Maja Ostaszewska protestuje przeciwko odstrzałowi dzików i wzywa do działania.
Maja Ostaszewska protestuje przeciwko odstrzałowi dzików i wzywa do działania. Fot. Instagram / ostaszewskamaja_official

Trwa wielka mobilizacja w obronie dzików. Los tych zwierząt nie jest obojętny także gwiazdom. W walkę zaangażowała się m.in. znana z podobnych działań aktorka Maja Ostaszewska. Na jej Instagramie możemy przeczytać "Minister Środowiska jednym podpisem skazuje na zagładę niemalże całą populację dzików!!!".

REKLAMA
Maja Ostaszewska aktywizuje do działania i ostrzega, że odstrzał takiej liczby dzików, może doprowadzić do wyginięcia tego gatunku w Polsce.
Nie jest to jednak jedyna znana osoba, która zachęca do podpisywania się pod petycją "Stop rzezi dzików", którą podpisało już 320 tysięcy Polaków.
W ostrych słowach plany rządu na komentuje też Michał Piróg. – Jesteśmy jedynym gatunkiem który dla zysku morduje i ma na rękach swoich krew zarówno ludzką jak i zwierzęta – oburza się gwiazda TVN.
Masowy odstrzał dzików ma rozpocząć się w ten weekend. Do końca stycznia zginąć może nawet 210 tysięcy zwierząt.
Eksterminacja czy rzeź, takie określenia słychać w kontekście ostatnich wydarzeń. Decyzja rządu budzi coraz większe emocje. W środę setki osób protestowały przed Sejmem. Chcieli, aby minister środowiska Henryk Kowalczyk wycofał się z tych postanowień.
Na ludzkie odruchy ministra środowiska nie liczy jednak Kinga Rusin. Żąda dymisji Kowalczyka i namawia do zalania głosami sprzeciwu skrzynki mailowej premiera. – Dzik stał się wrogiem nr 1 rolników ponieważ tak zostali edukacyjnie zmanipulowani. Rząd wpędził się w pułapkę: jak nie wybije dzików to straci wiejskich wyborców (mamy rok wyborczy!) – pisze Kinga Rusin na swoim Instagramie.
Z kolei minister swoją decyzję usprawiedliwa walką z ASF, czyli afrykańskim pomorem świń. To dlatego na celowniku znalazły się także lochy z warchlakami.
Taką argumentację odpiera Ostaszewska. – Naukowcy są zgodni, że odstrzał nie tylko nie zatrzyma wirusa, ale wręcz może go rozprzestrzenić. To nie dzikie zwierzęta, tylko człowiek jest za niego odpowiedzialny – argumentuje.
Oburzenie gwiazd to nie jedyna krytyka jaka spada na rząd. Odstrzałowi dzików sprzeciwia się aby myśliwym za odstrzał płacić]nawet część myśliwych.
Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski zaproponował aby myśliwym za odstrzał płacić.