
Temperatura na Helu oscyluje obecnie w okolicach -10 stopni Celsjusza. Co gorsza, wzmaga się silny wiatr, dlatego niska temperatura daje się jeszcze bardziej we znaki. I to nie tylko ludziom, ale i – wydawałoby się doskonale przystosowanym do mrozu – fokom żyjącym w helskim fokarium.
REKLAMA
W środę tęgi mróz odczuły foki z helskiego fokarium. Zwierzętom z powodu zimna zamarzły wibrysy, czyli wąsy. Widzimy to na zdjęciach, które opublikowano na fanpage'u fokarium.
Pamiętajmy jednak, że foki są doskonale przystosowane do zimna. Wszystko dzięki sporym zapasom tłuszczu, dzięki którym radzą sobie z jeszcze mniej sprzyjająca aurą. Mimo że wibrysy są ważnym organem czuciowym dla fok, to sprawdzają się wyłącznie pod wodą, nie zaś na powierzchni, gdzie ich zamarzanie nie robi zwierzętom żadnej różnicy. Wystarczy, że foka zanurzy się w wodzie, a lód, który osadził się na wibrysach, rozpuści się.
Taka sytuacja może jeszcze trochę potrwać. W końcu 1 marca przypada pierwszy dzień meteorologicznej wiosny, ale w Polsce zanotowano rekordowy tej zimy (albo wiosny) mróz. Nad ranem na Podkarpaciu odnotowano niemal -30 stopni Celsjusza. "Mamy nowy rekord tej zimy! -28,7°C w Stuposianach" – poinformował na Twitterze znany z TVN Meteo meteorolog i prezenter pogody Tomasz Wasilewski. Taka temperatura wystąpiła dzisiaj o godz. 5.00.
