
Naukowcy odkryli, że mózgi psów stają się coraz większe, a kotów coraz mniejsze. Uważają, że odpowiedzialność za to ponosi selektywna hodowla i człowiek. Jak to możliwe i co to oznacza dla naszych pupili?
Mózgi psów najpierw zmalały, potem urosły
Naukowcy odkryli, że mózgi psów są większe niż kilka tysięcy lat temu i ciągle rosną. Nie są pewni, dlaczego tak się dzieje, ale sugerują, że odpowiada za to proces udomowienia, a dokładniej człowiek.
Pies jest jednym z pierwszych udomowionych zwierząt – do jego domestykacji doszło 30-40 tys. lat temu. Pierwsze psy przypominały wilki, od których pochodzą, ale z czasem ich wygląd – głównie na skutek selektywnej hodowli – zaczął się zmieniać.
Obecnie wyróżnia się ponad 400 ras psów i wiele z nich nie przypomina wilka – wystarczy spojrzeć na rasy takie jak jamniki czy mopsy.
Proces udomowienia wpłynął jednak nie tylko na wygląd psów, ale również na ich charakter. W przypadku wielu ras psów z hodowli eliminowano osobniki agresywne oraz nieposłuszne – takie, które przez swój niezależny charakter nie byłyby w stanie pracować z ludźmi.
Nie pozostało to bez wpływu na psi mózg, który – jak odkryli szwedzcy i węgierscy naukowcy – chociaż jest coraz większy, to nadal mniejszy niż u wilków.
Autorzy badań opublikowanych w czasopiśmie naukowym "Evolution" są zdania, że rozbieżność między rozmiarem psiego a wilczego mózgu wynika z ich "stylu życia". "Psy są zależne od człowieka, nawet jeśli chodzi o pory wypróżniania"– argumentują.
I dodają: "Nasi pupile nie muszą poświęcać mnóstwa energii na tropienie, polowanie, utrzymanie relacji z resztą watahy. Ich styl życia jest mniej skomplikowany od tego, który prowadzą wilki, ale bardziej skomplikowany od tego, jaki prowadziły pierwsze udomowione psy".
prof. László Zsolt Garamszegi
współautor badań, wykładowca w Instytucie Ekologii i Botanikii w Centrum Badań Ekologicznych w Vácrátót na Węgrzech
Badacz podkreśla, że "natura nie powiększałaby psiego mózgu bez powodu, ponieważ jest on bardzo energochłonny" – u ludzi ten organ zużywa nawet 20 proc. produkowanej energii. "Z tego samego powodu ewolucja mogła zmniejszyć mózg kotów" – ocenia naukowiec.
Zobacz także
Mózgi kotów ciągle się kurczą
Z badania opublikowanego 26 stycznia w czasopiśmie naukowym "Royal Society Open Science" wynika, że współczesne koty mają mniejsze mózgi niż ich najbliżsi dzicy przodkowie: kot nubijski (Felis lybica) i żbik europejski (Felis silvestris).
Mózg w kotów w ciągu ostatnich 10 tys. lat zmniejszył się o 25 proc. w porównaniu do pierwowzoru. "Nie oznacza to jednak, że koty są głupsze od żbika. Po prostu są inne" – twierdzą naukowcy.
Autorzy badań sugerują, że mózgi kotów rozwijają się, gdy zwierzęta są jeszcze embrionem. Wtedy bowiem powstają komórki grzebienia nerwowego, z którego rozwija się wiele komórek dorosłego organizmu, m.in. układ nerwowy i mózg – ich zdaniem selektywna hodowla zaburzyła ten proces.
prof. Raffaela Lesch
współautorka badań, wykładowczyni w Katedrze Biologii Poznawczej i Behawioralnej na Uniwersytecie we Wiedniu w Austrii
Badaczka nie wyklucza jednak, że mózgi kotów będą się zmieniać. "Życie z ludźmi stawia kotom nowe wyzwania, do których – przynajmniej częściowo – muszą się zaadaptować. Pamiętajmy, że koty są udomowione cztery razy krócej niż psy" – ocenia ekspertka.
I dodaje: "Pamiętajmy jednak, że wielkość mózgu ma niewielki wpływ na inteligencję, a każde zwierzę ma dokładnie tyle rozumu, ile mu trzeba, przede wszystkim jednak: każde zasługuje na nasz szacunek, niezależnie od tego, jakiego jest gatunku, jaki ma mózg i ile neuronów".
