
Rada Miejska Wieliczki podczas ostatniej sesji uchwaliła "program opieki nad bezdomnymi zwierzętami oraz zapobiegania bezdomności zwierząt na terenie gminy". Pomysł jednego z radnych PiS zszokował opinię publiczną. Stanisław Dziedzic uważa, że bezpańskie psy i koty powinno się utylizować, a nie się nimi zajmować.
REKLAMA
– Niebywałe jest, że rozczulamy się nad psami i kotami, a brakuje nam pieniędzy na inne cele. Ja jestem za tym, by utylizować te bezdomne stworzenia. Nie opiekować się, hotele i inne rzeczy im finansować, ale po prostu utylizować, przeznaczyć środki na utylizację – powiedział Stanisław Dziedzic z klubu PiS.
Po jego wypowiedzi na sali, w której odbywała się sesja Rady Miejskiej Wieliczki, zapadła cisza. – Jego wypowiedź była poniżej wszelkiego poziomu, to były słowa niegodne radnego. Trudno w ogóle uwierzyć, że takie słowa mogły paść podczas sesji Rady Miejskiej – ocenił przewodniczący wielickiej Rady Miejskiej Tadeusz Luraniec w rozmowie z "Dziennikiem Polskim".
W internecie również zawrzało. "Dzisiaj zwierzęta, jutro emeryci. Pisowska logika finansowa" – skomentował jeden z internautów. "Utylizacja niechcianych zwierząt jak odpadów? Totalny upadek człowieczeństwa" – czytamy na Twitterze pod wpisem stowarzyszenia Otwarte Klatki.
