
Kamil Stoch dokonał wczoraj sztuki, która nigdy nie udała się Adamowi Małyszowi – zdobył olimpijskie złoto. Małysz ma wprawdzie na koncie olimpijskie sukcesy, ale nigdy nie zajął na igrzyskach najwyższego miejsca, zdobywając "tylko" jeden brązowy i trzy srebrne medale. – Te wszystkie medale zamieniłbym na jeden złoty – przyznał "Orzeł z Wisły", wieszcząc Stochowi dalsze sukcesy.
REKLAMA
Adam Małysz powiedział stacji TVN24, że niedzielny sukces Stocha pomoże mu w odnoszeniu dalszych sukcesów. Zdaniem Małysza takie osiągnięcia wzmacnia bowiem psychicznie. – Co miał zdobyć ,to zdobył, pójdzie dalej z marszu i będzie jeszcze groźniejszy, bo on lubi większe obiekty. Liczę i wierzę, że po upragniony medal sięgnie również drużyna – powiedział Małysz.
Rajdowiec skomentował także słynną już biało-czerwoną szachownicę, która zdobi kask Stocha. Z jego informacji wynika, że zgody na namalowanie lotniczego symbolu udzieliły Stochowi Siły Powietrzne.
– Ja też kiedyś miałem orła na kasku. Każdy sobie coś robi. Chyba po raz pierwszy można to zrobić na olimpiadzie, bo normalnie to mamy sponsorów, którzy przynoszą nam pieniążki, za które możemy uprawiać sport – zauważył Małysz, dodając, że szachownica była "pstryczkiem w stronę Rosji".
