
Posłowie dyskutują o rządowej propozycji zalegalizowania uboju rytualnego, czyli motywowanego względami religijnymi zabijania zwierząt bez uprzedniego ogłuszenia. Postulowane przez Radę Ministrów zmiany wywołały falę protestów. W środę przeciwnicy uboju rytualnego będą manifestować przed Sejmem. – Mamy poczucie sprawiedliwości i tego, co słuszne i moralne. Ludzi kierujących się etyką i moralnością jest w Polsce więcej niż rzeźników, więc musimy pokazać politykom, że nas jest więcej! – napisano na stronie Fundacji Viva, która bierze udział w akcji protestacyjnej.
Nie mamy tyle pieniędzy, co rzeźnicy. Nie stać nas na ufundowanie paru powiatom wycieczki do Warszawy, jak to zrobili w marcu właściciele ubojni. Nie otwierają się przed nami szeroko drzwi ministerialnych i sejmowych gabinetów. Ale my mamy coś ważniejszego niż pieniądze - mamy SERCA wrażliwe i otwarte na krzywdę zwierząt. CZYTAJ WIĘCEJ
Manifestacja ma związek z debatą nad propozycją Rady Ministrów, którą w Sejmie rozpocznie we wtorek podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o zmianie Ustawy o ochronie zwierząt.
Co ciekawe, do grona przeciwników uboju rytualnego dołączył niedawno sam Wojciech Olejniczak, który dziewięć lat temu zezwolił na taką formę zabijania zwierząt. Na swoim blogu w naTemat polityk SLD napisał, że kiedyś, myśląc o kwestii uboju rytualnego, skupiał się przede wszystkim na argumentach mówiących o wolności religijnej i ochronie miejsc pracy. Teraz Olejniczak doszedł jednak do wniosku, iż "nowoczesne państwo musi wyznaczać granice praktykom religijnym, gdy te wprost uderzają w prawa człowieka czy prawa zwierząt".
Sam jestem wegetarianinem, wiec dla mnie żadnego uboju by mogło nie być. Rozumiem jednak, że wielu ludzi musi jeść mięso. Trudno! Ale niech to będzie przygotowywane bez niepotrzebnego cierpienia zwierząt! CZYTAJ WIĘCEJ


