
Na początku października w miejscowości Pembrokeshire w Walii doszło do nietypowego odkrycia. Na parkingu przed marketem odkryto pozostawionego w pudełku szczeniaka. Zwierzę miało smutny wzrok i... sześć łap.
Ariel, bo tak nazwano 4-miesięczną suczkę, została znaleziona porzucona na sklepowym parkingu. Mężczyzna, który ją znalazł i wziął na ręce, był w szoku. Zwierzę miało dwie dodatkowe tylne łapy i podwójny srom. "Nigdy nie widziałem czegoś takiego" – powiedział lokalnej prasie.
Szczeniak został przewieziony do Greenacres Rescue w Haverfordwest i zbadany przez lekarzy z kliniki weterynaryjnej Fenton.
"Kiedy Ariel została przywieziona do naszego ośrodka, była bardzo przestraszona i nieśmiała” – powiedział BBC menadżer i założyciel Greenacres Rescue Mikey Lawlor. "Pierwszą noc spędziła w moim domu. Z powodu tego, co przeszła, unikała kontaktu z człowiekiem".
Mężczyzna dodał, że Ariel na szczęście nie była na parkingu długo. W dniu, w którym ją znaleziono, padał deszcz, a człowiek, który ją znalazł, okrył ją płaszczem. Jej sierść w momencie przywiezienia do kliniki była sucha.
Zdjęcie rentgenowskie ujawniło, że dodatkowe tylne nogi Ariel są złączone po prawej stronie ogona, co Lawlor określił jako "w zasadzie jedną kość udową”, która w kolanie rozdziela się na dwie golenie. Niestety dodatkowe nogi, które nie funkcjonują, zniekształcają miednicę Ariel i zmniejszają napięcie mięśniowe w zdrowej nodze, co może skutkować je usunięciem.
"Planujemy teraz dać Ariel miesiąc na pokonanie tej trudnej sytuacji i zaaklimatyzowanie się w rodzinie zastępczej. W tym czasie będziemy ją monitorować i zobaczymy, jak sobie radzi” – powiedział lekarz.
Zobacz także
"Nie mam pojęcia, dlaczego urodziła się z taką wadą. Jej narządy funkcjonują normalnie" – zdradził w rozmowie z BBC.
W sprawie adopcji Ariel do schroniska zgłosiło się ponad 200 osób, na jej subkonto trafiło ponad 10 tys. złotych. Zwierzę znalazło już nowy dom i wstrzymano wysyłanie wniosków. Wygląda na to, że Ariel jest szczęśliwa.
