Język kota z bliska wygląda trochę przerażająco
Język kota z bliska wygląda trochę przerażająco fot. Instagram / vet_techs_pj

Wszyscy wiemy, że język kota jest szorstki, ale czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się, jak wygląda z bliska? Odpowiedź pojawiła się na Instagramie. Oto krótkie nagranie, na którym widać niesamowite struktury.

REKLAMA

Peter Carlos, technik weterynarii z Florydy, pokazał na Instagramie, jak wygląda język kota z bliska. Film obejrzało ponad 50 000 osób. "Wygląda to trochę przerażająco" – komentowali internauci. Jeden z nich zastanawiał się, do czego służą charakterystyczne brodawki przypominające kolce lub włosy.

Carlos odpowiedział, że są to maleńkie haczyki, które decydują o efekcie szorstkiego języka u kotów. "Koty mają ich około trzydziestu. Ich średnia długość to 2 mm. Wypustki te składają się z keratyny – substancji, z której składa się również sierść i kocie pazury. Co ciekawe, takie same brodawki mają tygrysy" – napisał.

Po co kotom wypustki na języku?

Kolce na kocich językach są zakrzywione, co ułatwia im pielęgnację i jedzenie. Pełnią one rolę tarki, grzebienia i filtra.

Rola szorstkiego języka u kotów:

  • rozczesywanie sierści;
  • wyczesywanie martwych włosów;
  • czyszczenie sierści;
  • oddzielanie mięsa od kości;
  • ułatwianie kamuflażu poprzez usuwanie zapachów;
  • rozprowadzanie odżywczej śliny;
  • ułatwiają picie wody;
  • rozdrabnianie i rozcieranie pokarmu.
  • Wypustki na kocim języku mogą być też źródłem problemów. Zdarza się, że zaczepiają się o nie włosy, które kot musi połknąć, następne mając "kłaczka".

    Język kota a zdrowie

    Język kota powinien być jasnoróżowy i szorstki. Wszelkie zmiany jego struktury lub koloru mogą być wskazówką, że zwierzak jest chory. Brązowy język u kota może świadczyć o niedoborach witaminy B12, a siny o niedotlenieniu lub chorobach serca.

    Niepokojące dla opiekuna, oprócz zmiany koloru języka, powinny być też zmiany jego położenia, np. wystawianie języka na zewnątrz. Jeżeli towarzyszy temu intensywne ślinienie może świadczyć to bólu zębów lub zjedzeniu toksycznych roślin.

    To jednak nie koniec. Pamiętajmy, aby skonsultować się z weterynarzem w razie nalotów na języku (np. białych, które mogą być objawem grzybicy) lub nieprzyjemnego zapachu z pyszczka. Nigdy nie bagatelizujmy tych objawów, gdyż od nich zależy zdrowie mruczka.