W piątek strażacy wyciągnęli z wylewiska Wisły w miejscowości Nicponia psa z workiem na głowie i wrośniętą obrożą
W piątek strażacy wyciągnęli z wylewiska Wisły w miejscowości Nicponia psa z workiem na głowie i wrośniętą obrożą Fot. Screen ze strony Ospgniew.pl

"Zwierzę było wycieńczone i wygłodzone", na głowie miało worek, w szyję wrośniętą obrożę. Strażacy przy pomocy specjalistycznego kombinezonu wyłowili psa z wylewiska na Wiśle w okolicy Nicponi.

REKLAMA
Strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Gniewie w piątek wyciągnęli z wylewiska Wisły w Nicponi (woj. pomorskie) psa. Zwierzę było uwięzione – na głowie miało worek, a w szyję wrośniętą obrożę. – Przy pomocy specjalistycznego kombinezonu do działań ratowniczych na wodzie, jeden z ratowników wydostał psa w bezpieczne miejsce – relacjonują strażacy na stornie Ospgniew.pl.
Pies został przewieziony do weterynarza, który podał mu leki przeciwbólowe i opatrzył rany po wrośniętej obroży. – Zwierzę było wycieńczone i wygłodzone, niestety nie wiemy jak długo się tam znajdował. Stan poprawia się, a życie czworonoga nie jest już zagrożone – czytamy na stronie internetowej straży. Policja prowadzi dochodzenie, by znaleźć właściciela psa i osobę, która dopuściła się "bestialskiego czynu".