Jakub Pham zamierza zorganizować imprezę kulinarną, podczas której serwowane będzie mięso psów
Jakub Pham zamierza zorganizować imprezę kulinarną, podczas której serwowane będzie mięso psów Fot. Anna Jarecka / Agencja Gazeta

Niedawno pojawiła się informacja o planowanym otwarciu w Warszawie restauracji serwującej potrawy z psiego mięsa. Wiadomość zbulwersowała wielu internautów, którzy zaczęli na Facebooku protestować przeciwko „barbarzyństwu”. Nie brakowało też wulgaryzmów i gróźb, które kierowano pod adresem Jakuba Phama, rzekomego założyciela restauracji. Okazuje się jednak, że Pham nie zamierza otwierać lokalu z psininą. Chce jedynie zorganizować „imprezę zamkniętą z degustacją niektórych potraw”. W menu nie zabraknie mięsa psów…

REKLAMA
Kilka dni temu na łamach „Pisma Internetowego My21” opublikowano zapis rozmowy z Jakubem Phamem, którego rodzice przyjechali do Polski z Wietnamu pod koniec lat 80. Pham powiedział, że zamierza organizować w Warszawie „spotkania w szerszym gronie, podczas których znajomi, ich znajomi oraz znajomi znajomych będą mogli skosztować czegoś zupełnie innego”.
"No chyba p*****ło"
Podczas imprez serwowane mają być m.in. potrawy z mięsa psów, więc temat bardzo szybko podchwyciły największe tytuły internetowe. Portal Fakt.pl napisał np.: „Groza! W Warszawie otwierają restaurację z psiną!”.
Na Facebooku powstały natomiast profile wzywające do zablokowania inicjatywy Phama (założony 7 marca „Protest przeciwko utworzenia restauracji z psiną przez Jakuba Phama” polubiło już 6,7 tys. osób). – Nie no, k***a, tak, jakbym miała zjeść swojego psa. Teraz, no chyba p*****ło – napisała jedna z oburzonych komentatorek. Wiele wpisów wygląda podobnie.

Jakub Pham odpowiada

W związku z powstałym zamieszaniem Pham postanowił wyjaśnić sprawę w specjalnym liście, który przekazał redakcji „Pisma Internetowego My21”. Pham podkreślił, że nie jest samobójcą i nie zamierza otworzyć restauracji serwującej psininę.
Jakub Pham

Chcę więc uspokoić wszystkich, którzy do dziś dnia przekonani są, że „jakaś żółta małpa” chce otworzyć w Warszawie restaurację z psim mięsem. Ja tego nie planuje, nie planowałem i nie będę planował. Nie planowałem, nie planuję i nie będę planował również otwarcia w Polsce ubojni psów, ani pozyskiwania ich mięsa w jakikolwiek sposób sprzeczny z polskim prawem. I przepraszam, wszystkich, którzy będą tym zawiedzeni… CZYTAJ WIĘCEJ


Pham zaznaczył przy tym, że polskie prawo nie zabrania mu kupowania na rynku mięsa psów i spożywania go w domowym zaciszu. Poskarżył się także na kierowane pod jego adresem groźby i niewybredne komentarze.
Jakub Pham

Rozumiem oczywiście przywiązanie Polaków do psów. Sam ma dwa. Rozumiem, że dla wielu są to prawdziwi przyjaciele. Tak samo jak ptaszki w klatkach i rybki w akwarium. Jak króliki miniaturki, jak szczury, czy tarantule. Wszystko zależy od gustów, potrzeb i przekonań. Nie rozumiem jednak i nigdy nie zrozumiem, że przy tym przywiązaniu i bronieniu każdego psa bez wyjątku, tyle ich jest w schroniskach, tyle błąka się bezpańsko, tyle znajduje się ich zabitych. CZYTAJ WIĘCEJ


Korzystając z okazji, Pham ogłosił niemniej kontrowersyjny konkurs. Osoby, które prześlą najciekawsze odpowiedzi na pytanie: „Dlaczego dopuszczam zjedzenie mięsa psa?”, wygrają zaproszenia na kulinarną imprezę.
O wykorzystywaniu mięsa psów w kuchni głośno zrobiło się także za sprawa prowokacji dziennikarza tygodnika "NIE", który występując pod fałszywym nazwiskiem, chciał kupować w schroniskach zwierzęta na kilogramy.


źródło: My21.pl