
Generalnie większość właścicieli zwierząt decyduje się na utylizację zwłok psa czy kota. Najczęściej życie zwierzaka kończy się uśpieniem, które skraca jego cierpienia. Po eutanazji ciało trafia do zamrażarki u weterynarza i tam czeka na przyjazd firmy utylizacyjnej. Każdy gabinet weterynaryjny musi mieć podpisaną umowę z taką firmą, która odbiera od lekarza martwe zwierzęta i potem utylizuje, najczęściej w piecu.
Dziś zwierzęcy cmentarz z okolic Białegostoku współpracuje z kamieniarzem ze Śląska. Ten zaś na swoich stronach internetowych zachwala swoje usługi:
Jesteśmy producentem tablic pamiątkowych, tablic nagrobnych oraz nagrobków dla zwierząt z granitu i marmuru. Wykonujemy wizerunki bezpośrednio na kamieniu. (...)
Wykonujemy również wizerunki ze wzorów i zdjęć dostarczonych przez klienta. Wizerunki możemy podzielić na:
– portrety osób (na nagrobek lub prezent)
– wizerunki z katalogu: Maryja, Jezus, Anioły, Krzyże
– wizerunki zwierząt
– krajobrazy
Sfera profanum i sacrum na Cmentarzu Małych Zwierząt w Rzędzianach co jakiś czas się miesza. Niemal na wszystkich nagrobkach stoją znicze – zdarza się, że są z krzyżem, zauważyłem też jedną świeczkę z wizerunkiem Serca Jezusa Miłosiernego w koronie cierniowej. I to mimo tego, iż regulamin grzebowiska (to stosowana w prawie nazwa cmentarza dla zwierząt) mówi o tym, że symboli religijnych używać nie wolno.
A same nagrobki? Niektóre skromne – betonowa płyta niczym chodnik w kształcie psiej budy i niewielka metalowa tabliczka z imieniem.
Momentami można mieć wrażenie, że niektórzy właściciele przesadzili z uczłowieczaniem swoich czworonogów.
Ty żyjesz, choć martwe Twe powieki,
Bo w naszych sercach trwać będziesz na wieki...
Psi cmentarz, jak mówi jego założyciel, powstał... psim swędem. Po prostu była taka potrzeba chwili. Kuzyn zmuszony był do eutanazji swego psa. W gabinecie weterynaryjnym nie chciał zostawić zwierzaka, wziął go do mieszkania i powstał problem, który trzeba było rozwiązać pilnie.
Choć pewne przełamanie nastąpiło 8 lat temu – wówczas na pochówek policyjnego służbowego zdecydowała się Komenda Wojewódzka Policji w Białymstoku. W Polsce był to pierwszy tego typu przypadek. Teraz w Rzędzianach spoczywają już trzy policyjne psy i są to najprawdopodobniej jedyne służbowe czworonogi w kraju, które spotkał taki zaszczyt.
Popularność zwierzęcych pochówków na Podlasiu wciąż jeszcze duża nie jest, więc i ceny usług są o wiele niższe niż w Warszawie – zachwala właściciel. Cennik zmienia się w zależności od pory roku, bo wiadomo, że zimą praca grabarza jest trudniejsza. Ale najwięcej zależy od wielkości pupila. A pupile te bywają czasem naprawdę duże.