
Reklama.
Friendly Spider Programme to kurs, którego inicjatorami są Dave Clarke, specjalista od bezkręgowców i hipnotyzer John Clifford. Panowie już od 20 lat leczą z arachnofobii, ich zdaniem wystarczą 4 godziny, by o niej zapomnieć.
Program to połączenie konwencjonalnej perswazji i hipnozy, którym poddawana jest grupa 40 osób. Pierwszym etapem, jaki przechodzą jest dyskusja o fobiach i pająkach. Clarke i Clifford dają wykład, tłumacząc na czym polega lęk, a także przekazują podstawową wiedzę o zwierzętach. Drugi etap to hipnoza – przerażone osoby pozbywają się w jej trakcie negatywnych skojarzeń. Później wypijają herbatkę w towarzystwie ... pająków. Jeden to meksykańska tarantula, która jest ponoć wyjątkowo łagodnym stworzeniem i chętnie daje się pogłaskać. My wolimy jednak podchodzić do tego z pewną dozą sceptycyzmu.
– Nie ma żadnego powodu, by się bać pająków. Są nieszkodliwe – mówi w "Atlas Obscura" Dave Clarke z londyńskiego zoo, który sam miał arafnofobię. – Pająki są milutkie, kiedy się je pozna – stwierdza, ale patrząc na niektóre okazy, nam ciężko w to uwierzyć. On sam poddał się terapii szokowej, by zapanować nad strachem i od 1993 roku pomaga w tym innym. W jego kursie udział wzięło ponad 3 tys. osób, większość z nich widząc pająka nie wpada już w panikę – za to trzeba jednak zapłacić 135 funtów. I mu w to uwierzyć.
Źródło: atlasobscura.com
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl