
Minister Jan Krzysztof Ardanowski odejdzie z rządu – donosi nieoficjalnie Wirtualna Polska. Przesądzić miał o tym jego spór z Jarosławem Kaczyńskim na temat przemysłu futrzarskiego.
REKLAMA
Prezesowi PiS zależy podobno na jak najszybszym przegłosowaniu ustawy o ochronie zwierząt. Projekt zakłada m.in. zakaz hodowli zwierząt futerkowych. W praktyce oznaczałoby to likwidację przemysłu futrzarskiego. Jak podkreśla portal, Kaczyński jest w tej sprawie bardzo zdeterminowany.
Jednak nie wszyscy w obozie rządzącym podzielają jego zdanie. Wątpliwości wyrażają koalicjanci PiS – Solidarna Polska oraz Porozumienie. Największym przeciwnikiem ustawy jest jednak minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Zdecydowanie sprzeciwia się on likwidacji branży futrzarskiej.
Wirtualna Polska przypomina jego wypowiedź z 2018 roku. – Co za różnica, czy to zabijanie norek, lisów, świni czy krowy? Tak samo ingerujemy w to zwierzę. Rolnictwo jest od początku świata i daje człowiekowi możliwości wykorzystywania zwierząt – stwierdził Ardanowski.
Przenosiny do Dudy?
Kaczyński już wtedy stał w tej kwestii po drugiej stronie. Minister rolnictwa odpowiadał, że "bierze jego zdanie pod uwagę, ale ma inne". W trakcie tamtej kadencji przepis o zakazie hodowli zwierząt futerkowych nie został przeforsowany.Teraz ma być inaczej. A że Ardanowski nie chce pójść w tej sprawie na ustępstwa, prawdopodobnie pożegna się ze stanowiskiem. Informatorzy portalu przekonują, że to ten spór przesądza o odejściu ministra z rządu. Jego następcą może zostać Marek Gróbarczyk, odpowiadający za Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.
Niewykluczone, że szef resortu rolnictwa przeniesie się do Kancelarii Prezydenta, z którym ma dobre relacje. W takiej sytuacji będzie jednak musiał zrezygnować z mandatu posła PiS. Ardanowski urząd ministra rolnictwa sprawuje od 2018 roku, wcześniej był m.in. doradcą Lecha Kaczyńskiego ds. wsi i rolnictwa.
źródło: WP
