Hongkong zabija kurczaki, które mogły mieć kontakt z wirusem wywołującym ptasią grypę
Hongkong zabija kurczaki, które mogły mieć kontakt z wirusem wywołującym ptasią grypę Fot. Brenna Rhoda/youtube.com

Władze Hongkongu poleciły zabić 20 tysięcy kurczaków po tym, jak u części sprowadzonego z innych rejonów Chin drobiu wykryto wirusa wywołującego ptasią grypę. Na trzy tygodnie wstrzymały także import kurczaków z Chin oraz zamknęły targ, gdzie odbywa się hurtowa sprzedaż drobiu.

REKLAMA
U ptaków sprowadzonych z innych części Chin wykryto szczep H7N9 wirusa wywołującego ptasią grypę. Na początku ubiegłego roku zaobserwowano, że szczep ten przenosi się na ludzi. Do tej pory opisano ponad 200 przypadków zainfekowania nim (w Chinach, Hongkongu i na Tajwanie). Przyjmuje się, że H7N9 doprowadził dotąd do śmierci ponad 50 osób. Większość z zarażonych ludzi miała kontakt z żywym drobiem.
W ostatnim czasie szczep H7N9 był szczególnym problemem w chińskiej prowincji Zhejiang, gdzie tylko w tym miesiącu zabił 12 ludzi. Z tego względu w trzech miastach prowincji wstrzymano obrót żywym drobiem. Tymczasowy zakaz obrotu żywym drobiem wprowadzany jest także w Szanghaju.
Hongkong zabije wszystkie kurczaki, które mogły mieć kontakt z zainfekowanymi zwierzętami. Na 21 dni zamknięty zostanie jednocześnie targ, gdzie prowadzi się hurtowy handel drobiem. Inspektorzy przebadają również lokalne farmy. Kurczaki uśmiercane są przy pomocy dwutlenku węgla. Gaz wpuszczany jest do specjalnych koszy, w których wcześniej umieszcza się zwierzęta.


źródło: BBC