Protest rolników. Karetka nie mogła dojechać do szpitala przez blokady dróg
Blokada dróg przez rolników mogła doprowadzić do prawdziwej tragedii. Przez wlokące się traktory nie mogła się przedostać karetka pogotowia z umierającym dzieckiem. Fot. Wladyslaw Czulak / Agencja Gazeta

— W korku utknęliśmy dwukrotnie najpierw w drodze na zgłoszenie jak i do szpitala. Standardowo pokonujemy ten odcinek w 40 minut, z powodu zatoru czas przejazdu wydłużył się o połowę — wyznał jeden z ratowników medycznych wiozących niepełnoletniego pacjenta i jego mamę do szpitala w Ząbkowicach na Dolnym Śląsku w rozmowie z RMF FM.

REKLAMA
Droga nr 8 była wczoraj zablokowana przez wlokące się z prędkością 20 km/h traktory rolników protestujących przeciwko ustawie o ochronie zwierząt. Strajk rolników i blokady dróg, które sprzeciwiający się tzw. "piątce Kaczyńskiego" zorganizowali na wielu drogach w całej Polsce, mogły doprowadzić do prawdziwej tragedii.
Pracownicy pogotowia, którzy wczoraj próbowali się przedrzeć przez długi sznur pojazdów rolniczych wlokących się po drodze nr 8 na Dolnym Śląsku, nagrali dramatyczną sytuację z ostatniego dyżuru.
Na facebookowym profilu wieDZA112 udostępniono wstrząsający materiał, który pokazuje, z jakimi problemami musieli się borykać ratownicy medyczni próbujący dostać się do ząbkowickiego szpitala z małym pacjentem w stanie zagrożenia życia.
W sytuacji, w której liczy się każda minuta, medycy musieli aż 2 razy stać w korku, co wydłużyło czas przejazdu do szpitala o połowę.

Protest rolników. Karetka nie mogła dojechać do szpitala przez blokady dróg

— To nie jest chyba miejsce, żeby takie drogi były blokowane. Ja nie bronię im protestować, ale następnym razem można zaplanować to w innym miejscu, a nie blokować tak ważną drogę jak krajowa ósemka. W korku utknęli zwykli ludzie, a to nie jest ich wina — zaznaczył jeden z ratowników.
Choć na szczęście udało się dowieźć na miejsce niepełnoletniego pacjenta i jego mamę, to jednak jeszcze tego samego dania spiesząca na pomoc pacjentom karetka z tym samym składem dyżurujących ratowników ponownie utknęła w korku spowodowanym przez ciągnące się traktory.
Podobny problem wystąpił w wielu innych miejscach w całym kraju. Zdarzało się, że na jezdnię wylewano gnojówkę i obornik.
źródło: rmf24.pl