logo
Fot. Alicja Zmysłowska

a

REKLAMA
Narodziny pasji
/ Fot. Alicja Zmysłowska
Alicja Zmysłowska: Od zawsze miałam styczność z fotografią. Pasją robienia zdjęć zaraził mnie mój tata oraz starszy brat. Jednak momentem, od którego mogłam to systematycznie realizować w praktyce było pojawienie się w 2006 roku w moim domu wymarzonej suczki rasy golden retriever Kiary.
Kiara
/ Fot. Alicja Zmysłowska
Początkowo chodziło głównie o uwiecznienie momentów z naszego wspólnego życia. Z czasem jednak zaczęłam interesować się fotografią samą w sobie; tym, co zrobić, aby uchwycić Kiarę jak najlepiej i w ciekawy sposób. Mogę więc powiedzieć, że z jednej pasji wykształciła się druga, lecz są one ściśle powiązane.
Charakterystyczny styl
/ Fot. Alicja Zmysłowska
Na efekt składa się wiele czynników. Podczas sesji staram się uzyskać jak najlepsze zdjęcie już w samym aparacie. Późniejsza ich obróbka, poza poprawkami, daje mi możliwość dopełnienia mojej wizji artystycznej, nadania charakterystycznego stylu, na który pracowałam wiele lat.
Satysfakcja
/ Fot. Alicja Zmysłowska
To dla mnie ważne, żeby moje zdjęcia były oryginalne, wyróżniające się. Chciałabym zaznaczyć, że nigdy nie ma mowy tutaj o przeklejaniu modeli w zupełnie inne tło. Wiele czasu zajmuje mi samo wyszukiwanie ciekawych miejsc na sesje, a później dotarcie do nich to często są setki kilometrów. Jednak jest to najfajniejsza część całej tej zabawy, więc nie wyobrażam sobie pominięcia jej na rzecz spędzania wielu godzin przed komputerem.
Dusza modela
/ Fot. Alicja Zmysłowska
To przede wszystkim zasługa samych bohaterów sesji. Często po prostu wyłapuję momenty, uważam, że każdy psiak ma duszę modela. Ale także praktycznie każdy pies lubi współpracować z człowiekiem. Bardzo przydają się też magiczne motywatory w postaci pysznych smakołyków czy zabawek.
Zabawa
/ Fot. Alicja Zmysłowska
W robieniu niezwykle ważna jest umiejętność zwrócenia na siebie uwagi modela. Gdy tylko uda mi się zdobyć jego zainteresowanie, to już jest połową sukcesu. Niektóre psiaki potrafią wykonywać sztuczki, ich znajomość jest bardzo przydatna i pozwala na urozmaicenie kadrów. Oczywiście nikt nie pracuje za darmo zostają zawsze obficie nagradzane ulubionym przysmakiem czy piłeczką!
Przyjemność
/ Fot. Alicja Zmysłowska
Zaufanie i zrozumienie psów jest niezwykle istotne, można
powiedzieć, że trzeba się zniżyć do ich poziomu. Na sesji dbam o to, żeby były zrelaksowane i szczęśliwe co pozwala na ukazanie ich prawdziwej natury i sprawia, że sesja jest przyjemnością
dla obu stron.
Pasja nie jest pracą
/ Fot. Alicja Zmysłowska
To praca, która łączy się z dwoma pasjami: psami i fotografią. Lepszego układu nie mogę sobie wyobrazić! Prowadzenie warsztatów, sesje dla klientów sprawiają mi ogromną frajdę i nie mogę się doczekać każdej z nich. Poznawanie ciekawych ludzi o podobnych zainteresowaniach z całego świata, fotografowanie przeróżnych, wyjątkowych psów sprawia, że moja praca nigdy nie przestanie być moją pasją!
Sesje
/ Fot. Alicja Zmysłowska
Klienci ufają mi i dają wolną rękę. Znają mój styl i często nie chcą ingerować w proces twórczy. Jednak zawsze jestem otwarta na pomysły i propozycje! Zwykle jeszcze przed sesją robię wywiad z właścicielami modeli, żebym mogła wszystko zaplanować. Najwięcej sesji jest w sezonie letnim, wakacje, urlopy, długie dni, dużo czasu. Złota jesień to drugi pod kątem intensywności okres. Tu czasu na sesje jest zdecydowanie mniej i te terminy zapełniają się najszybciej.
Wszystko dla sztuki!
/ Fot. Alicja Zmysłowska
Jeśli chodzi o “szalone” ujęcia to są one najczęściej moją inicjatywą. Zdarzały się sesje, w których psy skakały nad moją głową, ale też takie, w których aby zrobić perfekcyjny portret, musiałam praktycznie położyć się w zimnej wodzie, kałuży, błocie. Jak to się mówi, wszystko dla sztuki!
/ Fot. Alicja Zmysłowska