Pies Prezes pod opieką firmy Cramo ledwo funkcjonował. Po interwencji fundacji Straż dla Zwierząt wraca do siebie.
Pies Prezes pod opieką firmy Cramo ledwo funkcjonował. Po interwencji fundacji Straż dla Zwierząt wraca do siebie. Fot. Straż dla Zwierząt

Prezesa przywiązano do budy, nie mógł chodzić, piszczał, a do niedawna należał do warszawskiej firmy Cramo. Fundacja Straż dla Zwierząt zabrała go, nakarmiła, wcześniej nagłaśniając sprawę w mediach społecznościowych. Filmik z interwencji wstrząsnął internautami i przedsiębiorstwem, które próbuje zachować twarz.

REKLAMA
"Decyzja o podjęciu interwencji trwała dosłownie chwilę. O godzinie 22.00 byliśmy na miejscu. "Na terenie firmy stał kojec a w nim buda, całkiem ładna, w środku wyłożona słoma…” – tak o warunkach życia Prezesa pisali działacze Straży dla Zwierząt 13 października. Pokazali też nagranie - widać na nim skrajnie zaniedbanego, trzęsącego się z głodu psa. "Zapadnięte oczy,wystające kości miednicy i totalny brak siły... (...) Wyciągnęliśmy psiaka z trudem i zamarliśmy z przerażenia!!! (...) Zero mięśni, same kości! Policjanci udzielający nam asysty byli w szoku!!!!" – czytamy.
Właścicielem prezesa była firma Cramo. W wydanym oświadczeniu przekonuje, że wygląd czworonoga "spowodowany jest wyniszczeniem starczym i zaawansowaną kacheksją objawiającą się zanikiem mięśni". Władze firmy twierdzą też, że "Prezes jest ważnym członkiem naszego zespołu od 10 lat", a jego dobro jest dla nich "bardzo ważne".
Na razie pies nie wróci jednak pod opiekę zapewniającego o trosce przedsiębiorstwa. Przynajmniej dopóki całkowicie nie dojdzie do siebie. Jak informuje Straż dla Zwierząt, jego stan powoli się poprawia, m.in. dzięki wsparciu internautów. Przechodzi badania, znów je i samodzielnie chodzi. "Kiedy los tes­tu­je Twoją wyt­rzy­małość, za­ciśnij moc­no zęby i walcz! My Ci pomożemy, z każdym dniem jest tylko lepiej" – taki wpis znajdujemy na fanpage'u fundacji, która nie tylko mówi, ale robi wszystko, by tak właśnie było.

Napisz do autorki: [email protected]