
Ludzie, którzy spotykają w lesie małe sarenki, głaszczą je i karmią. Niekiedy biorą je na ręce i zanoszą do leśników. Takie osoby popełniają błąd. Koźlątko naznaczone zapachem człowieka zostaje pozbawione matki i skazane na życie w niewoli.
Maj, czerwiec i lipiec to czas, kiedy na świat przychodzą małe sarny, czyli koźlęta. Jest to też okres, w którym leśnicy i azyle dla dzikich zwierząt mają sporo pracy. Wszystko przez niepotrzebne zgłoszenia dotyczące "opuszczonych" sarenek.
"Jak co roku na wiosnę leśnicy otrzymują zgłoszenia od turystów o znalezionych w lesie lub na łąkach osieroconych młodych sarnach czy zającach" – czytamy na stronie Lasów Państwowych.
"Koźlęta pozostawione przez matkę na jakiś czas wśród traw lub zarośli są bezpieczne" – tłumaczą leśnicy.
Takie młode, choć wygląda na porzucone i przestraszone, cierpliwie czeka na żerującą w pobliżu matkę. Samica przychodzi do niego tylko po to, aby go nakarmić, żeby nie zostawiać swojego zapachu.
Pracownicy nadleśnictw zwracają uwagę, że młode sarny mają tzw. kryptyczne ubarwienie, dzięki któremu nie rzucają się w oczy. "Poza tym nie mają zapachu, dzięki czemu nie zwabiają drapieżników" – dodają.
Specjaliści apelują, że "leśnych noworodków" nie wolno dotykać, zbliżać się do nich lub brać na ręce. Nie należy im też "na siłę" pomagać, wyrywając je z naturalnego środowiska i przewożąc do azyli.
Człowiek, kręcąc się w pobliżu małej sarenki, odstraszy nawet najbardziej waleczną sarnę. Głaszcząc ją, dotykając, dając jedzenie, stawia ją w śmiertelnie niebezpiecznym położeniu – taką sarenkę może odrzucić matka. Powodem jest strach przed człowiekiem.
Podobnie jest z psami, które mogą skrzywdzić koźlątko lub zostawić na nim swój zapach. Z tego powodu po lesie z psami należy poruszać się na smyczy. Pamiętajmy, że pies, gdy poczuje zew natury, może zaatakować dzikie zwierzę.
Jeżeli zdarzy się jednak, że młode będzie ranne lub będziemy świadkami utraty jego matki, powinniśmy zawiadomić lokalne nadleśnictwo. Pamiętajmy jednak, że dzikie zwierzę wychowane przez człowieka, najprawdopodobniej nigdy nie wróci na wolność.
