
W Hiszpanii doszło do nietypowego zdarzenia. Kilkudziesięciu mieszkańców autonomicznej Murcji zgłosiło policjantom, że po mieście grasuje lew. Funkcjonariusze po kilku godzinach poszukiwań znaleźli "dzikie zwierzę". Okazało się, że zagrożenie nie było aż tak duże.
REKLAMA
"Otrzymaliśmy wiele zgłoszeń dotyczących lwa krążącego po Molina de Segura. (…) Teraz już wiemy, że to pies. Dotarliśmy już do jego właściciela" – czytamy na facebookowym fanpage'u hiszpańskiej policji.
We wpisie policjanci zamieścili również zdjęcie psa, którego posądzano o bycie lwem. Jak się okazało, właściciel ostrzygł go tak, aby ten przypominał grzywą i ogonem króla zwierząt.
Wiadomo, że funkcjonariusze policji szukali "niebezpiecznego czworonoga" przez dobrych kilka godzin. Poszukiwania trwały niemal całą sobotę.
