
Mieszkańcy Pszczyny muszą mieć teraz oczy dookoła głowy. Urząd miejski wydał komunikat, w którym ostrzega przed pumą. Dzikie zwierzę podobno było widziane przez kilka osób.
REKLAMA
O pumie, którą widziano niedaleko Pszczyny, zrobiło się głośno za sprawą relacji mieszkańców.
– Wyszedłem z psem i kątem oka zauważyłem na nieużytkach jakąś przemykającą sylwetkę. Pomyślałem, że to duży pies. Po chwili, 30 metrów ode mnie, w prześwicie między drzewami dostrzegłem wyraźnie dużego, drapieżnego kota z długim ogonem – relacjonuje w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" pan Łukasz, który dzikiego kota widział podobno w Piasku pod Pszczyną. Niestety nie udało mu się zrobić zdjęcia tajemniczego zwierzęcia.
Mężczyzna nie zostawił tej sprawy i zawiadomił policję. Mundurowi spisali zeznania, rozejrzeli się po okolicy i odjechali. Z kolei Barbara Psik, sołtyska Piasku, natychmiast zadzwoniła na Straż Miejską w Pszczynie. Później pszczyński urząd miejski opublikował w sieci ostrzeżenie dla mieszkańców.
"W związku z podejrzeniem, że na terenie gminy Pszczyna widziano zwierzę przypominające pumę, prosimy mieszkańców, aby zachowali ostrożność i do czasu wyjaśnienia sprawy nie udawali się do lasu i na otwarte przestrzenie. Ostatni raz zwierzę widziano na terenie Piasku. W przypadku zaobserwowania zwierzęcia prosi się o natychmiastowy kontakt z policją bądź strażą miejską" – czytamy na Facebooku.
źródło: "Gazeta Wyborcza"
