
Cała Polska skupiła się awarii Czajki w Warszawie. W PiS grzmią o katastrofie, na Rafale Trzaskowskim nie zostawiają suchej nitki, atakuje go też prezes Wód Polskich. W Świdnicy na Dolnym Śląsku to jednak Wody Polskie nie mają najlepszej opinii wśród mieszkańców i lokalnych władz. Tu słychać, że decyzja o obniżeniu wody w zalewie doprowadziła do lokalnej katastrofy ekologicznej.
"Doszło bowiem do kompletnej dewastacji środowiska! Zniszczeniu uległo bowiem siedlisko gatunku chronionego! Czy w sezonie letnim w ogóle takie prace powinny być prowadzone? Czy nie powinno dojść do uprzedniego odłowienia ryb oraz chronionego gatunku małż – szczeżui wielkiej?". Czytaj więcej
"Nikt nie neguje faktu, że jest potrzeba modernizacji oraz bieżącej naprawy zapory na zalewie Witoszówka, ale termin jej wykonania budzi zaniepokojenie i wiele kontrowersji". Czytaj więcej
"Zniknął teren rekreacyjny"
Zalew Witoszówka II to bardzo popularne miejsce w okolicy. Zarządcą jest Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie. Woda musiała być czysta, skoro żyły w niej małże. Teren wykorzystywany był do celów rekreacyjnych. Dookoła są osiedla domków jednorodzinnych.Wody Polskie tłumaczą
Dlaczego spuszczono wodę? Wody Polskie tłumaczą, że poziom wody w zalewie trzeba było obniżyć w związku z przygotowaniami do prac remontowych. Zbiornik Witoszówka II został wybudowany w latach 1973-1975.Przedmiotowa kontrola została wykonana na podstawie art. 62 ust. 1 pkt. 2 ustawy Prawo budowlane. Ponadto Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego we Wrocławiu przeprowadził kontrolę w dniu 28.07.2020, dotyczącą zagrożenia bezpieczeństwa samej budowli oraz mienia i życia mieszkańców miasta, zarówno podczas wezbrań, powodzi, jak i podczas normalnej pracy zbiornika.
Prezydent Świdnicy zwróciła się do prokuratury
W Świdnicy słychać jednak, że ludzie byli zaskoczeni. Mówią, że poziom wody został obniżony praktycznie z dnia na dzień. – Nie wiedzieliśmy o szczegółach tej inwestycji. Otrzymaliśmy tylko pismo informujące, że przygotowują się do inwestycji, ale nie podali szczegółów, kiedy to zrobią, ile wody spuszczą, jak to będzie wyglądało. To było pismo, które tylko uprzedzało nas o planowanej inwestycji – mówi Magdalena Dzwonkowska.Wody Polskie współpracują z miastem
Sprawa cały czas jest w mieście gorąca. Mieszkańcy mówią, że dziś jest już lepiej, ale w zalewie wciąż nie ma wody na dawnym poziomie, wciąż nie można z niego korzystać."Gdyby informacja o działaniach Wód Polskich wynikająca ze względów technicznych dotarła do nas wcześniej moglibyśmy wspólnie uprzedzić świdniczan o konieczności przeprowadzenia prac remontowych i jednocześnie zabezpieczyć razem żyjące tam zwierzęta. Cóż, mleko się rozlało, teraz wspólnie musimy zrobić wszystko, aby przywrócić zalewowi jego pierwotny charakter. Mam nadzieję, że harmonogram zaproponowany przez Wody Polskie zostanie zrealizowany bez opóźnień i jesienią poziom wody wróci do normy".
Ten fakt potwierdzają analizy dokonane przez wyspecjalizowanego ichtiologa z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu. W toku rozmów z przedstawicielami Urzędu Miejskiego w Świdnicy ustalono również, że wszelkie dalsze decyzji dotyczące środowiska będą podejmowane w porozumieniu z innymi instytucjami, w tym między innymi Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska oraz Polskim Związkiem Wędkarskim, a Wody Polskie nieustannie będą dbały o ochronę żyjących w akwenie zwierząt.
