
Organizacja PETA dość drastycznie otwiera oczy na cierpienie zwierząt. Kampaniami, artykułami, a przede wszystkim pokazując wstrząsające nagrania. Te rozchodzą się w mediach społecznościowych w trymiga, jedno od kilku dni szczególnie. Bohaterami są młode, wyjące z bólu niedźwiedzie.
REKLAMA
15 sierpnia PETA opublikowała na Facebooku to nagranie:
Po dwóch dniach liczba jego odsłon wynosi 5,4 mln. Komentarz pod nim zostawiło natomiast 11 tys. osób. Minuta filmu demaskuje metody pracy cyrkowców. Niedźwiedzie zmuszane do stania na dwóch łapach uczą się, że walcząc, tylko zrobią sobie krzywdę. Prowadzane na łańcuchach, za jakiś czas będą dostarczać rozrywki.
Widok zamęczanych zwierząt nie należy do przyjemnych, budzi sprzeciw i wywołuje dreszcze. Rodzi się pytanie, kto pozwala na takie bestialstwo. I przede wszystkim: co można zrobić, by wreszcie to skończyć. Wszystko: pisać petycje, zmieniać prawo, bojkotować cyrki – odpowiada PETA. Prezentowaniu widowisk cyrkowych z udziałem zwierząt "nie" mówi 15 krajów. W polskim prawie zakazu brakuje, sprzeciw wyrażają jednak m.in. Warszawa, Słupsk, Legnica, Łódź, Poznań, Kołobrzeg i Wrocław.
źródło: peta.org
