
Prezydent Słupska zdążył już pokazać się jako obrońca zwierząt, teraz robi to ponownie, angażując się w akcję stowarzyszenia "Otwarte Klatki". Za cel stawia sobie ona zmianę polskiego prawa, pozwalającego na zabijanie milionów istnień. Podobne zdanie ma nie tylko Robert Biedroń, ale także Joanna Krupa. Ta dwójka spotkała się w Słupsku, by przekonać Polaków do swoich racji.
REKLAMA
– 11 mln istnień to tak jakby 1/4 Polski została każdego roku w jakiś sposób unicestwiona - powiedział Biedroń. Dodał, że zwierzęta są obdzierane ze skóry "tylko dla naszych egoistycznych zachcianek". Zaledwie 55 proc. Polaków myśli podobnie i dlatego właśnie polityk podpisał specjalnąc petycję. Ta trafi do premier Beaty Szydło. Na razie wysłało ją ponad 13 tys. osób.
Wraz z Biedroniem o zmianę prawa apeluje Joanna Krupa, którą do wzięcia udziału w akcji namówiła organizacja PETA - modelka od kilku lat wspiera jej działania.
Jak pisaliśmy w naTemat, Krupa i Biedroń poznali się kilka miesięcy temu, kiedy ta odwiedziła prezydenta w Słupsku, by porozmawiać o ochronie zwierząt.
źródło: tvn24.pl
Napisz do autorki: [email protected]
