
Time2Hunt to blog prowadzony przez trójkę Polaków. Wrzucają na niego estetyczne fotki z polowań, które nie ustępują dokonaniom najlepszych influencerek modowych. Pozowane zdjęcia z martwymi zwierzętami mają nawet nałożone upiększające filtry. Przesada? Zdania są podzielone.
Stronę Time2Hunt na Facebooku i Instagramie prowadzą trzy osoby: Ola, Gosia i Janek. Pochodzą z różnych części Polski i chcą zaprezentować damsko-męskie spojrzenie na tematykę łowiecką.
W łowiectwie jest wiele ekscytujących rzeczy! Jeśli ktoś nie spotkał w nocy watahy dzików albo nie widział walki byków jelenia w czasie rykowiska ten nie zrozumie, co nas ciągnie do lasu. W przyrodzie zachodzi wiele zjawisk, które można podejrzeć i które nas, myśliwych, fascynują.
Niejedno w internecie widziałem. Zwykle na zamkniętych grupach lub forach, gdzie lądują rzeczy, o których nie śniło się nawet najbardziej zwyrodniałym filozofom. Uważam jednak, że niektóre zdjęcia nie powinny lądować w ogólnodostępnych mediach społecznościowych.



Zdjęcia z dumnymi myśliwymi i ich zwierzyną od lat bulwersują internautów. O ile polowania ograniczające destrukcyjną dla okolicy populację danego gatunku można jakoś przełknąć, o tyle widok martwych braci mniejszych, którzy mieli tego pecha, że nie urodzili się psami (choć te czworonogi też często cierpią), wywołuje u niektórych odrazę.
My sami staramy się nie publikować zbyt często takich fotografii i skupiamy się raczej na wszystkich innych aspektach polowania, ale ten sukces łowiecki nie jest taki prosty do osiągnięcia, dlatego myśliwi dzielą się fotografiami, którym zazwyczaj towarzyszy jakaś historia. Z resztą zdjęcia z upolowaną zwierzyną nie są niczym nowym.
Podczas rui czy rykowiska mamy największą szansę na przegląd populacji na danym terenie i wybranie właściwych sztuk. Warto w tym miejscu dodać, że na plan odstrzału zwierzyny płowej kluczowy wpływ mają nadleśnictwa.
W przypadku niewykonania planu odstrzału w danym sezonie koło łowieckie partycypuje w kosztach ochrony lasu w takim procencie, w jakim nie wykonał planu i są to wyłącznie nasze prywatne pieniądze.
Cała ta operacja jest ważna ponieważ chcemy, żeby przedstawicieli każdego gatunku było jak najwięcej (np. ilość jeleni w Polsce z roku na rok rośnie - wystarczy sprawdzić w roczniku statystycznym) i trzeba ten fakt pogodzić z różnymi aspektami.
