Niektóre z ocalałych tygrysów są bardzo agresywne.
Niektóre z ocalałych tygrysów są bardzo agresywne. Fot. Gazeta Wyborcza

O historii dziesięciu tygrysów z Włoch słyszał chyba każdy. Z nielegalnego przewozu nie udało się uratować jednego z osobników. Ocalałe zwierzęta trafiły m.in. do poznańskiego zoo. Jeden z umieszczonych tam tygrysów próbował zaatakować swojego opiekuna. Moment ten uchwyciła kamera.

REKLAMA
Nagranie z poznańskiego zoo, udostępnione "Gazecie Wyborczej", uchwyciło agresywne zachowanie tygrysa Samsona. Zwierzę ewidentnie nie ufa ludziom. Na wideo widać, jak w pewnym momencie rzuca się na kraty, za którymi stoi jeden z jego opiekunów.
– Chcą nas zabić. Człowiek to dla nich wróg numer jeden – powiedzieli pracownicy ogrodu zoologicznego.
Opiekunowie zauważyli, że Samson źle reagował, gdy ktoś podchodził do niego z miotłą lub kijem w dłoni. – Tak jakby wcześniej ludzie go bili. (…) Te zwierzęta są samotne, wystraszone, a to, co przeszły, też im nie pomaga – wyjaśniła Zofia Wieczorek.
Przypomnijmy, że transport z 10 tygrysami został zatrzymany na przejściu granicznym w Koroszczynie, gdzie białoruskie służby celne odmówiły wjazdu pojazdu na teren swojego kraju. Zwierzęta odnalazły ostatecznie azyl w zoo w Poznaniu oraz Człuchowie.