Co zrobić, żeby psu nie było zimno w łapki na mrozie? Proste metody, a efekty imponujące

Dawid Wojtowicz
28 stycznia 2026, 10:10 • 1 minuta czytania
By pomóc psim łapom wyjść bez szwanku z zimowych spacerów, musimy postawić na wzmożoną pielęgnację i dodatkową ochronę. Pomogą specjalne maści, podstawowe zabiegi pielęgnacyjne i... stylowe buty. Fot. Marie-Michèle Bouchard / Unsplash
Zimowe spacery z naszymi pupilami są wyzwaniem nie tylko dla nas, ale także dla naszych czworonożnych przyjaciół. Pomyślmy o ich łapkach, które muszą przecież stykać się z tym zlodowaciałym podłożem. Na pewno nie jest to nic przyjemnego. Są jednak proste sposoby, by ochronić psie łapy przed mrozem i wilgocią.
Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na stronie głównej

Może nam się wydawać, że psy jako zwierzęta nie mają trudności z dostosowaniem się do różnych warunków pogodowych, dlatego też zimowe spacery są dla nich właśnie przysłowiowym spacerkiem. Choć rzeczywiście psie łapy górują pod względem wytrzymałości nad ludzkimi dłońmi czy stopami, to nie są całkowicie odporne na bardzo niskie temperatury i inne niedogodności spotykane na zamarzniętej drodze.


Dlaczego ich pielęgnacja, zwłaszcza w kontekście spacerów w zimne i mroźne dni, jest taka ważna? Musimy najpierw uświadomić sobie, jak wiele funkcji spełniają opuszki znajdujące się na psich łapach. Odgrywają one rolę w termoregulacji (to jedna z dróg wydzielania potu), amortyzacji (redukcji wstrząsów w trakcie ruchu) i sensoryce (odbieraniu bodźców płynących z podłoża, co umożliwia odpowiednią reakcję).

Co zagraża psim łapkom w czasie zimowych spacerów?

Pokrywające podłoże lód i śnieg wystawiają łapy psa na oddziaływanie niskiej temperatury. Wprawdzie czworonogi lepiej znoszą zimno od ludzi, to jednak zbyt długi kontakt z zimną powierzchnią pod łapami może im zaszkodzić. Dodatkowym ryzykiem jest rozsypywana po chodnikach sól drogowa, która potęguje te uszkodzenia.

Kontakt z występującymi w okresie zimowym czynnikami może doprowadzić do podrażnienia opuszek, prowadząc do dyskomfortu, pieczenia i bólu. Warto zwrócić uwagę, że po wychładzającym spacerze o tej porze roku nasze psiaki wracają do mocno ogrzewanych mieszkań. Nagła zmiana temperatury może skutkować wysuszeniem i pęknięciem delikatnych opuszek łap, a stąd prosta droga do infekcji.

Jak zabezpieczyć łapki psa zimą?

By pomóc psim łapom wyjść bez szwanku z zimowych przechadzek, musimy postawić na wzmożoną pielęgnację i dodatkową ochronę. Przede wszystkim, zanim wyjdziemy na spacer, umyjmy i osuszmy opuszki. Następnie musimy pomyśleć o zabezpieczeniu ich przed czynnikami mogącymi spowodować podrażnienie i inne przykre dolegliwości.

Do tego celu prowadzi odpowiednie nawilżenie. Najlepiej sięgnąć po specjalne maści, które znajdziemy w sklepach z produktami dla czworonogów. Alternatywą mogą być woski czy balsamy. Preparaty o właściwościach nawilżających i natłuszczających utworzą na opuszkach psich łap ochronną warstwę, która wyeliminuje lub znacznie ograniczy negatywne skutki kontaktu z mrozem i solą.

W składzie takich produktów pielęgnacyjnych szukajmy głównie składników pochodzenia naturalnego. Co do substancji natłuszczających, renomą cieszą się np. masło shea, lanolina, wosk pszczeli, olej jojoba czy olej kokosowy. Kontrowersje wzbudza wazelina. Niektórzy twierdzą, że może powodować odmrożenia, inni nadal ją stosują i nie widzą problemów. Wskazane są zatem pewniejsze środki ochrony.

Po powrocie z zimowego spaceru koniecznie umyjmy i osuszmy opuszki. Przyjrzyjmy się im, czy wszystko z nimi w porządku, a w razie zauważenia jakichś uszkodzeń (np. skaleczeń) stosujmy wspomagające gojenie dedykowane preparaty i opatrzmy rany.

Między spacerami pamiętajmy też o podstawowych zabiegach pielęgnacyjnych. Skracajmy pazurki, aby nie utrudniały naszym pupilom zachowania równowagi na śliskim podłożu i nie sprzyjały przypadkowym zranieniom. Zwróćmy też uwagę na sierść między palcami. Regularnie przycinajmy ją, ponieważ wystające futerko zatrzymuje sól drogową przy skórze i ułatwia tworzenie grudek ze sklejonego śniegu.

A może najlepiej zainwestować w zimowe buty dla psa?

To pytanie zadaje sobie wielu właścicieli psów. Wystarczy przejrzeć zdjęcia widniejące na stronach sklepów zoologicznych, by przekonać się, jak uroczo, niekiedy zabawnie, a już na pewno stylowo prezentują się nasi czworonożni przyjaciele w zimowych butkach i ubrankach. Czy jednak same psy są zadowolone z noszenia takich ochraniaczy?

Nie wszystkie i nie zawsze. Prawda jest taka, że dla psiaków chodzenie "boso" jest czymś naturalnym. Dlatego coś, co przed dłuższy czas styka się z ich łapkami, może wywołać u nich dyskomfort, nawet jeśli jest miękkie i ogrzewające tak jak zimowe buty. Nie oznacza to jednak, że nie da się przyzwyczaić czworonoga do noszenia tego rodzaju zabezpieczeń. Da się, ale potrzeba determinacji, czasu i cierpliwości.

Powolny i bezstresowy trening, któremu towarzyszą nagrody w postaci przekąsek, potrafi zdziałać cuda. Ale nic na siłę. Jeśli proces adaptacji przebiega opornie, to lepiej zrezygnować ze specjalnych butów i pozostać przy maściach czy kremach. Chyba że mamy do czynienia z psim alergikiem, który nie toleruje takich preparatów – to w takim przypadku stańmy na głowie, by pupil pokochał swoje zimowe obuwie.

Czytaj także: 10 ras psów szczególnie narażonych na choroby zębów. Zadbaj o zęby pupila