Bocian Duduś z Białej Podlaskiej uwielbia kebaby
Bocian Duduś z Białej Podlaskiej uwielbia kebaby fot. Stanislaw Bielski/REPORTER

Od kilku tygodni na stacji benzynowej w Białej Podlaskiej pojawia się nietypowy gość. To bocian Duduś, lokalna maskotka i miłośnik kebabów. Na rzecz niezdrowej żywności zrezygnował z wylotu do ciepłych krajów.

REKLAMA

Bocian Duduś na stacji benzynowej w Białej Podlaskiej (woj. lubelskie) pojawia się od kilku tygodni. Mieszkańcy na łamach "Dziennika Wschodniego" informują, że ptak nie boi się ludzi i uwielbia kebaby. Niektórzy twierdzą, że "bocian jadł im z ręki".

– Zgłupiał do reszty, bo woli miasto zamiast pola – mówiła dziennikarzom pani Iza. Kobieta apelowała do mieszkańców Białej Podlaskiej, żeby przestali dokarmiać zwierzaka.

Lokalna prasa ustaliła, że bocian Duduś przebywa pod opieką państwa Lipińskich – małżeństwa prowadzącego w Białej Podlaskiej ostoję dla kontuzjowanych i osieroconych bocianów.

– To dziki ptak, który był wychowany i przygotowywany do odlotu tak jak inne "bocianie sierotki". Niestety Duduś przy nauce latania trafił do miasta i tu został "poczęstowany", co mu się bardzo spodobało – tłumaczyli. – Zabieranie go spod kebaba nie dawało rezultatów.

Opiekunowie bociana podkreślają, że ptak jest zdrowy, umie latać i nie trzeba go dokarmiać. Mówią też, że jeśli bocian nie odleci do ciepłych krajów, będzie mógł przezimować w ich ostoi. Apelują jednak, aby nie dokarmiać bociana.

Przypomnijmy, że kebab nie jest wartościowym posiłkiem dla bociana. W środowisku naturalnym bociany żywią się rybami, płazami, pisklętami – wszystkim, co są w stanie połknąć. Kebab może spowodować u nich nie tylko dolegliwości żołądkowe, m.in. biegunki i wymioty, ale również niedobory pokarmowe, a przez to osłabienie odporności i śmierć.

Kolejnym negatywnym skutkiem dokarmiania jest oswojenie zwierzęcia, przyzwyczajenie do miejskiego zgiełku i utrata umiejętności poszukiwania naturalnego pokarmu. Taki zwierzak jest narażony na ataki drapieżników i sadystów. Może też stać się agresywny i domagać się pokarmu z rąk człowieka. Jeśli tak się stanie, jego los będzie niepewny.