Pandki rude to świetni wspinacze
Pandki rude to świetni wspinacze fot. 123rf.com

W niedzielę 18 czerwca Ogród Zoologiczny w Gdańsku poinformował na swojej stronie na Facebooku, że z terenu ZOO uciekła pandka mała – samiec imieniem Ponzu. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze.

REKLAMA

"Każdego poranka opiekunowie robią obchód i sprawdzają, czy wszystko jest w porządku z ich podopiecznymi. Tak też było dzisiaj, ale ku zdziwieniu opiekuna, na wybiegu panek przebywała tylko samica Maja" – czytamy na fanpejdżu Ogrodu Zoologicznego w Gdańsku.

Zaniepokojeni opiekunowie rozpoczęli akcję poszukiwawczą. Na całe szczęście 8-letni Ponzu, znalazł się na oddalonych o 200 metrów drzewach. "Opcje były dwie: czekamy, aż zejdzie albo podejmujemy akcję ratowniczą" – relacjonuje placówka.

"Ze względów bezpieczeństwa postanowiliśmy zadziałać najszybciej, jak tylko się da. Do pomocy przybyła straż pożarna, bez której na pewno byśmy sobie tak sprawnie nie poradzili. Już nie raz mogliśmy liczyć na ich pomoc" – czytamy na Facebooku ZOO.

Wtedy stała się rzecz, która zaskoczyła zgromadzonych – Ponzu na widok strażaków zaczął wracać na teren ZOO. Niemniej ze względu na ogromną wysokość zdecydowano o udzieleniu zwierzęciu pomocy.

Pracownicy ZOO zwracają uwagę, że pandki rude to świetni wspinacze i chociaż wyglądają bardzo przyjaźnie, mają wielkie pazury, którymi mogą ranić człowieka. Mają też duże kły, których w razie potrzeby nie boją się użyć.

Z tego powodu cała akcja musiała odbyć się z zachowaniem odpowiednich środków bezpieczeństwa. "Na dole czekali opiekunowie wyposażeni w odpowiednią siatkę, a w korony drzew wjechał nasz weterynarz" – przekazuje gdańskie ZOO.

Jak Ponzu się wydostał? "Na tę chwilę tylko on zna dokładną odpowiedź" – czytamy. "Wszystkie zabezpieczenia działały poprawnie, ale być może nasz chłopak miał dużo szczęścia i trafił na słabsze napięcie w pastuchu elektrycznym".

Co ciekawe, to nie pierwsza ucieczka Ponza. W lutym Ponzu wydostał się z woliery po konarze drzewa, które spadło na ogrodzenie w trakcie wichury. – To jest recydywista – ocenił na antenie Polsat News, dr Mirosław Kalicki, weterynarz gdańskiego ZOO.