
Fabryka Mebli Bodzio wydała oświadczenie ws. bestialskiego zachowania wobec psa, które miało miejsce pod Sycowem na Dolnym Śląsku. Firma zabrała głos po doniesieniach o tym, że to jej pracownik może być sprawcą tego okrucieństwa..
REKLAMA
"Zarząd Fabryki niezwłocznie przystąpi do czynności sprawdzających, czy sprawcą tego nieludzkiego czynu może być pracownik Fabryki" – zapewnili przedstawiciele firmy w oświadczeniu opublikowanym na Facebooku. "W przypadku potwierdzenia tego faktu zostaną w stosunku do niego podjęte natychmiastowe działania Pracodawcy oraz środki dyscyplinarne łącznie z rozwiązaniem stosunku pracy bez zachowania ustawowego terminu wypowiedzenia" – czytamy dalej.
Przedstawiciele firmy nie mają wątpliwości, że fakt ujawniony przez media jest "bulwersujący i wymagający podjęcia działań karnych w stosunku do sprawcy tego czynu". "Zarząd zawsze działał w takich przypadkach zdecydowanie wyciągając wszystkie przewidziane dla pracodawcy sankcje w stosunku do swojego pracownika" – wyjaśniono.
Bestialskie zachowanie
Oświadczenie zarządu fabryki dotyczy bulwersującego nagrania, które pojawiło się w sieci. Widać na nim, jak mężczyzna przejeżdża samochodem po leżącym psie. Internauci szybko ustalili, kto odpowiada za ten czyn. Ujawniono nawet treść rozmowy, w której mężczyzna tłumaczy swoje zachowanie.
Oświadczenie zarządu fabryki dotyczy bulwersującego nagrania, które pojawiło się w sieci. Widać na nim, jak mężczyzna przejeżdża samochodem po leżącym psie. Internauci szybko ustalili, kto odpowiada za ten czyn. Ujawniono nawet treść rozmowy, w której mężczyzna tłumaczy swoje zachowanie.
Rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Oleśnicy Aleksandra Pieprzycka przekazała, że 20-letniego podejrzanego o dokonanie okrucieństwa policja zatrzymała w niedzielę wieczorem.
