Co zrobić z psem lub kotem po jego śmierci? Większość właścicieli decyduje się na utylizację. Niektórzy wybierają pochówek na specjalnym cmentarzu.
Co zrobić z psem lub kotem po jego śmierci? Większość właścicieli decyduje się na utylizację. Niektórzy wybierają pochówek na specjalnym cmentarzu. Fot. naTemat
Reklama.
Dla właściciela psa lub kota – ukochany Pimpuś czy Mruczek. Z punktu widzenia prawa – odpad niebezpieczny podgrupy 18 02. Rozporządzenie ministra zdrowia "w sprawie rodzajów odpadów medycznych i odpadów weterynaryjnych, których odzysk jest dopuszczalny", martwe zwierzęt nazywa "odpadem z badań, diagnozowania, leczenia i profilaktyki weterynaryjnej". Chyba że zwierzę padło w wyniku choroby zakaźnej – wtedy odpad ma inny numerek i inne procedury wówczas obowiązują.
W ogródku lub w lesie – zakazane
Generalnie większość właścicieli zwierząt decyduje się na utylizację zwłok psa czy kota. Najczęściej życie zwierzaka kończy się uśpieniem, które skraca jego cierpienia. Po eutanazji ciało trafia do zamrażarki u weterynarza i tam czeka na przyjazd firmy utylizacyjnej. Każdy gabinet weterynaryjny musi mieć podpisaną umowę z taką firmą, która odbiera od lekarza martwe zwierzęta i potem utylizuje, najczęściej w piecu.
Weterynarz może oddać właścicielowi martwe zwierzę, ale pochówek na własną rękę - gdzieś w lesie czy w ogródku - jest zakazany. Prawo przewiduje natomiast pochowanie zwierzaka na specjalnym cmentarzu. Cmentarz Małych Zwierząt w Rzędzianach koło Białegostoku, tuż przy trasie S8 do Warszawy, istnieje od 13 lat.
logo
Zdjęcie z jesieni 2006 r. Na dużej działce Cmentarza Małych Zwierząt w oddali widać tylko parę miejsc pochówku czworonogów. Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta
Początki były skromne, bo to jeszcze była w Polsce nowość. Wielu właścicieli psów czy kotów nie robiło sobie nic z całkiem świeżo obowiązujących wówczas przepisów sanitarnych zabraniających chowanie zwierzęcia na własną rękę, nawet tak małego jak chomik.
No i różnych przeszkód nie brakowało. – Trudno było znaleźć choćby kamieniarza, który by się zgodził wykonać płytę kamienną na grób zwierzęcia. Uznawali, że to jednak nie uchodzi robić grób i dla człowieka, i dla psa – wspomina założyciel zwierzęcej nekropolii.
Tu Maryja i Jezus, tam wizerunki zwierząt
Dziś zwierzęcy cmentarz z okolic Białegostoku współpracuje z kamieniarzem ze Śląska. Ten zaś na swoich stronach internetowych zachwala swoje usługi:

Jesteśmy producentem tablic pamiątkowych, tablic nagrobnych oraz nagrobków dla zwierząt z granitu i marmuru. Wykonujemy wizerunki bezpośrednio na kamieniu. (...)

Wykonujemy również wizerunki ze wzorów i zdjęć dostarczonych przez klienta. Wizerunki możemy podzielić na:

– portrety osób (na nagrobek lub prezent)
– wizerunki z katalogu: Maryja, Jezus, Anioły, Krzyże
– wizerunki zwierząt
– krajobrazy

W prezentowanym portfolio kamieniarza można znaleźć najpierw nagrobek psa Pako, a dalej tablicę poświęconą księdzu biskupowi czy Zesłańcom Syberyjskim.
By światło mu towarzyszyło
Sfera profanum i sacrum na Cmentarzu Małych Zwierząt w Rzędzianach co jakiś czas się miesza. Niemal na wszystkich nagrobkach stoją znicze – zdarza się, że są z krzyżem, zauważyłem też jedną świeczkę z wizerunkiem Serca Jezusa Miłosiernego w koronie cierniowej. I to mimo tego, iż regulamin grzebowiska (to stosowana w prawie nazwa cmentarza dla zwierząt) mówi o tym, że symboli religijnych używać nie wolno.
logo
Niemal na wszystkich zwierzęcych nagrobkach w Rzędzianach stoją znicze. Fot. naTemat
Zwierzęta chowane są najczęściej w jakichś kartonowych pudełkach lub owinięte w płótno. Zdarza się, że ktoś chce zakopać w ziemi martwe zwierzę schowane w skrzynce, ale żeby w trumnie – co to, to nie.
Czasem z przepychem
A same nagrobki? Niektóre skromne – betonowa płyta niczym chodnik w kształcie psiej budy i niewielka metalowa tabliczka z imieniem.
logo
Betonowa płyta w kształcie psiej budy i tabliczka z wygrawerowanym imieniem zwierzęcia – tak wyglądają te skromniejsze groby na cmentarzu w Rzędzianach. Fot. naTemat
Inne urządzone są z niemałym przepychem – sama tablica nagrobna z wizerunkiem zwierzęcia to jeszcze nic. Do tego - oprócz zniczy - dochodzą choćby solarne lampki ogrodowe, by światło świeciło się przy pupilu całą noc, ozdobne otoczaki, czy płotek. No i jeszcze wymyślna dedykacja poświęcona zwierzęciu.
logo
Wizerunek zwierzęcia, wymyślna dedykacja – to pojawia się na wielu nagrobkach z kamiennej płyty. Fot. naTemat
Gdzieniegdzie stoi rzeźba zwierzęcia. W wielu miejscach na grobach leżą psie pamiątki – kagańce, miśki, piłki czy gryzaki.
Personifikacja
Momentami można mieć wrażenie, że niektórzy właściciele przesadzili z uczłowieczaniem swoich czworonogów.
logo
Suczka Kamila została upamiętniona niemal po ludzku. Fot. naTemat
Mieszane uczucia budzi nagrobek suczki wabiącej się Kamila, której wizerunek umieszczono na szklanym panelu. A pod zdjęciem sentencja – wyznanie:

Ty żyjesz, choć martwe Twe powieki,
Bo w naszych sercach trwać będziesz na wieki...

Właściciel cmentarza takim zachowaniom się nie dziwi. – Dla wielu ludzi zwierzę jest domownikiem, stąd czasem takie niemal człowiecze traktowanie psa – tłumaczy.
Psim swędem
Psi cmentarz, jak mówi jego założyciel, powstał... psim swędem. Po prostu była taka potrzeba chwili. Kuzyn zmuszony był do eutanazji swego psa. W gabinecie weterynaryjnym nie chciał zostawić zwierzaka, wziął go do mieszkania i powstał problem, który trzeba było rozwiązać pilnie.
– To było pierwsze zwierzę pochowane na mojej działce, przyznaję, nielegalnie. Zaraz potem zwróciłem się z odpowiednimi wnioskami i w ten sposób powstał Cmentarz Małych Zwierząt – wspomina.
logo
Niemal na wszystkich zwierzęcych nagrobkach - tak jak na ludzkich - stoją znicze. Fot. naTemat
Grzebowisko w Rzędzianach oczywiście nie może się równać wielkością z cmentarzem w Koniku Nowym pod Warszawą (ten powstał jako pierwszy w Polsce na początku lat 90.) równać się nie może. I – jak uważa właściciel – tu nie chodzi tylko o to, że stolica po prostu jest większa, więc naturalnie, że więcej zwierząt jest do pochowania. Jego zdaniem jest to też kwestia pewnej mentalności. W Białymstoku więcej osób uzna, że pochówek dla czworonoga to zdecydowana przesada.
Pochówek służbowy
Choć pewne przełamanie nastąpiło 8 lat temu – wówczas na pochówek policyjnego służbowego zdecydowała się Komenda Wojewódzka Policji w Białymstoku. W Polsce był to pierwszy tego typu przypadek. Teraz w Rzędzianach spoczywają już trzy policyjne psy i są to najprawdopodobniej jedyne służbowe czworonogi w kraju, które spotkał taki zaszczyt.
logo
Nagrobek psa policyjnego – Fiony. Fot. screen ze strony cmentarz-zwierzat.pl
– Rok temu z tego świata zeszła Fiona, która świetnie wykrywała narkotyki, i leży tutaj. Inny policyjny pies na naszym cmentarzu poniósł śmierć na służbie – opowiada właściciel i podkreśla, że te zwierzęta, jego zdaniem, zasługują na wyjątkowe potraktowanie. W Stanach Zjednoczonych czy w Wielkiej Brytanii policyjne psy mają swoje specjalne kwatery na cmentarzach dla zwierząt.
Zależy od wielkości
Popularność zwierzęcych pochówków na Podlasiu wciąż jeszcze duża nie jest, więc i ceny usług są o wiele niższe niż w Warszawie – zachwala właściciel. Cennik zmienia się w zależności od pory roku, bo wiadomo, że zimą praca grabarza jest trudniejsza. Ale najwięcej zależy od wielkości pupila. A pupile te bywają czasem naprawdę duże.
logo
Cmentarz dla zwierząt w Rzędzianach pod Białymstokiem jest jednym z 14 tego typu w Polsce. Fot. naTemat
Największe zwierzę, jakie leży w Rzędzianach, to świnka wietnamska ważąca ok. 60-70 kg. Najmniejsze to chomiki czy świnki morskie. Zdarzył się też legwan, przed miesiącem po raz pierwszy w Rzędzianach pochowano żółwicę.
Pochówek kota czy niedużego psa to jest koszt ok. 220 zł, jeśli zwierzę jest większe i zajmuje dwie kwatery – suma rośnie do 320 zł. Jak mówi właściciel, jest to cena i za udostępnienie miejsca na pochówek, i za pięciokątną płytę i za udział w opiece nad tym miejscem.
logo
Cena pochówku zależy głównie od wielkości zwierzęcia. Fot. naTemat
W całym kraju działa 14 grzebowisk, które są pod kontrolą Inspekcji Weterynaryjnej. Listę wszystkich legalnych cmentarzy dla zwierząt publikuje Główny Inspektorat Weterynarii.