
Słowa ministra rolnictwa o bobrach i ich płetwie, która ponoć ma właściwości afrodyzjaków, wywołały burzę. Internet zareagował śmiechem, politycy uznali jego wypowiedź za kuriozalną, nawet rzecznik rządu uspokoił, że żadnego odstrzału tych zwierząt nie będzie. O co chodzi z afrodyzjakiem i z mięsem bobra? Postanowiliśmy sprawdzić. – Jadłem u znajomych. To nie jest mój smak. Coś jak wołowina z posmakiem ryby – mówi nam krytyk kulinarny Maciej Nowak.
Czy mięso bobra jest jadalne? Wielu Polaków może być zaskoczonych.
"Mięso można poddawać różnej obróbce termicznej, najlepiej smakuje pieczone lub duszone, ale często wędzi się je lub dusi. Ze względu na specyficzny smak oraz zapach, wymaga odpowiedniego przyprawienia mieszankami ziół, przypraw i oliwy lub oleju". Czytaj więcej
– Ja jadłem kabanosa z bobra i smakował jak kabanos. Gdybym nie wiedział, że to z mięsa bobra, to bym się nie domyślił – mówi naTemat Radosław Gronikowski, prezes Koła Łowieckiego z Inowrocławia. Jest myśliwym od 23 lat, poluje od 13.
"Bobry są gatunkiem chronionym, ale u nas na Suwalszczyźnie jest ich zbyt dużo i tym samym robią wiele szkód rolnikom. Niektóre osobniki trzeba odławiać albo likwidować. Okazuje się, że mięso bobrze jest jadalne. Bobrzyna jest popularna w Rosji oraz w krajach bałtyckich. W Polsce bóbr na stole to rzadkość". Czytaj więcej
Można sobie żartować, ale znawcy kulinariów przypominają, że kilka wieków temu mięso bobra było w Polsce popularne.
W historycznych źródłach amerykańskich można jednak znaleźć wzmianki na ten temat. Na przykład, że ogon bobra miał taką opinię wśród Indian. "Nic dziwnego, że był zazwyczaj zarezerwowany dla przywódcy plemienia" – to zdanie z książki"Fur, Fortune, and Empire: The Epic History of the Fur Trade in America".
