećmi oraz innymi zwierzętami.
9.  Devon Rex 
Koty rasy devon rex są wyjątkowo towarzyskie i przyjazne. To aktywne, energiczne i bardzo kontaktowe mruczki, uwielbiające spędzać czas ze swoimi opiekunami. Cechuje je psotne usposobienie i zamiłowanie do wspinania się oraz aportowania zabawek. 
10. Kot brytyjski
Kot brytyjski krótkowłosy to rasa, która idealnie wpisuje się w kategorię najbardziej towarzyskich kotów. Jego przyjazne i spokojne usposobienie sprawia, że jest doskonałym towarzyszem rodzin z dziećmi i osób starszych. 


]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/833ce6c083a281fa4a8214bf6549ee37,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/833ce6c083a281fa4a8214bf6549ee37,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">10 najbardziej towarzyskich ras kotów</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570119,6-powodow-dla-ktorych-warto-adoptowac-dachowca-przyjaciel-na-lata</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570119,6-powodow-dla-ktorych-warto-adoptowac-dachowca-przyjaciel-na-lata</link><pubDate>Tue, 15 Apr 2025 16:18:50 +0200</pubDate><title>6 powodów, dla których warto adoptować dachowca. Przyjaciel na lata</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/a874f35a3cfc591d58288ea1c5249deb,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Wiele osób marzy o rasowym kocie, zapominając, że w schroniskach czeka mnóstwo wyjątkowych dachowców. To właśnie one – nierasowe, ale pełne uroku – najczęściej szukają domu. Adopcja dachowca to nie tylko szansa na wspaniałą przyjaźń, ale też realna pomoc zwierzęciu w potrzebie.

Dachowiec to potoczne określenie na kota nierasowego, który nie posiada rodowodu ani formalnej klasyfikacji rasowej. Dachowce charakteryzują się bogatą mieszanką cech fizycznych i temperamentów, co czyni je wyjątkowymi i niepowtarzalnymi. 
Często są to zwierzęta, które trafiły do schronisk lub zostały znalezione na ulicach, a ich historia może być pełna trudnych przejść. Mimo że nie są kotami rasowymi, posiadają ogromną zdolność do nawiązywania silnych więzi z ludźmi, oferując swoją miłość, lojalność i przywiązanie. Oto powody, dla których warto przygarnąć dachowca.
1. Koty nierasowe są mniej podatne na choroby
Choć rasowe koty często kuszą urodą i prestiżem, wiele z nich ma skłonności do chorób genetycznych. Dachowce, dzięki swojej różnorodności genetycznej, są zwykle bardziej odporne i mniej podatne na schorzenia. 
Oczywiście każdy mruczek, niezależnie od pochodzenia, potrzebuje regularnej opieki weterynaryjnej, jednak dachowce rzadziej wykazują predyspozycje do konkretnych chorób – w przeciwieństwie do wielu kotów rasowych.
2. Dachowce są niepowtarzalne
Dachowce są niesamowicie zróżnicowane – zarówno pod względem wyglądu, jak i charakteru. Każdy z nich to osobna historia i niepowtarzalna osobowość. Możesz trafić na spokojnego i przytulaśnego mruczka albo na energicznego indywidualistę – wszystko zależy od jego doświadczeń, temperamentu oraz socjalizacji w pierwszych tygodniach życia. 
Osobom, które szukają kota o konkretnych cechach charakteru, rekomenduje się adopcję dorosłego zwierzęcia – jego temperament jest już ukształtowany, co ułatwia dopasowanie do stylu życia nowego opiekuna. Wolontariusze i pracownicy schronisk dobrze znają swoich podopiecznych – obserwując ich na co dzień, potrafią określić, jakie mają usposobienie, co lubią, czego się boją, a także czy wykazują jakiekolwiek problemy behawioralne. Dzięki temu łatwiej znaleźć idealnego kociego towarzysza.
3. Dachowiec potrafi bezgranicznie kochać 
Kot po przejściach potrafi być wdzięczny w sposób, który trudno opisać słowami. Choć może potrzebować czasu, aby zaufać, kiedy już się otworzy – zyskasz wiernego i kochającego przyjaciela. Adoptowane zwierzaki często bardzo silnie przywiązują się do swoich opiekunów, co sprawia, że relacja z takim pupilem bywa naprawdę głęboka i poruszająca. 
4. Pomagasz zwierzęciu w potrzebie
Wybierając adopcję zamiast zakupu, zmieniasz cały świat jednej istoty. W schroniskach i fundacjach czeka wiele kotów, które straciły dom lub nigdy go nie miały. Choć często mówi się, że są to zwierzęta niezależne, w rzeczywistości potrafią bardzo przywiązać się do człowieka. 
Niestety, w schronisku, mimo starań wolontariuszy, koty nie mają szansy nawiązać głębszych więzi, co negatywnie wpływa na ich psychikę. Często stają się lękliwe i zamknięte w sobie. To może się jednak zmienić, kiedy trafią do nowego domu, gdzie poczują bezpieczeństwo i miłość. 
5. Dajesz przykład innym
Decydując się na adopcję nierasowego kota ze schroniska, nie tylko dajesz mu szansę na nowe życie, ale także stajesz się przykładem dla innych, zachęcając do podobnych działań. Adopcja to dodanie swojej cegiełki do walki z rosnącym problemem bezdomności zwierząt. To nie tylko pomoc jednemu kociakowi, ale także krok ku lepszemu traktowaniu wszystkich zwierząt w naszej społeczności.
6. Nie wspierasz pseudohodowli
Kupno kota często wiąże się z dużym wydatkiem, a niestety nie zawsze idzie za tym odpowiedzialna hodowla. Adoptując dachowca, nie wspierasz pseudohodowli i nie dokładasz cegiełki do niekontrolowanego rozmnażania zwierząt. Wręcz przeciwnie – pomagasz walczyć z nadpopulacją i bezdomnością kotów. To akt odpowiedzialności i empatii. 
Decyzja o adopcji to krok, który zmienia życie zarówno kota, jak i jego opiekuna. Przygarniając zwierzaka ze schroniska, dajesz mu szansę na lepsze życie, a w zamian otrzymujesz radość i wdzięczność. Bez względu na to, czy kot jest rasowy, czy nie, zasługuje na ciepły, kochający dom. 
Każdy mruczek, niezależnie od pochodzenia, ma do zaoferowania ogrom miłości i przywiązania. Należy jednak pamiętać, że adopcja powinna być odpowiedzialna i dobrze przemyślana. Przed podjęciem decyzji warto się upewnić, że jesteśmy gotowi na długoterminowe zobowiązanie związane z opieką nad nowym członkiem rodziny. 


]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/a874f35a3cfc591d58288ea1c5249deb,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/a874f35a3cfc591d58288ea1c5249deb,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">Daczego warto adoptować dachowca?</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570113,jak-oduczyc-psa-agresji-wobec-innych-psow-poznaj-przyczyny-problemu</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570113,jak-oduczyc-psa-agresji-wobec-innych-psow-poznaj-przyczyny-problemu</link><pubDate>Tue, 15 Apr 2025 11:49:13 +0200</pubDate><title>Jak oduczyć psa agresji wobec innych psów? Poznaj przyczyny problemu</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/3d8479076074874e4792586bef6718e0,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Jeśli jesteś opiekunem psa, który reaguje agresywnie na inne czworonogi podczas spacerów, to doskonale wiesz, jak trudne i stresujące mogą być takie sytuacje. Warto jednak pamiętać, że tego typu zachowanie nie pojawia się bez powodu. To forma komunikacji – często zbudowana na emocjach, doświadczeniach i potrzebach pupila, które nie zostały jeszcze właściwie zaadresowane. Jakie są przyczyny agresji psa wobec innych czworonogów i jak sobie z tym radzić? Podpowiadamy.

Agresywnne reakcje pupila mogą być różne. Psy, zanim przejdą do bardziej oczywistych oznak, takich jak szczekanie, warczenie, szczerzenie zębów, szarpanie się na smyczy i atakownie, wysyłają szereg subtelnych sygnałów, które mają na celu utrzymanie dystansu z drugim czworonogiem. 
Objawami agresji mogą być również: marszczenie nosa, rozszerzenie źrenic, napięte ciało, bezruch, uderzenie łapą o ziemię, podkulenie ogona, cofnięcie uszu. Ważne jest, aby umieć rozpoznać te sygnały, ponieważ pozwala to na wcześniejsze zareagowanie, zanim sytuacja wymknie się spod kontroli. 
Jakie mogą być przyczyny agresji psa wobec innych psów?
Aby skutecznie poradzić sobie z agresją u psa, należy przede wszystkim zrozumieć, co jest jego przyczyną. Dopiero wtedy można podjąć odpowiednie kroki. Powody takiego zachowania mogą być różne. 
1. Strach
Bardzo często agresywne zachowanie psa wobec innych czworonogów wynika ze strachu. Jeśli pupil czuje się zagrożony lub ma niską pewność siebie, może "atakować", zanim sam zostanie "zaatakowany". Taka postawa obronna to mechanizm "najlepszą obroną jest atak". W pracy z takim psem kluczowe jest budowanie jego poczucia bezpieczeństwa oraz stopniowe zwiększanie pewności siebie. Warto dać mu przestrzeń, nie zmuszać do kontaktów z innymi psami, a zamiast tego skupić się na spokojnym treningu, wzmacnianiu więzi z opiekunem i pozytywnych doświadczeniach.
2. Predyspozycje rasowe
Niektóre rasy psów mogą mieć większe skłonności do szybszego i intensywniejszego przejawiania agresywnych sygnałów ze względu na ich historię hodowli i wzmacniane cechy. Dlatego przed podjęciem decyzji o wyborze konkretnej rasy warto dobrze poznać jej cechy i temperament oraz porozmawiać z hodowcami o charakterze i przeszłości przodków szczeniaka. W przypadku ras z tendencjami do agresji kluczowe jest odpowiednie prowadzenie czworonoga od samego początku – poprzez socjalizację, konsekwentne wychowanie oraz budowanie relacji opartej na zaufaniu i współpracy z opiekunem.
3. Błędy wychowawcze 
Błędy wychowawcze mogą znacząco wpłynąć na rozwój zachowań agresywnych u psa. Karanie, niezaspokajanie podstawowych potrzeb, takich jak możliwość eksploracji otoczenia, kontakty społeczne, zabawa i kontakt z opiekunem, prowadzą do narastającej frustracji. Brak prawidłowej socjalizacji, nieumiejętne szkolenie lub całkowity jego brak, a także nieświadomość opiekuna w zakresie uspokajania czworonoga, mogą skutkować lękowymi i agresywnymi reakcjami. Dlatego tak ważne jest świadome podejście do wychowania psa już od pierwszych dni wspólnego życia.
4. Traumy
Agresja u czworonoga może być skutkiem przeżytych traum, takich jak pogryzienie przez innego psa, zbyt wczesne odebranie od matki, przemoc ze strony człowieka czy długotrwałe zaniedbanie emocjonalne. Psy adoptowane ze schroniska, których przeszłość często pozostaje nieznana, mogą nieść w sobie trudne doświadczenia, wpływające na ich zachowanie. Taki pies może reagować agresją nie dlatego, że chce zaatakować, ale dlatego, że czuje się zagrożony – to jego sposób na radzenie sobie z lękiem i niepewnością. W takich przypadkach kluczowe jest okazanie cierpliwości, zbudowanie relacji opartej na zaufaniu oraz stopniowe przepracowywanie trudnych emocji, najlepiej pod okiem doświadczonego behawiorysty.
5. Terytorialność
Niektóre psy wykazują agresję wobec innych czworonogó tylko w konkretnych lokalizacjach, które postrzegają jako swoje terytorium – może to być teren domu, ogród, klatka schodowa, a nawet znajoma ścieżka w pobliskim parku. To klasyczna forma terytorialności, zakorzeniona głęboko w instynkcie – pies broni przestrzeni, którą uznaje za swoją i gdzie czuje się odpowiedzialny za bezpieczeństwo. Terytorialność jest naturalnym instynktem obronnym. W warunkach domowych nie znika, a może nawet się nasilić, jeśli pupil nie ma jasno określonych granic lub czuje się odpowiedzialny za wszystko, co dzieje się w jego otoczeniu. Aby poradzić sobie z terytorialną agresją psa, warto pracować nad budowaniem zaufania, wyciszaniem emocji w znanych przestrzeniach oraz wprowadzeniem jasnych zasad domowych i komend uspokajających. W przypadku trudności pomocna może być konsultacja z doświadczonym behawiorystą.
6. Problemy zdrowotne
Agresja u psa może wynikać z bólu lub dyskomfortu spowodowanego dolegliwościami, takimi jak chore zęby czy dysplazja stawów. Silny ból może sprawić, że pupil stanie się nadmiernie wrażliwy i instynktownie będzie reagować agresją wobec innych czworonogów. Warto również pamiętać, że psy, które doświadczają bólu, mogą przejawiać agresywne zachowania w sytuacjach, które normalnie by ich nie wywołały, np. podczas zabawy. Dlatego przed rozpoczęciem pracy nad problemem z agresją, istotne jest, aby przeprowadzić pełne badania weterynaryjne. Wyleczenie schorzeń może znacząco złagodzić lub całkowicie wyeliminować niepożądane zachowania, a pies będzie mógł w pełni cieszyć się spokojnym i komfortowym życiem. 
Jak oduczyć psa agresji w stosunku do innych psów?
Oduczenie psa agresji wobec innych czworonogów to proces wymagający cierpliwości, konsekwencji i zrozumienia przyczyny problemu. Nie istnieje uniwersalna metoda – skuteczne działania zależą od tego, co dokładnie wywołuje agresję. Aby efektywnie pracować nad niepożądanym zachowaniem, warto najpierw zadbać o zdrowie i samopoczucie psa oraz ograniczyć czynniki stresowe. 
Treningi powinny odbywać się w takim dystansie od innych czworonogów, który pozwala psu zachować spokój – z czasem można ten dystans stopniowo zmniejszać, budując jego tolerancję i ucząc spokojnych reakcji. Ważne jest, aby nauczyć się rozpoznawać subtelne sygnały, które wysyła pupil oraz uważnie obserwować jego mowę ciała jeszcze zanim pojawią się wyraźne oznaki agresji. 
Warto także pokazywać czworonogowi alternatywne sposoby radzenia sobie z emocjami, a w trudnych momentach wspierać go poprzez swoją spokojną postawę – łagodny głos, przyklęknięcie, wręczenie zabawki lub przekierowanie uwagi na otoczenie. Jeśli problem jest poważniejszy lub nie wiesz, jak zacząć, najlepiej skorzystać z pomocy behawiorysty, który dobierze odpowiednie metody pracy dopasowane do konkretnego przypadku.


]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/3d8479076074874e4792586bef6718e0,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/3d8479076074874e4792586bef6718e0,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">Jak oduczyć psa agresji do innych psów?</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570110,jak-rozmnazaja-sie-jeze-tak-samce-unikaja-uklucia</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570110,jak-rozmnazaja-sie-jeze-tak-samce-unikaja-uklucia</link><pubDate>Mon, 14 Apr 2025 19:17:52 +0200</pubDate><title>Jak rozmnażają się jeże? Tak samce unikają ukłucia</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/bcd34c1ae7b85eef75639b76e18c58e8,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Z pewnością wiele osób zastanawia się, jak rozmnażają się jeże, biorąc pod uwagę ich kolczaste ciało. To naturalne pytanie, ponieważ wydaje się, że obecność ostrych kolców może utrudniać ten proces. W rzeczywistości jednak jeże potrafią kopulować w sposób, który nie kończy się pokłuciem samca.

Jeże to zwierzęta, które przez większość roku prowadzą samotny tryb życia, jednak w okresie godowym to się zmienia. Wiosną, po wybudzeniu się z hibernacji, zaczynają poszukiwania partnerów, a intensywne zaloty stają się nieodłącznym elementem ich codzienności.
Jak wygląda kopulacja jeży? 
Kiedy samiec znajdzie potencjalną partnerkę, zaczyna ją ścigać, wydając charakterystyczne dźwięki. Samica natomiast może wykazywać różne reakcje – od obojętności po agresję, jeśli nie jest zainteresowana rozmnażaniem w danym momencie. Samce często muszą więc starać się przełamać początkową niechęć kolczastych samic. 
Gdy samcowi uda się w końcu przekonać samicę, rozpoczyna się swoisty "taniec" – jeże zaczynają krążyć wokół siebie, jakby tańczyły. To niezwykłe zachowanie stanowi część ich rytuału godowego. Kiedy samica decyduje się na kopulację, kładzie kolce płasko na grzbiecie, co sygnalizuje jej gotowość do zapłodnienia.
Samiec staje wtedy przednimi łapkami na tylnej części jej grzbietu i dochodzi do stosunku. Samica świadomie kładzie kolce płasko, aby uniknąć przypadkowego ukłucia partnera. To sprytne rozwiązanie pozwala samcowi zapłodnić partnerkę w bezpieczny sposób, nie narażając się na zranienie. 
Jeże potrafią kontrolować ustawienie kolców, dostosowując się do konkretnej sytuacji. W obliczu zagrożenia zwijają się w kulkę, strosząc kolce, co stanowi skuteczną ochronę przed drapieżnikami. Inaczej jest podczas kopulacji. 
Ile trwa ciąża u jeża? 
Ciąża u jeża trwa około 36 dni, ale w trudnych warunkach samica może opóźnić jej rozwój, wchodząc w tzw. letnią hibernację. Samice mogą mieć dwa lęgi w ciągu roku. Młode przychodzą na świat zazwyczaj w połowie maja, choć ostatnie lęgi mogą pojawiać się nawet na początku jesieni. 
Zwykle rodzi od 2 do 6 maluchów, choć zdarzają się także większe mioty, liczące nawet do 10 jeżyków. Przez pierwsze 4 tygodnie matka karmi młode mlekiem i ukrywa je w gnieździe. W miarę jak maluchy rosną, zaczynają wychodzić z samicą na nocne spacery, ucząc się zdobywania pokarmu. Kiedy osiągają wiek 7-8 tygodni, matka przegania je, aby stały się samodzielne i znalazły własne terytoria.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/bcd34c1ae7b85eef75639b76e18c58e8,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/bcd34c1ae7b85eef75639b76e18c58e8,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">Jak rozmnażają się jeże?</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570107,8-gospodarstw-agroturystycznych-dla-milosnikow-zwierzat</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570107,8-gospodarstw-agroturystycznych-dla-milosnikow-zwierzat</link><pubDate>Mon, 14 Apr 2025 19:13:12 +0200</pubDate><title>Gdzie na majówkę? 8 miejsc, które mają to coś dla miłośników zwierząt</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/e7653a76b05728c4c4b7eec75db3d43b,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Majówka to doskonała okazja, aby oderwać się od codziennego zgiełku i spędzić czas na łonie natury. Dla miłośników przyrody idealnym pomysłem będzie pobyt w gospodarstwach agroturystycznych, gdzie można obcować ze zwierzętami. Takie miejsca oferują nie tylko relaks, ale także niezapomniane chwile spędzone w otoczeniu lam, koni, owiec i innych przedstawicieli fauny.

1. Barwikowe Alpaki (woj. pomorskie)
Barwikowe Alpaki to gospodarstwo agroturystyczne położone w Barwiku, nieopodal Pomieczyna, w województwie pomorskim. To miejsce stworzone z pasji do zwierząt i natury, w którym goście mogą spędzić czas w towarzystwie łagodnych, dobrze wyszkolonych alpak przeznaczonych do alpakoterapii. 
W gospodarstwie mieszkają także konie oraz psy – w tym owczarek staroniemiecki Mona, który towarzyszy spacerom, oraz koń Dropi, służący do oprowadzania. Barwikowe Alpaki to idealne miejsce dla rodzin, grup szkolnych i wszystkich miłośników zwierząt, którzy szukają wypoczynku blisko natury i wyjątkowej atmosfery.
2. Gościniec Bocianowo (woj. warmińsko-mazurskie)
Gościniec Bocianowo znajduje się w cichej, mazurskiej okolicy, z dala od miejskiego zgiełku, na skraju wsi Stręgiel, kilka kilometrów od Węgorzewa. Choć w regionie licznie występują bociany, miejsce to zdominowały alpaki, które pasą się na wzniesionych, zielonych pastwiskach. 
Goście mają tutaj możliwość codziennego obcowania z alpakami, spacerowania z nimi oraz pomagania w codziennych obowiązkach, takich jak karmienie i obrządki. To doskonała okazja, by nawiązać bliską więź z tymi niezwykłymi zwierzętami w malowniczym i spokojnym otoczeniu.
3. Farma LaMa (woj. małopolskie)
Farma LaMa to ekologiczne gospodarstwo agroturystyczne położone w Tyliczu, w malowniczej części Beskidu Sądeckiego, zaledwie 6 km od Krynicy-Zdroju i blisko granicy ze Słowacją. W tym malowniczym miejscu można odpocząć w otoczeniu natury i spędzić czas w towarzystwie oswojonych zwierząt domowych. Farma LaMa oferuje jazdy konne przez cały rok, zarówno dla początkujących, jak i zaawansowanych. 
Ponadto w ramach sezonowej atrakcji gospodarze zapraszają do minizoo, w którym znajdują się kozy, świnki, owieczki, króliki, gęsi oraz kaczki. Mieszkają tu także bażanty, gołębie, papugi, pawie, synogarlice i przepiórki. Dzieci mają okazję nie tylko poznać zwyczaje tych zwierząt, ale także karmić je i obcować z nimi, co czyni pobyt jeszcze bardziej wyjątkowym. 
4. Osada Leśna Doboszówka (woj. lubelskie)
Osada Leśna Doboszówka to gospodarstwo agroturystyczne, które znajduje się w malowniczym sercu Lasów Janowskich, w województwie lubelskim. Doboszówka jest częścią Ogólnopolskiej Sieci Zagród Edukacyjnych, oferując różnorodne zajęcia edukacyjne dla każdej grupy wiekowiej – od przedszkolaków po osoby starsze. 
"W Krainie zwierząt" to warsztaty skierowane do miłośników fauny. W ramach zajęć można poznać różne gatunki zwierząt, które zamieszkują to urokliwe miejsce, m.in. alpaki, konie, króliki, kozy, owce, kury oraz bażanty. Dodatkową atrakcją są uroczy mieszkańcy zagrody – baran Kuba patrzący na wszystkich z powagą oraz koza Stasia, która niecierpliwie czeka na swoje ulubione marchewki.
5. AlpakoZagroda (woj. podkarpackie)
Alpakozagroda to gospodarstwo agroturystyczne położone w malowniczej wsi Osiek Jasielski w województwie podkarpackim. Serce tego miejsca stanowią alpaki, ale to niejedyne zwierzęta zamieszkujące gospodarstwo. Można spotkać tu również kozy, owce, osiołki, króliki, nandu, pawie oraz kaczki.
Misją Alpakozagrody jest edukacja o zwierzętach oraz kształtowanie szacunku do nich poprzez bezpośredni kontakt i interakcję. To doskonałe miejsce na spędzenie czasu z rodziną lub grupą przyjaciół, oferujące nie tylko edukację, ale także wiele radości i relaksu w otoczeniu zwierząt.  
6. Muflonik (woj. dolnośląskie)
Muflonik to gospodarstwo agroturystyczne, znajdujące się w miejscowości Miszkowice. Położone w sercu Karkonoszy oferuje gościom spokój i bliskość natury. Nazwa "Muflonik” nie jest przypadkowa, ponieważ gospodarstwo prowadzi hodowlę owiec różnych ras (muflon to dzika owca górska, przodek owcy domowej).
Nie brakuje tu również innych zwierząt – w stawie pływają ryby, a w kurniku mieszkają kaczki i gęsi. Poranną pobudkę zapewnia natomiast kogut karmazyn. Muflonik to dobre miejsce na rodzinny wypoczynek. Można tu poczuć prawdziwy klimat wiejskiego życia, z bliskim kontaktem z naturą.
7. Alpaki z Farmy (woj. mazowieckie)
Alpaki z Farmy, położone w malowniczej okolicy Zalewu Zegrzyńskiego, w Wieliszewie, zaledwie 30 km od centrum Warszawy, oferuje gościom możliwość spędzenia czasu w bliskim kontakcie ze zwierzętami, z dala od miejskiego zgiełku. Farma jest otoczona przepięknymi krajobrazami, a z jej pastwisk rozciąga się wspaniały widok na jezioro Wieliszewskie. 
Niewątpliwą atrakcją tego miejsca są urocze alpaki, które można zabrać na spacer. Mieszkają tu także równie sympatyczne kucyki. Goście mają nie tylko okazję obcować ze zwierzętami, ale także poznać je bliżej, co sprzyja nauce empatii i szacunku. Ponadto okolica, z malowniczym rezerwatem przyrody "Storczykowy Gaj" za jeziorem, stwarza warunki do obserwacji dzikich ptaków, takich jak łabędzie, bociany, bażanty, czaple siwe, a nawet orły.
8. Sosnowe Wzgórza (woj. zachodniopomorskie)
Sierakowo Sławieńskie to urokliwa wieś położona około 25 km od plaż w Darłowie, Bobolinie i Łazach. Na skraju wsi znajduje się gospodarstwo Sosnowe Wzgórza, rozciągające się na 12 hektarach lasu sosnowo-brzozowego. Zapewnia przestrzeń do odpoczynku, relaksu i obcowania z naturą. 
Główną atrakcją są alpaki, a miejsce to oferuje także alpakoterapię, która wspomaga rehabilitację ruchową oraz umysłową osób niepełnosprawnych. Sosnowe Wzgórza zamieszkują też psy, koty, gąski, kury oraz papuga. Wszyscy mieszkańcy gospodarstwa tworzą przyjazną atmosferę, która pozwala gościom poczuć się jak w domu i nawiązać wyjątkową więź ze zwierzętami.  

]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/e7653a76b05728c4c4b7eec75db3d43b,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/e7653a76b05728c4c4b7eec75db3d43b,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">8 gospodarstw agroturystycznych idealnych dla miłośników zwierząt</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570101,cztery-najczestsze-bledy-przy-usuwaniu-kleszcza-u-psa-i-kota</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570101,cztery-najczestsze-bledy-przy-usuwaniu-kleszcza-u-psa-i-kota</link><pubDate>Mon, 14 Apr 2025 10:50:17 +0200</pubDate><title>Cztery najczęstsze błędy przy usuwaniu kleszcza u psa i kota. Nigdy tego nie rób</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/abb27d56bf29d07708702f9b81c18948,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Wiosna to czas, kiedy kleszcze stają się aktywne. Te groźne pasożyty mogą przenosić poważne choroby, takie jak borelioza, babeszjoza czy kleszczowe zapalenie mózgu. Opiekunowie psów i kotów często stają przed wyzwaniem usunięcia kleszcza ze skóry pupila, jednak niewłaściwe postępowanie może prowadzić do infekcji i innych komplikacji zdrowotnych. Przedstawiamy cztery najczęstsze błędy popełniane przy usuwaniu kleszczy i podpowiadamy, jak ich unikać.

1. Smarowanie kleszcza masłem i innymi substancjami
Podczas usuwania kleszcza nie należy stosować żadnych substancji, takich jak masło, kremy czy alkohol. Choć kiedyś metoda ta cieszyła się popularnością, dziś wiadomo, że może wyrządzić więcej szkody niż pożytku. Kleszcz potraktowany w ten sposób może zacząć się dusić, a w konsekwencji cofnąć treść układu pokarmowego bezpośrednio do rany. To znacząco zwiększa ryzyko przeniesienia groźnych patogenów do organizmu czworonoga.
2. Wykręcanie kleszcza 
Przez wiele lat sądzono, że kleszcza należy delikatnie wykręcać. Taka metoda była często zalecana i powielana w poradnikach oraz domowych przekazach. Dziś jednak wiadomo, że wykręcanie zwiększa ryzyko oderwania tułowia od głowy pasożyta, która może pozostać w skórze i spowodować stan zapalny lub zakażenie. Kleszcza należy uchwycić jak najbliżej skóry (między jego ciałem a skórą pupila) i usunąć szybkim, zdecydowanym ruchem prostopadle do powierzchni skóry. Należy unikać obracania, skręcania czy szarpania. 
3. Brak dezynfekcji
Pominięcie dezynfekcji przed i po usunięciu kleszcza zwiększa ryzyko zakażenia. Miejsce, w które kleszcz wbił się w skórę to wrota do infekcji. Przed usunięciem pasożyta należy oczyścić skórę środkiem antyseptycznym, a po zabiegu – dokładnie zdezynfekować miejsce ukąszenia. Dzięki temu zmniejszamy ryzyko infekcji i przyspieszamy gojenie. Warto używać odpowiednich preparatów, takich jak woda utleniona, spirytus salicylowy czy specjalistyczne środki do dezynfekcji ran.
4. Brak obserwacji miejsca po ukąszeniu 
Po usunięciu kleszcza ważne jest, aby regularnie obserwować miejsce po ukąszeniu oraz ogólny stan zdrowia pupila. Do najczęstszych symptomów, które mogą wystąpić w ciągu kilku dni lub tygodni, należą: rumień, opuchlizna, ból, osłabienie, gorączka. Każda zmiana w zachowaniu czworonoga, szczególnie w pierwszych dniach po usunięciu kleszcza, powinna być traktowana poważnie. 
W razie jakichkolwiek niepokojących objawów należy niezwłocznie udać się do weterynarza. Zaniechanie obserwacji pupila po usunięciu kleszcza może prowadzić do poważnych konsekwencji. Wczesne wykrycie symptomów chorób odkleszczowych, takich jak borelioza czy kleszczowe zapalenie mózgu, jest kluczowe, ponieważ im szybciej zaczniemy leczenie, tym większe szanse na pełne wyleczenie czworonoga. 
Usuwanie kleszcza u psa czy kota to ważna czynność, która wymaga odpowiedniej wiedzy i precyzji. Unikając najczęstszych błędów, takich jak smarowanie pasożyta różnymi substancjami, wykręcanie go czy pomijanie dezynfekcji, minimalizujemy ryzyko infekcji i powikłań. Regularna obserwacja miejsca po ukąszeniu oraz monitorowanie stanu zdrowia pupila po usunięciu kleszcza to ważne elementy dbania o jego bezpieczeństwo. 
Wczesne wykrycie objawów chorób odkleszczowych może uratować zdrowie, a nawet życie twojego czworonoga. Pamiętaj jednak, że najważniejsza jest profilaktyka – regularne stosowanie preparatów przeciwkleszczowych oraz unikanie terenów, gdzie te pasożyty bytują w dużych skupiskach, to najlepszy sposób na ochronę twojego zwierzaka przed chorobami odkleszczowymi.


]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/abb27d56bf29d07708702f9b81c18948,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/abb27d56bf29d07708702f9b81c18948,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">Bezpieczne usuwanie kleszczy</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570104,bezpieczna-wielkanoc-z-pupilem-o-czym-warto-pamietac</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570104,bezpieczna-wielkanoc-z-pupilem-o-czym-warto-pamietac</link><pubDate>Mon, 14 Apr 2025 09:52:53 +0200</pubDate><title>Bezpieczna Wielkanoc z pupilem – o czym warto pamiętać?</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/4f26f1afc541e3ab210349e2c2c32712,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Wielkanoc to czas radości, spotkań rodzinnych i oczywiście – suto zastawionego stołu. Pamiętajmy jednak, że świąteczne przysmaki, które tak cieszą nasze podniebienia, nie są odpowiednie dla naszych czworonożnych przyjaciół. Jak zorganizować Wielkanoc, by nasz pupil był bezpieczny, spokojny i szczęśliwy? Podpowiadamy.

Święta Wielkanocne nieodłącznie wiążą się z rodzinnymi spotkaniami i wspólnym biesiadowaniem przy apetycznie zastawionym stole. Podczas gdy my cieszymy się smacznymi potrawami i kolorowymi dekoracjami, nasi czworonożni członkowie rodziny mogą znaleźć się w sytuacjach, które zagrażają ich zdrowiu. Dzięki odpowiedzialnemu podejściu, świąteczny czas może być nie tylko smaczny dla nas, ale też bezpieczny i szczęśliwy dla naszych pupili. Oto, na co warto zwrócić uwagę przy wielkanocnym stole, kiedy towarzyszą nam psy i koty:
 Wielkanocne potrawy – dla nas pyszne, dla zwierząt nieodpowiednie
Zwierzęta domowe mają zupełnie inne potrzeby żywieniowe niż człowiek. Bardzo istotne jest, aby mieć świadomość, że niektóre produkty z diety ludzi mogą być szkodliwe, a nawet toksyczne dla naszych czworonożnych pupili, dlatego tak ważne jest, aby nie karmić psów i kotów potrawami ze świątecznego stołu. 
– Dieta dla psów i kotów powinna być zawsze dostosowana do ich potrzeb. Karmienie zwierząt ludzkim jedzeniem może być źródłem wielu problemów zdrowotnych, a czasem poważnych zatruć, ponieważ niektóre produkty z diety ludzi są toksyczne dla naszych czworonożnych pupili. Nawet niewielkie ilości produktów takich jak czekolada, rodzynki czy czosnek mogą wywołać u zwierząt poważne dolegliwości zdrowotne. W okresie świątecznym statystycznie pojawia się najwięcej przypadków zatruć u naszych czworonogów właśnie dlatego, że część opiekunów dzieli się z nimi potrawami z własnego stołu – mówi Małgorzata Głowacka, lekarka weterynarii i ekspertka naukowa ds. żywienia zwierząt w firmie Mars Polska.
Uwaga na czekoladę i ciasta
Czekoladowe zajączki, mazurki, babki czy serniki – choć pyszne dla ludzi, mogą być niebezpieczne dla psów i kotów. Czekolada zawiera teobrominę, substancję toksyczną dla zwierząt, która może wywołać u nich wymioty, drgawki, a nawet zagrażać życiu, prowadząc do niewydolności nerek. Ciasta i inne wypieki często mają w swoim składzie rodzynki, kakao, orzechy makadamia, czy słodzik ksylitol – również trujące składniki dla czworonogów. 
Tłuste mięsa i przyprawy? Niekoniecznie!
Pieczone mięsa, pasztety czy smażone kotlety to klasyczne wielkanocne potrawy. Niestety, ich wysoka zawartość tłuszczu oraz przypraw takich jak czosnek czy cebula może powodować problemy trawienne, a nawet zapalenie trzustki u naszych czworonożnych pupili. Nie należy też karmić zwierząt kośćmi, ponieważ mogą one stać się przyczyną uszkodzeń w jamie ustnej (np. zębów czy dziąseł), a także prowadzić do niedrożności jelit. 
Lepszy wybór: bezpieczne smakołyki i codzienna rutyna
Pamiętajmy, że nawet niewielka ilość nieodpowiedniego jedzenia może mieć poważne konsekwencje dla zdrowia naszych zwierząt. Zamiast ryzykować, zapewnijmy im bezpieczne przysmaki stworzone specjalnie dla psów i kotów oraz dużo świątecznej miłości. Przykładem takich przysmaków, które jednocześnie wspierają zdrowie pupila, są przekąski dentystyczne, dbające o higienę zębów i dziąseł czworonogów, albo multiwitaminy. Przekąski mogą także zaspokajać naturalne potrzeby behawioralne np. żucia i gryzienia u psów, a u kotów możemy wykorzystać je jako zakończenie zabawy w polowanie, która jest nierozłącznie związana z ich instynktem łowieckim. Podawanie przekąsek pełni także ważną rolę w budowaniu więzi z czworonogiem, zwłaszcza w połączeniu ze wspólną zabawą.
–  Podawanie przysmaków i wspólny czas to ważny element wzmacniania relacji z czworonogiem. Miejmy także na uwadze, że świąteczna dieta psów i kotów nie powinna różnić się od tej codziennej, ponieważ nagłe zmiany pokarmu są bardzo częstą przyczyną problemów trawiennych u zwierząt. Dlatego podawanie każdego dnia kompletnego i zbilansowanego pokarmu, dostosowanego do potrzeb danego gatunku, wieku i stylu życia sprzyja utrzymaniu zdrowia i dobrego samopoczucia pupila przez długie lata – tłumaczy Małgorzata Głowacka. 
Nie zapomnij o ruchu i zabawie
Świąteczny relaks nie powinien oznaczać rezygnacji z codziennych spacerów i aktywności. Regularna dawka ruchu i wspólna zabawa to najlepszy prezent dla pupila – pomoże mu rozładować energię i utrzymać dobre samopoczucie. 
Święta pełne troski i miłości
Bezpieczeństwo czworonogów w czasie świąt powinno być priorytetem każdego opiekuna.  Wielkanoc z pupilem to wspaniała okazja, by spędzić czas razem, a dbając o zdrowie i komfort naszych psów i kotów, sprawimy, że święta będą radosne zarówno dla nas, jak i dla nich. To drobne gesty, takie jak zdrowy posiłek czy wspólna zabawa sprawiają, że święta będą szczęśliwe także dla naszych czworonożnych przyjaciół.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/4f26f1afc541e3ab210349e2c2c32712,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/4f26f1afc541e3ab210349e2c2c32712,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570098,z-troski-o-nioski-niech-wielkanoc-bedzie-dobra-takze-dla-kur</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570098,z-troski-o-nioski-niech-wielkanoc-bedzie-dobra-takze-dla-kur</link><pubDate>Fri, 11 Apr 2025 20:42:16 +0200</pubDate><title>&quot;Z troski o nioski&quot; –  Wzruszający spot wielkanocny pokazuje, że troska nie zna wieku</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/32523651a0e65193b6f9b4c58a2a7388,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Wielkanoc to czas, który chcemy spędzić radośnie w gronie najbliższych – święto nadziei i celebracja życia. W swoim najnowszym spocie Stowarzyszenie Otwarte Klatki zwraca uwagę, że jest to też moment, w którym wspólnymi siłami możemy zmienić los kur cierpiących w klatkach – niezależnie od wieku wziąć sprawy w swoje ręce i przekuć troskę o zwierzęta w realne działanie.

Według badań Biostatu z grudnia 2024 r. większość Polek i Polaków zdecydowanie sprzeciwia się trzymaniu kur w klatkach – 4 na 5 osób uważa, że nie zapewnia im ona odpowiednich warunków, a ponad 2/3 społeczeństwa chciałoby wprowadzenia w Polsce całkowitego zakazu takiego chowu. Troska o kury spędzające całe życie w ciasnych klatkach łączy bardzo różne osoby, w tym różne pokolenia – najnowszy spot Otwartych Klatek ma mobilizować do tego, aby przekuć tę empatię w działanie.
"Z troski o nioski" – Wielkanoc pełna empatii
Spot otwiera szerokie ujęcie na drewniany domek w leśnej okolicy w porze zmierzchu. Przy oknie siedzi zamyślona dziewczynka i delikatnie głaszcze kota – widać, że jest smutna i coś nie daje jej spokoju. Zauważa to jej dziadek – w kolejnych ujęciach próbuje na różne sposoby poprawić wnuczce humor, widać jednak, że bezskutecznie. W końcu przypomina sobie o rodzinnej pamiątce – starych, ręcznie malowanych pisankach. Postanawia zainteresować nimi dziewczynkę, jednak ta na ich widok zrywa się z miejsca i szybko odchodzi, próbując powstrzymać silne emocje.
To wtedy dziadek zauważa leżące na podłodze materiały, m.in. gazetę z nagłówkiem "Ścisk i stres – tak żyją kury w klatkach" i zanotowane przez dziewczynkę pytanie: "Jak pomóc?". Nareszcie rozumie, co tak mocno trapi jego wnuczkę, i postanawia przejść do działania – w ruch wchodzą narzędzia, deski i farby, a starszy pan w skupieniu szkicuje coś na kartce. W kolejnym ujęciu uśmiechnięty podjeżdża samochodem pod dom – wnuczka siada z tyłu, a na kanapie obok niej widać m.in. pluszowe kury. Szczęśliwa przytula jedną z nich i patrzy z wdzięcznością w stronę dziadka. 
Spot kończy scena, w której wspólnie stoją pod miejscowym sklepem. Obok widać zbudowane przez dziadka drewniane stoisko informacyjne z napisem "Pomóż kurom" – na kredowych tablicach dziewczynka umieściła hasła "Nie kupuj jaj trójek" i "Stop trzymaniu kur w klatkach". Wspólnie z dziadkiem rozdają ulotki osobom idącym na zakupy wielkanocne, a następnie zwracają się bezpośrednio do widza z prośbą: "Wejdź na stronę ztroskionioski.pl i pomóż kurom cierpiącym w klatkach".
Ty też możesz pomóc kurom rozprostować skrzydła
Spot Otwartych Klatek w subtelny i pozbawiony drastycznych scen sposób porusza trudny temat chowu klatkowego kur – obecnie 2/3 wszystkich kur znoszących jajka w Polsce spędza swoje życie w ogromnym stłoczeniu i w ciasnych klatkach, gdzie na każde zwierzę przypada powierzchnia niewiele większa niż kartka A4. Kury nigdy nie opuszczają klatki ani budynku – przez całe swoje życie nie staną więc na ziemi, nie poczują też świeżego powietrza ani ciepła promieni słonecznych. Nie mają możliwości spełnienia swoich najbardziej podstawowych potrzeb, takich jak dziobanie czy grzebanie w ziemi, nie są nawet w stanie rozprostować skrzydeł.
Sprzeciw społeczeństwa wobec takich warunków chowu kur spowodował w ostatnich latach duże zmiany w politykach sieci sklepów i producentów żywności, a także restauracji, kawiarni czy hoteli w Polsce – ponad 170 firm zadeklarowało wycofanie jaj z chowu klatkowego, a prawie połowa (47%) już teraz się z tej obietnicy wywiązała. 
– Większość firm zobowiązała się wycofać tzw. jaja "trójki" do końca tego roku – wielu z nich udało się to zrobić już teraz, a inne transparentnie informują konsumentów o swoich postępach i są na dobrej drodze do osiągnięcia tego celu – mówi Paweł Rawicki, prezes Stowarzyszenia Otwarte Klatki. – Niestety są też firmy, które mimo złożonej obietnicy nie dzielą się żadnymi informacjami o tym, jak im idzie. Są też takie, które obiecały wycofać jaja klatkowe wcześniej niż w tym roku, ale nie dotrzymały słowa. Nie pozwolimy im uniknąć odpowiedzialności i chcemy zmobilizować wszystkie osoby, którym los zwierząt nie jest obojętny, aby także włączyły się w działanie – dodaje.
Otwarte Klatki zachęcają osoby zainteresowane działaniem na rzecz kur do wejścia na stronę ztroskionioski.pl. Można tam podpisać deklarację niekupowania jaj z chowu klatkowego, a także dołączyć do wirtualnych akcji pomocy kurom, m.in. poprzez pisanie komentarzy w mediach społecznościowych czy wysyłanie wiadomości do firm. 
– Troska i empatia mają ogromną moc – tej Wielkanocy możemy wspólnie sprawić, że 2025 rok zapisze się w historii jako przełom w walce o życie niosek. Wierzymy, że już niedługo żadna kura w Polsce nie będzie musiała przez całe życie cierpieć w klatce i apelujemy do wszystkich, którym również na tym zależy, do działania i bycia częścią tej zmiany – podsumowuje Rawicki.
Autor: Otwarte Klatki


]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/32523651a0e65193b6f9b4c58a2a7388,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/32523651a0e65193b6f9b4c58a2a7388,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">&quot;Z troski o nioski&quot;</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570095,dlaczego-pies-niszczy-rzeczy-w-domu-oto-trzy-najczestsze-przyczyny</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570095,dlaczego-pies-niszczy-rzeczy-w-domu-oto-trzy-najczestsze-przyczyny</link><pubDate>Fri, 11 Apr 2025 20:42:15 +0200</pubDate><title>Dlaczego pies niszczy rzeczy w domu? Oto trzy najczęstsze przyczyny</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/51408420f2365ed992827473d7fed74d,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Kiedy wracasz do domu po długim dniu pracy, z niepokojem otwierasz drzwi, spodziewając się zastanego bałaganu – zniszczonych mebli, pogryzionych butów czy porozrywanej tapicerki? Takie zachowanie pupila może być frustrujące, ale warto zastanowić się, co może za tym stać. Czworonogi nie niszczą rzeczy złośliwie, lecz z powodu wewnętrznych potrzeb. Jakie są trzy najczęstsze przyczyny destrukcyjnych zachowań u psów?

1. Lęk separacyjny
Lęk separacyjny to jedna z głównych przyczyn, dlaczego psy niszczą rzeczy, kiedy ich opiekunowie są poza domem. Czworonogi cierpiące na ten problem mają trudności z zostawaniem samymi, co prowadzi do silnego stresu i niepokoju, a w efekcie do destrukcyjnych zachowań. 
Objawy lęku separacyjnego mogą przybierać różne formy, takie jak szczekanie, piszczenie, niszczenie mebli i swojego legowiska, a nawet próby ucieczki. Dodatkowo, stres wywołany lękiem separacyjnym może prowadzić do problemów zdrowotnych, takich jak nadmierne ślinienie się, biegunka, a także utrata apetytu.
Jak sobie z tym radzić?
Aby pomóc psu w radzeniu sobie z lękiem separacyjnym, ważne jest stopniowe przyzwyczajanie go do pozostawania samemu w domu. Można zacząć od kilku minut, a potem po trochu wydłużać czas, przez który pupil zostaje sam. Warto także zapewnić psu zajęcie, które będzie stymulować go psychicznie i fizycznie. 
Zabawki typu KONG wypełnione smakołykami mogą skutecznie odwrócić uwagę czworonoga od stresujących myśli. W bardziej zaawansowanych przypadkach warto skonsultować się z weterynarzem lub behawiorystą. Lęk separacyjny można leczyć za pomocą odpowiednich technik behawioralnych, a w niektórych przypadkach również za pomocą leków.
2. Nuda
Psy to zwierzęta, które potrzebują fizycznego i mentalnego stymulowania. Jeśli pupil nie ma wystarczająco dużo bodźców, może zacząć szukać rozrywki na własną rękę, co często prowadzi do zniszczeń w domu. Nuda to jedna z najczęstszych przyczyn dewastowania rzeczy, zwłaszcza u czworonogów, które nie są wystarczająco aktywne lub nie mają dostępu do zabawek. 
Pies, który przez długie godziny nie ma nic do roboty, może zacząć gryźć meble, niszczyć swoje legowisko i szukać innych rzeczy, które może rozerwać, aby zaspokoić swoją potrzebę aktywności. W skrajnych przypadkach takie zachowanie może przerodzić się w bardziej destrukcyjne i niepokojące objawy. 
Jak sobie z tym radzić? 
Aby zapobiec nudzie, kluczowe jest zadbanie o regularne spacery i aktywność fizyczną. Kiedy czworonóg ma okazję się wyszaleć, staje się mniej skłonny do niszczenia przedmiotów w domu. Warto zapewnić pupilowi różnorodne zabawy – rzucanie piłki, aportowanie czy nauka nowych komend, które pozwolą mu spalić nadmiar energii i dadzą poczucie spełnienia.

Z kolei zabawki interaktywne i gry logiczne stanowią doskonały sposób na zaspokojenie potrzeby stymulacji umysłowej. Wysiłek intelektualny pomoże psu skoncentrować się na czymś konstruktywnym, dzięki czemu nie będzie skupiać się na niszczeniu mebli i innych rzeczy w domu.
3. Nadmiar energii
Czworonogi, szczególnie te młodsze i bardziej aktywne, mogą mieć zbyt dużo energii, której nie potrafią spożytkować w sposób konstruktywny. Brak wystarczającego wysiłku fizycznego sprawia, że pies szuka innych sposobów na rozładowanie napięcia, co prowadzi do niszczenia przedmiotów w domu. Często można spotkać się z sytuacją, w której pupil, który nie ma wystarczającej ilości ruchu, zaczyna gryźć buty, podgryzać meble, a nawet rozkopywać ogród.
Jak sobie z tym radzić?
Jeśli pies niszczy przedmioty z powodu nadmiaru energii, oznacza to, że potrzebuje więcej ruchu. Warto zwiększyć liczbę spacerów i wprowadzić aktywności, takie jak bieganie za piłką, agility czy aportowanie. Zajęcia, które zaangażują pupila fizycznie, pozwolą mu spożytkować energię w sposób kontrolowany, zmniejszając skłonność do dewastowania rzeczy w domu. Rozplanowanie dnia na różne formy aktywności pomoże czworonogowi w regularnym spożytkowywaniu nadmiaru energii. Rano i po południu warto wprowadzić intensywne spacery, a wieczorem – spokojniejsze treningi i zabawy. 
Zniszczenia w domu to problem wielu opiekunów psów, szczególnie tych, którzy nie zdają sobie sprawy z głównych powodów takiego zachowania. Lęk separacyjny, nuda i nadmiar energii to trzy najczęstsze przyczyny, dlaczego czworonogi dewastują meble i przedmioty. W pierwszej kolejności należy zidentyfikować źródło problemu, a następnie podjąć odpowiednie kroki – od zapewnienia pupilowi większej aktywności fizycznej po wsparcie psychiczne w przypadku lęku separacyjnego. 
Ważne jest, aby w żadnym wypadku nie karać czworonoga za niszczenie, ponieważ może to tylko pogłębić problem i zwiększyć jego stres. Zamiast karcenia, warto skupić się na modyfikowaniu zachowań oraz zapewnieniu psu odpowiednich warunków do rozładowania energii.


]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/51408420f2365ed992827473d7fed74d,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/51408420f2365ed992827473d7fed74d,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">Dlaczego pies niszczy w domu?</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570092,6-najlepszych-duzych-ras-psow-dla-rodzin-z-dziecmi</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570092,6-najlepszych-duzych-ras-psow-dla-rodzin-z-dziecmi</link><pubDate>Fri, 11 Apr 2025 13:02:27 +0200</pubDate><title>6 dużych ras psów najlepszych dla rodzin z dziećmi. Są spokojne i przyjazne</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/5d1201719f261078e33faf3addd3a817,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Wybór psa do rodziny z dziećmi to ważna decyzja, wymagająca starannego przemyślenia. Choć duże czworonogi mogą wydawać się onieśmielające ze względu na swoje rozmiary, często charakteryzują się łagodnym temperamentem i niezwykłą cierpliwością, co sprawia, że doskonale nadają się do życia z maluchami. Przedstawiamy sześć ras, które będą wspaniałymi towarzyszami dla dzieci.

1. Labrador Retriever
Labrador Retriever to jedna z najpopularniejszych ras psów na świecie, ceniona za swoje łagodne usposobienie i inteligencję. Labradory są niezwykle towarzyskie i uwielbiają być w centrum uwagi swoich opiekunów. Charakteryzują się zrównoważonym temperamentem, cierpliwością i tolerancją, co sprawia, że doskonale odnajdują się w rodzinach z dziećmi w różnym wieku.
2. Berneński pies pasterski
Berneński pies pasterski to rasa psów dużych, ale wyjątkowo łagodnych i przyjaznych. Charakteryzuje się spokojnym usposobieniem, które sprawia, że jest doskonałym towarzyszem dzieci. Są to psy bardzo opiekuńcze i oddane swoim bliskim, co czyni je świetnymi kompanami dla maluchów. Berneńczyki posiadają również instynkt ochronny, dbając o bezpieczeństwo domowników. 
3. Golden Retriever
Golden Retriever to rasa, która od lat cieszy się ogromną popularnością, zwłaszcza wśród rodzin z dziećmi. Golden jest znany z wyjątkowej cierpliwości i łagodności, a także z wysokiej inteligencji, co sprawia, że łatwo go wyszkolić. Pies tej rasy jest bardzo wrażliwy na potrzeby swoich opiekunów, co czyni go doskonałym towarzyszem zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci.
4. Nowofundland
Nowofundland to jedna z największych ras psów, charakteryzująca się nie tylko imponującymi rozmiarami, ale także wyjątkową cierpliwością i łagodnością. Nowofundlandy to psy wyjątkowo opiekuńcze, które mają silny instynkt ochronny, a przy tym są niezwykle spokojne i zrównoważone. Te cechy sprawiają, że są one doskonałymi pupilami rodzin z dziećmi. 
5. Dog niemiecki
Dog niemiecki to jedna z największych ras psów na świecie, ale mimo swoich olbrzymich rozmiarów charakteryzuje się niezwykłą łagodnością i przyjaznym usposobieniem. Dogi niemieckie nie są agresywne i rzadko wykazują zachowania terytorialne. Ich spokojny temperament oraz opiekuńcza natura sprawiają, że świetnie nadają się na kompanów dla dzieci.
6. Owczarek szkocki długowłosy
Owczarek szkocki długowłosy to rasa wyjątkowo inteligentna, cierpliwa i przyjazna, która doskonale odnajduje się w towarzystwie dzieci. Owczarki szkockie mają silny instynkt opiekuńczy, są spokojne i zrównoważone, co sprawia, że są doskonałymi towarzyszami zabaw dla maluchów. Dodatkowo charakteryzują się dużą tolerancją na hałas i chaos, który często towarzyszy dzieciom, co sprawia, że idealnie nadają się do życia w rodzinie.


]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/5d1201719f261078e33faf3addd3a817,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/5d1201719f261078e33faf3addd3a817,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">Psy dużych ras dla rodzin z dziećmi</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://klubzwierzaki.pl/570083,czy-mozna-isc-z-psem-na-plaze-polskie-przepisy-mowia-jasno</guid><link>https://klubzwierzaki.pl/570083,czy-mozna-isc-z-psem-na-plaze-polskie-przepisy-mowia-jasno</link><pubDate>Fri, 11 Apr 2025 10:47:54 +0200</pubDate><title>Czy można iść z psem na plażę? Polskie przepisy mówią jasno</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.klubzwierzaki.pl/4f1c40d5bd4456af747ab0ef2000c4df,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Majówka zbliża się wielkimi krokami, a dla wielu osób to początek sezonu wypoczynkowego nad wodą. Opiekunowie psów, planując urlop, często zadają sobie pytanie, czy będą mogli zabrać swojego czworonoga na plażę. Co na to polskie prawo?

Prawo w Polsce nie zabrania wprost wprowadzania psów na plażę, jednak władze lokalne mają prawo ustanawiać regulacje dotyczące ich obecności w tych miejscach, takie jak obowiązek prowadzenia psa na smyczy, a w przypadku ras uznawanych za bardziej niebezpieczne – również w kagańcu. Przepisy mogą się różnić w zależności od regionu, dlatego przed wyjazdem warto sprawdzić, jakie zasady obowiązują na danej plaży.
W odpowiedzi na rosnącą liczbę turystów podróżujących z czworonogami, wiele gmin decyduje się wyznaczyć specjalne strefy dla psów na plażach. Tego rodzaju wydzielone przestrzenie są mniej zatłoczone, co pozwala zarówno psom, jak i ich opiekunom na bardziej komfortowy wypoczynek, jednocześnie nie narażając innych urlopowiczów na uciążliwości.
Nie można zakazać wejścia z psem na plażę – przypadek gminy Ustronie Morskie
Jak poinformował serwis infor.pl, Rzecznik Praw Obywatelskich podjął działania w związku z zakazem wprowadzania psów na plażę w gminie Ustronie Morskie. Początkowo próbował interweniować u wójta, jednak bezskutecznie. W związku z tym złożył skargę na uchwałę gminy do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie. 
W dniu 4 kwietnia 2024 r. Sąd uznał zakaz za nieważny. Niemniej jednak, zaznaczył, że uchwała ta nie daje swobody w zakresie postępowania osób, które wprowadzają psy na plażę. W gminie wciąż obowiązują przepisy dotyczące utrzymania porządku, które nakładają obowiązek prowadzenia psów na smyczy w przestrzeniach publicznych. 
W przypadku ras uznawanych za niebezpieczne, dodatkowo wymaga się, aby czworonogi miały założony kaganiec, a opiekunem musi być osoba pełnoletnia. Ponadto należy zachować czystość i usuwać zanieczyszczenia pozostawione przez zwierzęta.  
Powyższe przepisy nie dotyczą osób niewidomych, korzystających z psów przewodników, osób niepełnosprawnych z uwagi na wadę wzroku lub narządu ruchu w stopniu znacznym oraz funkcjonariuszy, którzy korzystają z pracy psów służbowych w trakcie wykonywania obowiązków służbowych.
Podsumowując, gminy w Polsce nie mają prawa wprowadzać całkowitego zakazu wprowadzania psów na plażę, ponieważ przepisy nie przewidują takiego zakazu. Niemniej jednak, opiekunowie czworonogów są zobowiązani do przestrzegania zasad dotyczących porządku publicznego. 
Oznacza to, że powinni dbać o czystość na plaży, usuwać odchody swoich pupili oraz prowadzić psy na smyczy (a w przypadku ras uznawanych za niebezpieczne – także w kagańcu). Muszą również pamiętać, aby ich pupile nie zakłócały wypoczynku i nie naruszały komfortu innych osób wypoczywających nad wodą. 


]]></description><media:thumbnail url="https://m.klubzwierzaki.pl/4f1c40d5bd4456af747ab0ef2000c4df,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.klubzwierzaki.pl/4f1c40d5bd4456af747ab0ef2000c4df,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">Czy można iść z psem na plażę?</media:title></media:content></item>
		
	</channel>
</rss>
