
To historia rodem z filmu: strażacy narazili swoje życie, by uratować dwa koty w pożarze bloku. Kiedy wynieśli je na zewnątrz, zwierzaki nie ruszały się. Oba udało się jednak uratować. "Dla strażaków każde serce bije tak samo" – napisał na Facebooku jeden z bohaterskich funkcjonariuszy z Gdyni.
