
Dla wielu psów sylwester to prawdziwy koszmar. Wyją, piszczą, próbują się ukryć. I chociaż zwierzęta nie zaznają spokoju, dopóki fajerwerki nie zostaną zakazane, to jest kilka sposobów, by im pomóc. Oto 7 rzeczy, które można zrobić dla swojego pupila, by bał się mniej.
1. Zakaz wieczornych spacerów
Miłośnicy petard i fajerwerków zaczynają testować swoje nabytki już kilka godzin przed północą, dlatego po 22 lepiej unikać spacerów z psem, a od rana nie puszczać psów luzem, ponieważ spłoszone niespodziewanym hukiem, mogą uciec. Równie istotne jest dobranie odpowiedniej obroży lub szelek, by przestraszony nagłym wybuchem pies, nie zdołał się z nich wyswobodzić i uciec. Należy też zadbać o to, by miał adresówkę i czipa, a podane dane były aktualne.
2. Pies w domu tylko pod opieką
Psy to zwierzęta niezwykle społeczne, które mocno zżywają się ze swoim opiekunem i to przy nim czują się najbezpieczniej. Zostawienie ich samych w domu w sylwestra jest niedopuszczalne. W przypadku obchodów tego dnia poza domem psa powinna odwiedzić osoba, którą zwierzę dobrze zna: sąsiad, przyjaciel, ktoś z rodziny.
Jeżeli pies mieszka na zewnątrz, należy zabrać go do domu. Przestraszony fajerwerkami może próbować przegryźć siatkę, wykopać dół w betonie, przeskoczyć ogrodzenie i uciec. Będzie biegł przed siebie, dopóki nie zazna ciszy i spokoju. Taka paniczna ucieczka może zakończyć się potrąceniem przez samochód.
3. Zasłonięcie okien i włączenie muzyki
Psa podczas sylwestra najbardziej niepokoi huk i błyski. Można zabezpieczyć go przed tymi bodźcami, zasłaniając okna i włączając głośniejszą muzykę. Psu w tym czasie, jeśli nie będzie się bardzo denerwował, można podać gryzak lub wypełnioną jedzeniem zabawkę typu Kong. Można też próbować zająć jego uwagę zabawą lub węszeniem.
4. Rozpylenie feromonów
W ofercie wielu sklepów zoologicznych można znaleźć spraye i obroże z feromonami o działaniu uspakajającym. Na rynku dostępne są również wkładane do gniazdka elektrycznego dyfuzory z feromonami. Imitują one zapach wydzielany przez matkę opiekującą się szczeniętami. Dzięki nim pies relaksuje się i czuje się bezpiecznie. Alternatywą dla feromonów są olejki CBD, które wg wielu badań mogą redukować u psów niepokój.
5. Bezpieczna kryjówka
W trakcie sylwestra pies może schować się w miejscu, w którym czuje się bezpiecznie. Może to być klatka kennelowa, szafa, może też wejść pod łóżko opiekuna, stół lub wannę. Niektóre psy najlepiej czują się w łazience, gdzie nie docierają huki i błyski. W takiej sytuacji nie wolno wyciągać psa na siłę z jego kryjówki, ale warto być przy nim w tych ciężkich chwilach i go wspierać.
6. Wspieranie czworonoga
Przestraszonemu psu można posyłać kochające spojrzenia, delikatnie go głaskać, można mówić do niego spokojnym tonem. Czasami jednak zwierzęciu wystarczy sama obecność ukochanego opiekuna. Niewskazane jest natomiast przytulanie psa na siłę, zmuszanie go do picia/jedzenia i karcenie go za to, że piszczy, oddaje mocz w sposób niekontrolowany albo nie chce wyjść z kryjówki. Należy pamiętać o tym, że psy doskonale wyczuwają ludzkie emocje i jeśli sami jesteście zdenerwowani, to ten nastrój udzieli się również czworonogowi. W takiej sytuacji lepiej zapewnić mu bezpieczne schronienie i zostawić go w spokoju.
7. Podanie leków przeciwlękowych
Bez konsultacji z weterynarzem nie wolno podawać psu żadnych leków. Zakazane jest podawanie psu leków przeznaczonych dla ludzi. Każdy preparat powinien być dobrany indywidualnie do potrzeb psa: jego wagi, problemów zdrowotnych, stopnia lęku.
Środkiem najczęściej wybieranym przez lekarzy weterynarii jest hydroksyzyna – lek przeciwlękowy pomagający doraźnie na ataki paniki, niepokój i lęk. Środek jest dostępny na receptę, którą może wystawić weterynarz. Koszt lekarstwa to ok. 20 zł. W cięższych przypadkach weterynarz może zdecydować o podaniu silniejszych środków, np. alprazolamu.
Pamiętajmy jednak, że ofiarą hucznej zabawy padają nie tylko psy i koty, ale również inne zwierzęta: jelenie, kozy, krowy, ptaki. One w przeciwieństwie do naszych domowych pupili zazwyczaj nie są otoczone troskliwą opieką i nie mogą liczyć na podanie leków. Mówmy zatem o tym, by nie strzelać w sylwestra i nakłaniajmy do tego innych. Być może za kilka lat doczekamy się upragnionych zmian.
