
"Zła passa naszego morza. Zakwity sinic, martwe foki i morświny, a teraz także wieloryb" – napisało na Twitterze WWF. Ciało ssaka znaleziono w piątek na plaży koło Kątów Rybackich na Mierzei Wiślanej. Jak się tam znalazło?
REKLAMA
W grudniu zeszłego roku nad Wisłą znaleziono ciało wieloryba - mówiła o tym cała Polska. Okazało się, że kaszalot był sztuczny, a my daliśmy się nabrać na akcję marketingową.
W przypadku wieloryba znad Bałtyku nie ma mowy o żadnym happeningu. O sprawie, jako pierwszy, poinformował Urząd Morski w Gdyni. Ciało znalazł w piątek lokalny koordynator WWF na plaży koło Kątów Rybackich na Mierzei Wiślanej. Szacowany ciężar wieloryba to ok. 3 tony, a długość ok. 5 m. Martwy ssak został zabrany przed południem. Zostanie on zutylizowany.
W ciągu ostatnich 40 lat tylko trzy razy na polskim wybrzeżu znaleziono martwego wieloryba. Dwa poprzednie przypadki miały miejsce w 2013 i 2015 roku.
Źródło: Urząd Morski w Gdyni, tvn24.pl
