Aktywiści zablokowali polowanie w Oleśnicy.
Aktywiści zablokowali polowanie w Oleśnicy. Fot. facebook.com/wroclawianie.przeciw.mysliwym/

Grupa aktywistów z grupy Wrocławianie Przeciw Myśliwym zablokowała polowanie w Oleśnicy. Wyposażeni w kamizelki odblaskowe i tabliczki z przekreślonym myśliwym twierdzili, że przyjechali na spacer. Uczestnicy polowania próbowali się pozbyć protestujących, ale ostatecznie skapitulowali.

REKLAMA
Aktywiści z grupy Wrocławianie Przeciw Myśliwym pojawili się w oleśnickim lesie w czasie, kiedy miało odbyć się polowanie. Twierdzili, że przyjechali na spacer, kiedy myśliwi byli już rozstawieni i gotowi do łowów. Myśliwi jednak nie ustępowali i wezwali policję.
Interwencja funkcjonariuszy skończyła się spisaniem aktywistów, ale tym pozwolono zostać w lesie. Ostatecznie myśliwi ustąpili i wyjechali z lasu. Według organizatora akcji, Jacka Kusza, wszystko odbyło się kulturalnie. – No, tylko jeden z nich zalecił nam wizytę u psychiatry – opisywał zajście.
To kolejna akcja obrońców zwierząt w ostatnim czasie. Niedawno Inicjatywa na Rzecz Zwierząt BASTA zablokowała polowanie w Zachodniopomorskiem. Tymczasem rząd wprowadza przepisy umożliwiające odstrzał zwierząt w rezerwatach, co nie podoba się samym myśliwym. Wbrew powszechnemu mniemaniu nie mają zamiaru strzelać do wszystkiego co żyje w kniejach. Zaniepokojenie budzi zapis, że odstrzał będzie mógł odbywać się teraz w miejscach, gdzie dotąd zwierzęta były bezpieczne. Co gorsza samodzielną decyzję o odstrzale może podjąć już nawet powiatowy lekarz weterynarii.
źródło: Gazeta.pl