Marszałek Sejmu Ewa Kopacz nie poprze projektu legalizującego ubój rytualny
Marszałek Sejmu Ewa Kopacz nie poprze projektu legalizującego ubój rytualny Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

W piątek Sejm będzie głosował nad rządowym projektem ustawy, który legalizuje ubój rytualny. Gabinet Donalda Tuska liczy oczywiście, że posłowie PO i PSL opowiedzą się za przyjęciem regulacji pozwalających na zabijanie zwierząt bez uprzedniego ogłuszenia. Koalicja na pewno straci jednak jeden, i to nie byle jaki, głos. Marszałek Sejmu Ewa Kopacz zadeklarowała bowiem, że nie poprze rządowego projektu. – W moim odczuciu nie ma przyzwolenia na cierpienie zwierząt – oświadczyła Kopacz.

REKLAMA
Kopacz wyjaśniła, że nie poprze propozycji zalegalizowania uboju rytualnego, ponieważ bycie lekarzem obliguje ją do znoszenia cierpienia, a nie przyzwalania na cierpienie. Marszałek Sejmu jeszcze w czwartek będzie prosić władze Klubu Parlamentarnego PO, by nie wprowadzały dyscypliny w głosowaniu nad rządowym projektem ws. uboju rytualnego.
Jednak nawet wprowadzenie dyscypliny nie skłoni Kopacz do zmiany zdania. Marszałek Sejmu oznajmiła już, że jest gotowa ponieść konsekwencje wynikające z przeciwstawienia się stanowisku koalicji PO-PSL. – Kiedyś musi być pierwszy raz. Nawet, jeśli będę musiała zapłacić, nie chciałabym łamać sobie kręgosłupa w tej konkretnej sprawie. Źle bym się z tym czuła – powiedziała.

Artyści i profesorowie nie zgadzają się na ubój rytualny

Sprawa uboju rytualnego budzi wiele kontrowersji. W środę list otwarty w tej sprawie wystosowała do posłów grupa polskich profesorów i artystów. Sygnatariusze dokumentu wezwali polityków do odrzucenia rządowego projektu.
– Dramatyczne obniżenie standardów etycznych przez przyzwolenie na okrutny ubój bez ogłuszania demoralizuje pracowników, nadzorców i hodowców, powodując brutalizację postaw w całym zakładzie. Jak wykazały badania, rzeźnie mogą mieć degradujący wpływ na całe lokalne społeczności. Dlatego ucywilizowanie uboju zwierząt leży w żywotnym interesie każdego narodu – napisano w liście.

Zakaz uboju rytualnego szkodzi gospodarce?

W ostatnich latach polskie prawo pozwalało na przeprowadzanie uboju rytualnego za sprawą wydanego w 2004 roku rozporządzenia ministra rolnictwa Wojciecha Olejniczaka. W 2012 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że rozporządzenie to jest niezgodne z Ustawą o ochronie zwierząt. W związku z tym na początku tego roku przestało ono obowiązywać.
Jednocześnie Unia Europejska pozwoliła państwom członkowskim na odstępowanie od ogłuszania czekających na śmierć zwierząt, jeśli ubój ma związek z praktykami religijnymi. Poszczególne kraje nie muszą zezwolić na przeprowadzenie uboju rytualnego, mają tylko taką możliwość. Gabinet Donalda Tuska postanowił z niej skorzystać i przygotował projekt zmian w Ustawie o ochronie zwierząt.
Rządowy projekt nie pozwala jednak na stosowanie podczas uboju rytualnego tzw. klatek obrotowych, w których przytomne zwierzęta są unieruchamiane, obracane do góry nogami, a następnie zabijane poprzez poderżnięcie gardła. Ministerstwo Rolnictwa przekonuje, że zakaz prowadzenia uboju rytualnego może zaszkodzić polskiej gospodarce.
źródło: Rzeczpospolita