
Policjanci z komendy w Łukowie zostali zaangażowani w nietypową interwencję, gdy pewna spacerowiczka zauważyła węża na leśnej drodze w okolicy Krynki. Mundurowym udało się złapać gada, a teraz szukają jego opiekuna.
– W czwartek po południu 28-letnia kobieta powiadomiła policję o niezwykłym znalezisku. Zgłosiła, że zauważyła węża w okolicach Krynki, na leśnej drodze. Po konsultacji z weterynarzem ustalono, że najprawdopodobniej jest to pyton królewski – informuje cytowany przez tvn24.pl aspirant sztabowy Marcin Józwik, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Łukowie.
Zanim policjanci dotarli na miejsce zdarzenia, wąż zdołał uciec na pobliskie pole kukurydzy. Jednak funkcjonariusze z Łukowa (woj. lubelskie) nie dali za wygraną i odnaleźli gada, zabezpieczając go, żeby nie uciekł. Jak się okazało, znaleziony pyton mierzył ponad metr długości. Zwierzę zostało przekazane strażakom, którzy mieli dostarczyć je organizacji prozwierzęcej.
Obecnie łukowscy policjanci prowadzą dochodzenie, aby ustalić, w jaki sposób egzotyczny pyton królewski, będący gatunkiem chronionym, znalazł się na polu i kto był jego opiekunem. Niewykluczone, że zwierzę zostało wypuszczone celowo – tak niekiedy dzieje się, gdy wąż osiąga zaskakujące rozmiary, a jego utrzymanie jest zbyt kosztowne. Przypomnijmy, że dorosły pyton potrzebuje terrarium o wielkości minimum 100x60x50 cm.
W naturze pytony królewskie występują głównie w Afryce Zachodniej, gdzie zamieszkują sawanny i tereny leśne. Są wężami naziemnymi i prowadzą nocny tryb życia. Żywią się głównie małymi ssakami, ptakami i gryzoniami, które duszą, owijając się wokół nich. Ze względu na swój atrakcyjny wygląd, są często wykorzystywane w handlu wężykami, co może prowadzić do ich nadmiernego wyławiania z dzikich populacji. Policja apeluje do wszystkich, którzy posiadają informacje na temat właściciela pytona królewskiego lub jego pochodzenia o kontakt z komendą w Łukowie.
