Głównymi sponsorami polskich zaprzęgowców są firmy związane z branżą rowerową.
Głównymi sponsorami polskich zaprzęgowców są firmy związane z branżą rowerową. Facebook Igor Tracz

W wyścigach psich zaprzęgów jesteśmy światową potęgą. Gro medali zdobył Igor Tracz oraz jego psy: Jamal, Pussy, Octo i Nella. Po zawodach sportowiec podziękował fanom na Facebooku, ale poskarżył się też na niedofinansowanie. Nie starczyło mu bowiem pieniędzy na powrót.

REKLAMA
Mistrzostwa odbywały się Kanadzie. Polska, po raz kolejny, doskonale na nich wypadła. Igor Tracz zdobył dwa złote medale, do których Agnieszka Jarecka dołożyła kolejny złoty krążek. Radość Traczowi zmąciły problemy finansowe. Sportowiec musiał sprzedać jeden ze swoich wózków, by wrócić do Polski.
Tracz umieścił wpis na Facebooku, w którym żalił się na warunki panujące w swoim sporcie. Opisał w nim też swoje problemy z wyjazdem na mistrzostwa. Napisał: "Spanie po znajomych, śniadanie czasem na kolanie, kombinowanie z transportem sprzętu, a i czasem z jego sprzedażą(...)Dziś na przykład musiałem sprzedać trójkołowca, na którym startowałem, bo by nie starczyło na powrót do domu, no ale takie mamy realia w Polsce, jak się nie gra w piłkę lub w tenisa".
Sportowiec podziękował też sponsorom, nierzadko były to osoby prywatne. W komentarzach pod postem pojawiły się słowa otuchy i gratulacje od kibiców za zdobyte medale. To jednak nie był koniec koszmaru Tracza. Zaledwie kilkanaście godzin później jego psy utknęły na lotnisku. Z postu dowiadujemy się też pośrednio, ile kosztuje transport psów na imprezę - 15 tys. złotych. Nie jest tanio, chociaż jeżdżący od 2000 roku Tracz jest jednym z najbardziej utytułowanych sportowców. Ma medale mistrzostw globu zarówno na piasku, jak i śniegu.

Napisz do autora: [email protected]