
W środę premier Danii Mette Frederiksen poinformowała naród o tym, że rząd ma zamiar niebawem odstrzelić norki ze wszystkich ferm w kraju. Powód? U zwierząt wykryto nową mutację koronawirusa, która w przyszłości może zagrozić efektywności szczepionek przeciwko SARS-CoV-2.
REKLAMA
Czytaj także: Ekolog chwali PiS za "Piątkę dla zwierząt" i żąda więcej. "Mięso powinno być dobrem drogim"
Według raportu przedstawionego przez szefową duńskiego rządu co najmniej 12 osób zakaziło się nową mutacją wirusa pochodzącego od norek. Jak tłumaczy Frederiksen, mutacja koronawirusa wśród norek może przynieść "poważne konsekwencje dla trwającej na całym świecie pandemii".
Według raportu przedstawionego przez szefową duńskiego rządu co najmniej 12 osób zakaziło się nową mutacją wirusa pochodzącego od norek. Jak tłumaczy Frederiksen, mutacja koronawirusa wśród norek może przynieść "poważne konsekwencje dla trwającej na całym świecie pandemii".
Liczba norek, która poddane zostaną utylizacji, wyniesie od 15 do nawet 17 milionów. Rzeczniczka prasowej organizacji Humane Society International-Europe oceniła, że ubój norek to "tragedia związana z dobrostanem zwierząt". – Teraz hodowcy będą mieli okazję odejść od tej jakże okrutnej branży – przyznała Joanna Swabe.
Warto wspomnieć, że Duńczycy są jednym z czołowych eksporterów futer z norek na świecie – co roku produkują ich aż 17 milionów.
Przypomnijmy, że we wrześniu polski Sejm przegłosował ustawę o "Piątce dla zwierząt", której pomysłodawcą było Prawa i Sprawiedliwości. Zakładała ona m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra, wykorzystywaniu ich w celach widowiskowych i rozrywkowych.
Ustawa trafiła do Senatu, który zaproponował szereg poprawek i odesłał ją z powrotem do Sejmu.
źródło: CNN
