
Mike Tyson spał w jednym łóżku z tygrysem, Salvador Dali spacerował po Paryżu z mrówkojadem, a Frida Kahlo pozowała z sarenką. A jak to wygląda w Polsce? Czy można trzymać w domu dzikie zwierzęta? Teoretycznie nie. W praktyce różnie to wygląda.
Posiadanie niebezpiecznych zwierząt a przepisy
Kwestie posiadania niebezpiecznych zwierząt reguluje rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 23 sierpnia 2005 roku. W dokumencie wymieniono gatunki zwierząt, których zwykły "Kowalski" nie może trzymać w domu. Do I grupy niebezpiecznych zwierząt zaliczamy gatunki, które stwarzają duże zagrożenie. Takie zwierzęta mogą być hodowane jedynie w ogrodach zoologicznych, placówkach naukowych i cyrkach. Są to np. lwy, słonie, goryle i hipopotamy.Pseudocyrk sposobem na ominięcie przepisów
Polacy sztukę obchodzenia przepisów opanowali do perfekcji. Chcesz mieć lwa albo tygrysa? Wystarczy zarejestrować w urzędzie działalność cyrkową. Jest to najprostsza droga, by spełnić swój kaprys i kupić dzikie zwierzę.– Maciej M. otwarcie w lokalnych mediach mówił, że osoba prywatna nie może posiadać zwierząt niebezpiecznych, a więc on zarejestrował cyrk stacjonarny. Ale nigdy nie dawał żadnych przedstawień, więc sąd uznał, że cyrku faktycznie nie posiadał – tłumaczy Anna Płaszczyk z Fundacji "Viva!".
Chcesz mieć lwa albo tygrysa? Załóż prywatne ZOO
Ogród zoologiczny w świetle przepisów to urządzony i zagospodarowany teren wraz z infrastrukturą techniczną i budynkami funkcjonalnie z nim związanymi, gdzie są przetrzymywane oraz eksponowane przez co najmniej siedem dni w roku żywe zwierzęta dzikich gatunków.Handel dzikimi zwierzętami kwitnie
Handel dzikimi zwierzętami jest równie potężny jak handel podróbkami. Jego wartość szacuje się nawet na 20 mld dolarów. Róg nosorożca kosztuje więcej niż kokaina, diamenty i złoto. Cena za żywe zwierzęta z podrobionymi papierami wcale nie jest niższa. Ara błękitna na czarnym rynku potrafi kosztować zawrotną kwotę 400 tys. złotych.
